Załatali dziury w drodze gruntowej asfaltem! Fantazja drogowców zaskoczyła mieszkańców poznańskiego osiedla
Fantazja polskich drogowców nie zna granic, o czym przekonali się mieszkańcy jednego z poznańskich osiedli. Na jednej z ulic drogowcy zabrali się za łatanie dziur za pomocą asfaltu. Niby nic dziwnego, ale rzecz w tym, że droga jest... gruntowa.
Na ulicy Wicherkiewicz na poznańskich Podolanach drogowcy załatali dziury w drodze gruntowej asfaltem, co wzbudziło dość spore poruszenie wśród mieszkańców osiedla. Jedna z mieszkanek na lokalnej stronie w mediach społecznościowych spytała:
Czy łatanie dziur w drodze gruntowej za pomocą asfaltu jest jakąś nową techniką w Poznaniu?
Przeczytaj też: Przerażający wypadek busa z autobusem miejskim. Jak mogło do niej dojść?
Inni mieszkańcy osiedla też zadawali sobie to pytanie. Rada Osiedla Podolany zwróciła się w tej sprawie z zapytaniem do Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu i otrzymała odpowiedź, że „to jest tymczasowe układanie masy na zimno aby zapewnić przejezdność tymczasową mieszkańcom”.
Słowa te nie przekonały jednak mieszkańców o słuszności inwestycji, a gdy sprawa nabrała rozgłosu odniósł się do niej rzecznik ZDM w Poznaniu, który tłumaczy, że ulica Wicherkiewicz jest w części gruntowa, a w części utwardzona pofrezem. I to właśnie na tej drugiej części prowadzone był prace z użyciem masy asfaltowej:
Ważne jest przede wszystkim to, że odcinek, który łatamy asfaltem nie jest gruntowy – jest utwardzony materiałem pofrezowym, dlatego go nie równamy, a łatamy ubytki:
Ulica Wicherkiewicz jest w części gruntowa, a w części utwardzona pofrezem. Odcinek gruntowy był wczoraj równany. Dziś Zakład Robót Drogowych prowadził prace na drugim odcinku. Ubytki w nawierzchni były tam łatane masą asfaltową. Zastosowanie punktowo pofrezu lub tłucznia byłoby nieskuteczne, nie można właściwie zagęścić takiego materiału na tak utwardzonej drodze. Niezagęszczony materiał zostałby wyrzucony z ubytków przez koła przejeżdżających samochodów.
Ponowne rozłożenie pofrezu na całym odcinku ulicy spowodowałoby podniesienie niwelety jezdni w stosunku do istniejących zjazdów i zalewanie posesji przy opadach deszczu, bo droga ta nie ma odwodnienia. Przebudowa drogi wymaga najpierw budowy kanalizacji deszczowej.
W taki sposób są prowadzone również prace doraźne, utrzymaniowe na innych tego typu ulicach w Poznaniu.
Przeczytaj też: W Straży Miejskiej też cwaniakują, byle nie stać w korku
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: