Wszechstronne Porsche 911 RSR - ostatni fabryczny występ w Petit Le Mans

17 października 2019
Porsche 911 RSR - wyścigowa maszyna o mocy około 510 KM zapisuje się jako jeden z najbardziej udanych samochodów w historii Porsche Motorsport.

911 RSR powstało na bazie drogowego modelu o wysokich osiągach – 911 GT3 RS. Kiedy Porsche pokazało je jesienią 2016 r., podczas targów motoryzacyjnych w Los Angeles, ludzie ze świata wyścigów byli zaskoczeni. Oto producent samochodów sportowych ze Stuttgartu prezentuje bezkompromisowy pojazd wyścigowy, który odchodzi od tradycyjnej tylnosilnikowej koncepcji.

Już w debiutanckim sezonie 2017 widać było ogromny potencjał Porsche 911 RSR. W dziewięciu wyścigach ówczesnego sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (WEC) kierowcy fabryczni ścigający się pojazdami numer 91 i 92 zdobyli dziewięć miejsc na podium. Austriak Richard Lietz i jego kolega z zespołu, Francuz Frédéric Makowiecki, zakończyli sezon na drugiej pozycji w klasyfikacji kierowców, tracąc do tytułu zaledwie 8 punktów.

Do „Supersezonu” FIA WEC 2018/2019 Porsche 911 RSR przystąpiło z wielkimi ambicjami. Po zdobyciu miejsca na podium w inauguracyjnej rundzie na torze Spa-Francorchamps (Belgia) przyszła kolej na 24-godzinny wyścig w Le Mans, w którym Porsche wystąpiło z największą fabryczną reprezentacją samochodów GT w historii firmy. W ubiegłorocznym francuskim maratonie rywalizowały cztery fabryczne maszyny, w tym dwie w historycznych barwach – w stylu Rothmans z lat 80. (nr 91) oraz z malowaniem Pink Pig (nr 92). 

Po raz pierwszy zupełnie nowe Porsche 911 RSR zmierzyło się z rywalami 28 i 29 stycznia 2017 r. Debiutancki 24-godzinny wyścig na torze Daytona był wymagającym testem, ale wyścigowa maszyna o mocy około 510 KM zaliczyła go śpiewająco – przez cały czas utrzymywała się w czołówce. Patrick Pilet (Francja), Dirk Werner (Niemcy) i Makowiecki minęli linię mety na drugim miejscu, zaledwie 2,988 sekundy za zwycięzcą. Dla wszystkich stało się oczywiste, że Porsche 911 RSR było poważnym pretendentem do tytułu. 

W sezonie 2018 przyszły kolejne zwycięstwa – w wielkich klasykach na torach Sebring i Road Atlanta (Petit Le Mans), a także podczas sprintu na Mid-Ohio. Sukcesy te wyraźnie dowodziły, że Porsche 911 RSR było gotowe na zdobycia mistrzostwa. I tak właśnie stało się w 2019 r., kiedy Porsche odniosło sześć zwycięstw w niezwykle konkurencyjnej klasie GTLM.

Wisienką na torcie bardzo udanego sezonu był wyścig Petit Le Mans w październiku 2019 r. i ostatni występ zwycięskiego 911 RSR w historycznych barwach firmy Coca-Cola. Zajmując piątą i szóstą lokatę, Porsche zdecydowanie potwierdziło swoje tytuły mistrzowskie wśród producentów i zespołów. W pojedynku o mistrzostwo kierowców Earl Bamber (Nowa Zelandia) i Laurens Vanthoor pokonali kolegów z ekipy – Patricka Pileta i Nicka Tandy'ego (Wielka Brytania). Imponujący ogólny bilans Porsche 911 RSR w północnoamerykańskich seriach wyścigów samochodów sportowych to 10 zwycięstw i 15 miejsc podium w 33 startach.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!