Wypróbuj auto u kierowcy, który nim już jeździ

Citroën proponuje swoim potencjalnym klientom możliwość przetestowania modelu, który zamierzają kupić, u osoby, który już taki model ma i nim od jakiegoś czasu jeździ.Usługa ta, nazwana „Citroën Co-Expérience”, to wymiana opinii „w warunkach rzeczywistych”, bez udziału sprzedawcy.

Rewolucja cyfrowa sprawiła, że dzielenie się doświadczeniem stanowi nowy rodzaj zachowania przy podejmowaniu decyzji o zakupie, a tym samym zmienia tradycyjny model kupowania. Jest to nowy trend, który jest wyrazem potrzeby bliskości i konieczności wzajemnego upewniania się pomiędzy ludźmi, wychodzący poza zwyczajowe argumenty przedstawiane przez sprzedawcę marki. Więc dlaczego sprowadzać tę rzeczywistość tylko do przestrzeni cyfrowej? Citroën, wierny zasadzie „Inspired by you”, zdecydował się poszerzyć doświadczenie klienta o nową usługę jazd testowych pomiędzy prywatnymi użytkownikami.

Jej zasada? Bezpośrednie skontaktowanie potencjalnego klienta, który chce kupić model marki Citroën, z klientem, ambasadorem marki, który jest właścicielem takiego modelu, w celu wypróbowania jego pojazdu. Płynące z niej korzyści? Z perspektywy klienta zainteresowanego kupnem jest to gwarancja wiarygodnego i przejrzystego testu, bez udziału handlowca, tylko z podobnym do niego klientem. Taka bliskość będzie sprzyjać wymianie konkretnych opinii na temat sposobów wykorzystania pojazdu, uzyskania porad dotyczących użytkowania, itp. Dla osoby, która wyraża zgodę na udostępnienie do testów swojego Citroëna, jest to również, poza faktem uzyskania statusu ambasadora marki, okazja do otrzymania bonusów za przeprowadzane testy (bony zniżkowe, itp.). Jest to więc korzystne rozwiązanie typu „win-win” z realną wartością dodaną dla klientów i dla Citroëna, który, po wprowadzeniu programu Citroën Advisor, coraz szerzej wykorzystuje zaangażowanie różnych społeczności.

Marka wdraża tę nową usługę testów pomiędzy użytkownikami prywatnymi dla swojego miejskiego samochodu elektrycznego C-ZERO, wychodząc z założenia, że klient, który jest już jego użytkownikiem, potrafi najlepiej opowiedzieć o wykorzystaniu pojazdu elektrycznego, udzielić rad i rozwiać obawy związane z tym rodzajem napędu. Citroën pozyskał również klientów ambasadorów modelu Berlingo – społeczności, która również bardzo chętnie przedstawi wszystkie korzyści płynące z temat codziennego użytkowania tego kombivana Marki. Usługa ta jest uzupełnieniem tradycyjnej jazdy testowej, proponowanej przez salony sprzedaży i będzie rozwijana obejmując inne modele gamy, w szczególności przyszłe pojazdy.

Nowa usługa, zaprezentowana w maju br. w Paryżu podczas 5. Campusu Citroëna na temat doświadczenia klienta, bazuje na francuskim start-upie Demooz, którego platforma internetowa umożliwia łączenie przyszłych nabywców produktu z jego obecnymi użytkownikami po to, żeby oprzeć się na ich opiniach i wypróbować produkt w rzeczywistych warunkach użytkowania.

Usługa „Citroën Co-Expérience” powstała w ramach prac Business Lab PSA , którego misją jest wypróbowywanie i przekształcanie nowych zwyczajów w świecie motoryzacji, między innymi dzięki współpracy ze start-upami.

*”Inspired by you”: inspirowany Tobą
**”Early adopters”: pierwsi nabywcy produktów nowo wprowadzonych na rynek

Najnowsze

Maxi-Cosi wprowadza fotelik samochodowy z wbudowanymi poduszkami powietrznymi

Na całym świecie co roku na drogach ginie ponad 1,25 miliona ludzi. Każdego dnia ponad 5 500 dzieci doznaje poważnych obrażeń ciała w wypadkach drogowych. Oto powód dlaczego Maxi Cosi wprowadza na rynek pierwszy na świecie fotelik samochodowy z wbudowanymi poduszkami powietrznymi.

W razie zderzenia, poduszki powietrzne umieszczone w nakładkach na pasy uprzęży fotelika, w ciągu 0,05 sekundy napełniają się powietrzem, co redukuje siły działające na szyję dziecka nawet o 55% w porównaniu ze standardowymi fotelikami samochodowymi ustawionymi przodem do kierunku jazdy*. Powietrze z poduszek powietrznych automatycznie uchodzi w niecałą 1 sekundę po zderzeniu. Ta przełomowa technologia w znacznym stopniu poprawi bezpieczeństwo dzieci przewożonych w fotelikach samochodowych ustawionych przodem do kierunku jazdy.

Inspiracją dla tej innowacji były pomyślne zastosowania technologii poduszek powietrznych, w kamizelkach z poduszkami powietrznymi dla motocyklistów i w pasach bezpieczeństwa z poduszkami powietrznymi w ultralekkich samolotach, napełniające się w momencie zderzenia.

W celu opracowania nowego standardu marka Maxi-Cosi nawiązała współpracę z Helite, francuską spółką specjalizującą się w technologii przenośnych poduszek powietrznych. Wynikiem prac rozwojowych i testów była przełomowa technologia, która będzie stosowana w ustawionych przodem do kierunku jazdy fotelikach samochodowych nowej generacji. Innowacyjne zastosowanie poduszek powietrznych to rewolucyjny krok naprzód w kwestii zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa dzieciom.

Technologia Maxi-Cosi Air Safety
Nowy fotelik samochodowy wyposażony jest we wkład z CO2 z systemem aktywacji poduszek powietrznych wbudowanym z tułu fotelika. System wykrywa zderzenie w ciągu 0,015 sekundy, powodując natychmiastowe napełnienie dwóch poduszek powietrznych w nakładkach na pasy uprzęży, co zapewnia ochronę głowy.

Wprowadzenie na rynek
Pierwszym fotelikiem samochodowym dla dzieci wyposażonym w poduszki powietrzne jest Maxi-Cosi AxissFix Air. Poza technologią Maxi-Cosi Air Safety fotelik ten ma obrotowe siedzisko (obrót o 360°), co umożliwia ustawienie go tyłem i przodem do kierunku jazdy, a także bokiem dla wygodnego usadzania dziecka w foteliku.. Fotelik jest przeznaczony do przewozu dzieci o wzroście od 61 do 105 centymetrów. AxissFix Air będzie dostępny w sklepach od 17.10.2017r.

* W porównaniu z każdym innym fotelikiem samochodowym Maxi-Cosi ustawionym przodem do kierunku jazdy.

Najnowsze

Nagrała spot grając ofiarę zderzenia z motocyklem – wczoraj zginęła w wypadku

Trudno pisze się takie informacje, choć niestety fakty są takie, że motocyklistka, która w maju zagrała ofiarę wypadku motocyklowego w spocie "MATKA Polka Motocyklistka", wczoraj zginęła w wypadku motocyklowym.

Motocyklistka, 30-letnia Marzena Szulhan, która brała udział w nagraniu spotu – akcji społecznej „MATKA Polka Motocyklistka”, zginęła wczoraj w wypadku na jednośladzie z udziałem samochodu. Osierociła syna. Trudno sobie wyobrazić, jak przykro jest teraz – nie tylko rodzinie, ale bliskim i osobom, które znały ofiarę wypadku – oglądać film, złożony ze zdjęć obrazujących potłuczoną Marzenę, jako matkę, która dla dziecka chce się podnieść, mimo cierpnienia fizycznego. Pomysłodawczynią i inicjatorką akcji jest Ewa Orczykowska – chcąc stworzyć zdjęcia pod autorski tekst zaprosiła do współpracy dwie modelki. Marzena była jedną z nich. Chodziło o zwrócenie uwagi na fakt, że kobieta – motocyklistka, to nie jest bezimienny „ktoś”, kto nie ma za sobą historii życia, rodziny, planów na przyszłość, tylko bardzo konkretna osoba, konkretny życiorys… W tym kontekście przypomina nam się podobna akcja – „Ja, motocyklista” – uświadamiająca, że motocyklem, któremu właśnie – przez nieuwagę lub specjalnie – zajeżdżamy drogę autem, może kierować Twój lekarz, prawnik, kolega z pracy, czy Pani ze sklepu, w którym często robimy zakupy.

Wczoraj zginęła młoda osoba, grająca wcześniej rolę w filmie ofiary wypadku – zdarzenia, które jej się ostatecznie przydarzyło w życiu naprawdę. Tragiczny, smutny zbieg okoliczności. Być może jej śmierć stanie się przyczynkiem do dyskusji nad bezpieczeństwem motocyklistów, którzy w kolizjach, czy wypadkach z udziałem samochodów mają zdecydowanie mniejsze szanse na przeżycie. Być może kierowcy samochodów z większym szacunkiem i uwagą zaczną podchodzić do motocyklistów. Być może…

Poniższy tekst miał obrazować opis akcji „MATKA Polka Motocyklistka”:

„Ruszamy z kopyta … przed Wami owoc naszej majowej akcji, który ma na celu zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo motocyklistek na drogach.

Nie mamy zamiaru zniechęcać kogokolwiek do jazdy na motocyklu czy też stygmatyzować kierowców ,,puszek”. Chcemy tylko uświadomić, iż wiele kobiet na motocyklach to także matki, a nie panienki, które można podpuszczać na drogach utrudniając im w rozmaity sposób jazdę. O wypadek nie jest trudno … sami wiecie.
A więc Matki na Motocyklach … LWG i przyczepności 😉

Sesja fotograficzna została stworzona do bardzo osobistego tekstu, którego jestem autorką i który stał się narzędziem do wizualizacji moich własnych obaw. I jak to przy sesji bywa … nasza Marzenka była tak ujmująco piękna, że ujęć mamy nadprogram.

Nasz zespół:
Inicjatorka i pomysłodawczyni: Ewa Orczykowska
Produkcja sesji: Dorota Korabik
Wizaż: Adrianna Kłosińska
Modelki: Marzena Szulhan, Anna Klepacka
Rekwizyty do sesji: Magdalena Madziula

Zuza… W brzuchu czuję motylki, jak przy pierwszym spotkaniu. Ona… Smukła, czerwono-czarna, mrucząca na jałowym biegu 750-tka.
Lecę…
Czuję… Zapach, smak… Dotyk powietrza na szyi, promienie słońca grające na szybie kasku, ciepło silnika poniżej, lecę…
Uważna, zapominam o obowiązkach i troskach, wszystko dookoła staje się namacalne.
Wiem, że wszystko wróci, kiedy tylko minie euforia po naszej wspólnej wyprawie. Zapominam… Ale nie, nigdy nie zapominam o Tobie. Ty jesteś ze mną zawsze. Zawsze w moim sercu.
Więc jadę na podwójnym alercie, bo jestem Twoją Mamą.

Otwieram oczy. Niebo… Piękne, z odcieniem błękitu charakterystycznym tylko dla wiosennego popołudnia. Drzewa i liście, przez które przebijają promienie słońca. Nie czuję ich ciepła. Czuję chłód gładkiego asfaltu na drodze, którą wybrałam na dzisiejszą lotkę, pieczenie na policzku, dłoniach… I ten wszechobecny ból… Który jest niczym, przy bólu serca, że Cię zawiodłam, że się zdarzyło.
Serce wali mi jak oszalałe… Telefon… Dlaczego słyszę go tak głośno?!? Boże, nie mam kasku na głowie. Obracam się delikatnie w prawo. Widzę go, jest obok. Sięgam, złapałam, jest… Na ekranie Ty…
Dla Ciebie się zawsze podniosę.”

Redakcja motocaina.pl składa kondolencje rodzinie i bliskim Marzeny Szulhan.

Po publikacji tego materiału zainteresowała się tematem również telewizja TVN. Oto materiał.
 

Najnowsze

Auta elektryczne i hybrydy typu plug-in w Polsce – ceny

Najdroższy samochód elektryczny na polskim rynku kosztuje niemal milion złotych. Za najtańszy trzeba zapłacić tylko 50 tysięcy. Jakie auta zasilane prądem można kupić w Polsce i za ile?

Zestawienie PSPA i  Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych zawiera specyfikację 42 pojazdów – 15 w pełni elektrycznych (BEV) i 27 hybryd typu plug-in (PHEV). Uwzględniono jedynie te samochody, które są stałej w ofercie polskich dilerów. Katalog będzie na bieżąco aktualizowany.

– Nasi eksperci dokładnie przeanalizowali ofertę poszczególnych marek, weryfikując dane pojazdów z koncernami motoryzacyjnymi. Opisy samochodów zawierają podstawowe parametry, takie jak zasięg, emisja, cena czy gabaryty. Podajemy także pozostałe dane, m.in. związane z typem silnika i osiągami, baterią i czasem ładowania – mówi Jan Wiśniewski z Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL.

  • Pojazdy w pełni elektryczne (BEV)

Zestawienie otwiera najtańszy na polskim rynku, miejski mikrosamochód, czyli Renault TWIZY  (53,200 zł). Produkowany od 2012 r. pojazd mieści na pokładzie dwie osoby (w układzie 1+1). Katalogowy zasięg wynosi 100 km. Więcej należy zapłacić za dwuosobowy samochód ze stajni grupy Daimler – smarta fortwo Electric Drive  (94.500 zł). Model dysponuje deklarowanym zasięgiem 160 km i 82 KM. Dwa pozostałe modele z tej rodziny, czyli czteroosobowy smart forfour Electric Drive (96.000 zł) i smart fortwo cabrio Electric Drive (108.300 zł) mają zasięg mniejszy o 5 km. Pojazdy, których znakiem rozpoznawczym są m.in. bardzo kompaktowe rozmiary i nieszablonowe podejście do projektu karoserii, osiągają prędkość maksymalną 130 km/h. Kolejny miejski samochód elektryczny w zestawieniu to Volkswagen e-up! (115,190 zł). 5-drzwiowi maluch, o mocy 82 KM, generuje 210 Nm momentu obrotowego, a od 0 do 100 km/h rozpędza się w 12,4 sekundy. Deklarowany przez producenta zasięg to 160 kilometrów.

– Wprowadzony do sprzedaży we wrześniu 2016 roku, nowy model Renault ZOE dysponuje zasięgiem do 400 km. Pojazd korzysta z akumulatorów litowo-jonowych o pojemności 41kWh, opracowanych przez południowokoreański LG Chem – mówi Jan Wiśniewski z Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych. Wersje ZOE R90 Z.E. 40  (131,900 zł) i ZOE Q90 Z.E. 40  (134,900 zł) różnią się systemem ładowania. W wersji R ładowanie odbywa się z maksymalną mocą 22 kW, w wersji Q z mocą do 43 kW, ale niższa jest ogólna sprawność napędu i ładowania, stąd mniejszy zasięg (R – 403 km i Q – 367 km). Nieco tańsza jest wersja ZOE R90 22 kWh  (121,900 zł), zapewniająca zasięg 240 km.

Pierwsza generacja Nissana LEAF osiągnęła status najlepiej sprzedającego się samochodu elektrycznego na świecie. Połączenie kompaktowego nadwozia z napędem elektrycznym idealnie wpasowywało się w potrzeby osób mieszkających w dużych metropoliach. W 2011 r. LEAF zdobył tytuł Światowego Samochodu Roku. Pojazd cieszy się dużą popularnością również na rynku polskim. W ofercie znajdują się dwie odmiany modelu – Nissan LEAF 24 kWh (128,000 zł) i LEAF 30 kWh  (133,000 zł), różniące się pojemnością zastosowanych akumulatorów litowo-jonowych. Obok LEAFa, w ofercie Nissana znajduje się inny elektryczny pojazd – model e-NV200, dostępny jako dostawczy Furgon (134,070 zł) lub wersja osobowa Combi (138,990 zł). Obie odmiany dysponują podobnym zasięgiem (170 km i 167 km), taką samą mocą (109 KM), prędkością maksymalną (123 km) i przyspieszeniem od 0 do 100 km/h (14 s). Energia elektryczna jest magazynowana w akumulatorach litowo-jonowych o pojemności 24 kWh.

Hyundai, który poinformował ostatnio, że do 2020 r. planuje zostać drugim największym na świecie producentem pojazdów przyjaznych środowisku, w polskiej ofercie ma jeden w pełni elektryczny model – IONIQ electric (149,900 zł) z akumulatorami litowo-jonowymi o pojemności 28 kWh i maksymalnym zasięgiem 280 km. Pojazd napędzany jest na przednie koła przez silnik elektryczny o mocy 120 KM i momencie obrotowym 295 Nm. Od 0 do 100 km/h pojazd przyspiesza w 9,9 s. W październiku w polskiej ofercie Hyundaia pojawił się także IONIQ  w wersji plug-in hybrid wyceniony od 138,900 zł .

BMW i3 (162,100 zł) to pierwszy seryjny, w pełni elektryczny samochód bawarskiego producenta, produkowany od 2013 roku. Najchętniej kupowany elektryk w Polsce ma niespełna 4 metry długości, 1,77 m szerokości i 1,57 wysokości. Przyspieszenie od 0 do 100km/h wynosi 7,2 s, a prędkość maksymalna 150 km/h. Deklarowany zasięg na jednym ładowaniu to 312 km.

Najdroższym samochodem elektrycznym oferowanym na polskim rynku jest Volkswagen e-Golf (162,890 zł). Pojazd sprawdzi się zarówno w mieście, jak i w dłuższej trasie (ponad 300 km zasięgu na jednym ładowaniu). Silnik elektryczny dysponuje mocą 136 KM i maksymalnym momentem obrotowym 290 Nm.

  • Hybrydy typu plug-in (PHEV)

Zestawienie samochodów łączących napęd elektryczny i spalinowy otwiera MINI Cooper S E Countryman ALL4 (147,000 zł), który jest pierwszą hybrydą typu plug-in brytyjskiej marki. Pojazd cieszy się sporą popularnością wśród klientów. Od czasu rynkowego debiutu w czerwcu tego roku, sprzedano ponad 2700 egzemplarzy tego modelu.

Toyota Prius Plug-in Hybrid (152,900 zł) jest jednym z najbardziej ekologicznych samochodów hybrydowych dostępnych na rynku. Emituje zaledwie 23 g CO2 na km. W sprzedaży dostępna jest obecnie druga generacja tego modelu.

– Toyota jest liderem sprzedaży klasycznych hybryd w Polsce. Pod koniec lipca br. ogłosiła, że sprzedała na naszym rynku ponad 25 tysięcy pojazdów tego typu. Koncern równolegle rozwija ofertę pojazdów z napędem elektrycznym, jest także prekursorem w zakresie napędu wodorowego – mówi Jan Wiśniewski.

Volkswagen Golf GTE (158,090 zł) to oszczędniejsza i bardziej przyjazna środowisku alternatywa dla modelu GTI. Samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,6 s i według danych producenta w cyklu mieszanym spala od 1,6 do 1,8 l benzyny na 100 km.

– Grupa Volkswagena do 2030 r. zamierza oferować napęd elektryczny we wszystkich swoich modelach. Koncern podwoi także nakłady na pojazdy zeroemisyjne do kwoty 20 mld euro i przeznaczy ponad 50 mld euro na inwestycje w baterie litowo-jonowe – podaje Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych.

KIA Optima Plug-in HYBRID (164,900 zł) to pierwsza hybryda typu plug-in koreańskiej marki. Pojazd objęty jest 7-letnią gwarancją. Wykorzystując wyłącznie napęd elektryczny, kierowca jest w stanie przejechać do 54 km.

Audi A3 Sportback e-tron (170,100 zł) to z kolei kompaktowy samochód hybrydowy segmentu premium. Model łączy wysokie osiągi (7,6 s od 0 do 100 km/h) z niewielkim spalaniem (1,6 l benzyny na 100 km).

Popularny w Polsce Volkswagen Passat, w wersji GTE występuje na rynku w dwóch opcjach nadwoziowych: jako sedan (176,090 zł) oraz kombi (179,190 zł). Łączna moc układu napędowego wynosi w tym przypadku 218 KM.

BMW i3 Range Extender (182,700 zł) to w pełni elektryczny model, wyposażony w silnik spalinowy, który nie napędza kół lecz służy doładowaniu akumulatorów litowo-jonowych. Niemiecki producent szacuje realistyczny zasięg pojazdu na 330 km.

Natomiast BMW 330e iPerformance (183,000 zł) to samochód klasy średniej należący do segmentu premium. Kolejne generacje serii 3 produkowane są nieprzerwanie od 1975 r.

– Grupa BMW zapowiedziała, że do 2025 r. wprowadzi na rynek 25 modeli z napędem elektrycznym, z czego 12 z nich będą stanowiły samochody w pełni elektryczne. Elektryfikacja nie ominie nawet BMW M (wersje usportowione) oraz Rolls-Royce’a – mówi Jan Wiśniewski.

Kolejny pojazd w zestawieniu, Mitsubishi Outlander PHEV (205,990 zł), został wyposażony łącznie w trzy silniki (spalinowy i dwa elektryczne) oraz stały napęd na cztery koła. Samochód nie posiada skrzyni biegów. SUV japońskiej marki w pierwszej połowie 2017 r. był najlepiej sprzedającą się hybrydą typu plug-in w Europie.

Mercedes-Benz C 350 e występuje w nadwoziu sedan (237,400 zł) oraz kombi (245,800 zł). Samochód dysponuje 7-biegową skrzynią biegów i napędem na tylne koła. Klasa C zadebiutowała na rynku po raz pierwszy w 1993 r. jako następca popularnego „Baby-Benza” – W201.

Kolejny model w zestawieniu, Mercedes-Benz GLC 350 e 4MATIC, można kupić w wersji SUV (240,500 zł) lub Coupé (270,500 zł). Pojazd od 0 do 100 km/h rozpędza się w 5,9 s.

BMW 530e iPerformance (242.900 zł), który zadebiutowało na rynku w 2017 r. Model dysponuje identyczną mocą maksymalną (252 KM) jak spalinowy 530i. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w takim samym czasie (6,2 s), za to spala znacznie mniej paliwa (1,9 l zamiast 5,4 l na 100 km).

Jak poinformowało Volvo, wszystkie modele, które ukażą się na rynku po 2019 r., zostaną wyposażone w napęd elektryczny. Wyodrębniona została również odrębna marka – Polestar, która zajmie się produkcją EV o sportowych osiągach. W ofercie szwedzkiego producenta na polskim rynku znajduje się model V60 D6 Twin Engine AWD (265,800 zł), które łączy dwa silniki: elektryczny i turbodiesel. Pojazd jest wykonany z materiałów, które w 85% można poddać utylizacji. Dostępne jest także Volvo XC90 T8 Twin Engine AWD (351,600 zł), które w przeciwieństwie do modelu V60, wyposażono w silnik benzynowy, a nie diesla. Hybrydowy SUV rozwija 320 KM mocy i dysponuje zasięgiem 45 km.

W ofercie Mercedes-Benz znajduje się hybrydowa odmiana klasy E, będącej bezpośrednim spadkobiercą legendarnych modeli W123 i W124 – model E 350 e (288,300 zł), rozwija łącznie 286 KM mocy i 550 Nm momentu obrotowego.

BMW X5 xDrive40e iPerformance (329,500 zł) to z kolei duży SUV, który na 100 km spala mniej paliwa niż niektóre samochody kompaktowe. Przykładowo, według danych producenta, BMW 120i w cyklu mieszanym zużywa na 100 km 5-9-5,5 l benzyny, natomiast hybrydowe X5 – 3,4-3,3 l.

Konkurencyjny Mercedes-Benz GLE 500 e 4MATIC (354,000 zł) rozwija natomiast 442 KM, od 0 do 100 km/h przyspiesza w 5,3 s, spalając przy tym 3,7-3,3 l benzyny na 100 km.

Audi Q7 e-tron quattro (398,700 zł) dysponuje jednym z największych zasięgów na napędzie elektrycznym wśród dostępnych w Polsce hybryd typu plug-in. W pełni naładowane akumulatory pozwalają przejechać 56 km bez generowania szkodliwych emisji do atmosfery.

Porsche Cayenne S E-Hybrid (428,470 zł) łączy nadwozie dużego SUVa z osiągami niedostępnymi dla wielu samochodów sportowych. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi w tym przypadku 5,9 s.

BMW 740e iPerformance (452,200 zł) to luksusowa limuzyna wyposażona w napęd hybrydowy. Pojazd można kupić również w wersji Le z przedłużonym rozstawem osi.

Konkurencyjne Porsche Panamera 4 E-Hybrid (498,290 zł) występuje na rynku również w odmianie Sport Turismo (512,930 zł), czyli jako usportowione kombi.

BMW i8 (615,500 zł) to supersportowa hybryda typu plug-in, która pozwala rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 4,4 s (szybciej niż Ferrari F355 z lat 90) i przejechać na napędzie elektrycznym 37 km.

Najmocniejszą (680 KM), najszybszą (3,4 s od 0 do 100 km/h, 310 km/h prędkości maksymalnej) i jednocześnie najdroższą (903,630 zł) hybrydą dostępną na polskim rynku jest Porsche Panamera Turbo S E-Hybrid, która zamyka zestawienie.

W zeszłym roku, jak podaje ACEA (European Automobile Manufacturers' Association), w Polsce zarejestrowano 576 pojazdów elektrycznych.

Internetowy katalog pojazdów elektrycznych dostępny jest pod adresem elektromobilni.pl.

Najnowsze

Mitsubishi Eclipse Cross – cena nowego modelu

W polskich salonach Mitsubishi Motors rozpoczęła się przedsprzedaż modelu Mitsubishi Eclipse Cross

Nowy model Mitsubishi Eclipse Cross, którego bezpośrednimi konkurentami są modele Volvo XC40, Mazda CX5 i Volkswagen Tiguan ma sylwetkę SUV-a coupe, a producent zamontował w podwoziu zawieszenie z Mitsubishi Lancera Evolution – układ kontroli napędu na 4 koła – Super-All Wheel Control. Do napędu posłuży zupełnie nowy, turbodoładowany silnik benzynowy z podwójnym systemem wtryskowym o pojemności 1.5 litra i mocy 163 KM współpracujący z 8-biegową automatyczną przekładnią CVT i 6-biegową, manualną skrzynią biegów.

W środku  znalazło sie ciekawie rozplanowane wnętrze z panoramicznym, otwieranym dachem oraz wyświetlaczem dotykowym ze sterownikiem gładzikowym (touchpadem) czy przezierny wyświetlacz HUD. Nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów czuwa kilkanaście systemów oraz opatentowana przez Mitsubishi konstrukcja RISE rozpraszająca energię podczas zderzenia.

Już w podstawowej wersji otrzymamy między innymi automatyczne światła drogowe, system ograniczający skutki kolizji czołowych FCM, system ostrzegający o nieplanowanej zmianie pasa ruchu LDW, tempomat ze sterowaniem w kierownicy, automatyczną klimatyzację, 16-calowe aluminiowe obręcze kół, 7 poduszek bezpieczeństwa, radioodtwarzacz CD/MP3, czujnik deszczu, przyciemniane szyby, relingi dachowe czy podgrzewane boczne lusterka.

Nowe Mitsubishi Eclipse Cross będzie w Polsce dostępne w 8 konfiguracjach, 5 wersjach wyposażenia i 7 kolorach nadwozia a ceny tego modelu startują od 93 990 złotych.

Najnowsze