Wtryskiwacze Common Rail – zobacz jak są zbudowane
Technologia Common Rail (CR) podbiła świat diesli już kilkanaście lat temu. Dziś trudno znaleźć samochód osobowy z silnikiem wysokoprężnym, wyposażonym w inny system wtrysku paliwa. Kluczem do wydajnej pracy jednostki napędowej są sprawne wtryskiwacze CR.
Poprawna praca układu Common Rail opiera się na sprawności umieszczonych w listwie wtryskiwaczy. Te niewielkie podzespoły odpowiadają za dozowanie odpowiednich dawek paliwa do cylindrów. Charakteryzuje je wysoka precyzja i praca pod dużym ciśnieniem. Niestety każde zanieczyszczenie podawanego przez nie oleju napędowego może przyczynić się do powstania uszkodzeń. Dlaczego?
Choć sam wtryskiwacz to część niewielka, jego budowa jest złożona i skomplikowana. Składa się nań łącznie około trzydziestu elementów. Niektóre z nich, jak uszczelki, podkładki, zawleczki czy sprężynki to części bardzo drobne.
– Proces regeneracji wtryskiwacza Common Rail przebiega wieloetapowo. Rozpoczyna się od całkowitego demontażu i rozdzielenia wszystkich elementów, a następnie wykluczenia tych, które nie nadają się do ponownego użytku. Później następuje mycie, które również jest kilkuetapowe i kończy się uzyskaniem odpowiedniej powierzchni wtryskiwacza, zgodnej ze standardem. Części uszkodzone wymienia się na nowe, a następnie całość montuje, zachowując parametry podane przez producenta. Najważniejszy jest jednak 3. etap regeneracji, czyli regulacja elementów regulacyjnych wtryskiwacza, aby uzyskać parametry techniczne odpowiadające produktowi fabrycznie nowemu – mówi Tomasz Soroka z firmy Lauber, zajmującej się profesjonalną regeneracją wtryskiwaczy.
Regeneracja jest działaniem kompleksowym, polegającym na sprawdzeniu wszystkich elementów wtryskiwacza, które mogą być odpowiedzialne za jego niewłaściwą pracę. Podejmowanie prób naprawy tylko wybranych elementów jest ryzykowne i często nieopłacalne ze względu na duże prawdopodobieństwo niepowodzenia operacji. Także z uwagi na czas i koszty demontażu i ponownego montażu wtryskiwacza jest to rozwiązanie odradzane przez specjalistów.{{ image(14352) }
Ryzykiem jest także instalacja wtryskiwaczy używanych, zdemontowanych z silników innych pojazdów. Ryzyko polega przede wszystkim na braku możliwości poprawnej oceny sprawności tych podzespołów. Nie chodzi tylko o potencjalne uszkodzenia powstałe wcześniej – gdy wtryskiwacz pracował w silniku, ale także te, które mogły powstać podczas demontażu. Należy brać pod uwagę także fakt ograniczonej żywotności wtryskiwaczy. Jeżeli dany podzespół pracował przez jakiś czas w innym silniku, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak długo popracuje w kolejnym.
Skomplikowana budowa wtryskiwaczy Common Rail przyczynia się do tego, że ich awarie potrafią nadszarpnąć budżet właścicieli pojazdów. Ceny nowych zamienników nie są zachęcające. Możemy jednak liczyć na znaczne ograniczenie kosztów bez kompromisów w kwestii trwałości i gwarancji poprawnego działania. Wybierając wtryskiwacze regenerowane otrzymamy pełnowartościową, fabryczną część gotową na długą, bezawaryjną pracę.
Najnowsze
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Mało kto tak mocno zmienił swoją tożsamość jak sportowe modele Forda w ostatnich latach. Zaczęło się od Mustanga, potem w zupełnie innym wydaniu wskrzeszono model Capri, by finalnie nowoczesność dopadła i Explorera. Co z tego wyszło i czy jeszcze zostało w tym [aktualnie] elektrycznym crossoverze coś z wielkiego, terenowego przodka? Sprawdzamy to w naszym teście. […] -
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
Zostaw komentarz: