Złe warunki w Bahrajnie
Zła widoczność nie pozwoliła na testowanie nowych rozwiązań w Bahrajnie. Wielbiciele wyższych temperatur zmuszeni zostali zafundować sobie przerwę w pracy.
Niestety, nadzieje były płonne. Bahrajn nie pozwala zespołom Toyoty, Ferrari i BMW Sauber na pracę. Podobnie jak wczoraj tor zasypywany był również dzisiaj piaskiem. W drugim dniu testów Robert Kubica musiał zjechać do garażu na skutek pojawienia się czerwonej flagi, dzisiaj to samo spotkało Jarno Trulliego, który przejął obowiązek testowania TF109 od Timo Glocka. Kierowca Toyoty ma wyjątkowego pecha, bo w Portugalli, kiedy testował samochód było dla odmiany zimno i padał deszcz. Tylko po jednym okrążeniu pokonali również Kimi Raikkonen w F60 i Robert Kubica w F1.09. Inżynierowie wykorzystali więc dzisiejszy dzień na sprawdzanie działania różnych systemów na ustawionych na podnośnikach samochodach.
Dla odmiany, na torze w Jerez, panowały bardzo sprzyjające warunki dla zespołów Toro Rosso, Red Bull, Williams i McLaren. Chciałoby się powiedzieć innym zespołom – i po co pojechaliście do Bahrajnu?
| Lewis Hamilton, MP4-24 |
![]() |
|
Foto: Mercedes
|
W bolidzie McLarena wyjechał dziś na tor ubiegłoroczny mistrz świata Lewis Hamilton, pracując nad balansem, ustawieniami aerodynamicznymi i ewaluacją KERS. Hamilton pokonywał tor najszybciej spośród kierowców jeżdżących bolidami rocznik 2009. Z tym, że nie używał on pełnego pakietu aerodynamicznego przewidzianego na obecny sezon. Kierowcy Red Bull testują samochody na przemian, prawdopodobnie ze względu na to, aby nie obciążać codziennie rekonwalescenta Marka Webbera. Sebastian Vettel po dość długim porannym przejeździe znalazł się poza torem i samochód wymagał kilkugodzinnej opieki mechaników. Mimo to, popołudniu młody Niemiec uzyskał dziś trzeci czas. W kokpicie Renault pojawił się zgodnie z planem Fernando Alonso. Kierowca oceniał pracę KERS i wykonywał długie przejazdy, jak powiedział „ dodając kilometry”, celem uzyskania jak największej ilości danych do stworzenia odpowiedniego pakietu. Po raz pierwszy dzisiaj, po podpisaniu umowy ze Scuderia Toro Rosso, pojawił się Sebastien Bourdais. Na torze w ciepłej i słonecznej Hiszpanii uzyskał on najlepszy czas, przejeżdżając aż 126 okrążeń. Warto chyba zwrócić uwagę, że to już trzeci dzień z rzędu, kiedy przejściowy bolid STR 3/4 wygrywa z wersjami 2009 McLarena, Red Bulla i Williamsa. Z pewnością nowinki muszą zostać jeszcze dopracowane.
Nieoficjalne czasy w Jerez:
1. Sebastien Bourdais, Toro Rosso, 1:18.493
2. Lewis Hamilton, McLaren, 1:20.737
3. Sebastian Vettel, Red Bull, 1:20.738
4. Kazuki Nakajima, Williams, 1:20.898
5. Fernando Alonso, Renault, 1:21.307
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: