Zegarek dla właściciela LaFerrari
Producent luksusowych zegarków, firma Hublot, przygotował specjalny produkt dla posiadaczy najdroższego i najszybszego modelu Ferrari. Oto model MP-05 LaFerrari Sapphire, inspirowany supersamochodem z Maranello.
Nie jest to pierwszy produkt firmy Hublot w hołdzie dla Ferrari. Producent luksusowych zegarków już wcześniej przygotowywał specjalne edycje swoich modeli. W tym przypadku tak naprawdę nie jest to nowy model zegarka, tylko jego jeszcze bardziej luksusowa odmiana. Model MP-05 LaFerrari Sapphire był przygotowywany przez 18 miesięcy i został wykuty z szafiru. A konkretnie jego koperta składa się z siedmiu kawałków szafiru, które zostały poddane ręcznej obróbce, której czas zajął ponad 600 godzin.
Rezultat końcówy jest imponujący. Sam zegar wygląda tak, jakby został „zawieszony w powietrzu”. Skład asię on z 637 komponentów , a jego mechanizm posiada 50-dniową rezerwę energii. Żeby nakręcić zegarek, właściciel używa do tego specjalnego urządzenia przypominającego narzędzie do zmiany koła w bolidzie Formuły 1.
Produkcja tego zegarka będzie ściśle limitowana. Powstanie zaledwie 20 egzemplarzy, a każdy z nich będzie kosztował co najmniej 300 tys. dolarów, czyli mniej więcej tyle, ile Ferrari California T.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: