Wyścig o GP Korei: dublet Red Bulla

Wyścig o Grand Prix Korei już za nami. Niby nie działo się nic szczególnego na torze, jednak emocji dostarczył Kamui Kobayashi. Zmienił się też lider klasyfikacji generalnej.

Podium wyścigu o GP Korei.
fot. Pirelli

Tor w Korei przywitał wszystkich słoneczną pogodą. Start był dość przewidywalny. Sebastian Vettel na początkowych metrach wyprzedził Marka Webbera, a Alonso dzielnie przebijał się do przodu. Świetnym startem popisał się Felipe Massa, który awansował na piątą pozycję. Na szczęście beż żadnych incydentów wystartował Romain Grosjean. Niestety pech dopadł Jensona Buttona i Nico Rosberga. Obaj panowie, po zamieszaniu na pierwszych zakrętach, odpadli z wyścigu. Sprawcą incydentu tym razem był Kamui Kobayashi.

Lewą nową wstał też dziś także Lewis Hamilton, który całkowicie nie radził sobie z bolidem. Niestety Anglik zdobył tylko jeden punkt, co spowodowało, że McLaren spadł na trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Idealnie spisał się za to Felipe Massa, który – co może trochę dziwić – był szybszy od Fernando Alonso. Niestety, Brazylijczyk dostał wiadomość od swojego inżyniera wyścigowego o tym, że jest za blisko Hiszpana i ma się wycofać. Może to budzić niesmak, ale należy to zrozumieć, bo Hiszpan musi walczyć o każdy punkt w klasyfikacji kierowców.

Ogólnie rzecz biorąc na tym można zakończyć komentarz do wyścigu, bo mimo wydłużenia strefy DRS na torze nie działo się nic specjalnie ekscytującego.

Podsumowując. Sebastian Vettel odniósł swoje czwarte w tym sezonie zwycięstwo, po raz trzeci wygrał GP Korei – dokonał tego też w roku 2010 i 2011. Jego zwycięstwo spowodowało, że wskoczył na pozycję lidera w klasyfikacji kierowców. Drugi w Korei był Mark Webber, a trzeci Fernando Alonso. Teraz czas na dwa tygodnie przerwy, kiedy odbędzie się GP Indii.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze