Wpadł w poślizg, przekroczył granicę – zapłacił drogi mandat
Kilka dni temu funkcjonariusze Straży Granicznej z Węgorzewa zatrzymali podróżnych, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i wkroczyli na terytorium Rosji.
Patrol Staży Granicznej stacjonujący w miejscowości Rudziszki zauważył pojazd poruszający się w kierunku granicy państwowej. Funkcjonariusze ruszyli za nim, ale kierowca nie zatrzymał się przed granicą. Po chwili terenowy Opel Frontera przekroczył granicę polsko-rosyjską i zatrzymał się dopiero kilkadziesiąt metrów po jej przekroczeniu.
Okazało się, że 31-letni mężczyzna wraz z 28-letnią pasażerką zbłądzili, a gdy próbowali zahamować przed granicą państwa, samochód wpadł w poślizg i zatrzymał się dopiero na stronie rosyjskiej. Kierowca niezwłocznie zawrócił, ale został zatrzymany przez pograniczników.
Podczas przesłuchania okazało się, że para przyjechała z województwa zachodniopomorskiego w celu zakupu samochodu. Kierowca tłumaczył swoje zachowanie awarią systemu hamulcowego, ale na koniec przyznał, ze było ślisko.
Funkcjonariusze wysłuchali tłumaczenia, ale i tak wystawili mandat. Okazało się, że na drodze obowiązywał znak zakazu ruchu w obu kierunkach. Wobec czego za przekroczenie granicy państwowej wbrew przepisom podróżni zostali ukarani po 500 zł każdy.
To na pewno był najdroższy i najkrótszy pobyt na terenie Rosji w ich życiu.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: