Wyprzedzał inne pojazdy jak samobójca

Samochodowa kamera zarejestrowała jeden z najbardziej niebezpiecznych typów kierowcy – takiego, który z pełnym rozmysłem wyprzedza na czołówkę.

Wyjątkowo nieprzyjemnym i stresującym momentem na drodze jest ten, kiedy zauważamy, że kierowca z naprzeciwka wyprzedza na czołówkę i musimy ratować się zjechaniem na pobocze, aby uniknąć poważnego wypadku. Zwykle do takich sytuacji dochodzi w momencie, kiedy kierujący źle oceni odległość, możliwości swojego samochodu albo rozpocznie manewr nie mając odpowiedniej widoczności.

Kierowca na tym nagraniu robi coś znacznie gorszego – on widzi, że z naprzeciwka jadą inne pojazdy, a pomimo tego wyprzedza. Jest przekonany, że zjadą na pobocze i zrobią mu miejsce. Jak według was powinno się karać za takie wyjątkowo niebezpieczne i bezczelne zachowanie?

Najnowsze

Wystraszył się policji i doprowadził do kolizji

Moment, w którym policja łapie cię na gorącym uczynku zawsze jest stresujący. Ten kierowca wręcz spanikował.

Kierujący czerwonym sedanem po kolei wyprzedzał inne samochody nie zważając na przykład na ciągłą linię. Jest też prawdopodobne, że przekraczał przy tym dozwoloną prędkość.

Trudno się dziwić, że się przestraszył na widok jadącego za nim na sygnale nieoznakowanego radiowozu. Przestraszył tak bardzo, że uderzył w samochód, który właśnie wyprzedzał.

Najnowsze

Volkswagen T-Roc R jedzie do Genewy

Podczas Salonu Samochodowego w Genewie Volkswagen zaprezentuje nową, topową wersję swojego crossovera. T-Roc R to kolejny sportowy model Volkswagena spod znaku R.

T-Roc R wyróżnia się nie tylko świetnymi osiągami – sportowe cechy topowej wersji podkreśla sportowy design na zewnątrz auta i w kabinie. Model został opracowany i stworzony przez dział Volkswagen R. Auto było testowane, między innymi, na legendarnej Północnej Pętli toru Nürburgring. Nad uzyskaniem jak najlepszych właściwości jezdnych czuwali Petter Solberg – rajdowy i rallycrossowy mistrz świata oraz Benjamin Leuchter – fabryczny kierowca wyścigowy Volkswagena.

Model T-Roc pojawił się w gamie Volkswagena pod koniec 2017 roku i rzekonał do siebie już wielu klientów. Od momentu wprowadzenia go na rynek na świecie sprzedano już około 200.000 egzemplarzy tego modelu.

Najnowsze

Esport, czyli sport elektroniczny – czym jest, dla kogo i co ma wspólnego z Mercedesem

Dyskusja o tym, czy esport jest „prawdziwą” dyscypliną sportu, trwa już od dłuższego czasu. Dwucyfrowe stopy wzrostu, wyprzedane stadiony, miliony widzów i nagrody pieniężne w wysokości kilku milionów euro wyraźnie pokazują, że esport dawno temu przestał być wyłącznie marginalnym fenomenem. Czy to tylko brutalne strzelanki? Czy zawodnicy są prawdziwymi sportowcami? I czy to sport tylko dla "nerdów"?

W esport inwestuje dziś coraz więcej gwiazd, jak choćby słynny koszykarz Rick Fox, oraz tradycyjne kluby sportowe, takie jak Manchester City. Teraz dołączają do nich także marki, jak Mercedes-Benz. Właśnie dlatego nadszedł czas, aby rozwiać szereg uprzedzeń i bliżej przyjrzeć się sportowi elektronicznemu.

Zacznijmy od pytania: „Czym w takim razie jest esport?”
Esport to profesjonalne zawody graczy komputerowych i wideo. Każdy esport polega na graniu w gry, ale nie każde granie jest esportem. W grach niekiedy skupiamy się na rozrywce, a w esporcie kładzie się nacisk na rywalizację. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych dyscyplin, w esporcie funkcjonują sprawdzone struktury, jednolite zasady, nagrody pieniężne oraz wynagrodzenia dla graczy. Esportowe zmagania odbywają się na arenach i są śledzone przez kibiców. Esporty mają swoje gwiazdy (takie jak Søren Bjerg lub Tristan Schrage, najsłynniejszy niemiecki gracz League of Legends) i swoje pole do gry. Zasadniczo branża esportów funkcjonuje niczym w tradycyjnych sportach: zespoły grają w gry w ramach rozgrywek ligowych lub turniejów, a fani mogą śledzić to na różnych platformach. Teraz rzućmy okiem na typowe uprzedzenia dotyczące esportu.

To po prostu brutalne strzelanki!
Nie, istnieje wiele różnych gatunków esportu. Najpopularniejsze z nich to gry strategiczne czasu rzeczywistego (RTS), strzelanki oraz symulacje sportów, wyścigów. Jeśli sklasyfikować różne gry w zależności od liczby aktywnych graczy na miesiąc, liczby widzów i kwot nagród wypłacanych co roku, na górze listy „lądują” dwie gry strategiczne: League of Legends oraz Dota2. Liczba aktywnych graczy League of Legends – ponad 80 milionów – jest większa niż populacja Francji. League of Legends i Dota 2 należą do aren bitewnych online dla wielu graczy (Multiplayer Online Battle Arena – MOBA), podkategorii gier strategicznych czasu rzeczywistego. W powyższych grach rywalizują ze sobą dwie drużyny po pięciu graczy każda. Na początku gry gracze wybierają swoje tożsamości z listy ponad 100 postaci, z których każda ma mocne i słabe strony i dysponuje specjalnymi mocami. Pewne charaktery wyjątkowo dobrze się tu uzupełniają, zyskując określoną przewagę – jak na przykład zwiększona mobilność. Gracze wybierają więc swoje postacie jeden po drugim, a drużyny – na zmianę; dzięki temu mogą wskazać postać, która jest szczególnie dobrym przeciwnikiem innej postaci wybranej przez konkurencyjny zespół. Nazywa się to „counter pick”.Dodatkowy wymiar strategiczny tworzą „bany” (zakazy) – możliwość wyłączenia poszczególnych postaci z procesu selekcji. Ta faza, zwana „pick & ban” (wskaż i zakaż), wymaga przemyślanej strategii i wielu poprzedzających ruchów, dlatego jest porównywana z grą w szachy. Celem jest tu pokonanie bazy przeciwnej drużyny, toteż już sam skład zespołu stanowi podstawę zwycięstwa.

Esportowi zawodnicy nie są prawdziwymi sportowcami!
Esportowcy nie skupiają się na fizycznej sile czy wytrzymałości, ale na wyzwaniach intelektualnych, które są czasem znacznie większe niż w przypadku tradycyjnych sportów. Niezwykle ważne są tu: ponadprzeciętne zdolności koncentracji, doskonała koordynacja ręka-oko, błyskawiczne czasy reakcji, umiejętność pracy zespołowej i silnie rozwinięte zdolności komunikacyjne. Do osiągnięcia wysokiego poziomu sprawności umysłowej i fizycznej niezbędne są intensywne, codzienne treningi. Odbywają się one na tej samej zasadzie, jak w przypadku sportów tradycyjnych. Tak jak kierowca wyścigowy próbuje poprawić czasy okrążeń, zawodnik MOBA trenuje z różnymi postaciami i posunięciami. Sprawność fizyczna jest bardzo istotna, dlatego esportowcy, podobnie jak piłkarze czy tenisiści, mają ustalone harmonogramy treningów, korzystają z planów żywieniowych oraz pomocy trenerów, psychologów sportowych i fizjologów, którzy pomagają im wydobyć z siebie to, co najlepsze. Badania przeprowadzone na Niemieckim Uniwersytecie Sportowym w Kolonii wykazały, że poziom kortyzonu u esportowców jest takisam jak u kierowców wyścigowych, a ich tętno – od 160 do 180 uderzeń na minutę – niczym u biegacza maratońskiego. W przypadku niektórych esportowych gier, takich jak Dota 2 i League of Legends, nie ma ściśle określonego limitu czasu. Gra nie kończy się, dopóki jedna z drużyn nie zdobędzie bazy przeciwnika. W League of Legends rekord najdłuższego ligowego pojedynku wynosił ponad 90 minut. W głównych esportowych turniejach gracze muszą niekiedy zagrać aż pięć gier z rzędu – i przez wiele godzin wykazywać się maksymalną wydajnością. Wymagania, z jakimi mierzą się esportowcy, obrazuje też czas trwania typowej esportowej kariery. Szybkość reakcji i zdolność koncentracji zaczynają spadać w okolicach 25. roku życia. W rezultacie, nawet jeśli gracze z tej grupy wiekowej mają więcej doświadczenia, niemal niemożliwe jest, aby byli w stanie „nadążyć” za młodszymi zawodnikami.

Czy to nie jest tylko dla „nerdów”?!
Esportowa społeczność to społeczność globalna, młoda, cyfrowo obyta i bardzo dobrze wykształcona. Trzon publiczności stanowią tu osoby od 18 do 34 lat, z czego około 30% to kobiety i odsetek ten wzrasta. Dwie trzecie fanów esportu to studenci lub absolwenci szkół wyższych, a wielu z nich studiuje lub ma wyższe wykształcenie w dziedzinie IT, inżynierii lub zarządzania. Według firmy badawczej Nielsen ponad połowa wszystkich fanów esportu jest również zainteresowana tradycyjnym sportem. Niezależnie od tego, czy są nerdami, czy też nie, z pewnością jest to bardzo interesująca grupa docelowa.

Kiedy i dlaczego Mercedes-Benz zaangażował się w esport?
W Mercedes-Benz wcześnie rozpoznano ogromny potencjał tego sektora. W 2017 roku Mercedes był pierwszym producentem samochodów, który zaangażował się w esport. Celem jest dalsze promowanie esportów i generowanie wartości dodanej, na przykład poprzez oferowanie rozwiązań mobilnych oraz tworzenie nowych, ekscytujących formatów. ESL, jedna z najstarszych i największych esportowych organizacji świata, jest dla Mercedesa idealnym partnerem. Partnerstwo obejmuje cztery główne turnieje Dota 2 odbywające się w ramach międzynarodowej serii turniejów ESL One. Podczas wydarzeń zapewniany jest zespołom transport samochodami Mercedes-Benz. Wprowadzono również nowy format: nagrodę Mercedes-Benz dla najcenniejszego gracza (MVP), przyznawaną najlepszemu graczowi na podstawie głosów społeczności oraz ekspertów. Zwycięzca będzie mógł skonfigurować nowego Mercedesa o wartości do 50 000 euro, a podczas ceremonii wręczenia nagrody otrzyma spersonalizowane trofeum MVP.

Film pt. „The Way”, który zamieszczono na You Tube, pokazuje rozwój gier 0 od samych początków aż do dzisiejszego esportu, a także ich powiązania z marką Mercedes-Benz. Nawiązywała do tego również koncepcja stoiska podczas ESL One w październiku ubiegłego roku – Mercedes-Benz Gaming Lounge, czyli salon gier Mercedes-Benz. Odwiedzający mogli grać w słynne gry, takie jak Pac-Man czy Frogger, na klasycznym sprzęcie, a także próbować swoich sił w różnych symulacjach wyścigów, siedząc na oryginalnych siedzeniach wprost z limuzyny 450 SEL z lat 70. Ale za pomocą profesjonalnych konfiguracji można było grać również w obecne esportowe gry, takie jak Dota 2. Ponadto na początku 2019 roku ogłoszono inwestycję w SK Gaming, jedną z najprężniej działających esportowych organizacji na świecie. Mercedes zamierza mieć własne zespoły w grach, w tym League of Legends, FIFA oraz Clash Royale. W przyszłości gracze będą nosić na swoich koszulkach gwiazdę Mercedesa.

W lutym 2019 roku w katowickim Spodku odbędzie się turniej ESL One Katowice – jeden z największych turniejów Dota 2, z nagrodami pieniężnymi w wysokości 300 000 dolarów.

https://www.youtube.com/watch?v=jHFPR1KTM-M

Autor: Gunnar Schrage pracuje w jednostce markowej rozrywki (Branded Entertainment), gdzie odpowiada za aktywację środków sponsorskich Mercedes-Benz w esporcie. Jest zapalonym graczem, a podczas studiów na kierunku zarządzania sportem swoją finalną pracę poświęcił właśnie procesom tworzenia wartości i ekosystemowi esportu. Jako niezależny menadżer esportu, poprzez negocjacje umów i dyskusje sponsorskie zebrał duże doświadczenie w tej branży.

Najnowsze

Inteligentne łóżko wykorzystuje technologię znaną z samochodów

Pod koniec szalonego dnia większość z nas marzy tylko o tym, aby położyć się do łóżka i przytulić do ukochanej osoby. Jednak ci, którzy dzielą sypialnię z „wiercipiętami”, tracą niekiedy cenne godziny snu próbując odzyskać choć odrobinę materaca.

Badania pokazują, że aż 25% osób będących w stałych związkach lepiej sypia samemu. * Z czasem utrata snu zwiększa ryzyko wypadków w domu, w pracy i na drodze. ** Co robić, jeśli spanie w oddzielnych łóżkach – czyli rozwiązanie, które staje się ostatnio coraz bardziej popularne, a czasem nawet mówi się o zjawisku „rozwodu łóżkowego” – nie wchodzi w rachubę?

Jednym z rozwiązań mogłoby być łóżko z systemem utrzymywania śpiącego w strefie „Lane-Keeping Bed” firmy Ford, które wykorzystuje wiedzę techniczną z dziedziny motoryzacji, dając gwarancję, że nawet największy samolub pozostanie „na swoim pasie” przez całą noc.

Dostępny w większości modeli Forda system utrzymywania na pasie ruchu (Lane Keeping Aid) monitoruje oznakowanie poziome drogi przed samochodem i aktywnie pomaga kierowcy sprowadzać pojazd na środek pasa ruchu, delikatnie skręcając kierownicę we właściwą stronę. System ten stanowi uzupełnienie dla innych układów wykorzystujących kamery, które pomagają kierowcom uniknąć niezamierzonego zjechania z ich pasa.

Technologia ta była inspiracją dla projektantów łóżka „Lane-Keeping Bed”, które wykorzystuje sensory nacisku do określenia, kiedy ktoś za bardzo oddali się od swojej strony łóżka, a następnie delikatnie przesuwa tę osobę na właściwe miejsce, przy wykorzystaniu zintegrowanego przenośnika taśmowego.

„Podczas wspólnego spania, pary mają mniej miejsca na materacu niż małe dziecko w pojedynczym łóżku.” – przekonuje doktor Neil Stanley, niezależny ekspert ds. snu i autor książki How to Sleep Well. „Ludzie są najbardziej bezbronni podczas snu, więc jesteśmy zaprogramowani w taki sposób, że budzimy się, kiedy coś lub ktoś nas nieoczekiwanie dotknie. Jeśli ktoś przesunie się na naszą stronę łóżka, ten mechanizm obronny aktywuje się, przerywając sen. Jednocześnie druga osoba prawdopodobnie nadal będzie spać spokojnie. Spotkałem się z przypadkami, kiedy ten właśnie problem potrafił zniszczyć długotrwałe związki.”

Łóżko „Lane Keeping Bed”, będące na razie jedynie prototypem, to część serii rozwiązań Ford Interventions, wykorzystujących wiedzę motoryzacyjną do rozwiązywania codziennych, lub w tym wypadku conocnych, problemów.

„System utrzymywania pasa ruchu w naszych samochodach może sprawić, że jazda samochodem będzie łatwiejsza i bardziej komfortowa. Uznaliśmy, że pokazanie, jak podobne myślenie można zastosować podczas projektowania łóżka, będzie świetnym sposobem na zwrócenie uwagi kierowców na technologię, o której wcześniej być może nie wiedzieli.” – powiedział Anthony Ireson, dyrektor ds. komunikacji marketingowej, Ford of Europe.

* https://bettersleep.org/research/sleep-surveys/survey-american-couples-have-trouble-in-bed/

** https://www.nhs.uk/live-well/sleep-and-tiredness/why-lack-of-sleep-is-bad-for-your-health/

Najnowsze