Wyprzedzanie pasem awaryjnym w wykonaniu Mercedesa

Niektórzy kierowcy mają w głowie tylko jedno – jak najszybciej dojechać na miejsce. Nie zważają przy tym na podstawowe zasady bezpieczeństwa, o przepisach nie wspominając.

Sytuacja miała miejsce na autostradzie A2. Na nagraniu widzimy Mercedesa, który z dużą prędkością wyprzedza inne pojazdy pasem awaryjnym. Chyba uważa, że jest to jego prywatny korytarz, dzięki któremu nigdy nie musi zwalniać.

My natomiast przypominamy, że jazda pasem awaryjnym jest niebezpieczna z dwóch powodów. Po pierwsze może na nim znajdować się innym pojazd, a po drugie kierowca jadący prawidłowo może nie spodziewać się innego pojazdu ze swojej prawej strony i wykonać jakiś gwałtowny ruch, który doprowadzi do wypadku.

Najnowsze

Wystraszyła się innego auta, wjechała do rowu

Sytuacja na tym nagraniu uczy dwóch bardzo ważnych na drodze rzeczy – odpowiedniej obserwacji otoczenia oraz opanowania.

Każdy dobry kierowca powinien wiedzieć, że przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania nie wystarcza upewnienie się, czy droga przed nami jest pusta. Należy zawsze pamiętać o tym, aby sprawdzić, czy inny kierujący nie wyprzedza nas właśnie w tym samym momencie. Inną ważną zasadą jest opanowanie i reagowanie na niebezpieczne sytuacje szybko, ale z opanowaniem.

W sytuacji przedstawionej na poniższym nagraniu zabrakło obu tych zasad. Kierująca Skodą zobaczyła drugi samochód dopiero w momencie rozpoczęcia manewru wyprzedzania. Wystraszyło ją to na tyle, że zaczęła gwałtownie kręcić kierownicą, aż wreszcie straciła panowanie nad autem i wjechała do rowu.

Kierująca Skodą 30-letnia kobieta oraz jej 8-letnia córka zostały zabrane do szpitala. Na szczęście ich obrażenia okazały się niegroźne.

Najnowsze

Jechał 150 km/h w terenie zabudowanym!

Szczególną brawurą wykazał się pewien kierowca Audi, który przekroczył dopuszczalną prędkość trzykrotnie.

O ile zdarza się wam przekraczać dozwoloną prędkość? O 10 km/h? Może czasem o 20 km/h, szczególnie poza terenem zabudowanym. Pewien 31-latek przekroczył natomiast prędkość o 101 km/h!

Mieszkańca gminy Skierbieszów (woj. lubelskie), który pędził swoim Audi przez Zamość, zatrzymał patrol policji. Według policyjnego miernika jechał on w terenie zabudowanym 151 km/h.

Z komunikatu zamieszczonego przez funkcjonariuszy możemy się dowiedzieć, że mężczyzna „otrzymał mandat i odpowiednią liczbę punktów karnych”. Według taryfikatora mandatów najwyższa kara za przekroczenie prędkości to 500 zł i 10 punktów karnych i tak prawdopodobnie został ukarany ten kierowca. Ponadto policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Najnowsze

Sprawdzasz oświetlenie w aucie? Teraz jest na to dobry moment

Światła w samochodzie to bardzo istotny element wpływający na bezpieczeństwo na drodze. Zwłaszcza teraz trzeba pamiętać o ich prawidłowym używaniu, a także o odpowiedniej kontroli.

Sprawdź światła w swoim aucie

W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbyła się konferencja prasowa rozpoczynająca kampanię „Twoje światła – twoje bezpieczeństwo”. Podkreślano w jej trakcie jak ważną rolę pełni oświetlenie pojazdu, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, że sprawne i dobrze wyregulowane światła zmniejszają ryzyko wypadku na drodze, ale nie każdy sprawdza, czy w jego samochodzie wszystko jest OK.

Teraz jest ku temu dobra okazja, ponieważ w dniach 1.12, 8.12 oraz 15.12 odbędą się ogólnopolskie „dni otwarte” na stacjach diagnostycznych posiadających patronat Instytutu Transportu Samochodowego i Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, na których kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić oświetlenie w swoich pojazdach.

Światła samochodowe a przepisy

My z kolei przypominamy, że sprawne światła to jedno, a ich prawidłowe używanie to drugie. Bardzo częstym błędem jest korzystanie przez kierowców ze świateł do jazdy dziennej bez względu na panujące warunki atmosferyczne. Tymczasem Prawo o ruchu drogowym jest w tym względzie jednoznaczne (art. 51):

1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

2. W czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

Innymi słowy, jeśli pojawią się opady deszczu lub mgła, mamy obowiązek przełączyć się na światła mijania. W przeciwnym razie narażamy się na zatrzymanie przez policję – taryfikator mandatów przewiduje 100 zł i 2 punkty karne za takie przewinienie. Natomiast jazda bez odpowiedniego oświetlenia w nocy to już 200 zł i 4 punkty karne.

Światła przeciwmgielne

Z drugiej strony należy też pamiętać, aby nie nadużywać świateł, co również się zdarza. Najbardziej uciążliwi są kierowcy, którzy używają tylnych świateł przeciwmgielnych pomimo tego, że widzialność nie jest zła. Przypominamy więc zapis z art. 30, pkt. 3 Kodeksu drogowego:

Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła.

Przednie światła przeciwmgielne nie oślepiają innych kierujących, a do tego nie dotyczy ich zasada 50 metrów, ale również nie powinniśmy ich nadużywać. Warto przy tym pamiętać, że jest jeden wyjątek, kiedy możemy je włączyć, pomimo braku mgły lub intensywnych opadów (art.. 51, pkt. 5):

Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

Nieprawidłowe używanie świateł przeciwmgielnych również zostało ujęte w taryfikatorze mandatów, który za takie przewinienie przewiduje 100 zł i 2 punkty karne.

Najnowsze

Wjechał w wagon przejeżdżającego pociągu

Przejazdy kolejowe to bardzo niebezpieczne miejsca, a głównymi winnymi są nieostrożni i nierozważni kierowcy.

Zwykle wypadki na przejazdach kolejowych to skutek przekonania kierowców, że zdążą przejechać przed pociągiem. Zdarzają się też tacy, którzy zostają uwięzieni przez rogatki i nie wiedzą jak temu zaradzić.

Ta sytuacja jest jednak zupełnie inna. Pociąg towarowy przejeżdża już do pewnego czasu, a w jeden z jego wagonów pomału wjeżdża niebieski van. Czyżby w samochodzie zepsuły się hamulce? Nawet jeśli tak, to kierowca mógł zgasić silnik i w ten sposób zahamować, albo skręcić w prawo, gdzie i tak się znalazł. Uszkodzenia byłyby o wiele mniejsze, niż po uderzeniu w wagon.

Najnowsze