Zbudował samochód Wojowniczych Żółwi Ninja

Pamiętacie Wojownicze Żółwie Ninja? Chyba każdy fan czterech kółek marzył o posiadaniu samochodu należącego do superbohaterów naszego dzieciństwa. Pewien Amerykanin postanowił zrealizować szalone marzenie.

Każdy, kto dorastał w latach 80. i 90. XX wieku z pewnością pamięta przygody Leonardo, Donatello, Michelangelo i Raphael. Czterech superbohaterów walczących ze złem przemieszczało się specjalnym pojazdem o nazwie Party Wagon. 

Rusty Robinson, właściciel muzeum kolekcjonującego pojazdy z popularnych filmów i seriali telewizyjnych, postanowił odbudować samochód należący do bohaterskich żółwi. Wszystko za sprawą dzieciaków, które odwiedzały muzeum i pytały o ten samochód.

Dwa lata temu zapytał swoich fanów na Facebooku,  jaki samochód powinien zbudować? Sugestie były jednoznaczne – padło na Party Wagon. Jako baza posłużył van Chevroleta z 1965 roku, ale najtrudniejszym elementem były boczne drzwi otwierane na specjalnym wysięgniku oraz elementy dekoracyjne nadwozia.

Party Wagon jest dopuszczony do ruchu, ale projekt nie jest jeszcze skończony. Robinson pracuje nad wnętrzem, które będzie wyłożone drewnem bambusowym. Pojawi się tam oręż należąca do Wojowniczych Żółwi Ninja. 

Zobaczcie, jak wygląda ten projekt.

Najnowsze

Wielka akcja serwisowa w grupie Volkswagen

Nowy rok nie zaczyna się zbyt dobrze dla amerykańskiego oddziału koncernu Volkswagen. Firma ogłosiła wielką akcję serwisową dotyczącą prawie 600 tys. egzemplarzy samochodów.

W ramach trzech kampanii naprawczych do serwisu ma trafić 582 822 pojazdy. Informację o akcji serwisowej podała amerykańska agencja NHTSA, zajmująca się bezpieczeństwem na drogach. Na razie nie dysponujemy informacjami na temat ewentualnych usterek w europejskich wersjach modeli.

Największa akcja dotyczy ponad 342 tys. samochodów, w których może wystąpić usterka elektrycznej pompy cieczy chłodzącej w silniku 2.0 TSI. Chodzi o modele A5, Q5, A4 i A6 wyprodukowane w latach 2012-2016. Zanieczyszczenia zbierające się w układzie chłodzenia mogą zakleszczyć wirnik pompy, co w efekcie może się skończyć jej awarią. To może doprowadzić do przegrzania jednostki napędowej, a w niektórych przypadkach nawet do wybuchu pożaru. Usunięcie usterki polega na zmianie oprogramowania, które będzie odcinać zasilanie pompy w przypadku blokady wirnika.

Kolejna akcja serwisowa jest związana z usterką poduszek powietrznych i napinaczy pasów bezpieczeństwa. Do naprawy trafią 234 054 egzemplarze Audi Q5 wyprodukowanych w latach 2011-2017. Powodem są inflatory kurtyn powietrznych. Problem ni ejest związany z poduszkami firmy Takata, a jego przyczyna leży w usterce układu odwadniającego okno dachowe. Wadliwe odpływy sprawiają, że woda przedostaje się do pianki wygłuszającej dach. Po zetknięciu z inflatorami powoduje ich korozję, przez co poduszka może zadziałać nieprawidłowo.

Pozostałe problemy dotyczą poduszek powietrznych i napinaczy pasów bezpieczeństwa dostarczonych przez szwedzką firmę Autoliv. W 5901 egzemplarzach Audi (Allroad, A4, A6, A7, Q5, Q7 i Volkswagenów (Golf, e-Golf i Tiguan) z lat modelowych 2016-2018, chodzi o nieprawidłową mieszankę związków chemicznych w ładunkach pirotechnicznych.

Najnowsze

Hybrydowy Golf GTI w 2020 roku

Do salonów wjeżdża właśnie odświeżona wersja Volkswagena Golfa siódmej generacji, a w Wolfsburgu pracują już nad kolejnym wcieleniem popularnego kompakta. Przy okazji pojawiły się pierwsze sugestie na temat wersji GTI.

Trendy w koncernie Volkswagen obejmują przez następne lata mocne inwestycje w technologie hybrydowe i elektryczne. Nowy Golf GTI ma być mocniejszy, a do tego oszczędniejszy. 

Producent nie ujawnił jeszcze szczegółów, ale docierają do nas informacje, że pod maską pojawi się jednostka 2.0 TSI wspomagana przez układ hybrydowy.  Elektryczne wsparcie zapewni wzrost mocy przy zmniejszeniu zapotrzebowania na paliwo. 

Dotychczasowa, najmocniejsza wersja Golfa GTI to Clubsport, przygotowany w limitowanym nakładzie z okazji 40-lecia produkcji tego modelu. Model różnił się mocą większą o 45 KM, a dzięki funkcji Boost chwilowe osiągi wzrastają do 290 KM. Topowym modelem jest wersja GTI Clubsport S, która powstała w nakładzie 400 egzemplarzy. Z dwulitrowej jednostki wyciśnięto 310 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości 380 Nm.

Ósma generacja Volkswagena Golfa jest w przygotowaniu. Jednak na premierę poczekamy jeszcze kilka lat. Wersja GTI zadebiutuje tuż przed końcem obecnej dekady. Niewykluczone, że producent rozszerzy paletę wariantów o model GTI zasilany w pełni elektrycznie.

Najnowsze

Erik Buell Racing po raz drugi bankrutuje

Smutna wiadomość dla wszystkich fanów amerykańskiej marki. Po raz kolejny producent sportowych motocykli spod znaku Erik Buel Racing (EBR) zamyka działalność. To już drugi raz w ciągu dwóch ostatnich lat.

Firma EBR nie ma w ostatnim czasie dobrej passy. Po pierwszym upadku wydawało się, że wszystko wróci na dobre tory. Jednak kilka dni temu firma zapowiedziała zakończenie wszystkich operacji. Klienci mogą być spokojni, ponieważ gwarancje będą nadal ważne, a firma zapewni dostęp do serwisu i części zamiennych. 

Erik Buell Racing należał kilka lat temu do firmy Harley-Davidson, ale po jakimś czasie marka została wydzielona. W 2013 roku spółka Hero MotoCorp przejęła 49,2 proc. udziałów w EBR Motorcycles za 25 mln dolarów. Nowy inwestor przeprowadził restrukturyzację i wzmocnił dział R&D.

Jakiś czas później firma ogłosiła sprzedaż motocykli i skuterów pod marką Hero na terenie Ameryki Północnej. W międzyczasie Buell wprowadził na rynek dwa motocykle – 1190 RX oraz 1190SX. Maszyny były doceniane za osiągi, ale nie pomogły w ustabilizowaniu sytuacji finansowej producenta przez co w niedługim czasie Buell upadł. 

Spółka Liquid Asset Partners przejęła wtedy część Erik Buell Racing zajmującą się produkcją motocykli, a w międzyczasie poszukiwała inwestora, który pozwoli wznowić produkcję. W zeszłym roku wszystko wskazywało na to, że sytuacja się ustabilizowała, a marka przetrwa recesję.

Kilka dni temu zza wielkiej wody dotarły do nas informacje o tym, że Erik Buell Racing ponownie składa broń.

Najnowsze

DiRT 4 – oficjalna zapowiedź

Firma Codemasters po sześciu latach przywraca na rynek legendarną serię DiRT. Już w czerwcu tego roku poznamy czwartą część długo oczekiwanej gry, która będzie bazować na silniku DiRT Rally, który był czystą symulacją rajdów.

Data premiery DiRT 4 została ustalona na 9 czerwca 2017 roku. Czwarta część gry będzie dostępna na platformach PC, PS4 oraz XONE. Polską dystrybucją zajmie się firma Techland, a więc nie zabraknie polskiej wersji językowej. 

Nowa gra zaoferuje kilka trybów rozgrywki. Nie zabraknie kariery, w której będziemy mogli poprawić stworzonego przez nas zawodnika do zwycięstwa, dbając po drodze o budowę zespołu i zdobywając kolejnych sponsorów. Gracz będzie mógł wziąć udział w typowych rajdach, ale również trybach Landrush i Joyride. Ten pierwszy umożliwia prowadzenie aut typu buggy oraz półciężarówek na krótkich, piaszczystych torach. W drugim możemy stworzyć wyzwania czasowe, w których będziemy rywalizować ze znajomymi.

  

Nie zabraknie prawdziwych tras z serii FIA World Rallycross Championship. Będziemy mogli sprawdzić się na odcinkach w Australii, Hiszpanii, Szwecji, Walli i Stanach Zjednoczonych. Użytkownicy będą mogli zbudować własne odcinki specjalne. Dla adeptów rajdowej jazdy przygotowano Akademię DiRT, która będzie przybliżać tajniki rajdowej jazdy. 

Lista samochodów DiRT 4 to ponad 50 pozycji, w których znajdziemy takie maszyny jak Subaru WRX STI NR4 lub Forda Fiestę R5. Samochody będzie można tuningować, a rozbudowany system uszkodzeń zwiększy realizm gry. Producent pomyślał także o rozgrywkach w sieci, z nowym serwisem RACENET oraz masą wyzwań dla graczy.

Najnowsze