X20 to 20-cylindrowy silnik o niespotykanej konstrukcji, który… nie ma większego sensu?

W motoryzacji jesteśmy przyzwyczajeni do pewnego standardu co do pojemności silników, liczby cylindrów oraz samego układu jednostki napędowej. Firma Villiers ma jednak bardzo niestandardowe podejście do projektowania silników, a jej najnowsza koncepcja jest wyjątkowo interesująca.

Jednostka napędowa o której mowa, zaskakuje już samym swoim oznaczeniem. No bo jaki to niby jest silnik w układzie X? Są to dwa motory w układzie V, połączone ze sobą. W przeciwieństwie jednak to jednostek w układzie W (takich jak W8 i W12 od Volkswagena), nie są one ustawione obok siebie, lecz położone na bokach i złączone. Stąd litera X, mająca symbolizować dwie V, złączone ze sobą „szpicami”.

W przypadku tej konkretnej konstrukcji, zestawiono ze sobą dwie jednostki V10, co sugerowałoby prawdziwe monstrum, mogące rywalizować z Bugatti Chironem (którego 8-litrowy silnik W16, powstał poprzez połączenie dwóch V8). Nic z tego – tutaj każda z połówek ma po 2 litry pojemności. Prezenter Drivetribe zachwyca się, że szacowana moc tej jednostki to 400 KM i to w wariancie wolnossącym. Nie do końca rozumiemy jego entuzjazm – taka moc z 4-litrowego silnika to żaden wyczyn.

Faktycznie ciekawa może być charakterystyka 20-cylindrowej jednostki, jej reakcja na gaz, brzmienie, do jakich obrotów może się kręcić (9000 obr./min na 20 „garach” może być ciekawym przeżyciem). Umieszczenie jej w jakimś oryginalnym, customowym samochodzie ma potencjał na stworzenie prawdziwie unikalnych doznań z jazdy. Zwłaszcza, że firma Villiers ma raczej purystyczne podejście do motoryzacji – z opisywaną jednostką sparowano 6-biegową przekładnię manualną z Lamborghini Gallardo.

W dalszej części nagrania prezenter Drivetribe pokazuje inne silniki firmy Villiers i wyjaśnia, że tak naprawdę mówimy tu o jednej, modularnej konstrukcji. Za przykład daje jednostki V10 oraz V6, ale równie dobrze mogłyby to być V8 lub V4. Wyjaśnia przy okazji, że z uwagi na mały kąt między rzędami cylindrów (22,5 st.) powinno się o nich mówić jako o jednostkach VR. Pojemność jednego cylindra to 200 ccm, a kompaktowe rozmiary sprawiają, że mniejszy z prezentowanych motorów może być stosowany nawet w motocyklach.

Prezenter jest wyraźnie podekscytowany takim rzadko spotykanym układem cylindrów i nie kryje, że chciałby mieć auto z taką jednostką. Przypominamy więc (choć pewnie tego nie przeczyta), że Volkswagen swego czasu znany był z silników VR5 oraz VR6, a najciekawsze modele nimi napędzane (jak Golf IV R32) mocno trzymają ceny. Silniki Villiersa są więc ciekawe, ale nie niespotykane.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze