Yokohama odkrywa potencjał pomarańczy
Olejek pomarańczowy to nowy składnik mieszanki stosowanej w produkcji opon premium japońskiej Yokohamy. Jego właściwości pozwalają na zwiększenie styku opony z nawierzchnią, gwarantując większe bezpieczeństwo jazdy.
Początkiem tej technologii był projekt Yokohamy zakładający zwiększenie udziału materiałów nieropopochodnych w produkcji opon do 80%. W trakcie badań i testów w japońskich laboratoriach okazało się, że poszukiwanym rozwiązaniem mogącym zastąpić oleje ropopochodne dodawane w celu poprawy przyczepności kauczuku jest olej ze skórki pomarańczy. Inżynierowie Yokohamy odkryli, że molekuły tego olejku posiadają podobną strukturę do molekuł kauczuku naturalnego, co sprawia, że oba składniki doskonale się ze sobą łączą. Dodanie olejku pomarańczowego sprawia, że opony są bardziej miękkie, co pozwala uzyskać większą powierzchnię styku w warunkach mokrej i suchej nawierzchni, nawet w przypadku dużych nierówności. W efekcie otrzymujemy oponę o ponadprzeciętnej przyczepności, niskich oporach toczenia, a co za tym idzie – zapewniającą oszczędność paliwa.
![]() |
|
fot. Yokohama
|
To odkrycie sprawiło, że olejek ze skórek pomarańczy stał się częścią mieszanki NANO Blend wykorzystywanej przez Yokohamę do produkcji opon w technologii BluEarth – przyjaznej środowisku, człowiekowi i społeczeństwu. Pomarańczowa technologia Yokohamy została doceniona na świecie. W ubiegłym roku koncern otrzymał Environmental Award na targach Tire Expo w Kolonii, a także zaproszenie do zaprezentowania swoich rozwiązań w Museum of Science w Bostonie.
Dostępną w Polsce oponą w technologii BluEarth jest Yokohama Geolandar G055 – przeznaczona do pojazdów typu SUV. Kolejne, tj. Yokohama BluEarth-1 i Yokohama BluEarth AE- 01, będą w Polsce w sprzedaży od przyszłego roku.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?

Zostaw komentarz: