Zupełnie bezmyślnie doprowadziła do kolizji i uciekła. Lecz nie ukryła się na długo
Każdemu może zdarzyć się błąd na drodze - wielokrotnie to podkreślamy. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy wymigać się od odpowiedzialności.
Trudno zrozumieć, jak mogło dojść do tej kolizji. Kierująca Renault Megane musiała widzieć auto z kamerą, ponieważ dogoniła je, chciała wyprzedzić i wjechać przed nie. Dlaczego więc uderzyła w jego bok?
Kierujący skuterem spowodował kolizję i dwa razy uciekł. Zachowanie poszkodowanej też było dziwne
Prawdopodobnie ma problem z oceną odległości między pojazdami oraz ich prędkości. Mogła zapatrzyć się na naukę jazdy i przestraszyć, że w nią zaraz uderzy. Zapominając o sprawdzeniu w lusterku, czy zmieści się na lewym pasie.
Kierowca Audi zarysował drugie auto, więc wystraszył się i uciekł
Doszło do niegroźnej kolizji, po której sprawczymi zwyczajnie uciekła. Tymczasem poszkodowany po prostu zatrzymał się na ulicy. Jak podaje portal bielskiedrogi.pl, za sprawczynią zdarzenia ruszył świadek, który zapisał numery rejestracyjne Renault, dzięki którym policja mogła ustalić personalia kobiety. Miała otrzymać „solidny mandat”.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Komentarze:
Jan Kowalski - 19 lutego 2022
Eugeniusz… Ja rozumiem, że miał stłuczkę i td. ale stać na lewym pasie ruchliwej ulicy to już bezmyślność. Sam stwarzał większe zagrożenie niż ta osoba, która w niego wjechała.