Ultraluksusowy zestaw drinkowy
To z pewnością będzie wymarzony prezent dla miłośników kolorowych alkoholi. Rolls-Royce przygotował specjalny koszyk z akcesoriami, który nie będzie dostępny dla każdego.
Jak informuje producent, jest to idealny prezent dla kogoś, kto lubi coś więcej poza tradycyjną lampką szampana. W tym celu został stworzony zestaw przy współpracy projektantki Siny Marii Eggl oraz ekspertów z sieci luksusowych hoteli Dorchester Collection.
Powstanie tylko 15 takich zestawów, a każdy z nich zostanie wykonany ręcznie. Budowa jednego zajmuje dwa miesiące. Oczywiście mogło tutaj zabraknąć najwyższej jakości materiałów takich jak naturalna skóra czy drewno z orzecha amerykańskiego. Zestaw zawiera wszystko, czego mógłby potrzebować barman. Począwszy od szklanek do odpowiednich drinków wyprodukowanych przez Teresienthal, poprzez mieszadła, sitko, nożyk, wiaderko na lód czy shaker. Nie zabrakło bawełnianych serwetek, drewnianej deski do krojenia oraz dwóch talerzy. Po otwarciu pudełka jest ono automatycznie podświetlane.
Zestaw „Cocktail Hamper” jest już dostępny poprzez sieć dealerską Rolls-Royce. Jednak cena nie została ujawniona. Zakładamy, że nie będzie tanio skoro powstanie tylko kilkanaście sztuk.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: