Znana ilustratorka Katarzyna Bogucka stworzyła przepiękny mural w sercu Poznania!

Osoby przejeżdżające ulicami Garbary lub Estkowskiego w Poznaniu, podziwiać mogą na ścianie jednej z kamienic niecodzienny mural. Wielkoformatowa praca podkreśla związki Volkswagena ze stolicą Wielkopolski!

Mural powstał na dużej ścianie budynku przy ul. Piaskowej 3 w Poznaniu (skrzyżowanie ulic Garbary i Estkowskiego). Widać na nim scenę przedstawiającą miejskie życie oraz wplecione w nią poznańskie, czy szerzej – wielkopolskie symbole: gęś, świętomarcińskiego rogala oraz nowego Volkswagena Caddy – najnowszy model marki Volkswagen Samochody Dostawcze produkowany wyłącznie w poznańskiej fabryce Volkswagena. Stąd obecne na muralu hasło: „100% z Poznania”. Na drugim planie widnieją znane poznańskie budynki, a także sylwetka fabryki Volkswagen Poznań w Antoninku.

Bardzo lubię projektować murale. Są to projekty efektowne, skala w końcu jest ogromna. Mural dociera do szerokiej publiczności i nie sposób go zignorować. Ważny jest kontekst i to, co istnieje, czy dzieje się wokół. Przyznam, że lubię trochę podkręcać atmosferę i tworzyć wyraziste projekty. Chcę, aby przekaz był pozytywny, a projekt umilał np. poranną gonitwę do pracy. – mówi Katarzyna Bogucka.

Znana ilustratorka Katarzyna Bogucka stworzyła przepiękny mural w sercu Poznania!

Mural zaprojektowała Katarzyna Bogucka – jedna z najbardziej cenionych i znanych na świecie polskich projektantek i ilustratorek, laureatka Bologna Ragazzi Award – wyróżnienia zwanego Oscarem dla ilustratorów. Poza licznymi ilustracjami do książek, jej prace można było podziwiać także w prasie: „Zwierciadle”, „Przekroju” czy „Wysokich Obcasach”. Bogucka posiada na swoim koncie liczne murale, z których najważniejszy to cykl wielkoformatowych dzieł zdobiących wnętrze nowego dworca kolejowego Łódź Fabryczna.

Najnowsze

Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron: elektryczne, wielozadaniowe samochody dla każdego?

Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron to pierwsze produkowane seryjnie, w pełni elektryczne kompaktowe SUV’y rodem z Ingolstadt. Co o nich wiemy?

Dla obu wersji modelowych przeznaczone są trzy wersje napędu, a ich zwieńczeniem jest model quattro z maksymalną mocą wyjściową 220 kW (299 KM).

Dziesięć minut ładowania, w idealnych warunkach zapewnia energię wystarczającą na przejechanie około 130 km (WLTP). W ładowaniu wydatnie pomaga usługa ładowania e-tron. Q4 40 e-tron z napędem na oś tylną, w cyklu WLTP notuje zasięg do 520 km.

Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron

Linia robi wrażenie uderzającymi proporcjami: krótkimi zwisami przednimi, dużymi kołami i mocno ukształtowanymi mięśniami. Wszystkie linie narysowano z najwyższą precyzją, a powierzchnie potraktowano wyraźnie i minimalistycznie. Wyjątkowo niska linia dachu w stylu coupé w Audi Q4 Sportback e-tron kończy się mocno zarysowanym tyłem, a spojler jest głęboko osadzony na dwuczęściowym tylnym oknie.

Na życzenie, oba kompaktowe elektryczne SUV’y mogą zostać wyposażone w reflektory Matrix LED mocno i precyzyjnie oświetlające drogę, bez oślepiania innych jej użytkowników. Cyfrowe sygnatury świetlne to absolutna nowość na rynku: kierowca w systemie operacyjnym MMI touch może wybrać jedną z czterech sygnatur. Z tyłu, światła tylne połączone są ze sobą homogenicznym pasem świetlnym. Do wyboru jest osiem kolorów lakieru, w tym nowy metaliczny odcień fioletowy Aurora. Oprócz wyposażenia podstawowego, dostępne są dwie linie wyposażenia zewnętrznego: advanced i S line exterior.

Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron

W zależności od ustawienia tylnych siedzeń, pojemność bagażnika wynosi od 520 do 1490 l. w Q4 e-tron i od 535 do 1460 l. w Q4 Sportback e-tron. Klapa bagażnika w obu wersjach otwierana i zamykana jest elektrycznie. Oba modele mogą ciągnąć przyczepę o masie do 1000 kg (z przyhamowaniem, nachylenie terenu 12%), a wersje quattro nawet do 1200 kg.

Wnętrze Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron jest bardzo przestronne. Deska rozdzielcza jest delikatnie skierowana w stronę kierowcy. Podzielono ją na odrębne obszary i wyposażono w dwa wyświetlacze, będące jednocześnie osobnymi elementami designu. Dekoracyjny panel po stronie pasażera może być opcjonalnie wykonany z innowacyjnej, technicznej tkaniny zawierającej domieszkę recyklatów. Opcja ta będzie dostępna krótko po wprowadzeniu pojazdu na rynek. Odrębny, poziomy panel sterowania, mieści w sobie dźwignię zmiany biegów. Tapicerka foteli zawierająca dużą domieszkę poliestru pochodzącego z recyklingu jest dostępna w sportowym pakiecie stylistyki wnętrza S line. Na każde siedzenie wykorzystuje się około dwudziestu sześciu przetworzonych, 1,5-litrowych, plastikowych butelek.

{{ gallery(3214) }}

Na życzenie, Audi Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron mogą być wyposażone w dodatkową innowację – wyświetlacz danych na szybie head-up display z elementami rzeczywistości rozszerzonej. Nakłada on obrazy informacji dostarczanych przez niektóre systemy wsparcia kierowcy oraz symbole nawigacji na rzeczywisty obraz otoczenia pojazdu, co ułatwia kierowcy ich dostrzeżenie. 

Najnowsze

Opony całoroczne – wiemy, dlaczego europejscy kierowcy coraz chętniej je wybierają!

Znany producent opon przeprowadził ankietę w czterech krajach: Polsce, Niemczech, Francji i Włoszech, aby sprawdzić, dlaczego kierowcy coraz chętniej ufają oponom całorocznym.

Z ankiety przeprowadzonej niedawno przez skandynawskiego producenta opon klasy premium Nokian Tyres wynika, że europejscy kierowcy cenią sobie bezpieczeństwo w każdą pogodę przez cały rok. 

Kierowcy uczestniczący w ankiecie wskazali, że wybierają opony całoroczne z dwóch względów: wygody i bezpieczeństwa. Wiele gospodarstw domowych preferuje nadal opony sezonowe, a to między innymi z uwagi na zwykle wysokie ceny opon całorocznych. Wygoda jest głównym powodem dla kierowców włoskich — w różnym stopniu zgadza się z tym 70% tej grupy respondentów, a także 63% kierowców z Niemiec. Dla polskich kierowców najważniejsze jest bezpieczeństwo, a 74% z nich zgadza się z tym, że opony całoroczne są wystarczająco bezpieczne na wszystkie pory roku. Podobnego zdania są kierowcy francuscy i włoscy — odpowiednio 56% i 54%.

Respondenci oczekują jednak pewnych udoskonaleń opon całorocznych. Najważniejsza jest poprawa oszczędności paliwa, a na kolejnych miejscach listy życzeń znalazły się dobra odporność na zużycie i cena. Jeżeli chodzi o jazdę po śniegu i błocie pośniegowym, zastrzeżenia mają szczególnie kierowcy włoscy (41%), a także francuscy (35%) i niemieccy (34%), ponieważ uważają, że lokalna pogoda w zimie nadal wymaga właściwości opon sezonowych.

Zobacz: Opony samochodowe – marka jest ważna, ale nie tak bardzo jak typ bieżnika. Który wybrać?

Większość opon całorocznych stosuje się w małych i średnich samochodach rodzinnych — wskaźnik ten wynosi aż 58% w przypadku samochodów pokonujących od 5000 do 20 000 km rocznie w Niemczech. Przeważająca większość — 78% niemieckich kierowców używających opon całorocznych stosuje je w samochodach na benzynę. Robi tak też 55% polskich kierowców i 45% włoskich, podczas gdy 62% kierowców z Francji woli na nich jeździć samochodami z silnikami Diesla.

Większość respondentów używa opon całorocznych z samochodami mającymi ponad 5 lat. Jedynie 3,75% wszystkich respondentów z Europy Środkowej kupuje opony całoroczne do samochodów nowych, mających mniej niż rok. W związku z tym nic dziwnego, że wielu kierowców rozważa wyposażanie w opony całoroczne drugiego samochodu w gospodarstwie domowym, który osiąga zwykle mniejszy roczny przebieg. Zgadza się z tym 74% polskich kierowców, a także 59% włoskich, 57% niemieckich i 47% francuskich.

Z ankiety wynika, że większość respondentów używa opon mających mniej niż dwa lata, co oznacza, że wciąż korzystają ze swojego pierwszego zestawu opon całorocznych. Ten wskaźnik jest najwyższy w Polsce (67%), a następnie w Niemczech (57%). Ponadto 77% respondentów zgadza się z tym, że zmiany klimatyczne i łagodniejsza pogoda zimną zwiększą atrakcyjność opon całorocznych dla konsumentów w przyszłości. 

Najnowsze

Quad zgasł na przejeździe kolejowym. Przez niego dwóch kierowców znalazło się w niebezpieczeństwie!

Przejazdy kolejowe, nawet te strzeżone, to bardzo niebezpieczne miejsca. Tym razem zagrożenie nie było spowodowane bezmyślnością kierowców, tylko błędem kierującego quadem.

Nagranie z monitoringu na przejeździe kolejowym pokazuje, jak kierujący quadem wjechał na tory i… sprzęt mu zgasł. Tak bardzo bał się nierówności, że za bardzo zwolnił i zdławił silnik? Chyba nie, ponieważ próby uruchomienia go, niczego nie dały.

Seria potencjalnych samobójców na przejeździe kolejowym

W tym momencie zaczęły opuszczać się rogatki. Kierujący quadem wraz z pasażerem natychmiast zeskoczyli i ściągnęli maszynę z torów. Dwaj kierowcy samochodów, którzy stanęli za nimi, nie mieli już jednak drogi ucieczki.

Została uwięziona na przejeździe kolejowym i nie wiedziała, co robić!

Nagranie ma tytuł „rogatki uwięziły dwa samochody”. To nieprawda. Rogatki nigdy nie „więżą” samochodów. To kierowcy bezmyślnie siedzą w nich, czekając na przyjazd pociągu. Zobaczcie sami, jak niewiele trzeba, żeby uwolnić się z takiej „pułapki”.

Najnowsze

Jechał 210 km/h za kierownicą Porsche. Auto zostało skonfiskowane i trafi na licytację!

Nowe drakońskie prawo nie obowiązuje co prawda w Polsce i nie naszego kraju dotyczy ta sytuacja, ale pojawiły się już głosy i komentarze, że może wprowadzenie podobnej legislacji byłoby dobrym pomysłem.

Od początku kwietnia w Danii funkcjonuje nowe prawo, zgodnie z którym za rażące złamanie przepisów ruchu drogowego, konfiskowany jest samochód, którym popełniono wykroczenie. Prawo z jednej strony drakońskie, ale z drugiej działające na wyobraźnię, a o to przecież chodzi – żeby kara odstraszała i wybijała z głowy chęć popełnienia wykroczenia. Duńskie służby już zastosowały nowy paragraf wobec pierwszych kierowców, a najbardziej medialnym sukcesem jest konfiskata Porsche 911 (993).

10 tys. zł mandatu to za mało? Chcą znacząco podnieść kwotę, a nawet zabierać samochody!

Wraz z wypłynięciem tej informacji, pojawiły się głosy, czy podobne prawo mogłoby zostać wprowadzone także w Polsce. Wbrew pozorom nie są to wcale nowe rozważania – mówiło się kiedyś o podobnej sankcji za jazdę pod wpływem alkoholu. W Danii tak też to działa – jeśli kierujący ma dwa promile lub więcej, może pożegnać się z samochodem.

Policja zbyt rzadko sprawdza trzeźwość prowadzących pojazdy?

Duńskie przepisy wzbudzają jednak pewne kontrowersje. Głównie dlatego, że pojazd jest konfiskowany, bez względu na to, kto jest jego właścicielem. Firmy leasingowe lub wypożyczalnie mogą się przed czymś takim zabezpieczyć, zawierając w umowach klauzule, że jeśli auto zostanie zabrane przez służby, to jego użytkownik będzie musiał zwrócić firmie jego równowartość. Co jednak w sytuacji, gdy pożyczymy auto znajomemu? Przedstawiciel duńskiej policji tłumaczy, że „właściciel auta dobrze się zastanowi, zanim pożyczy je komuś, kto ma ciężką nogę”. Kuriozalne, mówiąc delikatnie, tłumaczenie. Pojazd jest konfiskowany nie tylko za jazdę ponad 200 km/h oraz za 2 promile, ale także za dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości, jeśli jest to jazda ponad 100 km/h. Innymi słowy jeśli nasz znajomy pojedzie 105 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, to tracimy samochód. Znajomy nie ma z czego oddać, a my nie mamy czym jeździć. Mamy iść z nim do sądu? Nasłać na niego komornika? „Trzeba było to przewidzieć” – odpowie z bezczelnym uśmiechem policjant. Tylko kogo on w ten sposób ukarze?

Najnowsze