Wywiad z Anną Wygachiewicz - trialowy sposób na sukces
Katarzyna Michalak-Czechowska

Wywiad z Anną Wygachiewicz - trialowy sposób na sukces

26 listopada 2014
7
Jedna z najlepszych trialowych zawodniczek w Polsce opowiada nam o swoich treningach i motocyklowych planach na przyszłość.
Loading module...

Kiedy rozmawiałyśmy ostatnio (wywiad tutaj), brałaś udział w zawodach SuperEnduro. Twoja główna specjalizacja to trial - czy od tych zawodów SE coś się zmieniło? Trenujesz enduro, czy pozostajesz wierna trialowi?

Anna Wygachiewicz: Start w SE tylko utwierdził mnie w przekonaniu jakim doskonałym podłożem są umiejętności trialowe. Praktycznie z marszu mogłam wystartować w tak trudnych zawodach. SE jest bardzo widowiskową ale też jedną z trudniejszych dyscyplin motocyklowych. Uważam  że trening na trialówce jest w stanie kompleksowo i stosunkowo szybko przygotować człowieka do startów w trudnych dyscyplinach takich jak np. Hard Enduro. SuperEnduro to była wspaniała przygoda i jeśli uda mi się pozyskać wsparcie sponsorskie będę kontynuować starty. Jednak trial jest dla mnie najważniejszy bo pozwala mi nieustannie rozwijać i doskonalić umiejętności jazdy na motocyklu.

Opowiedz coś więcej o swoich początkach. Jaki był Twój pierwszy motocykl? Skąd wziął się pomysł na uprawianie trialu i startowanie w zawodach? Czy miałaś jakichś nauczycieli? Mentorów?

AW: Pochodzę z rodziny gdzie nie było żadnych tradycji motocyklowych. Już jako bardzo młoda osoba chciałam jeździć motocyklem, nie miałam jednak możliwości. Gdy poznałam mojego obecnego partnera, wspólnie kupiliśmy motocykl. Gdy zaczynałam jeździć za cel postawiłam sobie osiągnięcie najwyższego możliwego dla mnie poziomu. Wiedziałam  że nie będzie łatwo i nie zawiodłam się :). Otrzymałam ogromne wsparcie od mojego partnera, który jest też moim mechanikiem i pierwszym trenerem. Wspólnie zdecydowaliśmy, że ponieważ jestem drobna - najlepszą opcją dla mnie będzie trialówka. Pokochałam ten wysiłek. Pierwsza była Beta Techno 250. Już po pierwszym sezonie turlania się po okolicy, rozpoczęłam starty w Pucharze PZM. Obecnie jeżdżę w MP oraz ME w Trialu. Poza tym korzystam z rad i doświadczeń najlepszych zawodników w branży.

Na jakich motocyklach jeździłaś do tej pory? Opowiedz o swoim sprzęcie, jakie maszyny preferujesz, czy są jakoś przerabiane na Twoje potrzeby?

AW: Od kilku lat jeżdżę na GasGasie 125 TXT który w tym sezonie dostał nowy cylinder o pojemności 225ccm. Wcześniej była Beta Techno 250. Na SE startowałam na KTM Freeride 250, którego udostępniła mi firma Rapid Motocykle z Poznania. Preferuję dwusuwy, w lekkiej wersji, ale pojadę wszystkim co dam radę postawić do pionu. Jeśli chodzi o przeróbki, to głównie potrzebne są regulacje pod moją wagę, wzrost i sposób jazdy, ale to standard i bez tego ani rusz.

Czy potrzebujesz dodatkowego przygotowania fizycznego do pracy z motocyklem? Trenujesz inne sporty? W jaki sposób dbasz o kondycję i siłę?

AW: Oczywiście. Wyczynowa jazda motocyklem bez przygotowania fizycznego to utopia. Najważniejsze jest zimowe przygotowanie i na to mam własny plan treningowy. Są to treningi wytrzymałościowe, siłowe i szybkościowe które tworzą kompleksowy cykl treningowy. W październiku zazwyczaj jest czas na aktywną regenerację, by już w listopadzie rozpocząć intensywne przygotowania do sezonu. Dodatkowym atutem posiadania trialówki jest możliwość stacjonarnego treningu na motocyklu zimą. Jest to trening polegający na nauce równowagi na zgaszonym moto. Przeciwieństwo drugiej szkoły zawierającej się w zdaniu ,,najważniejszy jest k***a gaz” (śmiech).

Jak wygląda Twój trening? Ile czasu mu poświęcasz?

Mój trening jest bardzo zróżnicowany. Dzieli się na trening fizyczny który jest bardzo podobny do treningu lekkoatletycznego. Ćwiczenia siłowe wykonuję głównie używając ciężaru własnego ciała. Tak przygotowana ćwiczę technikę na motocyklu. Polega to na pokonywaniu poszczególnych elementów terenowych w warunkach zbliżonych do startowych.

Kiedy miałaś największe poczucie triumfu? Które ze swoich osiągnięć (nie tylko sportowych) cenisz najbardziej?

AW: Trudne pytanie. Cały czas myślę że najlepsza zabawa jeszcze przede mną. Bardzo fajnie wspominam ME Kobiet w Tanvaldzie w 2009, kiedy to zajęłam  III miejsce. Mam też olbrzymią satysfakcję z faktu że udało mi się wziąć udział w Pucharze Kobiet w SuperEnduro w Łodzi.

Jak postrzegasz kobiety w sporcie motocyklowym w Polsce? Mają szanse na rozwój?

AW: Aktywność kobiet w sportach motocyklowych w Polsce, w porównaniu z innymi krajami w Europie jest niewielka. Dziewczyny nie wierzą w swój potencjał, a w Polsce mało jest osób które mogłyby im pomóc. Ale to się zmienia. FIM  stworzył komórkę do spraw kobiet która funkcjonuje w PZM  pod nazwą Kobiety w Motorsporcie pod przewodnictwem Pani Aleksandry Knyszewskiej. Komórka ta ma na celu promowanie kobiet i wspieranie zawodniczek motocyklowych. Myślę że w Polsce mamy olbrzymi potencjał by rozwinąć tę grupę, bo dziewczyny chcą jeździć, brakuje tylko wsparcia, głównie finansowego. Bo przecież producenci wypuszczają na rynek coraz doskonalsze i lżejsze konstrukcje, dzięki czemu każda z nas może wybrać odpowiedni motocykl dla siebie. Sprzęt już nie jest przeszkodą. Pozostaje tylko trening, trening, trening. I kasa.

Planujesz w przyszłości szkolić nowe pokolenia zawodniczek?

AW: Tak, myślę by się tym zająć. Jestem instruktorką sportów motocyklowych. Chciałabym przekazywać swoją wiedzę zarówno zawodniczkom jak i kobietom które chcą lepiej jeździć dla własnej satysfakcji. Jako kobieta świetnie rozumiem nasze ograniczenia w tym męskim sporcie.

Jaka jest atmosfera na kobiecych zawodach?

AW: Wiem,  że atmosfera jest dobra. Ja osobiście niezależnie od tego czy startuję tylko z mężczyznami czy z kobietami,  na  zawodach skupiam się głównie na osiągnięciu jak najlepszego wyniku. Kobiety mają wolę walki więc na zawodach kobiecych również mocno odczuwa się atmosferę rywalizacji, podobnie jak wśród mężczyzn  ale też wzajemnej akceptacji. Ja osobiście nie odczuwam zazdrości, że inne zawodniczki są lepsze itd. raczej dopinguje mnie to do większej  pracy nad sobą. Bo przecież jeżeli one mogą - to ja też!

Jeśli dziewczyna chciałaby zacząć trenować trial czy enduro gdzie powinna zacząć? Masz jakieś porady dla początkujących?

AW: Przede wszystkim kobiety powinny mieć świadomość, że aby być dobrą zawodniczką czeka je sporo pracy. To sport wyczynowy i jak każdy taki sport wymaga wielu godzin treningu. I nie należy zniechęcać się początkowymi trudnościami, bo ,,siła psychiki daje wyniki”. Oczywiście odpowiedni dobór sprzętu. Ja zawsze na początek polecam  trialówkę, wtedy można zacząć nawet na swoim podwórku. Warto też  przejechać się na najbliższe zawody, zawiązać motocyklowe znajomości by od razu można było korzystać z rad doświadczonych jeźdźców i instruktorów. Niestety często zdarza się tak, że za długie, samotne wałęsanie się po polach owocuje złymi nawykami, które najtrudniej potem zastąpić właściwymi.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy stawiasz sobie jakieś sportowe cele na najbliższe lata?

AW: Nadal chcę startować w OIMP  w Trialu. Chciałabym też wziąć udział w całym cyklu MŚ Kobiet w Trialu, ale to zależy od finansów. Poza tym chcę promować sporty motocyklowe w kraju oraz szkolić przyszłe zawodniczki i zawodników. Marzy mi się też stworzenie klasy Kobiet w MP w Trialu. Moje życie to motocykle i myślę że tak już zostanie.

Autorką zdjęć ilustrujących wywiad jest Małgorzata Margo Mordzińska. Jej fanpage na FB można znaleźć tutaj:  https://www.facebook.com/margografia

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!