Odróżniasz znak C-5 i D-3? Wyglądają niemal identycznie, ale różnią się mandatem
Podstawowe znaki drogowe bardzo się od siebie różnią, więc kierowca widząc je, natychmiast rozpoznaje ich znaczenie. Niektóre z kolei są bardzo podobne i mogą niektórym się mylić. Tak na przykład jak znaki C-5 i D-3.
O jakich znakach mówimy? Oba mają takie samo niebieskie tło i identyczną strzałkę, skierowaną do góry. Kluczem do ich rozróżnienia jest kształt samego znaku.
Znak C-5 – przepisy i mandat
Znak C-5 to „nakaz jazdy prosto”. Jest okrągły i częściej spotyka się warianty, nakazujące jazdę na przykład po lewej lub prawej stronie wysepki. Dla większości kierujących są one zrozumiałe, ale nakaz jazdy prosto, bywa mylony ze znakiem D-3.
Niestosowanie się do znaku C-5 wycenione jest na 250 zł mandatu. Pamiętajmy, że takie wykroczenie, może pociągnąć za sobą kolejne, jak jazda pod prąd lub drogą wyłączoną z ruchu. To automatycznie powoduje doliczanie kolejnych mandatów do naszego konta.
Policjanci z Pruszkowa nie wierzyli własnym oczom. Kierowca jechał tak przez miasto
Znak D-3 – przepisy i mandat
Dla odmiany znak D-3 jest kwadratowy i jest to znak informacyjny. Oznacza on „ruch jednokierunkowy”. Widząc go, możemy wjechać na daną ulicę, a jeśli jest wielopasmowa, możemy korzystać ze wszystkich pasów. Nie można jednak zapominać o obowiązku jazdy przy prawej krawędzi drogi, jeśli mamy taką możliwość.
Ze znakiem D-3 możemy dostać kilka mandatów, zależnie od tego, jak bardzo złamiemy zasadę ruchu jednokierunkowego:
- 200 zł za zawracanie na drodze jednokierunkowej
- 500 zł za jazdę pod prąd
- przynajmniej 1500 zł jeśli jadąc pod prąd stworzyliśmy zagrożenie w ruchu drogowym
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Komentarze: