Za kierownicą zabytkowych, sportowych Audi zasiądą zwycięzcy wyścigu Le Mans i rajdowy mistrz świata Stig Blomqvist

Do angielskiej Mekki miłośników dawnej motoryzacji sportowej na Goodwood Festival od Speed pojadą Audi Rallye quattro A2, Audi 90 quattro IMSA-GTO i Audi 200 quattro TransAm.

Rajdowy mistrz świata Stig Blomqvist poprowadzi samochód, w którym zdobył mistrzostwo świata w roku 1984. Pięciokrotny zwycięzca wyścigu Le Mans Frank Biela zasiądzie za kierownicą Audi 200 quattro TransAm, a Benoit Tréluyer, który w Le Mans wygrywał trzy razy, w kabinie Audi 90 quattro IMSA-GTO.

Kibice rajdowi z pewnością nie mogą się już doczekać, by ujrzeć w Goodwood Audi Rallye quattro A2 z roku 1984. Ten samochód o przedłużonym rozstawie osi był kolejną wersją rozwojową modelu, w którym Hannu Mikkola rok wcześniej został mistrzem świata. Audi rozpoczęło sezon 1984 z wielkim przytupem, kiedy to team czterech pierścieni zdobył potrójne zwycięstwo w rajdzie Monte Carlo.

W swym pierwszym wyścigu w barwach Audi Sport triumfował wtedy Walter Röhrl, który dopiero co dołączył do zespołu z Ingolstadt. Ale cały sezon miał należeć do kogoś innego. Szwed Stig Blomqvist wygrał kolejny wyścig mistrzostw świata w Szwecji i zakończył sezon jako mistrz świata w klasyfikacji kierowców. Audi zostało mistrzem świata w klasyfikacji marek. W Goodwood Blomqvist pojedzie dokładnie tym samym samochodem, którym startował w Monte Carlo w roku 1984, gdzie zajął drugie miejsce.

Frank Biela wygrywał w Audi wyścig Le Mans pięciokrotnie, a Benoit Tréluyer trzykrotnie. Obaj ci kierowcy będą gośćmi Audi Tradition w Goodwood, gdzie zasiądą za sterami dwóch, bardzo specjalnych samochodów wyścigowych, będących symbolami wejścia Audi na rynek USA. Po wycofaniu się koncernu z Ingolstadt ze sceny rajdowej, jego uwaga skupiła się na wyścigach torowych rozgrywanych  w Ameryce Północnej. W roku 1988 na starcie wyścigu serii TransAm stanęło Audi 200 quattro i okazało się tam niezwyciężone. Już na samym początku obecności w Stanach Zjednoczonych Audi wygrało klasyfikację marek, a Hurley Haywood zabrał ze sobą do domu puchar mistrza w klasyfikacji kierowców.

W kolejnym roku cztery pierścienie, z samochodem Audi 90 quattro, wystartowały w serii IMSA-GTO. Hans-Joachim Stuck był tej serii gwiazdą. Na najwyższym stopniu podium stawał aż siedem razy. Nawet opuszczenie dwóch pierwszych wyścigów sezonu nie przeszkodziło Stuckowi i marce Audi w zwycięstwie całego sezonu. Samochodom Audi w Goodwood towarzyszyć będzie motocykl ważny dla historii czterech pierścieni. Wśród jednośladów, które wezmą udział w zlocie znajdzie się odbudowane DKW UL 500 z roku 1937.

Najnowsze

Zawodowi kierowcy spotkają się w porcie Kopytkowo

Już w najbliższy weekend, 6-7 lipca br., będzie można oficjalnie poznać zarówno Port Kopytkowo – miejsce przyjazne wszystkim podróżującym, jak i najnowszą odsłonę Mercedes-Benz Trucks, ciężarówkę przyszłości – Nowego Actrosa.

Port Kopytkowo to jedno z nielicznych w Polsce miejsc, które w tak kompleksowy sposób traktuje „przerwę na trasie”. Na terenie Portu Kopytkowo znajdziemy hotel, SPA, 3 restauracje, plażę, boisko, siłownię na zewnątrz, prysznice i pralnię, a także rozbudowaną strefę obsługi samochodów, w tym  stację paliw, myjnię TIR, serwis CB i NAV czy ładowarki pojazdów elektrycznych. Całość zlokalizowana przy drodze A1 i DW91, na trasie Warszawa – Łódź – Gdańsk. 

Początek wakacji to idealny czas by przybliżyć miejsce, które ze względu na swoje położenie oraz zakres oferty może i powinno znaleźć się na szlaku wszystkich podróżujących nad morze. Otwarcie Portu Kopytkowo zostało połączone z corocznym festynem odbywającym się w gminie Smętowo Graniczne oraz ze zlotem kierowców samochodów ciężarowych, w którym udział zapowiedziało około 400 pojazdów oraz firmy z branży TSL. Swoją obecność potwierdził również przedstawiciel marki Mercedes-Benz, Grupa Wróbel, która podczas imprezy zaprezentuje najnowszą odsłonę flagowego modelu transportu dalekobieżnego – Nowego Actrosa oraz flotę samochodów użytkowych do 3,5 tony – Nową Klasę V, Klasę X oraz niezawodnego Sprintera. 

6-7 lipca w Porcie Kopytkowo zapowiada się wyjątkowo gorąco. Dla wszystkich przejeżdżających oraz tych, którzy wiedzą, że będą w pobliżu Gmina Smętowo i Port Kopytkowo przygotowali dwa dni pełne zabawy, pozytywnej energii oraz działań mających na celu propagowanie bezpiecznej jazdy oraz poznania pracy zawodowego kierowcy. Wśród atrakcji zaplanowanych przez organizatorów imprezy znajdą się koncerty na żywo, występ kabaretu Łowcy.B oraz wiele innych niespodzianek. Z pewnością dużą uwagę przyciągnie także konkurs zręcznościowy, przewidziany dla wszystkich przybyłych uczestników zlotu samochodów, który wyłoni najbardziej precyzyjnego kierowcę Actrosa – ciężarówki przyszłości.

Najnowsze

Czy środki do dezynfekcji rąk i kremy mogą być szkodliwe dla naszego samochodu?

Kupowane w coraz większych ilościach środki do dezynfekcji rąk i kremy przeciwsłoneczne z mocnym filtrem mogą dobrze służyć naszemu zdrowiu, ale czy może zaszkodzić naszemu samochodowi? Sprawdzamy!

Substancje chemiczne, występujące w niektórych takich produktach mogą reagować na powierzchniach, powodując ich przedwczesne zużycie, jeżeli nie są chronione specjalnymi wykończeniami.

Szacuje się, że europejski rynek środków dezynfekujących zawierających etanol, wzrośnie o 60 proc. między 2018 a 2024 rokiem; zalecane przez ekspertów kremy o wyższym współczynniku ochrony przeciwsłonecznej mogą zawierać większą liczbę składników, szkodliwych dla wnętrza samochodu.

Kremy przeciwsłoneczne z wysokim filtrem zawierają większe ilości tlenku tytanu, który może reagować z tworzywami sztucznymi i naturalnymi olejami, znajdującymi się w skórze, zwłaszcza gdy jest gorąco. Dietylotoluamid, znany jako DEET, jest najczęściej stosowanym, aktywnym składnikiem środków odstraszających owady.

Zespoły Forda w Dunton i Kolonii, przeprowadzają testy w temperaturach sięgających w niektórych przypadkach 74°C, jakie może osiągnąć wnętrze samochodu, zaparkowanego w upalny dzień przy plaży. W innych testach symulują długotrwałą ekspozycję na słońcu, z próbkami bombardowanymi światłem ultrafioletowym, równym najjaśniejszemu miejscu na ziemi, nawet przez 1 152 godziny (48 dni).

Najnowsze

Monika Rutkowska

Czterokrotna Mistrzyni Świata w Motocrossie Kobiet – Steffi Laier świętuje 15-lecie swojej kariery!

W 2005 roku, Steffi wygrała pierwszy wyścig FIM Mistrzostw Świata Kobiet w Motocrossie. Ta wygrana była początkiem jej znakomitej kariery w MX, później zdobyła jeszcze 3 kolejne tytuły Mistrzostw Świata Kobiet MX w 2009, 2010 i 2011 roku.

Po latach rywalizacji, wyścigów, zwycięstw, Steffi nadal ma to samo świetne nastawienie – realizować zamiłowanie do jazdy na najwyższym możliwym poziomie. Z tej okazji wspomina swoje lata w tym trudnym sporcie.

Zapytana, co napędza ją przez tak wiele lat do ścigania się i pozostawania na tak wysokim poziomie, odpowiedziała:

„Właściwie istnieje prosta i szybka odpowiedź, ponieważ wciąż jestem dobra w tym, co robię. To znaczy, wiem i czuję, że nie jest to dla mnie już tak łatwe jak kiedyś, ale mój umysł i chęci wciąż są w stanie ścigać się z najlepszymi. Zawsze, gdy ścigałam się w pełnym sezonie WMX, kończyłam w pierwszej piątce. Oznacza to, że przez 15 lat jazdy w Mistrzostwach Świata WMX wciąż jestem w pierwszej piątce najszybszych kobiet na świecie. Dzięki tym wynikom trudno powiedzieć, że to się skończyło. Na pewno przyjdzie dla mnie czas, tak jak dla wszystkich, że powinnam powiedzieć „przestań”, zrobiłaś to i wystarczy”.

Kluczowe decyzje podejmowane przez zawodników często skutkują różnymi scenariuszami – pozytywnymi, jak i negatywnymi. Steffi doświadczyła obydwu: podium, wygranych, tytułów, kontuzji, sponsorów, strat, ale także wsparcia przyjaciół, rodziny i fanów, którzy byli obok niej.

„W mojej karierze, szczerze mówiąc, była tylko jedna duża zła decyzja. Popełniłam błąd, dopuściłam aby inna osoba zarządzała moimi firmami, co prawie kosztowało mnie karierę. Ta osoba mnie zniszczyła i było mi bardzo ciężko, ale nauczyłam się wiele dzięki temu, dokonałam zmian i wróciłam na szczyt. Może nie na sam szczyt, ale zrobiłam, to co było dla mnie najlepsze. Błędy są ludzkie, musisz się od nich uczyć i nie patrzeć wstecz”.

Steffi pracowała bardzo ciężko, aby dotrzeć do miejsca, w którym jest dziś – udana kariera MX, spełnienie osobiste i zawodowe, spełnienie oczekiwań stawianych przez samą siebie, markę, sponsorów, załogę. Jest w niej wyjątkowa siła walki dzięki, której idzie po to w co wierzy. Zawodniczka doskonale wie, jak ciężką drogę przeszła i ile wysiłku kosztował ją ten sport, dlatego docenia wszystkie kobiety w motocrossie.

„Wszyscy widzą, że kobiety dają z siebie wszystko i są profesjonalistkami. Szacunek dla każdej kobiety w motocrossie – to bardzo trudny sport. Nie każdy może to zrobić i dlatego na niego zasługują”.

„Kiedy zostałam Mistrzem Świata w 2005 roku, pomyślałam, że wygrałam wyścig Międzynarodowy, jestem najszybsza i tak do następnego, ale nie zdawałam sobie sprawy, że zostałam oficjalnie Mistrzem Świata”.

Steffi wspomina także swoje zmagania w Glen Helen, gdzie jako zaprawiona w boju zawodniczka, przyzwyczajona do ścigania się z mężczyznami w prawie 30 minutowych wyścigach, zaczęła ścigać się z kobietami.

„Kiedy tam przyjechałam, powiedzieli mi, że będą 4 okrążenia, które trwają około 10 minut. Wciąż pamiętam pierwszy wyścig, zdublowałam prawie wszystkich na 4 okrążeniu. Właściwie to przeze mnie zmienili rozkład wyścigów na 20 minut a rok później dodali 2 okrążenia więcej”.

„Gdy jeździłam z mężczyznami w Mistrzostwach Niemiec, tory były zawsze dość trudne, zdobyłam więc doświadczenie i siłę. W USA było podobnie, ponieważ wyścigi kobiet były nadal z wyścigami AMA National, tory były dość ostre, ale dla mnie idealne”.

Steffi opowiada także o swoich celach i planach na najbliższy czas.

„Pierwszym głównym celem może być wygranie Serii Mistrzostw Świata Kobiet EMX. Wtedy naprawdę powiem, że zdobyłam każdy tytuł, to mógłby być naprawdę wspaniały koniec. Staram się nie być zbyt zajęta tym, ponieważ zawsze mówię, że to nie koniec, dopóki coś się nie skończy. Później jeszcze nie wiem, ale przede wszystkim wezmę trochę wolnego, ponieważ ciągłe ściganie się nie jest już dla mnie takie łatwe”.

Dzięki tak inspirującym kobietom, które pokonują życiowe przeszkody, walczą o swoje i nie poddają się, cokolwiek by się nie działo, wierzymy, że niemożliwe jest możliwe.

Najnowsze

Monika Rutkowska

Tragiczny koniec wyścigu Pikes Peak. Zawodnik Carlin Dunne nie żyje

Po wcześniejszym zdominowaniu klasyfikacji, motocyklista upadł zaledwie kilkadziesiąt metrów przed linią mety, gdy pędził po zwycięstwo.

36-letni Amerykanin był kierowcą Ducati. Według pierwszych ustaleń motocykl został podbity na nierównościach co spowodowało, że zawodnik stracił panowanie nad maszyną i uderzył w głazy znajdujące się przy trasie.

Opłakujemy tragiczną śmierć. Carlin pozostanie w naszych sercach na zawsze jako część rodziny Pikes Peak. Zostanie zapamiętany jako mentor o dobrym sercu z duchem rywalizacji. Zawsze będziemy pamiętać jego zaraźliwy uśmiech i prawdziwą miłość do sportu. 
– komunikat wydany przez Organizatorów.

Nie ma słów, by opisać nasz szok i smutek. Carlin był częścią naszej rodziny i jedną z najbardziej autentycznych i życzliwych osób, jakie kiedykolwiek znaliśmy. Jego energia i zamiłowanie do motocykli zostaną zapamiętane na zawsze, a jego odejście pozostawia dziurę w naszych sercach – powiedział Jason Chinnock, dyrektor generalny Ducati North America.

Carlin czterokrotnie wygrał wyścig Pikes Peak, do kolejnego zwycięstwa zabrakło kilkudziesięciu metrów.

Najnowsze