Karolina Chojnacka

Zobacz, jak nowe Porsche 911 GT3 pokonuje północną pętlę Nürburgringu

Najmłodszy członek rodziny Porsche 911 GT od 0 do 100 km/h rozpędza się w 3,4 sekundy!

Ile w takim razie wyścigowa maszyna z silnikiem o mocy 510 KM potrzebuje czasu, by przejechać północną pętlę Nürburgringu?

https://www.youtube.com/watch?v=-HlcTJNdgDI

Przeczytaj też: Nowe Porsche 911 GT3 zaprezentowane! Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 3,4 sekundy! Wiemy, ile kosztuje sportowa maszyna!

Nowe Porsche 911 GT3 pokonało północną pętlę toru Nürburgring w czasie 6:59,927 min.

https://www.youtube.com/watch?v=mGF7AgzlPMk

Zjawiskowa siła 911 GT3 tkwi w sumie jego właściwości. Z maksymalną prędkością 320 km/h samochód jest jeszcze szybszy od poprzedniego 911 GT3 RS. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu 3,4 sekundy. Porsche oferuje nowy model także z 6-biegową przekładnią manualną, zapewniającą wyjątkowo purystyczne wrażenia z jazdy. Wyrafinowana aerodynamika, zaprojektowana z uwzględnieniem doświadczeń zdobytych w wyścigach, generuje dużo większy docisk bez zauważalnego wpływu na współczynnik oporu powietrza.

{{ gallery(3225) }}

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Bentley będzie produkować silniki elektryczne z recyklingu!

Trzyletni projekt badawczy ma na celu dokonanie przełomu w technologii recyklingu.

Bentley rozpoczyna trzyletni projekt badawczy, którego celem jest zrewolucjonizowanie zrównoważonego rozwoju silników elektrycznych. Po raz pierwszy w wybranych silnikach mogą zostać zastosowane magnesy ziem rzadkich z metali pochodzących z recyklingu.

Badanie zatytułowane RaRE (Rare-earth Recycling for E-machines) ma na celu opracowanie metody wydobywania magnesów ziem rzadkich ze zużytej elektroniki. Projekt zwiększy skalę tego procesu i przekształci wyodrębniony materiał magnetyczny w nowe magnesy nadające się do recyklingu, które będą wykorzystywane w silnikach elektrycznych wykonywanych na zamówienie.

Przeczytaj też: Bentley – jak tworzą dzieło sztuki! Film

Komentując ambicje badawcze firmy Bentley, dr Matthias Rabe, członek zarządu ds. inżynierii Bentley Motors, powiedział:

Ponieważ przyspieszamy naszą drogę do elektryfikacji, chcąc oferować wyłącznie pojazdy hybrydowe lub elektryczne od 2026 roku, od 2030 roku wyłącznie elektryczne, ważne jest, abyśmy skupili się na każdym aspekcie zrównoważonego rozwoju pojazdów, w tym na zrównoważonych metodach pozyskiwania materiałów i komponentów.

RaRE obiecuje radykalną zmianę w zakresie możliwości ponownego wykorzystania energii elektrycznej, zapewniając źródło naprawdę niestandardowych silników niskonapięciowych do wielu różnych zastosowań i jesteśmy przekonani, że wyniki będą stanowić podstawę do budowy w pełni zrównoważonych napędów elektrycznych.

Przeczytaj też: Bentley wprowadza opcje wnętrza z tweedu

Badanie RaRE będzie przebiegać równolegle z programem badawczym OCTOPUS firmy Bentley, którego celem jest dokonanie przełomu w elektrycznych układach napędowych z osią elektroniczną, wykorzystując w pełni zintegrowaną, wolną od magnesów ziem rzadkich e-oś, która będzie obsługiwać architektury pojazdów elektrycznych.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Dodge Challenger Demon kontra Porsche 911 Turbo S – kto wygra? Zobaczcie wideo

Skoro to Amerykanie wymyślili koncepcję drag race, czyli wyścigów na prostym odcinku, to ich samochód powinien wyznaczać standardy w tej dyscyplinie i zostawić konkurencję daleko w tyle. Czy tak będzie?

Dodge Challenger Demon to muscle car, który pod maską skrywa 6,2-litrowy silnik Supercharged HEMI o mocy 808 KM i 972 Nm momentu obrotowego.

Przeczytaj też: Ford Mustang GT, Dodge Challenger R/T, Maserati GranTurismo – przedstawiciele wymierającego gatunku

Porsche 911 Turbo S ma pod maską 3,8 litrowy silnik, który rozwija 650 KM mocy i 800 Nm momentu obrotowego.

Kto wygra?

https://www.youtube.com/watch?v=DlzONvs_RpI

Przeczytaj też: Porsche Taycan Turbo S kontra 911 Turbo S i Audi RS6 – który samochód będzie najszybszy?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

1 na 20 zawodowych kierowców prowadził pod wpływem narkotyków. Jak przeciwdziałać temu niebezpiecznemu zjawisku?

Niewiele badań obrazuje zjawisko używania substancji psychoaktywnych przez kierowców zawodowych, w tym między innymi kierowców samochodów ciężarowych lub publicznych środków transportu. Tymczasem pracy zawodowego kierowcy nierzadko towarzyszy silny stres, związany z pokonywaniem wielokilometrowych tras, nadmiernym zmęczeniem, niedosypianiem, nieregularnym trybem pracy, a także odpowiedzialnością za zdrowie i życie pasażerów. Stresujące warunki pracy i chęć poprawienia wydolności mogą zwiększać ryzyko sięgania przez kierowców po nielegalne substancje psychoaktywne.

Niestety nie dysponujemy aktualnymi danymi na ten temat pochodzącymi z Polski. Dostępne badania realizowane w innych krajach wskazują, że kierowcy ciężarówek, w porównaniu z populacją ogólną, częściej używają stymulantów – zwłaszcza amfetaminy. Stosują również dostępne bez recepty leki o właściwościach pobudzających . Zawodowi kierowcy rzadziej niż przedstawiciele całej populacji używają natomiast leków uspokajających, kannabinoidów (np. marihuany), opioidów (np. heroiny) .

Jak wskazują przeglądy badań próbek biologicznych, takich jak mocz i ślina, pobranych od kierowców zawodowych z różnych rejonów świata, w tym m.in. z krajów europejskich, 1 na 20 zawodowych kierowców prowadził pod wpływem narkotyków . Podobne sytuacje stwarzają poważne zagrożenie dla wszystkich użytkowników ruchu drogowego.

Przeczytaj też: Kierowca tira wyprzedza na łuku i doprowadza do kolizji z osobówką

Co sprzyja sięganiu po narkotyki?

Badania wskazują, że trudne warunki pracy, takie jak konieczność pokonywania bardzo długich tras, nocne zmiany, wynagrodzenie uzależnione od wydajności, mogą sprzyjać używaniu przez kierowców substancji psychoaktywnych. Czynnikiem ryzyka w przypadku kierowców samochodów ciężarowych jest także młodszy wiek (poniżej 35. roku życia) i dążenie do szybkiego zwiększania swoich zarobków.

Subastancje psychoaktywne a ryzyko wypadku

Używanie substancji psychoaktywnych przez zawodowych kierowców zwiększa ryzyko wypadków na drogach. Warto pamiętać, że stymulanty zaburzają percepcję i zdolności prowadzenia pojazdu także wtedy, gdy ustępuje ich pobudzające działanie. Senność i zmęczenie mogą okazać się dla kierowcy trudne do opanowania. Innym aspektem używania substancji psychoaktywnych w tej grupie zawodowej jest ryzyko rozwoju uzależnienia w przyszłości.

Jakie rozwiązania pomogą przeciwdziałać zjawisku używania substancji psychoaktywnych wśród zawodowych kierowców?

W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę na wybrane działania :

  • edukacja kierowców w zakresie wpływu substancji psychoaktywnych (w tym mieszania różnych substancji) na zdolność prowadzenia pojazdów,
  • zwracanie szczególnej uwagi podczas szkolenia zawodowego na problem używania substancji psychoaktywnych w trakcie jazdy, ryzyko związane z ich używaniem przez kierowców oraz konsekwencje prawne,
  • zwracanie uwagi przez specjalistów przeprowadzających okresowe badania lekarskie i psychotechniczne na czynniki sprzyjające używaniu tych substancji, np. impulsywność, wiek do 35. roku życia,
  • uwzględnianie w organizacji pracy odpowiedniego czasu na odpoczynek i sen,
  • zapewnienie opieki i pomocy specjalistycznej kierowcom, którzy mogą być zagrożeni nadużywaniem substancji,
  • zapewnienie kierowcom wsparcia powypadkowego. Kierowcy, którzy brali udział w wypadkach, ze względu na zespół stresu pourazowego mogą szukać destrukcyjnych sposobów radzenia sobie ze swoimi przeżyciami sięgając m.in. po substancje psychoaktywne,
  • szkolenie kadry kierowniczej z zakresu: rozpoznawania sygnałów wskazujących na używanie przez pracowników alkoholu i narkotyków oraz sposobów prowadzenia rozmów interwencyjnych,
  • zwiększenie kontroli prewencyjnych wśród zawodowych kierowców na obecność substancji psychoaktywnych.

Przeczytaj też: BEZ CHEMII NA DRODZE – rusza nowa kampania społeczna

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Mini John Cooper Works GP – przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,2 sekudny… także w zimowych warunkach!

Opony zimowe i obręcze kół ze stopów lekkich opracowane specjalnie do najszybszego seryjnego Mini gwarantują maksymalną frajdę z jazdy o każdej porze roku.

Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,2 sekundy i rozwija prędkość maksymalną 265 km/h. Mini John Cooper Works GP najszybszy model tej brytyjskiej marki, jaki otrzymał homologację drogową. I taki jest oczywiście również zimą. Dlatego teraz oferowane są opony zimowe stworzone specjalnie dla tego ekstremalnego sportowca. Opony zimowe Ultra High Performance opracowane przez firmę Hankook oferują idealne warunki ku temu, aby również na zaśnieżonych trasach cieszyć się wyjątkową mocą Mini John Cooper Works GP i jego wyścigowym charakterem.

{{ image(34467) }}

Podobnie jak opony letnie Ultra High Performance, specjalnie dostosowane do Mini John Cooper Works GP, firma Hankook dostarcza również opony zimowe na oryginalne wyposażenie. W topowym modelu oferowane są opony typu Winter i*cept evo 2 w rozmiarze 195/45 R18 87H XL. Montowane są na dedykowanych do tego modelu 18-calowych obręczach kół John Cooper Works ze stopów lekkich. Takie połączenie gwarantuje typową dla marki zwinność i precyzję w bardzo wymagających warunkach drogowych w zimie. Szczególnie asymetryczny profil ze specjalnie uformowanymi lamelami i rowkami poprawia trakcję i skuteczność hamowania na zaśnieżonych drogach.

{{ image(34468) }}

Dzięki oponom zimowym o zwiększonej przyczepności MINI John Cooper Works GP produkowane w niewielkiej serii obejmującej zaledwie 3000 sztuk jest idealnie wyposażone do jazdy w zimowych warunkach. Temperamentu tego ekstremalnego sportowca nie ogranicza ani ubity śnieg, ani oblodzona nawierzchnia, ani roztopy. Przeznaczone do tego modelu opony zimowe są idealnym uzupełnieniem zawieszenia doskonale dostosowanego do wysokich osiągów silnika dzięki wyścigowemu know-how wyścigowemu firmy John Cooper Works i precyzyjnych systemów regulacji układu jezdnego. Optymalizują one trakcję podczas sportowego ruszania z miejsca, a także stabilność w szybkich zakrętach.

{{ image(34465) }}

Przeczytaj też: Nowe MINI John Cooper Works GP – wyścigowy rarytas

Mini John Cooper Works GP oferuje niezwykłe osiągi w małym samochodzie premium na zupełnie nowym poziomie. Jego czterocylindrowy silnik Mini TwinPower Turbo o pojemności 2,0 l generuje moc 306 KM i maksymalny moment obrotowy 450 Nm. Moc trafia na przednie koła wyposażone w dedykowane do tego modelu opony zimowe Ultra High Performance za pośrednictwem 8-stopniowej skrzyni Steptronic, a zintegrowana blokada mechanizmu różnicowego gwarantuje bezstratne przełożenie mocy napędu na fenomenalne wrażenia z jazdy.

Mechaniczna szpera jest powiązana z układem dynamicznej kontroli stabilności DSC, redukując różnice prędkości obrotowych pomiędzy przednimi kołami. Pod obciążeniem możliwe jest uzyskanie blokady do 31 procent. Blokada dyferencjału zapobiega utracie trakcji również przy różnych przyczepnościach nawierzchni na poszczególnych kołach. W tym celu przenosi większą część momentu obrotowego na koło o lepszej przyczepności, odpowiednio wcześnie zapobiegając podsterowności i nadsterowności.

{{ gallery(3236) }}

Przeczytaj też: Test Mini John Cooper Works – fabryka endorfin

Mini John Cooper Works GP to nie tylko limitowana edycja z wyścigowym DNA. Jego spojler dachowy z dwuskrzydłowym konturem oraz karbonowe nadkola z widoczną strukturą włókien pod matowym lakierem i indywidualna numeracja czynią je fascynującym unikatem. Dzięki nowym oponom zimowym nie ma już powodu, aby ten sportowy drapieżnik Mini spędzał sezon zimowy w garażu.

{{ image(34466) }}

Najnowsze