Wygrać Pontiaca i go sprzedać – czyli 10. rocznica „rozdanych Pontiaców“ u Oprah’y Winfrey – film

Dziesięć lat temu wyemitowany został wyjątkowy odcinek programu Oprah Winfrey, w którym to prowadząca zaskoczyła wszystkich decyzją o podarowaniu każdemu widzowi Pontiaca G6. Rozdała ich w sumie 276. Jak się potoczyły losy tych samochodów?

Niektórzy szczęśliwcy byli zmuszeni sprzedać nagrodę już na początku. Dość przykrym zrządzeniem losu (ale też i dość często spotykanym), nowych właścicieli nie było stać na zapłacenie podatku.

O tym jak Oprah Winfrey rozdawała Volkswageny New Beetle przeczytasz tu.

Dla innych stał się symbolem ważnych chwil w ich życiu. Niektórzy wspominają, że był to jedyny nowy samochód, jaki kiedykolwiek mieli.

10. rocznica „rozdanych Pontiaców“ u Oprah’y Winfrey

Byli też tacy, dla których auto stało się niczym innym jak zbędnym balastem, ze względu na tryb życia, czy po prostu okolicę i warunki pogodowe niesprzyjające w żaden sposób jeździe samochodem.

Ostatnią „oryginalną” posiadaczką G6 od Winfrey jest Molly Vielweber, której Pontiac przetrwał powódź i karambol, ona sama zaś ma nadzieję, że „staruszek” posłuży wiernie jej córce w czasie studiów oraz jej samej, „tak długo, jak będę w stanie prowadzić”.

Najnowsze

Goodyear wprowadza dziewiątą generację opony zimowej UltraGrip

Opony Goodyear UltraGrip 9 zaprojektowano z myślą o potrzebach europejskich kierowców - przystosowano je do typowych tu, zmiennych warunków zimowych.

W porównaniu z wcześniejszą generacją, opona Goodyear UltraGrip 9 ma wyróżnia się udoskonalonym zachowaniem na śniegu i lodzie. W jaki sposób osiągnięto ten efekt? W UltraGrip 9 lamele i krawędzie nowego wzoru bieżnika opracowano tak, aby jak najbardziej dopasowywały się do kształtu stopki opony, czyli powierzchni kontaktu opony z nawierzchnią. W praktyce oznacza to, że niezależnie od wykonywanego manewru opona reaguje pewnie podczas jazdy na wprost, w zakrętach, a także przy hamowaniu i przyspieszaniu.

W stosunku do poprzedniego modelu udoskonalono również skład mieszanki opony. UltraGrip 9ma  wyróżnia się specjalną mieszanką plastyczną, w skład której wchodzi m.in. olej roślinny oraz żywica, poprawiająca przyczepność na mokrej nawierzchni. Mieszanka zapewnia lepsze zachowanie opony na śniegu i lodzie, zwiększając przyczepność i trakcję. Opona UltraGrip 9 posiada – w zależności od rozmiaru – dwie rzeźby bieżnika, aby zapewniać najlepsze osiągi niezależnie od swojej wielkości.

Goodyear UltraGrip 9
fot. Goodyear

Zmienna geometria bloków zapewnia pewne prowadzenie na drodze. Duża liczba krawędzi i wysokie lamele na blokach barkowych bieżnika gwarantują lepsze zachowanie na śniegu, a wysoka gęstość lameli oraz bardziej kwadratowa powierzchnia styku poprawia przyczepność opony na lodzie. Z kolei hydrodynamiczne rowki zwiększają odporność na aquaplaning i polepszają przyczepność na topniejącym śniegu, a kompaktowe bloki barkowe z technologią 3D BIS zwiększają skuteczność hamowania w deszczowe dni. Opona UltraGrip 9 sprosta zatem każdym warunkom pogodowym europejskich zim.

Goodyear UltraGrip 9 ma sobie dobrze radzić sobie ze zmiennymi warunkami zimowymi również dzięki udoskonaleniom, które sprawiły, że opona zachowuje swoje wysokie parametry przez cały okres eksploatacji. Głębokie lamele sprawiają, że właściwości eksploatacyjne są trwałe w całym okresie użytkowania opony. Aby pomóc klientom śledzić poziom zużycia ogumienia, UltraGrip 9 posiadają specjalny wskaźnik „TOP” (ang. Tread Optimal Performance) w kształcie płatka śniegu, wbudowany w bieżnik. Kiedy grubość bieżnika spada do 4 mm, wskaźnik ten znika, ostrzegając kierowców o tym, że opona nie jest już zalecana do użytkowania w warunkach zimowych i należy rozważyć jej wymianę.

Goodyear UltraGrip 9 – specjalny wskaźnik „TOP” (ang. Tread Optimal Performance) w kształcie płatka śniegu, wbudowany w bieżnik.
fot. Goodyear

Opona UltraGrip 9 przeznaczona jest do samochodów małej i średniej wielkości. Jest dostępna w 33 rozmiarach, od 14 do 16 cali. Nowa opona zastępuje popularny model UltraGrip 8.

Wśród opon zimowych Grupy Goodyear Polska dostępne są następujące opony marek Goodyear, Dunlop, Fulda, Dębica i Sava.

Najnowsze

Uwaga na podróbki ksenonów

Montowanie nieoryginalnych żarników ksenonowych może zakończyć się nieprzewidzianymi kosztami. Philips wprowadza pierwsze rozwiązanie przeciwko rosnącej fali pirackiego oświetlenia ksenonowego.

Kupowanie, sprzedawanie i posiadanie podrobionych produktów jest niezgodne z prawem. Problem podrabianych żarników ksenonowych Philips jest na tyle poważny, że przedstawiciele Philips podjęli współpracę z organami ścigania, żeby chronić użytkowników. Kilka miesięcy temu zostały przeprowadzone działania mające na celu usunięcie z obrotu podrabianych produktów. Skutki tego były natychmiastowe. W ciągu kilku dni po przeprowadzeniu akcji z najpopularniejszego portalu aukcyjnego w Polsce zniknęły praktycznie wszystkie aukcje z podejrzanymi żarnikami.

– Według naszych szacunków blisko 50 proc. żarników ksenonowych Philips sprzedawanych w Internecie mogą stanowić towary podrabiane – ostrzega Tarek Hamed, specjalista Philips Lighting Poland ds. oświetlenia samochodowego. – Jednak podróbki można znaleźć nie tylko w Internecie. Nie raz spotkaliśmy się z sytuacją, kiedy podróbki żarników Philips były dostępne w tradycyjnych sklepach motoryzacyjnych.

fot. Philips

Drogie podróbki
Dlaczego trzeba uważać na podrabiane żarniki? Ich cena jest przecież bardziej atrakcyjna, a na pierwszy rzut oka nie różnią się wcale od produktów oryginalnych. Jednak jakość podróbek budzi wiele zastrzeżeń. Nie przechodzą one restrykcyjnej kontroli jakości, jak w przypadku produktów oryginalnych. Podrabiany żarnik ksenonowy charakteryzuje się gorszą jakością wykonania, szybciej ulega zużyciu i nie obejmuje go żadna gwarancja.

Na dodatek zamontowanie go bardzo często prowadzi do przepalenia przetwornic, co generuje dodatkowe koszty związane z naprawą. Koszt jednej nowej przetwornicy wynosi nawet kilkaset złotych za sztukę w zależności od modelu auta. Regeneracja jest tańsza, ale nie każdy właściciel pojazdu jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

W skrajnych przypadkach montaż podróbek ksenonów może spowodować zwarcie w układzie elektrycznym pojazdu, a nawet uszkodzić system komputerowy. Dlatego pozorne oszczędności przy zakupie atrakcyjnych cenowo podróbek mogą okazać się złudne.

Jak nie dać się nabrać?
Pierwszym sygnałem, że produkt może być podrabiany jest cena, która jest znacznie niższa od rynkowej.  W przypadku takich wątpliwości można skorzystać z prostego rozwiązania, które stworzył Philips, aby chronić klientów.

Na każdym opakowaniu umieszczono niepowtarzalny kod zabezpieczający, który w mocnym świetle opalizuje kolorami tęczy. Dodatkowo zastosowano tzw. „ruchomy kod” – ostatni symbol kodu zabezpieczającego zmienia swoje położenie w zależności od kąta padania światła. Poruszanie się symbolu w górę i w dół jest widoczne, gdy spogląda się na niego pod różnymi kątami w mocnym świetle. Ponadto wewnątrz każdego opakowania żarników ksenonowych znajduje się świadectwo autentyczności Philips (COA).

Ostateczne potwierdzenia autentyczności można uzyskać online, korzystając z telefonu komórkowego, tabletu lub komputera. Na specjalnie przygotowanej platformie internetowej www.philips.com/original wystarczy wpisać identyfikator etykiety i kod zabezpieczający.

Jeśli po poprawnym wpisaniu kodu otrzymamy informację, że dane są nieprawidłowe, może to oznaczać, że produkt jest podróbką. Co istotne, po trzykrotnym wpisaniu kodu, zostaje on zablokowany. Ma to na celu uniemożliwienie sprzedaży podróbek w opakowaniu z powielonym wielokrotnie oryginalnym kodem. Taki sposób weryfikacji zalecany jest zwłaszcza podczas robienia zakupów przez internet. Należy wówczas poprosić sprzedawcę o podanie kodu zabezpieczającego i wpisanie go na platformie weryfikującej.

Najnowsze

Co wiedzą Polacy na temat oświetlenia samochodowego – badania Osram

Prawidłowe oświetlenie samochodu jest bardzo istotne dla bezpieczeństwa - deklarują kierowcy. Wyżej na liście znalazł się tylko układ hamulcowy i kierowniczy. Niestety, większość z nas nie wie, jak właściwie dobierać i stosować oświetlenie.

Jak wynika z badań przeprowadzonych w sierpniu przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia
na zlecenie firmy OSRAM, polscy kierowcy nie mają wystarczającej wiedzy w kwestiach oświetlenia samochodowego. Nie wiedzą jak o nie dbać, jak dobierać i na co zwracać uwagę przy kupnie żarówek. A przecież nieodpowiednie, nieprawidłowo ustawione czy przepalone światła mogą być przyczyną kolizji lub wypadku, tym bardziej teraz, kiedy dni stają się krótsze i coraz częściej jeździmy po zmroku.

Oświetlenie jest ważne
Polscy kierowcy postrzegają oświetlenie jako trzeci pod względem bezpieczeństwa element
w samochodzie. Na liście kluczowych podzespołów znalazło się zaraz po układzie hamulcowym
i kierowniczym, a przed pasami czy poduszkami bezpieczeństwa. Większość, bo aż 90 proc. badanych, przyznała także, że nie zdarza im się jeździć bez włączonych świateł, ale prawie 80 proc. respondentów często spotyka na drodze pojazdy bez zapalonych reflektorów.

fot. Osram

Homologacja powinna być jednym z kluczowych elementów, gdy mówimy o jakości, nie wspominając już o tym, że używanie niehomologowanych zewnętrznych źródeł światła jest zabronione. Jednak jedynie połowa kierowców zwraca uwagę na to, czy kupowany przez niego produkt jest dopuszczony do użytku. Do tego aż 92 proc. badanych nie wie, jakim symbolem oznacza się homologację.

Mamy sporo do nadrobienia
Wiemy, że światła są ważne i mogą mieć wpływ na nasze bezpieczeństwo, ale do tak prozaicznej czynności jak ustawienie reflektorów nie przykładamy zbyt dużej wagi. Tylko 36 proc. kierowców sprawdza je po każdej wymianie żarówki. Dla reszty jest to raczej nieistotne lub w ogóle nieważne. Na pytanie o to, jak sprawdzamy ustawienie świateł, 44 proc. przyznało, że kontroluje je w stacji diagnostycznej lub serwisie, ale ponad 1/3 kierowców robi to samodzielnie. A to z dużą dozą prawdopodobieństwa oznacza, że taki reflektor świeci nieprawidłowo – zbyt nisko lub oślepia innych użytkowników drogi.

Choć kierowcy słyszeli o różnych właściwościach żarówek samochodowych, przy ich kupnie kierują się głównie wcześniejszym doświadczeniem (39 proc.) i ceną (33 proc.). Zaledwie co czwarty zwraca uwagę na najważniejszy dla sprawności oświetlenia czynnik, jakim są parametry żarówek, czyli m.in. większa ilość światła, dłuższy jego zasięg lub bielsza barwa. Ponadto 83 proc. respondentów wskazało na trwałość jako najbardziej istotny element żarówek samochodowych. Oczywiście, im dłużej działające światła, tym mniejszy problem z ich wymianą, ustawianiem i wizytą w serwisie. To jednak dowodzi, że kierowcy nie zdają sobie sprawy, jak źródła światła emitujące np. większą jego ilość mogą wpłynąć na komfort jazdy i bezpieczeństwo.

Widzieć, a (nie) zobaczyć
Okuliści zwracają uwagę, że w warunkach widzenia zmierzchowego (a z takim mamy do czynienia po zmroku) nasz wzrok traci swą funkcjonalność i przy słabym oświetleniu lub oślepieniu nie gwarantuje skutecznego spostrzegania obiektów i wyróżnienia ich z tła.
– Nawet jeśli kierowca przeniesie wzrok na odpowiedni obiekt – znak drogowy, pieszego czy rowerzystę na poboczu – może w takich warunkach po prostu „widzieć́, ale nie zobaczyć́” – czyli nie rozpozna zagrożenia i nie wykona właściwego manewru – tłumaczy dr n. med. Adam Trapkowski, okulista.

By dobrze widzieć i bezpiecznie podróżować nie należy zapominać o skorygowaniu istniejących wad wzroku, takich jak krótkowzroczność, nadwzroczność czy astygmatyzm. W warunkach zmierzchowych, kiedy rozszerzeniu ulega źrenica, ujawniają się one w większym stopniu.
– Istnieją także choroby oczu, które upośledzają widzenie zmierzchowe, np. jaskra czy retinopatia cukrzycowa, a w niektórych schorzeniach, np. chorobach zwyrodnieniowych siatkówki, czy zaawansowanej zaćmie, jazda po zmroku jest w ogóle niezalecana – dodaje Adam Trapkowski. Dlatego warto poddawać się okresowym badaniom okulistycznym, by wykluczyć choroby wpływające na widzenie zmierzchowe lub odpowiednio wcześnie rozpocząć ich leczenie.

Oświetlenie ma także wpływ na samopoczucie, psychikę, stany emocjonalne czy nawet procesy fizjologiczne. I, co istotne, ważne jest nie tylko co widzimy, ale i jak widzimy.
Widzenie dostarcza nam więcej informacji, niż wszystkie pozostałe zmysły razem wzięte. Niedostateczna jakość światła w znacznym stopniu może ograniczać naszą wydolność wzrokową. Właściwe oświetlenie drogi przez reflektory samochodu ma zatem kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowegomówi dr Andrzej Markowski, psycholog transportu, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce. Niedostateczna jakość oświetlenia czy oślepiające reflektory innych aut mogą powodować u kierowców zmęczenie sensoryczne, mięśniowe, emocjonalne i umysłowe, a to z kolei przekłada się na zaburzenia percepcji. W takich sytuacjach zostaje spowolniona koordynacja wzrokowo-ruchowa, orientacja przestrzenna, przetwarzanie informacji. To w konsekwencji prowadzi do wydłużenia czasu reakcji i przekłada się na znaczny wzrost zagrożenia wypadkiem – podkreśla Andrzej Markowski.

Jakość i bezpieczeństwo, czyli dlaczego nie warto oszczędzać
Biorąc pod uwagę fizjologiczne i psychologiczne aspekty związane z widzeniem, ogromne znaczenie mają zarówno prawidłowo dobrane i ustawione światła, jak również właściwy ich wybór. Kupując żarówki warto decydować się na produkty uznanych producentów. Tylko takie charakteryzują się niemal idealną powtarzalnością i spełniają określone wymagania. Warto też zwracać uwagę na żarówki o podwyższonych parametrach, np. OSRAM Night Breaker Unlimited. W porównaniu ze standardowymi produktami, mają one zasięg nawet o 40 m dłuższy, a w kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa miejscach, oświetlają drogę aż do 110% jaśniej. Poza tym zapewniają o 20% bielsze światło w porównaniu do standardowych żarówek, co zwiększa komfort jazdy dzięki redukcji zmęczenia wzroku i jednocześnie sprawia, że dobrze widoczne są pasy na jezdni, znaki drogowe czy idący poboczem ludzie. Należy jednak pamiętać, że podwyższone parametry świetlne sprawiają, że takie żarówki mają krótszą trwałość niż standardowe. Ale czy częstsza wymiana żarówek to rzeczywiście zbyt wysoka cena za większe bezpieczeństwo?

Nie mniej ważne od jakości żarówek powinno być prawidłowe ustawienie świateł, a także czystość reflektorów. Nawet jeśli używamy żarówek uznanego producenta, w których powtarzalność geometrii skrętki jest bardzo wysoka, po każdej wymianie należy sprawdzić ustawienie reflektorów, które może rozregulować choćby zamykanie pokrywy silnika czy jazda po nierównościach. Ponadto żarówki najlepiej wymieniać parami, bo prawdopodobieństwo przepalenia się drugiej jest bardzo duże, a obie lampy będą świecić wówczas jednakowo. Przede wszystkim jednak pamiętajmy
o rozsądku i ostrożnej jeździe nocą. Nawet czysty i prawidłowo ustawiony reflektor może mieć za mały zasięg, by bezpiecznie poruszać się z dozwoloną prędkością. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby do takiej lampy włożyć jeszcze kiepskiej jakości żarówkę. Jazda po zmroku byłaby wówczas skrajnie niebezpieczna.

Najnowsze

Laia Sanz wystartuje w Rajdzie Dakar 2015 na motocyklu Honda RF450 Rally

Honda zamierza walczyć o zwycięstwo w styczniowym Rajdzie Dakar, w którym wystawi aż piątkę reprezentantów w tym jedną kobietę, na nowym, fabrycznym modelu Honda CRF450 Rally.

Nowych motocykli Hondy dosiądą: Joan Barreda (Hiszpania 31 lat), Paolo Goncalves (Portugalia, 35), Helder Rodrigues (Portugalia, 35), Jeremias Israel (Chile, 33) oraz Laia Sanz (Hiszpania, 28).

Team HRC w swoim trzecim starcie w najbardziej prestiżowym i wymagającym rajdzie na świecie za cel stawia sobie nie tylko zwycięstwo, ale także rozwój motocykla będącego bazą dla nadchodzącej wersji produkcyjnej.

Laia Sanz i Team HRC
fot. Honda

W ramach przygotowań ekipa weźmie w październiku udział w Rajdzie OiLibya du Maroc w Maroku, zaś na starcie Dakaru ustawi się czwartego stycznia 2015 roku w Buenos Aires w Argentynie. Podczas trwającej dwa tygodnie rywalizacji motocykliści pokonają dziewięć tysięcy kilometrów wymagającą trasą prowadzącą przed Argentynę, Boliwię i Chile.

Joan Barreda, Paulo Goncalves i Helder Rodrigues startowali w tym sezonie w wielu rundach rajdowych mistrzostw świata Cross-Country. Aktualny mistrz świata, Goncalves, wygrał otwierające sezon zmagania Abu Dhabi Deser Challenge, podczas gdy Barreda triumfował w Sealine Qatar Rally. Goncalves jest obecnie drugi w tabeli i w Maroku będzie walczył o kolejny tytuł. Nowe twarze w zespole HRC to Chilijczyk Jeremias Israel oraz zwyciężczyni Dakaru w kategorii kobiet Laia Sanz.

Laia Sanz
fot. Honda

„Naszym celem jest zwycięstwo w Dakarze!” – Joan Barreda powiedział podczas prezentacji Teamu HRC, która odbyła się w czwartek na hiszpańskim torze Motorland Aragon przy okazji czternastej rundy mistrzostw świata MotoGP, w których Marc Marquez i Dani Pedrosa z zespołu Repsol Honda zajmują obecnie dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji generalnej.

„To niesamowite jak świetnie w różnych warunkach radzi sobie Honda CRF450 Rally – dodał Paulo Goncalves. – Jest niewielka, mocna i łatwa w prowadzeniu. To najlepszy motocykl jakim kiedykolwiek jeździłem i ważny element mojego mistrzowskiego tytułu. Gdybym mógł ożeniłbym się z tą maszyną!”.

Najnowsze