Wrocław Motorcycle Show 2013 – relacja

Niedawno we wrocławskiej Hali Stulecia zapanował klimat motocyklowy, który przyciagnął na Wrocław Motorcycle Show ponad 14 tysięcy zwiedzających. Poza stoiskiem Motocaina.pl i firm jednośladowo-akcesoryjnych organizatorzy zaplanowali mnóstwo atrakcji. Jednak czy było warto wybrać się na to wydarzenie?

Od lewej stoją: Katarzyna Frendl – redaktor naczelna Motocaina.pl, Anna Jackowska – podróżniczka motocyklowa, gość na naszym stoisku, Dominika Dragun – redaktor sekcji motocykle, Anna Matuszewska – Motocaina Group (zamknięta grupa dyskusyjna zmotoryzowanych kobiet na Facebooku).
fot. Motocaina.pl

WMS 2013 to pierwsze wydarzenie, na którym pojawiła się redakcja Motocaina.pl z własnym stoiskiem. Podczas wystawy zadebiutowałyśmy również z nową kolekcją lifestyle Motocaina Stuff, w skład której będą wchodzić m.in. odzież, akcesoria i gadżety przygotowane specjalnie dla kobiet i mężczyzn zainteresowanych motoryzacją. Pod kątem targów motocyklowych zaprojektowane zostały 4 wzory koszulek dla pań i panów oraz torba ekologiczna – wszystkie produkty opatrzono oryginalnymi grafikami jednego z najbardziej znanych w Polsce tatuatorów, a jednocześnie bardzo utalentowanego rysownika – Batoona. Dyrektor kreatywną Motocaina Stuff, odpowiedzialną za projekty ultra kobiecych krojów jest projektantka i zarazem modelka – Katarzyna Zielińska.
Więcej o naszej kolekcji można
przeczytać tutaj.

Na stoisku Motocaina.pl wszyscy odwiedzający targi mogli zakupić debiutanckie produkty Motocaina Stuff w promocyjnych cenach, ale też powalczyć o ich wygranie. Aby wiąć udział w konkursie, gdzie nagrodami były: koszulka (damska lub męska) z MC Stuff za pierwsze miejsce oraz 3 kubki termiczne Ducati za pozostałe trzy miejsca, należało jedynie zrobić sobie zdjęcie na motocyklu Triumph Speed Triple, który znalazł się na naszym stoisku dzięki uprzejmości Inter Motors Dolny Śląsk. Fotki trafiały do albulu konkursowego na oficjalnym profilu Motocainay na Facebooku, a te, które otrzymały największą liczbę lie’ów zdobyły nagrody. Wyniki zostały zamieszczone na fanpage’u Motocainy.

Dla każdego coś dobrego
W Hali Stucecia zmieszczono wyjątkowo dużo ekspozycji, a powierzchnia targowa została wzorcowo zaplanowana. Nie było pustych przestrzeni (co było widoczne podczas Moto Show w Warszawie), a zwiedzający mieli wystarczającą ilość miejsca do komfortowego obejrzenia oferty wystawców.

Jednym ze smaczków imprezy była unikatowa wystawa motocykli custom, związana z ogłoszeniem konkursu „Pierwsze Wrocławskie Mistrzostwa Motocykli Custom”. W tej rywalizacji niekwestionowanym faworytem okazał się motocykl „Bonnie 79” przygotowany przez Olafa Popandę, jednocześnie konferansjera targów oraz znanego w środowisku dziennikarza motocyklowego. Z kolei w gusta publiczności trafił uroczo pomarańczowy „Catch 22”.

Raz na dwie godziny odbywały się na zewnątrz niesamowite pokazy stuntu. Pogoda dopisała – było całkiem słonecznie, ale panował też przenikliwy ziąb. Nie przeszkodziło to jednak stunterom zaprezentować swoich umiejętności. Miałyśmy okazję podziwiać jedną z najlepszych kobiet w tej dyscyplinie w Polsce – Monikę „Manię” Koch – z którą polecamy Wam nasz wywiad (czytaj tutaj). Nie zabrakło też prawdziwych sław stuntu motocyklowego. Pokazali się: Michał „Młody 125” Pakosz, Rafał „Stunter13” Pasierbek oraz chłopaki z Wheelieholix Triumph Stunt Team Polska. Mistrzowie, tuż przed oczami widzów, wyczyniali takie cuda… wydawać by się mogło, że nie ma dla nich tricków niemożliwych do zrobienia! Pokazy rozgrzały nas na tyle, że warunki atmosferyczne zeszły na drugi plan.

Sport motorowy i jego sławy
Dni targowe obfitowały w mnóstwo atrakcji. Tuż po uroczystym rozpoczęciu i prezentacji poszczególnych firm na scenie głównej, oraz po pokazach mody motocyklowej takich firm jak: Modeka, Ledmar, Seca, Eve-Sport oraz MS Moto, chętni mogli posłuchać rozmowy z Adamem Badziakiem, mistrzem Polski w klasie Superbike oraz wielokrotnym wicemistrzem w klasie Stocksport. Fani sportu motocyklowego mogli odwiedzić także stoisko Speed Day, gdzie wystawcy przybliżali szczegóły organizacji szkoleń na torze, które zaplanowane są na maj 2013.

Monika Koch przed pokazem stuntu.
fot. Motocaina.pl

Naszą uwagę przykuł symulator jazdy na torze – jedyny taki w Polsce, przygotowany przez importera motocykli Yamaha. Maszyna ta to prawdziwy motocykl umieszczony na specjalnej platformie, która poruszała się w kierunku zgodnym z ruchami kierownicy, zadawanymi przez kierowcę. Kolejka do wypróbowania swoich sił była długa, co świadczy o sportowym potencjale zwiedzających wystawę.

Podróże motocyklowe
Organizator WMS położył duży nacisk na obecność podróżników motocyklowych. Wśród nich swoje stoiska miały dwie panie: Kopciuszek Motocyklowy, która przemierza kontynent europejski motocyklem o pojemności 125 cm3 oraz Ania Jackowska, czyli „Kobieta na Motocyklu”, która po porzuceniu pracy w korporacji, postanowiła samotnie docierać jednośladem do dalekich miejsc na ziemi, poczynając od Syrii, Jordanii, czy Bałkanów, a na podróży po USA i Ameryce Południowej kończąc. Grono podróżników reprezentowali także członkowie MotoJary, TravelMoto oraz Moto Syberia. Z większością można było swobodnie porozmawiać, doradzić, posłuchać o przygodach podczas ich opowieści ze sceny, przyjrzeć się motocyklom, którymi przemierzają świat. Atmosfera w pobliżu ich stoisk kipiała od podróżniczego klimatu.

Oto, jak targi podsumowała dla nas Ania Jackowska.

Stoisko Motocaina.pl podczas WMS.
fot. Motocaina.pl

– Dla mnie Targi były miejscem na bezpośrednie spotkanie z innymi motocyklistami i czytelnikami moich książek, osobami śledzącymi podróż Kobiety na motocyklu. To niesamowite gdy podchodzi do Ciebie cała rodzina z książkami, po których widać ślady wielokrotnego czytania i prosi o dedykację, albo opowiada o podróży, którą odbyli śladami miejsc opisanych w książce. Targi Wrocław Motorcycle Show pozwoliły mi podzielić się z fantastycznymi ludźmi tym, co mam najlepsze: historiami z podróży, doświadczeniem. Ale też i ja bardzo dużo w zamian od tej niesamowitej publiczności dostałam: słowa wsparcia, zachętę do dalszej podróży i motywację do pisania kolejnych książek. Dziękuję Wam wszystkim bardzo za to spotkanie z dwoma kołami w tle!

Atrakcji moc!
Wielu zwiedzających czekało na bardzo przydate lekcje pierwszej pomocy, których udzielali MotoPomocni, wzbogacone pokazami ratownictwa. Dowiedziałyśmy się np. jak zachowywać się podczas wypadku motocyklowego i jak bezpiecznie zdjąć kask poszkodowanemu, by nie pogorszyć jego stanu.

Wesołych emocji dostarczyli nam członkowie historycznych grup rekonstrukcyjnych, którzy zgromadzili się w korytarzach hali. Żołnierze carscy, niemieccy, polscy krążyli również po stoiskach, chętnie pozując do zdjęć. Można było także przebić piatkę z osobami przebranymi za funkcjonariuszy wszelakich służb działających podczas drugiej wojny światowej. Wszyscy w pełnym umundurowaniu i osprzęcie maszerowali przez halę, wprawiając wielu widzów w zaciekawienie. Grupy rekonstrukcyjne jednak nie ograniczyły się do samego przebrania, ale również wcieliły się w swoje role dogłębnie – można było zostac zaskoczonym prośba o wylegitymowanie się, czy też prośbą o złożenie raportu ze swoich działań.

Było warto
Targi, targi… i po targach. Wrocław Motorcycle Show 2013 było naszym zdaniem nieporównywalnie lepsze od wydarzenia, które miało miejsce dwa tygodnie wcześniej w Warszawie, zarówno pod względem frekwencji, jak i nastrojów odwiedzających, a także obecności naprawdę ciekawych wystawców. Kluczem do sukcesu na pewno było zapewnienie zwiedzającym mnóstwa atrakcji i możliwości porozmawiania, czy po prostu – zrobienia sobie zdjęcia – z osobowościami ze świata motocykli.

Dwa dni na Dolnym Śląsku minęły nam w atmosferze wielu pozytywnych emocji, a spotkania z Wami dostarczyły nowych doświadczeń, wiedzy i wskazówek. Wiele z nich wykorzystamy, aby spotkać się z Wami w przyszłym roku w jeszcze większym gronie. Dziękujemy za Waszą obecność!

Jak było wesoło na stosiku Motocaina.pl zobacz tutaj

Najnowsze

Wieści z rynku opon

Na polskim rynku dostępne są opony Achilles dedykowane samochodom osobowym, dostawczym i SUV-om.

Achilles Atr Sport – opona letnia zaprojektowana do osobowych samochodów wyczynowych, coupe i sportowych sedanów. W produkcji wykorzystano mieszankę na bazie dwutlenku krzemu. Dostępna w rozmiarach od 195/45R16 84V do 255/35ZR20 97W.

Achilles Platinum – letnia opona dedykowana samochodom osobowym. System „Hydro Straight” odprowadza wodę za pomocą wewnętrznego prostego rowka, znajdującego się pośrodku bieżnika opony. Ochrona felgi zabezpiecza przed uderzeniami. Dostępna w rozmiarach od 175/65R14 82H do 225/60R16 98H.

Achilles Desert Hawk H/T – opona wielosezonowa przeznaczona do samochodów użytkowych, terenowych i pojazdów typu van. Zaprojektowana z myślą o kierowcach, którzy chcą nadać swoim pojazdom sportowy wygląd. Model dostępny w rozmiarach od P215/70R16 100H do P255/50R19 107H.

Achilles Desert Hawk H/T
fot. Achilles

Achilles Multivan – całoroczna opona do samochodów dostawczych. Konstrukcja bieżnika z czterema prostymi rowkami ma zwiększać zdolność odprowadzania wody oraz zapewniać lepszą przyczepność. Dostępna w rozmiarach od 195/70R15C 104/102T do 235/65R16C 115/113T.

Achilles to indonezyjskie opony z segmentu niższej klasy średniej, produkowana są przez firmę Multistrada. Obecnie opony Achilles są eksportowane do ponad 70 krajów Europy, Środkowego Wschodu, Azji, Afryki, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii. Na rodzimym rynku marka działa aktywnie w sportach motoryzacyjnych, szczególnie w driftingu.

Najnowsze

Oj dana, oj dana, półośka urwana…

Kobiety ruszyły na traktory. Nie przeraziła ich ani kapryśna pogoda, ani błoto, ani wyzwania. Było dużo emocji, śmiechu, trochę stresu, ale przede wszystkim – wspaniała zabawa!

Tegoroczna edycja rajdu offroadowego „Kobiety na traktory”, której Motocaina miała przyjemność patronować, zbiegła się w czasie z Dniem Kobiet. Panie uczciły swój dzień z prawdziwym rozmachem! Gratulujemy organizatorom znakomitego pomysłu i nie ukrywamy, że mamy nadzieję na więcej.

A żeby nie być gołosłowną… same zobaczcie, jak kobiety radziły sobie z wyzwaniami!

Najnowsze

Wyższa szkoła jazdy Suzuki

Rusza nowy cykl Suzuki Shell Moto Szkoły. To już kolejna edycja szkoleń, które cieszą się popularnością wśród motocyklistów chcących podnieść swoje umiejętności i poziom bezpieczeństwa.

Podobnie jak w latach ubiegłych, Suzuki zaprasza posiadaczy motocykli marki do udziału w Suzuki Shell Moto Szkole. Zarówno początkujący, jak i doświadczeni kierowcy wyniosą ze szkolenia wiele cennych umiejętności. Każdy kurs obejmuje część teoretyczną i ćwiczenia praktyczne w zakresie manewrowania, bezpiecznego pokonywania zakrętów, omijania przeszkód i awaryjnego hamowania.

fot. Suzuki

Doświadczeni instruktorzy dbają o to, by przekazać wiedzę w ciekawy sposób, a nieduże grupy szkoleniowe (liczące od 6 do 12 osób) i starannie przemyślany program zapewniają komfort nauki. Szkolenia odbywają się w całej Polsce, opłata za kurs wynosi 150 zł od osoby i obejmuje całodniowe szkolenie wraz z obiadem.

Szczegółowe informacje oraz harmonogram Suzuki Shell Moto Szkoły dostępne są na stronie www.suzuki.pl/moto.

Najnowsze

Rzecznik Praw Obywatelskich krytykuje nowe przepisy dotyczące prawa jazdy

RPO nie zostawia suchej nitki na nowej ustawie o kierujących pojazdami i sposobie jej wprowadzania.

W końcu RPO prof. Irena Lipowicz wypowiedziała się na temat nowej ustawy o kierujących pojazdami. Jej zdaniem bardzo niska zdawalność nowych egzaminów może oznaczać, że kursanci nie byli w wystarczająco dobry sposób przygotowani do zdawania – „trudno uznać za trafne, oraz zgodne ze standardami konstytucyjnymi, rozwiązanie nakładające na obywateli obowiązek zdania egzaminu według zasad, do których nie mogli zostać w istocie przygotowani”.

RPO krytykuje także brak przepisów przejściowych. To spowodowało falę skarg do urzędu, szczególnie dotyczących zmiany wieku wymaganego do uzyskania prawa jazdy. Chodzi przede wszystkim o osoby, które rozpoczęły kurs na starych zasadach, a zakończyły go po 19 stycznia. Płacili oni za inną kategorię, a dostali inną.

„Fragmentaryczność i nieprecyzyjność przepisów przejściowych skutkuje obecnie tym, iż jak pokazuje praktyka, nawet zdanie egzaminu, uznawanego pod rządami nowej ustawy, nie gwarantuje otrzymania uprawnień, jeżeli stosowny dokument nie został wydany przed 19 stycznia” – wskazuje RPO. Według rzecznika to łamie konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa i prawa.

RPO wytknęła też nieudolność w sposobie uchwalania nowelizacji ustawy (ostatnia została ogłoszona 17 stycznia z jednodniowym vacatio legis). Prof. Lipowicz podkreśla również chaos, jaki zapanował w pierwszych dniach obowiązywania nowych przepisów. „W demokratycznym państwie prawnym nie jest dopuszczalne przerzucanie na obywatela konsekwencji niesprawnego funkcjonowania administracji publicznej” – akcentuje RPO.

Rzecznik zwróciła też uwagę, i zresztą słusznie, do tego, że nowa ustawa nie chroni już nabytych praw. Przez to dochodzić może do tak kuriozalnych sytuacji, w których osoba wymieniająca prawo jazdy na skutek zrobienia powiedzmy kat. B może stracić wcześniej zrobione prawo jazdy kat. A, bo w myśl obecnych przepisów nie spełnia wymagań wiekowych do jej posiadania!

Krytyka RPO nowej ustawy jest zatem tym, na co wszyscy zainteresowani czekali. Co jednak stanie się teraz z opinią rzecznika? Czy szanowni ministrowie i urzędnicy w końcu przyznają się do błędów, jakie ewidentnie popełnili?

Najnowsze