Wystawa „Wpadki Top Gear” w centrum Warszawy

Od piątku 17 stycznia BBC Worldwide zaprasza na Pasaż Wiecha do obejrzenia polskich samochodów w nietypowych aranżacjach.

W ramach wystawy na Pasażu Wiecha staną dwa szklane kontenery, w których umiejscowione będą kultowe polskie samochody – Polonez i Fiat 126p. Nie będą to jednak zwykłe samochody – nad każdym z nich pracował profesjonalny zespół mechaników, tworząc prawdziwe dzieła sztuki. Wystawa związana jest z nowym programem „Wpadki Top Gear”, którego premiera odbędzie się 23 stycznia w BBC Knowledge.

Samochody zostały przerobione w zabawny sposób na pojazdy dopasowane do polskich warunków drogowych – z Fiata 126p powstał skuter śnieżny, dzięki któremu nierówne podłoże i intensywne opady śniegu nie będą już nigdy przeszkodą. Natomiast Polonez stał się dużo węższy, dzięki czemu z pewnością zmieści się w każdej wąskiej uliczce i doskonale poradzi sobie w korkach.

Na specjalnych ekranach znajdujących się w szklanych kontenerach uczestnicy wystawy będą mogli zobaczyć jak wyglądały prace nad samochodami, od momentu ich dostarczenia do warsztatu aż po finalny efekt. W przerwach między filmikami przechodnie zobaczą zwiastun programu „Wpadki Top Gear”.

W programie „Wpadki Top Gear” Richard Hammond przedstawia dwa wyjątkowo zabawne odcinki „Top Gear”. Przypomina w nich różne zadania, które wykonywała (czy raczej – próbowała wykonać) ekipa programu. Zobaczymy słynne, ambitne, ale też najgłupsze i często krępujące wyzwania oraz związane z nimi wpadki. Widzowie będą mogli zobaczyć fragmenty różnych serii programu i odcinków specjalnych, a także poznać kulisy niektórych spektakularnych porażek. Premiera „Wpadek Top Gear” będzie miała miejsce 23 stycznia o 22:00 w BBC Knowledge.

Wystawa umiejscowiona będzie przy skrzyżowaniu Pasażu Wiecha z ulicą Chmielną. Potrwa od 17 do 23 stycznia. Samochody będzie można oglądać bez żadnych opłat.

Najnowsze

Cathy Derousseaux w Rajdowych Mistrzostwach Europy Juniorów

Francuskiej pilotce rajdowej będziemy kibicować w FIA ERC Junior Championship.

To będzie rok nowości w zespole MSZ Racing. Aleks Zawada, zbierający dotychczas doświadczenie na polskich odcinkach specjalnych przesiada się do nowego samochodu, aby wraz z Cathy Derousseaux rywalizować w ramach FIA ERC Junior Championship (Rajdowe Mistrzostwa Europy Juniorów). Cykl składa się z siedmiu rund, a załogi startować będą tylko w samochodach klasy R2. Bronią załogi MSZ Racing będzie najnowsze auto tej klasy, Peugeot 208 R2.

FIA, Międzynarodowa Federacja Samochodowa wraz z promotorem Mistrzostw Europy, Eurosport  Events, powołała nowy cykl juniorski by wyłonić nowe talenty w rajdach samochodowych. Zawodnicy startować będą podobnymi samochodami, na tych samych oponach i tym samym paliwie – wszystko po to, aby o wygranej decydowała nie technika a umiejętności załogi. Ściganie rozpocznie się już 31. stycznia podczas pierwszej rundy, łotewskiego rajdu Liepāja. Następnie zawodnicy rywalizować będą w Irlandii (Circuit of Ireland Rally), Portugalii (SATA Rallye Açores), Belgii (Geko Ypres Rally), Czechach (Barum Czech Rally Zlín), Szwajcarii (Rallye International du Valais) kończąc zmagania na Korsyce (Giru di Corsica-Tour de Corse).

Już wkrótce poinformujemy o składzie sponsorskim oraz kompletnym kalendarzu startów. Partnerem zespołu jest Media Service Zawada.

Tegoroczne zmagania w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski są dla MSZ Racing szczególne, ponieważ w zespole nastąpiły spore zmiany. Po prawej stronie obok Aleksa usiadła podczas pierwszej rundy francuska pilotka Cathy Derousseaux, która zadebiutowała w roli „umysłowego” (tak w żargonie rajdowym określany jest pilot) mając 16 lat. Za swój największy sukces uważa Mistrzostwo Libanu z ubiegłego roku w klasyfikacji 2WD (samochodów napędzanych na przednią oś) oraz start w Rajdzie Dakar 2012, w zespole Race2Recovery.

Cathy Derousseaux
fot. MSZ Racing

Aleks Zawada, obecnie główny zawodnik MSZ Racing, na początku swojej kariery startował równolegle na gokartach w Polsce i Niemczech oraz zadebiutował w wyścigach samochodowych – Pucharze Kia Picanto, w którym istnieje możliwość ścigania się od 16-ego roku życia. Puchar ten był jedyną opcją przesiadki do samochodu. W roku 2009 Aleks zrezygnował z kartingu i poświęcił ten czas na testy za kierownicą single seaterów, czyli bolidów wyścigowych, takich jak Formuła VW (na które został zaproszony ze względu na osiągnięcie świetnego wyniku w mistrzostwach Niemiec) czy Formuła Renault 2.0 ze stajni Maurycego Kochańskiego. Nie zabrakło także testów za kierownicą wyścigowego Porsche ze stajni wielokrotnego Mistrza Polski Maćka Stańco.Celem wszystkich testów było określenie ścieżki kariery tego kierowcy. Wybór padł na rajdy, które zawsze interesowały Aleksa – jak zawsze powtarzał młody zawodnik, mimo początków kariery w wyścigach jego „serce jest w rajdach”. Do stajni MSZ Racing przybyła rajdowa Honda Civic Type-R w specyfikacji grupy A, czyli stricte rajdowy samochód, której przygotowaniem zajął się sam zespół. W 2010 roku do teamu dołączył doświadczony pilot Grzegorz Gołda, z którym Aleks pokonywał pierwsze kilometry oesowe. Sezon ten był rokiem zdecydowanie doświadczalnym, jednak praca zespołu przyniosła pierwsze efekty: duet Zawada/Gołda wygrali dwie rundy Rajdowego Pucharu Polski, a na jednej zajęli drugą pozycję. Kolejnym rokiem była zmiana ligi. Z Rajdowego Pucharu Polski zespół przeniósł się do królewskiego cyklu, jakim są Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski. Wtedy też rozpoczęły się pierwsze starty samochodem, którym Aleks startuje obecnie: Renault Clio klasy R3. Zarówno sezon 2011 jak i 2012 były latami, w których MSZ Racing zależało najbardziej na zbieraniu doświadczeń, poznawaniu rajdów i polepszaniu tempa załogi. Choć konkurencja była już naprawdę spora, Aleks Zawada nieraz pokazał, że stać go na wiele.

W roku 2013 zespołu dołączył także inny, bardzo utytułowany pilot, którym jest Xavier Panseri. Francuz znany jest przede wszystkim ze startów z Brayanem Bouffierem, z którym walczy między innymi w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata. Załoga jest też mocno kojarzona z polskimi rajdami samochodowymi, gdyż w sezonach 2007, 2008 i 2009 sięgała po Mistrzostwo Polski w klasyfikacji generalnej. Xavier dzieli się z nami ogromnym doświadczeniem, liczącym już ponad 220 startów na przemian z Cathy, pilotując Aleksa. To wszystko pozwala nam na szybki i ciekawy rozwój. Po sezonie 2013, który był ostatnim w Renault Clio R3 przyszedł czas na podbój Rajdowych Mistrzostw Europy, a wszystko za kierownicą samochodu…

Peugeot 208 R2 to samochód francuskiej marki, którym Aleks Zawada ściga się w grupie R, w klasyfikacji samochodów napędzanych na jedną oś oraz w nowopowstałym cyklu FIA ERC Junior Championship (FIA Rajdowych Mistrzostwach Europy Juniorów). Samochód posiada wolnossący silnik o pojemności 1,6l, który generuje moc 188km przy 7800rph. Za przeniesienie napędu odpowiada pięciobiegowa, sekwencyjna skrzynia biegów. Samochód posiada oczywiście szperę, czyli mechanizm różnicowy, a zawieszenie oparto na regulowanych amortyzatorach Öhlins. Za bezpieczeństwo odpowiada rozbudowana klatka bezpieczeństwa, system gaśniczy czy fotele kubełkowe.

