Wrocław Motorcycle Show 2013 - relacja

28 marca 2013
143
Niedawno we wrocławskiej Hali Stulecia zapanował klimat motocyklowy, który przyciagnął na Wrocław Motorcycle Show ponad 14 tysięcy zwiedzających. Poza stoiskiem Motocaina.pl i firm jednośladowo-akcesoryjnych organizatorzy zaplanowali mnóstwo atrakcji. Jednak czy było warto wybrać się na to wydarzenie?
Od lewej stoją: Katarzyna Frendl - redaktor naczelna Motocaina.pl, Anna Jackowska - podróżniczka motocyklowa, gość na naszym stoisku, Dominika Dragun - redaktor sekcji motocykle, Anna Matuszewska - Motocaina Group (zamknięta grupa dyskusyjna zmotoryzowanych kobiet na Facebooku).

fot. Motocaina.pl

WMS 2013 to pierwsze wydarzenie, na którym pojawiła się redakcja Motocaina.pl z własnym stoiskiem. Podczas wystawy zadebiutowałyśmy również z nową kolekcją lifestyle Motocaina Stuff, w skład której będą wchodzić m.in. odzież, akcesoria i gadżety przygotowane specjalnie dla kobiet i mężczyzn zainteresowanych motoryzacją. Pod kątem targów motocyklowych zaprojektowane zostały 4 wzory koszulek dla pań i panów oraz torba ekologiczna - wszystkie produkty opatrzono oryginalnymi grafikami jednego z najbardziej znanych w Polsce tatuatorów, a jednocześnie bardzo utalentowanego rysownika - Batoona. Dyrektor kreatywną Motocaina Stuff, odpowiedzialną za projekty ultra kobiecych krojów jest projektantka i zarazem modelka - Katarzyna Zielińska.
Więcej o naszej kolekcji można
przeczytać tutaj.

Na stoisku Motocaina.pl wszyscy odwiedzający targi mogli zakupić debiutanckie produkty Motocaina Stuff w promocyjnych cenach, ale też powalczyć o ich wygranie. Aby wiąć udział w konkursie, gdzie nagrodami były: koszulka (damska lub męska) z MC Stuff za pierwsze miejsce oraz 3 kubki termiczne Ducati za pozostałe trzy miejsca, należało jedynie zrobić sobie zdjęcie na motocyklu Triumph Speed Triple, który znalazł się na naszym stoisku dzięki uprzejmości Inter Motors Dolny Śląsk. Fotki trafiały do albulu konkursowego na oficjalnym profilu Motocainay na Facebooku, a te, które otrzymały największą liczbę lie'ów zdobyły nagrody. Wyniki zostały zamieszczone na fanpage'u Motocainy.

Dla każdego coś dobrego
W Hali Stucecia zmieszczono wyjątkowo dużo ekspozycji, a powierzchnia targowa została wzorcowo zaplanowana. Nie było pustych przestrzeni (co było widoczne podczas Moto Show w Warszawie), a zwiedzający mieli wystarczającą ilość miejsca do komfortowego obejrzenia oferty wystawców.

Jednym ze smaczków imprezy była unikatowa wystawa motocykli custom, związana z ogłoszeniem konkursu "Pierwsze Wrocławskie Mistrzostwa Motocykli Custom". W tej rywalizacji niekwestionowanym faworytem okazał się motocykl „Bonnie 79” przygotowany przez Olafa Popandę, jednocześnie konferansjera targów oraz znanego w środowisku dziennikarza motocyklowego. Z kolei w gusta publiczności trafił uroczo pomarańczowy „Catch 22”.

Raz na dwie godziny odbywały się na zewnątrz niesamowite pokazy stuntu. Pogoda dopisała - było całkiem słonecznie, ale panował też przenikliwy ziąb. Nie przeszkodziło to jednak stunterom zaprezentować swoich umiejętności. Miałyśmy okazję podziwiać jedną z najlepszych kobiet w tej dyscyplinie w Polsce - Monikę „Manię” Koch - z którą polecamy Wam nasz wywiad (czytaj tutaj). Nie zabrakło też prawdziwych sław stuntu motocyklowego. Pokazali się: Michał „Młody 125” Pakosz, Rafał „Stunter13” Pasierbek oraz chłopaki z Wheelieholix Triumph Stunt Team Polska. Mistrzowie, tuż przed oczami widzów, wyczyniali takie cuda... wydawać by się mogło, że nie ma dla nich tricków niemożliwych do zrobienia! Pokazy rozgrzały nas na tyle, że warunki atmosferyczne zeszły na drugi plan.

Sport motorowy i jego sławy
Dni targowe obfitowały w mnóstwo atrakcji. Tuż po uroczystym rozpoczęciu i prezentacji poszczególnych firm na scenie głównej, oraz po pokazach mody motocyklowej takich firm jak: Modeka, Ledmar, Seca, Eve-Sport oraz MS Moto, chętni mogli posłuchać rozmowy z Adamem Badziakiem, mistrzem Polski w klasie Superbike oraz wielokrotnym wicemistrzem w klasie Stocksport. Fani sportu motocyklowego mogli odwiedzić także stoisko Speed Day, gdzie wystawcy przybliżali szczegóły organizacji szkoleń na torze, które zaplanowane są na maj 2013.

Monika Koch przed pokazem stuntu.

fot. Motocaina.pl

Naszą uwagę przykuł symulator jazdy na torze - jedyny taki w Polsce, przygotowany przez importera motocykli Yamaha. Maszyna ta to prawdziwy motocykl umieszczony na specjalnej platformie, która poruszała się w kierunku zgodnym z ruchami kierownicy, zadawanymi przez kierowcę. Kolejka do wypróbowania swoich sił była długa, co świadczy o sportowym potencjale zwiedzających wystawę.

Podróże motocyklowe
Organizator WMS położył duży nacisk na obecność podróżników motocyklowych. Wśród nich swoje stoiska miały dwie panie: Kopciuszek Motocyklowy, która przemierza kontynent europejski motocyklem o pojemności 125 cm3 oraz Ania Jackowska, czyli "Kobieta na Motocyklu", która po porzuceniu pracy w korporacji, postanowiła samotnie docierać jednośladem do dalekich miejsc na ziemi, poczynając od Syrii, Jordanii, czy Bałkanów, a na podróży po USA i Ameryce Południowej kończąc. Grono podróżników reprezentowali także członkowie MotoJary, TravelMoto oraz Moto Syberia. Z większością można było swobodnie porozmawiać, doradzić, posłuchać o przygodach podczas ich opowieści ze sceny, przyjrzeć się motocyklom, którymi przemierzają świat. Atmosfera w pobliżu ich stoisk kipiała od podróżniczego klimatu.

Oto, jak targi podsumowała dla nas Ania Jackowska.

Stoisko Motocaina.pl podczas WMS.

fot. Motocaina.pl

- Dla mnie Targi były miejscem na bezpośrednie spotkanie z innymi motocyklistami i czytelnikami moich książek, osobami śledzącymi podróż Kobiety na motocyklu. To niesamowite gdy podchodzi do Ciebie cała rodzina z książkami, po których widać ślady wielokrotnego czytania i prosi o dedykację, albo opowiada o podróży, którą odbyli śladami miejsc opisanych w książce. Targi Wrocław Motorcycle Show pozwoliły mi podzielić się z fantastycznymi ludźmi tym, co mam najlepsze: historiami z podróży, doświadczeniem. Ale też i ja bardzo dużo w zamian od tej niesamowitej publiczności dostałam: słowa wsparcia, zachętę do dalszej podróży i motywację do pisania kolejnych książek. Dziękuję Wam wszystkim bardzo za to spotkanie z dwoma kołami w tle!

Atrakcji moc!
Wielu zwiedzających czekało na bardzo przydate lekcje pierwszej pomocy, których udzielali MotoPomocni, wzbogacone pokazami ratownictwa. Dowiedziałyśmy się np. jak zachowywać się podczas wypadku motocyklowego i jak bezpiecznie zdjąć kask poszkodowanemu, by nie pogorszyć jego stanu.

Wesołych emocji dostarczyli nam członkowie historycznych grup rekonstrukcyjnych, którzy zgromadzili się w korytarzach hali. Żołnierze carscy, niemieccy, polscy krążyli również po stoiskach, chętnie pozując do zdjęć. Można było także przebić piatkę z osobami przebranymi za funkcjonariuszy wszelakich służb działających podczas drugiej wojny światowej. Wszyscy w pełnym umundurowaniu i osprzęcie maszerowali przez halę, wprawiając wielu widzów w zaciekawienie. Grupy rekonstrukcyjne jednak nie ograniczyły się do samego przebrania, ale również wcieliły się w swoje role dogłębnie - można było zostac zaskoczonym prośba o wylegitymowanie się, czy też prośbą o złożenie raportu ze swoich działań.

Było warto
Targi, targi… i po targach. Wrocław Motorcycle Show 2013 było naszym zdaniem nieporównywalnie lepsze od wydarzenia, które miało miejsce dwa tygodnie wcześniej w Warszawie, zarówno pod względem frekwencji, jak i nastrojów odwiedzających, a także obecności naprawdę ciekawych wystawców. Kluczem do sukcesu na pewno było zapewnienie zwiedzającym mnóstwa atrakcji i możliwości porozmawiania, czy po prostu - zrobienia sobie zdjęcia - z osobowościami ze świata motocykli.

Dwa dni na Dolnym Śląsku minęły nam w atmosferze wielu pozytywnych emocji, a spotkania z Wami dostarczyły nowych doświadczeń, wiedzy i wskazówek. Wiele z nich wykorzystamy, aby spotkać się z Wami w przyszłym roku w jeszcze większym gronie. Dziękujemy za Waszą obecność!

Jak było wesoło na stosiku Motocaina.pl zobacz tutaj

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!