Zawodniczki na Baja Poland 2017 – relacja

W pierwszy weekend września odbył się najbardziej prestiżowy w Polsce rajd terenowy ORLEN Baja Poland. Impreza miała swoją bazę w Szczecinie z próbami sportowymi w okolicach Dobrej i Lubieszyna oraz na poligonie w Drawsku Pomorskim. Wśród zgłoszonych zawodników nie zabrakło oczywiście kobiet, zarówno kierowców jak i pilotek.

W ORLEN Baja Poland 2017 można było zdobyć punkty w Pucharze Świata FIA Samochodów Terenowych, w Mistrzostwach FIA Strefy Europy Centralnej w Rajdach Terenowych (FIA-CEZ), w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych (RMPST), Mistrzostwach Republiki Czeskiej w Rajdach Terenowych (MMCR) i Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych (RPPST). Ponadto na trasie o jak najlepsze czasy i miejsca rywalizowali także motocykliści zgłoszeni do Pucharu Polski w Rajdach Baja (PPRB). To wszystko spowodowało, że na listach zgłoszeń do wszystkich cyklów znalazły się aż 134 pojazdy.

Zmieniona w stosunku do roku ubiegłego trasa składała się z siedmiu prób sportowych. Najbardziej okazale prezentowały się dwa sobotnie odcinki na poligonie w Drawsku Pomorskim, które wynosiły aż 140 kilometrów. Odcinki na poligonie drawskim liczyły w sumie 431,80 km. Co ciekawe, SS 2/3 Drawsko Pomorskie to najdłuższa próba w całym kalendarzu rajdów typu baja. Park serwisowy i miasteczko rajdowe zostały w tym roku zlokalizowane na malowniczej, rzecznej wyspie o nazwie Łasztownia.

Wzorem lat ubiegłych rajd ORLEN Baja Poland rozpoczął się od superoesu na przedmieściach Szczecina, ze startem i metą przy ulicy Szafera. Wcześniej wszystkie załogi wzięły jednak udział w odcinku testowym, który był pierwszą okazją do obejrzenia rajdowych pojazdów w akcji. W sobotę 2 września cała stawka przeniosła się do oddalonego od Szczecina o prawie 100 kilometrów Drawska Pomorskiego, gdzie odbyły się dwie próby, każda z nich licząca blisko 216 kilometrów. Park Serwisowy również został przeniesiony w okolice poligonu wojskowego. W niedzielę 3 września rozegrano kolejne cztery próby sportowe o łącznej długości około 60 kilometrów.

Wśród zgłoszonych zawodników nie zabrakło oczywiście kobiet, zarówno kierowców jak i pilotek. W tej edycji wystartowały: Magdalena Gadaj w Mitsubishi Pajero, Magdalena Zając w Dacii Duster, Rebeka Jankowska w Mitsubishi Pajero, Klaudia Podkalicka w Mitsubishi Pajero, Ewa Soroczyńska w Mitsubishi Pajero, oraz pilotki: Magdalena Duhanik-Persson w Fordzie Ranger, Julita Małuszyńska w Toyocie Hillux Overdrive, Małgorzata Żyła w Mitsubishi Pajero, Beata Pelc w Nissanie Patrolu, Patrycja Marciniak także w Nissanie Patrolu. Quadem wystartowała Agata Stefaniak na KTM-ie, natomiast jako pilotki w quadach UTV wystartowały: Inez Kieliba, Kaja Wojnar i Agnieszka Wiśniewska. 

Nasser Al-Attiyah (Toyota Hilux Overdrive) – dwukrotny triumfator Rajdu Dakar, podobnie jak w roku ubiegłym zwyciężył w klasyfikacji generalnej ORLEN Baja Poland. Druga lokata należała do wicelidera cyklu Jakuba Przygońskiego (Mini John Cooper Works Rally). Na trzecim stopniu podium uplasował się Bernhard Ten Brinke (Toyota Hilux Overdrive).

Po raz kolejny organizatorzy rajdu w Szczecinie stanęli na wysokości zadania. Pogoda i kibice dopisali, wszystko odbyło się bezpiecznie i bez nieoczekiwanych zdarzeń. Kobiety natomiast znów pokazały swoją siłę i determinację w walce z mężczyznami, czego serdecznie im gratulujemy.

Najnowsze

Monitoring GPS może zapobiec utracie prawa jazdy

Dane z systemu monitoringu GSP są wystarczającym dowodem, aby unieważnić mandat nałożony przez policję za przekroczenie prędkości i cofnąć decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie.

Sprawa rozpatrywana przez krakowski sąd dotyczyła kierowcy, który 13 listopada 2016 r. w obszarze zabudowanym jechał o 52 km/h za szybko. Policjanci wypisali mu mandat i – zgodnie z wprowadzonymi na początku 2015 r. przepisami – zatrzymali prawo jazdy na trzy miesiące. Kierowca przyjął karę, ale jakiś czas później zmienił zdanie i zgłosił się do sądu z żądaniem uznania mandatu za bezpodstawnie wystawiony.

Jaka była jego linia obrony? Otóż w chwili zatrzymania przez drogówkę miał w swoim samochodzie homologowany system monitoringu GPS. Z wydruku przedłożonego prowadzącemu wówczas sprawę sądowi rejonowemu wynikało, że prędkość auta na odcinku 499 m przebytego w 44 sekundy wyniosła maksymalnie 49 km/h. Komendant Powiatowy Policji poinformował natomiast sędziego rozpoznającego wniosek o uchylenie mandatu, że nagranie z dokonanego pomiaru prędkości zostało skasowane ze względu na przyjęcie mandatu. Sąd wskazał, że skoro tylko ukarany przedstawił dowód pomiaru prędkości, a brak było przeciwdowodu w postaci nagrania policyjnego, to nie można było zweryfikować, czy zachodziły okoliczności zakłócające pomiar wideorejestratorem. Sąd dodawał, że ukarany wskazywał, że na drodze panował duży ruch, a zgodnie z zeznaniami policjanta, producent wideorejestratora (w instrukcji obsługi) zalecał dokonywanie pomiaru automatycznego na drogach o niewielkim natężeniu ruchu. Sąd rejonowy prowadzący sprawę uznał, że ukarany kierowca nie popełnił czynu zabronionego i uchylił nałożony mandat. Idąc tym tropem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, że skoro mandat został uchylony, to samo należy zrobić z decyzją o zatrzymaniu prawa jazdy na trzy miesiące. A na dodatek zasądził na rzecz skarżącego zwrot kosztów postepowania w wysokości 200 zł.

Sąd rejonowy prowadzący sprawę uznał, że ukarany kierowca nie popełnił czynu zabronionego i uchylił nałożony mandat. Idąc tym tropem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, że skoro mandat został uchylony, to samo należy zrobić z decyzją o zatrzymaniu prawa jazdy na trzy miesiące. A na dodatek zasądził na rzecz skarżącego zwrot kosztów postepowania w wysokości 200 zł.

To pierwszy bodajże przypadek w Polsce, kiedy odczyty z systemu monitoringu GPS pozwoliły zmienić decyzję policji w sprawie mandatu i – co za tym idzie – zatrzymania prawa jazdy. „Dzięki wykorzystaniu zaawansowanych modułów lokalizacyjnych GPS, monitorowanych może być mnóstwo parametrów pojazdu: od miejsca, w którym się znajduje, przez chwilową i średnią prędkość auta, po przeciążenie związane z przyspieszaniem i hamowaniem” – zauważa Dariusz Kwakszys, IT Manager w firmie Gannet Guard Systems. „W przypadku tej sprawy wskazania dotyczące prędkości okazały się kluczowe i dobrze się stało, że potraktowane zostały jako wiarygodny dowód” – dodaje Dariusz Kwakszys. Zdaniem eksperta z Gannet Guard Systems, to potwierdzenie wysokiej jakości oferowanych obecnie rozwiązań z zakresu monitoringu GPS.

Najnowsze

Pierwsza w Polsce kawiarnia w salonie samochodowym otwarta we Wrocławiu

W nowym salonie Mercedesa Grupy Wróbel przy ul. Granicznej otwarto właśnie kawiarnię Etno. To pierwszy tego typu lokal w Polsce, gdzie każdy może napić się kawy wśród najnowszych modeli luksusowych aut.

Trend łączenia kawy i motoryzacji jest coraz popularniejszy na świecie. Nowoczesne salony samochodowe połączone z kawiarnią powstały w ostatnich latach m.in. w Berlinie, Kapsztadzie i Tokio. W ten sposób klienci mają okazję dokonać wyboru auta w bardziej atrakcyjnej scenerii, a ci, którzy do zakupu dopiero się przymierzają – podziwiać najnowsze trendy motoryzacyjne przy filiżance kawy.

Klimat nowej kawiarni współgra z klasycznym duchem Mercedesa. Niektóre z detali architektonicznych, takie jak fornir palisandrowy, są inspirowane detalami wykończeniowymi samochodów niemieckiej marki, podobnie jak stonowana kolorystyka spod znaku szarości i odcieni drewna tekowego.

Otwarty na początku tego roku obiekt to największy i najnowocześniejszy salon Mercedesa w Polsce. Na 10 tys. metrach kwadratowych powierzchni mieści się m.in. 45 samochodów ekspozycyjnych, stanowisko dedykowane modelom AMG, G Corner  przeznaczony dla legendarnych terenówek Mercedesa i centrum samochodów klasycznych.

Etno Cafe to jedna z najdynamiczniejszych sieci kawiarni w Polsce. Powstała we Wrocławiu, gdzie mieści się jej siedziba i cztery inne lokale, w tym w popularnym Okrąglaku i Ovo.

Najnowsze

Edyta Klim

Pikilily – niesamowita organizacja non profit

Pikilily działa w Tanzanii i Kongo, gdzie organizuje spotkania edukacyjne, które dotyczą użytkowania motocykli, wyboru odzieży oraz szeroko pojętego bezpieczeństwa motocyklisty na drodze.

Pikilily założyła Claire Elsdon w 2016 roku, gdy postanowiła na stałe przenieść się do Tanzanii. Jej głównym celem stała się szeroko pojęta edukacja motocyklowa, a także szkolenia dla mechaników motocyklowych. Pomaga jej w tym miejscowy motocyklista i działacz społeczny Khalid Maagi.

Pierwszym dziełem organizacji jest  utworzenie wspólnotowego warsztatu motocyklowego w Mwanza, gdzie praktyki zawodowe, a potem stałą pracę – mogą podjąć także kobiety. Dodatkowo ma tam powstać centrum szkolenia dla przyszłych motocyklistek.

Obecnie organizacja zbiera także datki na remont 4 zepsutych ambulansów motocyklowych dla dzielnicy Sengerema, gdzie na 700 tys. osób przypada tylko jedna karetka pogotowia.

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie: www.pikilily.com/

Najnowsze

Edyta Klim

Aktor Channing Tatum dał 20-latce nowego Harleya na urodziny!

Podczas trasy promocyjnej nowego filmu, aktor Channing Tatum zatrzymał się na śniadanie w restauracji, w której wyręczył jednej z pracownic nowego Harleya na urodziny!

Channing Tatum to aktor znany głównie z filmów „Step Up” i „Magic Mike”, a teraz także z niezwykłego prezentu, który podarował pewnej 20-latce. Podczas trasy promocyjnej nowego filmu „Logan Lucky”, aktor z ekipą zatrzymał się w restauracji Windy Corner Market w Lexington, gdzie postanowił zjeść śniadanie.

Okazało się, że jedna z pracownic restauracji – Victoria Pittman, obchodzi właśnie swoje 20-te urodziny, więc Channing Tatum wywołał ją z zaplecza, a potem uroczyście wręczył jej w prezencie kluczyki do nowego modelu Harley-Davidson Roadster. Dziewczyna była tak szczęśliwa i zaszkoczona, że wielokrotnie pytała wszystkich, czy to prawda.

https://www.youtube.com/watch?v=0ie5vF5S3WE

To się nazywa mieć szczęście!

Najnowsze