Najnowsze

Spektakularna radość kobiety z wygrania Audi R8 – film

Stany Zjednoczone to prawdziwa kolebka filmów, seriali, telewizyjnych show i teleturniejów. Dla każdego coś miłego. Zwłaszcza dla pewnej pani, której radość z wygranej samochodu przechodzi najśmielsze oczekiwania producentów programu.

Dziś opowiemy o teleturnieju, który pojawia się na amerykańskiej antenie od 1972 roku i cieszy niesłabnącą popularnością. W „The Price is Right” („Cena jest odpowiednia”), show prowadzonym od 2007 roku przez Drew Carry’ego, amerykańskiego aktora i komika, chodzi o to, by odgadnąć właściwą cenę różnych artykułów. Nagrody mogą mieć formę rzeczową lub finansową. Teleturniej jest na tyle lubiany i popularny, że doczekał się swoich edycji w wielu innych krajach.

Dlaczego warto poświęcić mu artykuł? Odpowiedź brzmi: z powodu jednej wyjątkowej uczestniczki.

Sheree Heil z miasta Tacoma w stanie Washington, 30 grudnia 2013 roku brała udział w ”The Price is Right”, a nagrodą główną było Audi R8 V8 Spyder warte… to właśnie Sheree musiała odgadnąć. Ceny były zbliżone do siebie i pewnie niejeden specjalista od motoryzacji miałby problem ile dolarów należy za to auto zapłacić. Nie będziemy Was trzymać w niepewności, kosztuje  157 300 dolarów. Możemy też zdradzić, czy Sheree udało się wygrać: owszem. Jednak najlepsze z tej historii jeszcze przed nami. W tym artykule chodzi bowiem o radość, tak modny dziś „spontan”, niecodzienne emocje. A każdym z tych słów można by opisać występ Sheree w tym show.

Czy da opisać to, co możecie zobaczyć w filmiku? Chyba będzie trudno. Komentarze internautów były różnorodne: począwszy od równie entuzjastycznej reakcji, jaką prezentuje nasza bohaterka, przez takie, że powinna sprzedać auto i kupić inne w zamian, aż po takie, o których nie warto pisać.

Obejrzyjcie sami. Nie będzie to czas  zmarnowany.

Zaś jeśli sami bierzecie udział w jakichś grach, w których stawką sa samochody – życzymy szczęścia!

Najnowsze

Halogen – gaz, który zrewolucjonizował oświetlenie

Historia oświetlenia samochodowego liczy przeszło 100 lat. Wraz z rozwojem technologicznym aut, dopracowywane są ich źródła światła. Dzięki technologii halogenowej możliwe było uzyskanie dobrej jakości światła i wydłużenie żywotności żarówki, co w znaczący sposób poprawiło komfort prowadzenia auta.

Reklama żarówek halogenowych Philips.
fot. Philips

W pierwszych autach za oświetlania drogi odpowiedzialne były proste lampy naftowe. Nie zdawały one jednak egzaminu, ponieważ łatwo gasły pod wpływem pędu powietrza i deszczu. Kolejnym etapem rozwoju oświetlenia samochodowego było zastosowanie elektryczności. Pod koniec XIX wieku pierwszy raz zaczęto używać dynama, które zasilało żarówki.  Dopiero w drugiej dekadzie ubiegłego wieku w samochodach zaczęto powszechnie stosować światła postojowe i mijania. A przez następne lata stale udoskonalano technologię oświetlenia samochodowego.

Halogenowa rewolucja
Prawdziwą rewolucją okazało się wynalezienie żarówki halogenowej. Jej produkcję rozpoczęła firma Philips na początku lat 60. Po raz pierwszy oświetlenie tego typu zostało zaprezentowane w samochodzie w 1962 roku, a technologia ta jest popularna do dziś. W większości aut na świecie nadal wykorzystywane jest właśnie to rozwiązanie.

Poszczególne typy żarówek halogenowych przeznaczonych do samochodów, ciężarówek czy motocykli noszą oznaczenie alfanumeryczne H1, H3, H4, H7. W tym wypadku H oznacza „halogen”, a cyfra kolejną generację produktów.

Popularna H4 jest żarówką dwużarnikową, z czego jeden żarnik odpowiedzialny jest za światła mijania, a drugi za światła drogowe. Ponadto bańka szklana żarówki H4 jest większa niż w przypadku H7. Żarówki tego typu stosowane są zazwyczaj w starszych modelach samochodów. Z kolei H7 jest żarówką jednożarnikową, która stanowi źródło światła zarówno dla świateł mijania, jak i drogowych.

Żarówki Philips ColorVision.
fot. Philips

Przewagą halogenów jest stosunkowo niski koszt zakupu i prosta konstrukcja oparta na wolframowym żarniku umieszczonym w szklanej bańce. Charakteryzuje je jednak dość wysokie zużycie energii (ok 55/60 W na 1 żarówkę, a zatem minimalnie około 110-120 W na zestaw głównego oświetlenia) oraz niższa żywotność w porównaniu z lampami ksenonowymi czy ledowymi.

Co wpływa na żywotność żarówki?
Jednym z najważniejszych czynników mających wpływ na długość życia żarówki halogenowej jest rodzaj gazu wypełniającego oraz jego ciśnienie wewnątrz szklanej bańki, czyli ciśnienie napełnienia. Im jest ono wyższe, tym wyższa jest trwałość żarówki, ponieważ wówczas wolfram wolniej uwalnia się ze skrętki (żarnika). Nie bez znaczenia jest również rodzaj szkła z którego żarówka jest wykonana.

Żarówki imitujące światło ksenonowe.
fot. Philips

Żarówki halogenowe wypełnione są mieszaniną gazów szlachetnych z dodatkiem halogenków. Ciśnienie w żarówce standardowej wynosi ok. 5-7 barów. Wyjątkiem jest technologia szkła kwarcowego wykorzystywana przez firmę Philips, umożliwiająca dwukrotne zwiększenie ciśnienia w żarówkach, które wynosi ok. 10-15 barów.

Ponadto szkło kwarcowe jest o wiele bardziej wytrzymałe i odporne na gwałtowne zmiany temperatury powierzchniowej niż szkło utwardzane, stosowane w tradycyjnych żarówkach. Takie zmiany występują na przykład, gdy zimna woda z kałuży przedostanie się przez reflektor i zetknie się z rozgrzaną żarówką. W takiej sytuacji żarówki kwarcowe nie pękają, w przeciwieństwie do standardowych.

Kolejnym czynnikiem mającym wpływ na trwałość żarówki jest napięcie w układzie elektrycznym pojazdu. Standardowo na trzonku żarówki znajdziemy informację, że jest ona przygotowana pod układ o napięciu 12 V, jednak w większości samochodów napięcie jest nieco wyższe. Średnio waha się ono na poziomie 13,2 V, przy czym w niektórych modelach samochodów przekracza nawet 14 V.

Jeśli napięcie w układzie wzrośnie o 5 procent, to żywotność żarówki może spaść nawet o 50 procent. Dodatkowo w znaczący sposób mogą obniżyć ją wstrząsy oraz wibracje występujące podczas jazdy. Długość życia żarówki w dużym stopniu zależy także od materiałów użytych w procesie produkcji oraz od jakości wykonania.

–  Niestety aż jedna na trzy żarówki halogenowe dostępne na rynku, charakteryzuje się niską jakością żarnika, niewłaściwymi tolerancjami lub nieprecyzyjnym montażem, czyli po prostu niewłaściwą jakością geometrii wnętrza. W rezultacie powoduje to nieprawidłowe oświetlenie drogi, oślepianie innych kierowców i pieszych oraz wpływa na niską żywotność żarówki – mówi Tarek Hamed, specjalista Philips Lighting Poland ds. oświetlenia samochodowego.

Na czas świecenia żarówki ma również wpływ to, ile energii potrzebuje, aby prawidłowo działać. Standardowy pobór mocy żarówki halogenowej, zgodny z regulacjami europejskimi, wynosi ok. 55-60 W. Mimo to na rynku dostępne są żarówki halogenowe z oznaczeniami „Xenon” lub „White”, które charakteryzują się poborem mocy na poziomie od 60 do nawet 120 W, co skutkuje bardzo wysoką emisją ciepła.

Tymczasem im większy pobór mocy, tym mniejsza trwałość żarówki, a także niebezpieczeństwo samozapłonu oraz ryzyko zapalenia całego modułu oświetleniowego, czyli reflektora. Dlatego przed zakupem żarówek samochodowych warto zapoznać się z informacjami zamieszczonymi na opakowaniu, aby uniknąć przykrych doświadczeń.

Rozwój technologii halogenowej
Pomimo pojawienia się na rynku innych źródeł światła, takich jak lampy ksenonowe czy diody LED, technologia halogenowa jest dalej rozwijana i udoskonalana. Na rynku dostępne są na przykład żarówki dające dwa razy więcej jasnego światła w porównaniu do tradycyjnych (Philips XtremeVision+100%), jak również takie, które posiadają 4-krotnie dłuższą żywotność (np. Philips LongLife EcoVision).

Przykładem najnowszego osiągnięcia technologicznego są kolorowe żarówki Philips ColorVision (więcej o nich tutaj), które właśnie weszły na rynek. Wyróżnia je to, że dzięki specjalnej powłoce dają efekt koloru w reflektorze – niebieskiego, zielonego, fioletowego lub żółtego. Jednak emitują one białe światło, które w prawidłowy sposób oświetla drogę. Dlatego Philips ColorVision to pierwsze w Europie kolorowe żarówki, które posiadają homologację ECE R37, dopuszczającą do użytku w ruchu drogowym.

Najnowsze

Alcoguard w Volvo – jak to działa?

Ostatnie dni przynoszą alarmujące informacje o tragicznych wypadkach z udziałem nietrzeźwych kierowców. Z różnych stron pojawiają się propozycje obowiązkowego wyposażania aut w alkomaty. Tymczasem Volvo już od kilku lat oferuje podobne urządzenie jako wyposażenie dodatkowe.

Alcoguard pojawił się w ofercie Volvo w 2007 roku. Urządzenie, montowane jest w specjalnym gnieździe na desce rozdzielczej (np. za konsolą centralną), które służy także do ładowania baterii alkomatu.

Alcoguard pojawił się w ofercie Volvo w 2007 roku.
fot. Volvo

Jak to działa
Po umieszczeniu kluczyka w stacyjce na panelu centralnym pojawia się komunikat z prośbą o użycie przez kierowcę alkomatu. Należy wysunąć z urządzenia specjalną końcówkę (ustniki są oczywiście wymienne) i dmuchać przez kilka sekund aż pojawi się sygnał dźwiękowy.

Od wyniku testu zależy kolor kontrolki w alkomacie. Barwa zielona oznacza pełną trzeźwość; kolor żółty świadczy o wykryciu minimalnej, lecz akceptowanej ilości alkoholu (powyżej jednego promila); kolor czerwony zaś oznacza przekroczenie dopuszczalnej granicy (ustalanej indywidualnie dla danego rynku). Czerwona kontrolka uniemożliwia uruchomienie silnika.

Pół godziny spokoju
Oczywiście kierowca nie musi stale „udowadniać” swojemu Volvo stanu trzeźwości. Nie trzeba powtarzać testu po każdym krótkim postoju. Odczyt jest ważny przez pół godziny po każdym teście, więc można spokojnie zgasić silnik, wysiąść np. by kupić gazetę i ponownie uruchomić auto bez użycia alkomatu.

Urządzenie ma charakter pomocniczy, przeznaczone jest dla odpowiedzialnych kierowców – łatwo je oszukać, np. prosząc o przeprowadzenie testu kogoś innego. Ponadto, z przyczyn bezpieczeństwa, kierowca, mimo wcześniejszego spożycia alkoholu, w sytuacji awaryjnej może uruchomić silnik. Wystarczy, że wyrzuci Alcoguard z samochodu.

Dostępność i cena
W Alcoguard można wyposażyć dowolne nowe Volvo, poza modelem XC90. Cena urządzenia, to 4800 złotych.

Volvo Coupe Concept
fot. Volvo

Najnowsze