Wyścigowy motocykl Suzuki na Isle of Man TT

Dla Suzuki międzynarodowa przygoda ze ściganiem rozpoczęła się na wyspie Man w 1960 roku. Teraz zdecydowano, że jedno okrążenie tego historycznego, ulicznego toru pokona najbardziej zaawansowany technicznie motocykl japońskiego producenta, prototyp z wyścigów MotoGP - Suzuki GSV-R 800.

Zespół Rizla Suzuki MotoGP pojawi się na legendarnych zawodach Isle of Man TT, by świętować 50-lecie startów fabryki Suzuki w wyścigach motocyklowych.  

fot. Suzuki

Po ponad sześćdziesięciokilometrowej trasie (37.73 mili) Suzuki GSV-R 800 poprowadzi ubiegłoroczny zwycięzca zawodów Isle of Man TT i rekordzista trasy – Cameron Donald, który jako jedyny przejechał okrążenie ze średnią prędkością 131 mil na godzinę (210.82 km/h). Pokaz będzie miał miejsce w piątek 11 czerwca, tuż po ostatnim wyścigu TT.

Wcześniej, tego samego dnia rano, Loris Capirossi i Paul Denning przejadą trasą wyścigu okrążenie honorowe na motocyklach Suzuki GSX-R 1000, który również w tym roku obchodzi swoje 25-lecie.

Ponadto 6 i 8 czerwca odbędzie się specjalna wystawa poświęcona Suzuki w Manx Museum, tzw. „Ramsey Sprint events”, 10 czerwca Laxey Motorcycle Show, a ostatniego dnia zawodów specjalna parada Suzuki. 

W tegorocznych wyścigach TT, fabrykę Suzuki reprezentować będą Relentless Suzuki by TAS: Cameron Donald i Bruce Anstey. 

fot. Suzuki

Loris Capirossi
Jestem bardzo podekscytowany zbliżającą się wizytą na Isle of Man i świętowaniem 50-lecia udziału Suzuki w wyścigach motocyklowych. To będzie wspaniałe przeżycie być częścią tego widowiska. Nigdy wcześniej nie widziałem wyścigu TT, więc z przyjemnością popatrzę na tych 'szaleńców' ścigających się na ulicznym torze. Bardziej na ulicy niż na torze, bo wszędzie dookoła są drzewa i domy. W niczym nie przypomina to torów, na których ja się ścigam. Wyścigi Isle of Man TT to taka impreza, którą prawdziwy fan motocykli, choć raz w życiu powinien zobaczyć. A jeśli zobaczy raz, na pewno wróci ponownie. Chcę przejechać jedno pełne okrążenie, ale oczywiście nie tak szybko jak ścigający się tam zawodnicy. Chcę zobaczyć jakie to uczucie i wyzwanie startować w Isle of Man.

Cameron Donald
– Dostać szansę przejażdżki motocyklem klasy MotoGP to wielkie wyróżnienie, ale dostać szansę poprowadzenia Suzuki GSV-R 800 to dla mnie spełnienie marzeń. Szczególnie, że będzie to miało miejsce na tak wspaniałym i unikalnym torze jak Isle of Man TT. Dla mnie to szczególnie ważne przeżycie, zupełnie coś innego niż test na zwykłym torze Grand Prix. W zeszłym roku udało mi się spędzić trochę czasu z zespołem Rizla podczas GP na torze Philip Island i muszę przyznać, że wszyscy przyjmowali mnie bardzo serdecznie, włącznie z Lorisem, który jest przecież legendą wyścigów Grand Prix. Poprowadzić jego motocykl będzie dla mnie wielkim zaszczytem. Wiem, że takie eventy nie są organizowane z dnia na dzień, dlatego chciałem bardzo serdecznie podziękować całemu zespołowi i szefostwu Suzuki, szczególnie Philipowi Neill z zespołu Relentless by TAS Suzuki i Paulowi Denning (Rizla Suzuki MotoGP) za to, że skutecznie doprowadzili ten pomysł do realizacji. Wyścigowe 50-lecie to bardzo specjalna rocznica dla fabryki, która zbiega się z obchodami 25-lecia modelu GSX-R. Spróbuję uświetnić tę rocznicę zwycięstwem w wyścigu Isle of Man TT, a możliwość przejechania toru maszyną GSV-R 800 potraktuję jako przysłowiową „wisienkę na torcie”. 

Paul DenningTeam Manager
– Rok 2010 to pięćdziesiąta rocznica uczestnictwa Suzuki w światowych wyścigach motocyklowych. A ponieważ Pan Ito nadal pozostaje jedynym Japończykiem, któremu udało się wygrać wyścig Isle of Man TT, chcemy uhonorować ten fakt pokazaniem na trasie biegu prawdziwego motocykla klasy MotoGP. Wiem, że wielu fanów wyścigów TT z niecierpliwością czeka na tę chwilę i wiem, że najbardziej podekscytowany tym jest Cameron Donald. Cieszymy się, że udało nam się zorganizować dla tego wspaniałego zawodnika jazdę naszą GSV-R 800. Ja i Loris również pokażemy się na torze, bo weźmiemy udział w okrążeniu honorowym. Ale to, na co oczekujemy z niecierpliwością, to wyścig. Szczególnie Loris jest nim podekscytowany, bo to jego pierwsza wizyta na Isle of Man, gdzie jak sam powiedział: „…ścigają się tylko prawdziwi mężczyźni”.

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze