Zapowiedź MŚ FMX: Night of the Jumps na Ergo Arenie

Już za dokładnie miesiąc będziemy mogli być świadkami Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie. Co ciekawego szykują dla nas organizatorzy?

fot. Martyna Korzynek

26 i 27 listopada na arenie Ergo w Gdańsku rozpocznie się finałowa runda Mistrzostw Świata „Night of The Jumps”. Jest to impreza widowiskowa, przygotowana z wielką pompą, a jednocześnie wyjątkowo przyjazna kibicom. Oprócz oglądania zapierających dech w piersiach skoków każdy będzie mógł przywitać się z zawodnikami, sfotografować i zamienic kilka słów na treningowej scenie Pit Party. Organizatorzy zapewniają, że aby zachęcić widzów do bardziej energicznego kibicowania, zostaną rozdane trąbki, klaksony, wuwuzele, a nawet… piły mechaniczne, oczywiście bez ostrzy.

W konferencji wzięło udział dwóch młodych i odnoszących sukcesy zawodników: Pierwszy oficjalny mistrz Polski we freestyle motocrossie i kilkukrotny mistrz kategorii Highest Air Bartosz Ogłaza z Polski i Petr Pilat, znany z występów na Redd Bull X-Fighters zawodnik z Czech.

Pomimo licznych zwycięstw Bartosz Ogłaza bardzo skromnie wypowiadał się o swoich umiejętnościach i możliwościach zdobycia wysokiego miejsca na tegorocznych mistrzostwach.  Zdecydowanie przeczyło to jego późniejszym wyczynom na niewielkiej rampie ustawionej przed wejściem do budynku Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Pomimo silnego wiatru wykonał kilka imponujących skoków w akompaniamencie oklasków i głośnej muzyki.

Petr Pilat był bardzo podekscytowany wystąpieniem na Ergo Arena. Zdradził też, że przygotowuje się do wyjątkowego wyczynu: backflipu z dwoma pasażerami na motocyklu. W 2009 Pilat zasłynął backflipem z pasażerem w postaci prezydenta czeskiej Pragi i przyznał, że pragnie pobić ten rekord.

Tak organizatorzy jak i zawodnicy bardzo chwalą sobie rozegranie mistrzostw na Gdańskiej Arenie – zamknięty obiekt wyeliminuje szkodliwe warunki pogodowe, które gdzie indziej mogłyby zaważyć o sukcesie całej imprezy, a duży teren pozwoli na większą swobodę w ustawieniu sprzętu i wykonywaniu skoków.

Mistrzostwa świata we Freestyle Motocrossie można było obejrzeć już między innymi na arenie łotewskiej Rygi w ubiegłą sobotę, a przed występem na Gdańskiej Arenie czeka nas jeszcze jedna runda w Czechach. Bilety są wyprzedawane w błyskawicznym tempie, także radzimy się pospieszyć.

Zanim jednak odbędą się oczekiwane finały Night of the Jumps, polecamy zajrzeć do galerii poniżej by zobaczyć, jak bawili się uczestnicy MŚ w Rydze.

Poniżej także mały przedsmak tego, co nas czeka w Gdańsku.

Najnowsze

Otocz się Jaguarem… w londyńskim hotelu

Nie wiesz na co wydać 20 tysięcy złotych? A może by tak noc w londyńskim apartamencie Jaguara?

fot. Jaguar

Londyńskie atrakcje wzbogaciły się ostatnio o niebanalny apartament w hotelu Taj Suites and Residences. Za dwadzieścia tysięcy złotych, czyli równowartość pięciu tysięcy funtów można sobie zafundować noc wśród najsłynniejszych aut świata, w formie 170 metrowego mieszkania pełnego obrazów i luksusowych mebli.

Przy wejściu wita nas inspirowany twórczością Andyego Warhola obraz z kultowym E-typem, który w tym roku obchodzi swoje pięćdziesięciolecie. Dalej na ścianach zobaczymy między innymi grafiki Jaguara XJ220 czy C-X75, oprawione i podświetlone detale karoserii czy nawet miniaturowe modele Jaguarów.

Na 170 metrów powierzchni składają się dwie sypialnie z łazienkami, kuchnia z jadalnią, salon, miejsce do pracy i taras. Wszystko urządzone w stonowanym, wytwornym stylu pod okiem głównego stylisty marki, Iana Calluma. Spokojna kolorystyka wnętrz, pikowana skóra, szkło i chrom z pewnością pozwolą nam poczuć się jak w jednym z filmów Jamesa Bonda. Jeśli cena wciąż nie przekonuje, dodatkowo przez całą dobę do dyspozycji będziemy mieć nowego Jaguara XJ.

Co myślicie o takim apartamencie? Mimo wszystko zdaje nam się, że cena jest nieco wygórowana.

Najnowsze

Beata Sadowska relacjonuje kolejny dzień z Morocco Challenge

W rajdzie Maroka gorące emocje przeplatają się z gorącym klimatem. Jak sobie radzi nasza uczestniczka?

fot. Beata Sadowska

Cześć z RMF Morocco Challenge. Trzy dni rajdu za nami. I 1300 km w kołach. I karkach, bo w 6-tonowym Unimogu trzęsie jak na porządnej karuzeli. Wczoraj przez 16 godzin walczyliśmy z wydmami, górami i szutrem. I – jako nieliczni – zaliczyliśmy drugi OS. Co prawda w nocy, co prawda skrajnie wyczerpani, ale szczęśliwi, że o 2giej nad ranem dotarliśmy do Zagory. Mam szczęście, że w Nac Rally Team jadę z zawodowcami: Piotrem Domownikiem i Pawłem Molgo. I chylę głowę przed Adamem Małyszem: walczy już nie jak biało-czerwony orzeł, ale jak lew! Trzymajcie za nas kciuki!

Kciuki oczywiście zaciśnięte i czekamy z niecierpliwością na kolejne relacje. Powodzenia dla całego zespołu Nac Rally!

Kliknij tutaj by przeczytać o przygotowaniach

zespołu do rajdu w ciężarówce.

Najnowsze

„Wiewiósław na drodze” uczy maluchy zasad ruchu drogowego

Specjaliści zwracają naszą uwagę na to, by uczyć dzieci zasad poruszania się po drodze już od najmłodszych lat. Teraz można to robić łatwo i przyjemnie za pomocą gry.

Gra przeglądarkowa „Wiewiósław na drodze” to szybki i sympatyczny sposób informowania maluchów o tym, jak trzeba się zachować na ulicy i co oznaczają poszczególne znaki pionowe i poziome. Podczas zabawy jedziemy z tytułowym „Wiewiósławem” czerwonym autem terenowym i wykonujemy różne zadania: tankowanie, odbieranie i przewożenie przedmiotów i osób. Podczas gry często towarzyszą nam rysunkowe przerywniki mówiące o zapinaniu pasów, dostosowywaniu się do obowiązujących znaków czy ustępowaniu pierwszeństwa na skrzyżowaniach. W grze jest ustawiony limit czasowy, liczą się punkty i bonusy za jazdę zgodną z przepisami i nie zderzanie się z przeszkodami na drodze.

„Wiewiósław na drodze” jest jednym z elementów kampanii społecznej „Zapnij pasy. Włącz myślenie” i jest dostępna za darmo na stronie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dodatkowo gra będzie do dostania w formie płyty CD na różnych imprezach masowych dla najmłodszych.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przypomina także rodzicom, że nie zapięte dziecko przy prędkości zaledwie 50 kilometrów na godzinę może podczas uderzenia ważyć nawet trzydziestokrotność swojej wagi. Może warto włączyć się do zabawy ze swoimi pociechami i przypomnieć sobie podstawy?

Najnowsze

Elena Myers i test Suzuki GSV-R na torze Indianapolis

Zaledwie siedemnastoletnia zawodniczka testowała pod koniec sierpnia właściwości najnowszego motocykla Suzuki na najsłynniejszym torze Ameryki.

fot. Suzuki

Młoda motocyklistka zasłynęła w zeszłym sezonie, kiedy to stała się pierwszą kobietą, która wygrała wyścig AMA Pro Road w klasyfikacji AMA Pro Supersport. Testowanie Suzuki GSV-R na Indianapolis było dla niej jak spełnienie marzeń, a motocykl z miejsca przypadł jej do gustu.

Elena ukończyła cztery okrążenia na Suzuki, obserwowana pilnie przez managera zespołu, Paula Denninga i stałego członka teamu, Alvaro Bautistę, który użyczył jej motocykla. Wszyscy byli pod wrażeniem jej płynnego i pewnego stylu jazdy. Motocyklistka bez problemu przekroczyła barierę 300km/h i osiągnęła 306,6km/h pomimo tego, że były to dopiero jej początki tak na GSV-R jak i na torze Indianapolis.

Paul Denning przyznaje, że połączenie tak młodego wieku i tak wielkich umiejętności napawa go optymizmem. Uważa, że przy odpowiednim treningu i po nabraniu doświadczenia, Elena może jeszcze nie raz zaskoczyć wszystkich świetnymi wynikami. W końcu, jak przyznaje Denning: „Elena nie jest szybka jak na dziewczynę – ona jest po prostu szybka.”

Sama Elena nie może się już doczekać prawdziwych wyścigów na torze Indianapolis. Trzymamy kciuki za to, by marzenie młodej zawodniczki szybko się spełniło.

Najnowsze