Zdalnie sterowany, koncepcyjny Mercedes-Maybach

Podczas ostatniego konkursu elegancji w Pebble Beach uwagę całego motoryzacyjnego świata ściągnął na siebie koncept zaprezentowany przez Merecedesa-Maybacha. Okazało się, że auto posiada dość ciekawą funkcjonalność.

Wielkie, koncepcyjne coupe ma długość prawie sześciu metrów i jest dłuższe od swojego rynkowego rywala, czyli Rolls-Royce`a Phantom Coupe. Dynamiczna linia nadwozia tego samochodu nawiązuje do lat 20. i 30. ubiegłego wieku, gdy niemiecka marka przeżywała swoje złote lata. 

Pod maską pracują dwa silniki elektryczne, po jednym na każdej osi. W sumie dostarczają na asfalt 738 KM, a całość zasila akumulator o pojemności 80 kW. To wystarczy na przejechanie maksymalnie 320 kilometrów. 

Bardzo często takie samochody mają za zadanie ładnie się prezentować, a pod piękną karoserią skrywa się sklecone na szybko wnętrze. Jednak nie tym razem. Największym zaskoczeniem podczas imprezy była ciekawa funkcjonalność tego samochodu. Okazało się, że wielkim Maybachem można sterować zdalnie za pomocą radia. 

Jeden z youtuberów obecnych na imprezie postanowił nagrać moment, w którym operator manewrował samochodem ma parkingu.

 

Najnowsze

W Polsce sprzedano już 10 sztuk modelu Lexus LC

Już 10 egzemplarzy modelu LC 500, najnowszego coupé Lexusa, znalazło nabywców w Polsce. Aż pięć samochodów trafi do klientów w Krakowie, jedno auto zostanie przekazane w ręce nabywcy z Gdańska.

Pierwszy, demonstracyjny egzemplarz Lexusa LC 500, który trafił do naszego kraju zaprezentowano 19 sierpnia w salonie tej marki w Krakowie. Dzień później trafił do Warszawy i Trójmiasta.

Zakupione w Gdańsku auto to kompletnie wyposażona wersja Superturismo, w kolorze niebieskim, z wolnossącym, benzynowym silnikiem V8 o mocy 477 KM. Na pokładzie znalazły się m. in. 13-głośnikowy system audio Mark Levinson, dyferencjał o ograniczonym poślizgu (LSD) oraz układ skrętnych kół tylnej osi (DRS). Samochód zostanie wydany najprawdopodobniej w czerwcu 2017 roku.

Co wiemy o tym ekskluzywnym aucie? Aby zminimalizować masę samochodu, zewnętrzną część drzwi wykonano z aluminium, a wewnętrzną z kompozytów, zbrojonych włóknem węglowym. Pod maską może się znaleźć sprawdzony w większych, sportowych Lexusach RC F i GS F 5-litrowy, wolnossący silnik V8 o mocy 477 KM i maksymalnym momencie obrotowym 389 Nm, zapewniającym przyspieszenie do 100 km/h w czasie poniżej 4,5 s. Napęd przenoszony jest na tylne koła za pośrednictwem nowej, 10-biegowej przekładni automatycznej – pierwszej tego rodzaju w luksusowym aucie sportowym, której sprzęgło hydrokinetyczne jest najmniejszym z zastosowanych dotąd w samochodach Lexusa.

Konstrukcję samochodu dopracowano tak, aby uzyskać optymalny rozkład mas między przodem i tyłem (52 do 48 proc.). Charakterystyczne, przednie i boczne wloty powietrza poprawiają aerodynamikę – ich obecność zmniejsza zawirowania powietrza i pomaga ustabilizować koła przy dużych prędkościach. Silnik zaopatrzono w aktywny wydech, dzięki któremu LC 500 zyskał agresywne brzmienie. Reflektory LED wyposażono w najmniejsze stosowane w motoryzacji, diody.

Lexus LC trafi do salonów sprzedaży wiosną przyszłego roku. Oprócz modelu LC 500, wyposażonego w tradycyjny silnik V8, oferowany będzie również Lexus LC 500h, napędzany nową, hybrydową jednostką Multi Stage Hybrid System, dysponującą 3,5-litrowym silnikiem V6, sprzężonym z jednostką elektryczną o mocy 360 KM i maksymalnym momencie 348 Nm.

Prezentowany model jest egzemplarzem przedprodukcyjnym. Produkcja seryjna rozpocznie się w marcu 2017 roku, a oficjalna sprzedaż – dwa miesiące później.

Najnowsze

7-letnia Polka laureatką w konkursie Toyoty

Jak co roku dzieci z kilkudziesięciu krajów na świecie miały okazję wyrazić poprzez sztukę plastyczną swoje marzenia i w najbardziej kreatywny sposób pokazać, czego oczekują od motoryzacji i technologii przyszłości.

Już od 10 lat Toyota organizuje konkurs plastyczny „Toyota Dream Car Art Contest”, w którym mogą uczestniczyć dzieci z całego świata. To wydarzenie stale cieszy się wielką popularnością – w tym roku wzięło w nim udział 855371 dzieci z 81 państw. W tegorocznej edycji jednym z laureatów została Polka – siedmioletnia Lena Huckaby, która zdobyła brązowy medal w swojej kategorii wiekowej. To już tradycja – w poprzednich latach 4 dzieci z Polski stanęło na podium, a dziesięcioro znalazło się w finale.

Praca Leny pt. „Auto – czyścik wodny” przedstawia pojazd, który potrafi poruszać się pod wodą. Jego zadaniem jest oczyszczanie mórz i jezior ze śmieci i odpadów. Potrafi zbierać je z dna, odławiać z głębin i z powierzchni. Korzyść z takiego urządzenia mają nie tylko wodne ekosystemy, ale także dzieci, które przez okrągłe okna pojazdu mogą przyglądać się morskim stworzeniom.

„Dzięki Auto-Czyścikowi mogłabym zwiedzać ocean, a on jednocześnie czyściłby wody ze śmieci. Nie zanieczyszczałby wody, więc ryby i ośmiornice lubiłyby go. Z przetworzonych śmieci Czyścik produkowałby tlen dla stworzeń morskich i napęd dla siebie” – powiedziała Lena o swoim rysunku.

Ratowaniu morskich stworzeń swoją pracę poświęciła także 11-letnia Jarupitchaya Malakul z Tajlandii, której przypominający żółwia samochód ma stać się nowym domem dla rafy koralowej. Jej rodaczka Phakwaran Kaewkhao (7 lat) narysowała samochód-dinozaura gaszący pożary. Tajemniczy pojazd Brazylijki Gabriele Castro de Sousa poddaje rzeczywistość metamorfozie jak ze snu. Wszyscy troje otrzymali złote medale w swoich kategoriach wiekowych. Akio Toyoda, prezydent Toyota Motor Corporation, przyznał nagrodę specjalną sześcioletniej Elinkanika Phat z Kambodży za samochód przyjaźni, napędzany szczerością.

Lena odebrała nagrodę wraz z 29 pozostałymi Laureatami podczas wczorajszej ceremonii w Tokio. Był to punkt kulminacyjny pięciodniowej podróży do Japonii, którą młoda artystka odbyła pod opieką rodziców. Dziewczynka jest piątym dzieckiem z Polski, które zajęło w konkursie Toyoty jedno z trzech pierwszych miejsc w swojej grupie wiekowej. To nie koniec sukcesów Polaków – w ciągu 6 ostatnich lat dziesięcioro dzieci zdobyło tytuł Finalisty międzynarodowego.

W tym roku w polskiej edycji konkursu wzięło udział 4245 prac zgłoszonych przez osoby indywidualne oraz przez szkoły. W organizację przedsięwzięcia zaangażowały się 34 stacje dealerskie, Toyota Motor Poland oraz dwie fabryki Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach.

Najnowsze

Subaru Levorg z nowym systemem w starej cenie

Począwszy od września 2016 roku polsi importer Subaru wprowadza do sprzedaży nową specyfikację modelu Levorg (17MY). Auto będzie dostępne w identycznych cenach jak model rocznikowy 16MY, choć nowa wersja jest wyposażona dodatkowo w system wspomagający kierowcę - EyeSight.

EyeSight to cyfrowa „druga para oczu”, która obserwując drogę, na podstawie trójwymiarowego obrazu (z kamery stereoskopowej), czuwa nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów. System ten zadebiutował w Polsce w modelu Outback. Trzecia generacja EyeSight, obecna od teraz w Levorgu, zdążyła już zdobyć liczne wyróżnienia, między innymi w badaniach przeprowadzanych przez amerykański instytut Insurance Institute for Highway Safety (IIHS) czy japoński JNCAP oraz  niemiecki ADAC. Poddany analizie EyeSight, na tle pięciu innych testowanych systemów bezpieczeństwa prewencyjnego okazał się najlepszy, a dodatkowo (jako jedyny system) EyeSight zareagował poprawnie na manekina imitującego pieszego w ciemnych ubraniach, w nocy bez świateł ulicznych – co testerzy z ADAC określili jako rozwiązanie „lepsze niż ludzkie oczy”.

W stosunku do Outbacka, system EyeSight w Levorgu występuje w nowszej odsłonie – z asystentem utrzymania pasa ruchu (Lane Keep Assist).

Oprócz nowości, jaką na pokładzie Levorga jest system EyeSight, wyposażenie obejmuje znane już rozwiązania Subaru, takie jak między innymi: stały napęd wszystkich kół Symmetrical All-Wheel Drive, turbodoładowany silnik typu bokser z bezpośrednim wtryskiem paliwa, bezstopniową skrzynię biegów Lineartronic CVT, system kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy (VDCS) z Active Torque Vectoring (aktywnym sterowaniem momentem napędowym), Subaru Rear Vehicle Detection (SRVD), pierścieniowe ramy wzmacniające nadwozie czy wreszcie Inteligentny System Ratunkowy (który zatroszczy się o kierowcę i pasażerów jeżeli jednak wypadku nie udało się uniknąć).

Najnowsze

Mandaty – ich historia i funkcja

Gwarancją bezpieczeństwa na drogach jest przestrzeganie przepisów i jazda z wyobraźnią. Przepisy regulują zachowania kierowców, tak by poruszanie się po drodze było uniezależnione od niedomówień i wątpliwości. Nie wszyscy jednak stosują się do przepisów, popełniając wykroczenia drogowe i tym samym narażając się na konsekwencje w postaci mandatu karnego.

Do karania mandatami uprawniona jest policja, ale na podstawie szczególnych przepisów mogą to być również inne organy, np. Inspekcja Transportu Drogowego. Aby wręczyć mandat, sprawcę należy złapać na gorącym uczynku lub bezpośrednio po nim (np. przejazd na czerwonym świetle). Funkcjonariusz może też stwierdzić wykroczenie naocznie pod nieobecność sprawcy albo za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego, jeśli nie ma wątpliwości co do sprawcy czynu (zdjęcie z fotoradaru).
 
W mandacie zawsze powinna być określona jego wysokość i rodzaj popełnionego wykroczenia. Dodatkowo, sprawca wykroczenia powinien zostać poinformowany o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy.

Wysokość mandatu, który możemy otrzymać, uzależniona jest od rodzaju wykroczenia, które popełnimy. Szczegółową listę wykroczeń i kar znaleźć można w taryfikatorze mandatów. Taryfikator określa konkretną kwotę za popełnione wykroczenie, jedynie w nielicznych przypadkach pozostawione są widełki i w tych przypadkach to policjant decyduje o jego wyższej lub niższej kwocie.

W 2015 roku Policja wystawiła ponad 3,5 mln mandatów. Mandaty te otrzymali kierowcy, piesi i pasażerowie. Najczęściej karanym wykroczeniem było przekroczenie prędkości. Policjanci ukarali też 385 730 pieszych, w tym za brak wymaganych po zmroku odblasków mandaty otrzymało ponad 41 tys. osób.

Pierwszy mandat za prędkość otrzymał w 1896 roku brytyjski kierowca Walter Arnold, który jechał z prędkością 13 km/h w strefie, gdzie dopuszczalne było 3,2 km/h (2 mph). Kierowca otrzymał mandat w wysokości 1 szylinga. W 1899 roku, w Nowym Yorku taksówkarz Jacob German przekroczył dopuszczalną w tym czasie prędkość 8 mph o 4 mile. W konsekwencji nie tylko otrzymał mandat, ale też trafił do więzienia.

„Różne kraje w różny sposób karzą kierowców za popełnione wykroczenia. Dominują kary finansowe. W Szwajcarii zamożny kierowca otrzymał mandat w wysokości 300 tys. franków, a wielkość mandatu to wynik recydywy odniesiony do majątku kierowcy. W Niemczech mandat za przekroczenie prędkości może wynieść do 600 euro (ok. 2 600 zł), w Polsce do 500 zł. W Szwecji za przekroczenie prędkości możemy otrzymać mandat w wysokości do 4 000 koron, a jeśli przekroczymy prędkość o 41 km/h w miejscu, gdzie dopuszczalna jest prędkość 50 km/h, sprawa trafia do sądu” – tłumaczy instruktor ŠKODA Auto Szkoły, Radosław Jaskulski.

Idealnie byłoby, gdyby kary nie były potrzebne, a uczestnicy ruchu drogowego bezbłędnie poruszali się po drogach, respektując zasady ruchu drogowego. Statystyki wypadków pokazują, że drogowa rzeczywistość od ideału odbiega. Dlatego jeśli chcemy mieć bezpieczne drogi, powinniśmy mieć konsekwentną i mądrą politykę mandatową.

Najnowsze