Sprawczyni kolizji nie rozumie jazdy po rondach? Czy tylko tych w formacie mini?
Słyszeliście pewnie milion razy, że rondo to najbezpieczniejszy rodzaj skrzyżowania. Tylko dlaczego tak często dochodzi na nich do kolizji?
Co do pozytywnej roli rond na drogach chyba nikt nie ma wątpliwości. Co innego tak zwane minironda, które tworzy się zwykle na skrzyżowaniu dróg równorzędnych. Kierowcy często gubią się w takich miejscach, nie wiedząc kto ma pierwszeństwo. Minirondo zdaje się rozwiązywać problem, ale tworzy inne – jest ciasne, a zaznaczona symbolicznie wysepka (aby większe pojazdy na nim nie utknęły) sprawia, że niektórzy kierowcy, nie zwracają uwagi, że są na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.
Kolizja na minirondzie. Wszystko przez bezmyślność
Nie zauważyła tego kierująca czerwonym Fordem, która wjechała tuż przed maskę czarnego Volvo. Kierowca szwedzkiego kombi chciał zjechać dopiero na trzecim zjeździe, a kierująca Fiestą brak kierunkowskazu zinterpretowała, jako chęć jazdy na wprost. Prosty błąd, który każdemu się może zdarzyć?
Kierowca Matiza pojechał pod prąd na rondzie. Na rondzie turbinowym!
Chyba nie, ponieważ z informacji pod nagraniem wynika, że sprawczyni otrzymała mandat. Jeśli policja została wezwana do tak błahej sprawy, to prawdopodobnie dlatego, że kierująca Fiestą nie rozumiała swojej winy! Ciekawe czy nie rozumie czym jest rondo, czy tylko nie wie jakie znaki o nim informują?
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element