Okolicznościowe wydechy od Akrapovic
Słoweński producent wydechów, firma Akrapovic, obchodzi w tym roku 25. rocznicę istnienia. Z tej okazji na charytatywną aukcję trafi seria limitowanych wydechów do motocykli i samochodu.
Cechą szczególną limitowanej edycji wydechów przygotowanych na 25. urodziny firmy jest czarna farba odporna na wysoką temperaturę na obudowie lekkiego, tytanowego tłumika. Dodatkowo pojawi się tam oprócz logo słoweńskiej firmy nadruk upamiętniający szczególną okoliczność.
Wydania kolekcjonerskie wydechów będą pokryte specjalnymi nano-powłokami, które mają zapewnić dobry wygląd wszystkich elementów, nawet po długim użytkowaniu. Oczywiście każdy z tych wydechów jest homologowany – wystarczy zamontować je w swojej maszynie i cieszyć się rasowym odgłosem.
Specjalne wydechy zostały przygotowane dla sześciu modeli jednośladów oraz jednego samochodu, takich jak: BMW S 1000 RR, Yamaha YZF-R1, KTM 1290 Super Duke R, Ducati Multistrada 1200, Kawasaki Ninja ZX-10R, Honda CBR1000RR i BMW M4. Nie pojawią się one w regularnej sprzedaży, tylko będą dostępne wyłącznie na charytatywnej aukcji prowadzonej przez firmę Akrapovic.
Zainteresowani powinni przygotować sporo gotówki, ponieważ chętnych będzie wielu, a następnie śledzić witrynę internetową producenta oraz fanpage na Facebooku.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: