Wjechał Passatem do supermarketu – celem był sejf

Kilka dni temu w Katowicach doszło do nietypowego zdarzenia. Volkswagen Passat staranował drzwi do sklepu, a po włamaniu do kantoru, złodzieje skradli sejf z pieniędzmi.

Katowicka policja opublikowała w sieci nagranie całego zdarzenia. Doszło do niego przy ulicy Radockiego w Katowicach. Według wstępnych ustaleń, sprawcy wjechali do marketu taranując drzwi. Po sforsowaniu zabezpieczeń udali się do kantoru, z którego ukradli sejf z pieniędzmi. 

Następnie złodzieje porzucili Passata i uciekli z miejsca zdarzenia innym samochodem. Volkswagen, który staranował drzwi został kilka dni temu skradziony z Sosnowca. 

Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które posiadają informacje o zdarzeniu lub mogą pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzn widocznych na filmie. W takim wypadku należy skontaktować się z policjantami KMP w Katowicach pod nr. tel 32 200 25 55, 32 200 2961 lub. 112. 

Najnowsze

Egzaminy na prawo jazdy – zobaczysz nagranie z trasy

Zaliczenie egzaminu na prawo jazdy jest nierzadko przysłowiową drogą przez mękę. Dlatego jeden z posłów zwrócił się z interpelacją do ministra infrastruktury o dostęp dla kursantów do zapisów wideo z egzaminu.

Takie rozwiązanie zaproponował poseł Kukiz`15 – Andrzej Kobylarz. Zwrócił się z interpelacją do ministra infrastruktury o dostęp do nagrań wideo tworzonych podczas egzaminów na prawo jazdy. Zrobił to za namową instruktorów nauki jazdy, którzy zwrócili uwagę na problem związany z brakiem dostępu do takiego materiału dla osób, które podchodzą do praktycznej części egzaminu.

W interpelacji możemy przeczytać: „Mając na uwadze dobre przygotowanie przyszłych kierowców, zwracam się do Pana z propozycją wprowadzenia zmiany w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach.”

Do tej pory dostęp do nagrań z egzaminu był możliwy dopiero po odwołaniu się i złożeniu skargi. Poseł Kobylarz podkreśla, że wielokrotnie dochodzi do sytuacji, gdy kursanci zdają sobie sprawę z popełnianego błędu i nie ma potrzeby odwoływać się, ale takie nagranie byłoby dobrym materiałem dydaktycznym dla osoby szkolonej. 

Zdający mógłby przeanalizować swoje błędy i omówić je z instruktorem. Takie rozwiązanie nie generowałoby dużych kosztów po stronie WORD, ponieważ kursant mógłby otrzymać na życzenie pendrive lub płytę CD. Jeszcze łatwiejszym rozwiązaniem byłaby możliwość obejrzenia filmu z egzaminu po zalogowaniu się do portalu OSK. 

Poseł Kukiz`15 tłumaczy, że dostęp do nagrań z egzaminów poprawiłby wizerunek WORD i pokazał, jak naprawdę wygląda praca egzaminatora. Transparentność i przejrzystość wpłynie pozytywnie na wizerunek ośrodków egzaminacyjnych.

Najnowsze

Goodc

Motocyklistki w NY transportują mleko dla dzieci (video)

The Sirens Women's Motorcycle Club pomaga mlecznemu bankowi w transporcie mleka dla niemowląt.

The Sirens Women’s Motorcycle Club to najstarszy i największy klub motocyklowy w Nowym Jorku, który zrzesza kobiety jeżdżące na chopperach. Grupa założona została w 1986 roku, a obecnie działa w niej ok. 50 kobiet.

Działania klubu koncentrują się na problemach zdrowotnych kobiet. Jedna z jego inicjatyw to pomoc w transporcie mleka dla The New York Milk Bank. Motocyklistki zobowiązały się, by dostarczać mleko od matek-dawców do potrzebujących naturalnego mleka niemowląt w szpitalach i domach.

Na pomysł ten wpadła założycielka banku mleka – Julie Bouchet-Horwitz, która zauważyła z jaką łatwością motocykle pokonują korki w Nowym Yorku. Prośbę o pomoc wystosowała do kobiecego klubu motocyklowego, a „Syreny” jednogłoście się zgodziły na udział w takiej akcji. Tak powstał projekt „Milk Rider”.

Zobaczcie tą historię na filmach:

Motocyklistki też chętnie angażują się w projekty dotyczące AIDS, na cześć jednej z koleżanek, która zmarła z powodu komplikacji związanych z tą chorobą.

Strona klubu: http://sirensnyc.com/

Najnowsze

Test Jaguar F-Type 5.0 495 KM – marzenia…

Obudziliście się kiedyś i patrząc jeszcze jednym, nie do końca otwartym okiem w lustro, wiedzieliście, że będzie to cudowny dzień? Ja przeżyłam to na własnej skórze i do tego odkryłam u siebie minę, którą potrafią zrobić tylko właściciele samochodów z logiem drapieżnego kota szykującego się do skoku. Miałam spędzić tydzień z samochodem, który określany jest mianem następcy legendy. Miałam randkę z Jaguarem F-Type.

Szykowałam się na to spotkanie jak nastolatka. Wybierałam ubrania, malowałam się… Trwało to długo, bo nie mogłam się zdecydować. To przecież nie było to jakieś tam spotkanie, to miał być dzień z ideałem. Idolem, którego plakat każda dziewczyna wiesza nad łóżkiem. Musiałam więc wyglądać perfekcyjnie i zjawiskowo. Gdy zrobiłam się już na bóstwo, naszły mnie wątpliwości. Czy będę w stanie z nim swobodnie rozmawiać? Czy on mnie zrozumie? Czy ja zrozumiem jego? Wzięłam głęboki oddech i powiedziałam do siebie: „Raz się żyje. Jakkolwiek by nie było, przeżyję przygodę”.

Usiadłam wygodnie w fotelu, jakby otulona silnym ramieniem kubełkowego fotela. Było mocne i delikatne zarazem. Pachniało ekskluzywną skórą i było miłe w dotyku. Objęłam dłońmi mięsistą kierownicę. Zamruczał cicho, dając mi do zrozumienia, że mogę pozwolić sobie na więcej. Zapięłam więc pas i wyciągnęłam dłoń w kierunku konsoli środkowej. Musnęłam palcem przycisk z napisem START. I wtedy odezwał się do mnie swoim chrapliwym, niskim głosem. Ciarki przeszyły całe moje ciało. Powtarzałam do siebie „Kasia, uspokój się, Kasia uspokój się…” Ale nie byłam w stanie ochłonąć. Dźwięk silnika pięciolitrowej V-ósemki jest niewiarygodny! To jeden z najlepiej brzmiących samochodów – może nawet ze wszystkich jakimi miałam okazję jeździć! Jest basowy, ale seksownie drżący i surowy jednocześnie. Na wolnych obrotach mruczy jak śpiący kocur przekładający się na drugi bok. Uśmiech, który pojawił się u mnie rano, teraz zagościł na mojej twarzy na stałe.

{{ tn(16093) left }}Wrzuciłam bieg i powoli ruszyłam z miejsca. Na początku czułam się niepewnie. Jechałam powoli, żeby nie spłoszyć go swoją natarczywością. Sztywne zawieszenie przenosiło na karoserię każdą nierówność drogi. Nie, nie. F-Type nie jest mięczakiem. Choć bardzo komfortowy wewnątrz… Czułam, że to nie jest typ, który będzie mnie nudził opowieścią o swojej wizycie u kosmetyczki. Jaguar to prawdziwy facet, nieco nieokrzesany, ale uroczy.

Wyjechaliśmy z miasta. Powiedział, że chce mi pokazać piękną drogę, na której pokaże mi największe swoje zalety. Nim się obejrzałam, znaleźliśmy się na krętej na Mazurach – zabrał mnie wprost do ekskluzywnego spa (a jakże) dr Ireny Eris. W drodze czułam jak obejmuje mnie mocniej swoim ramieniem. Odruchowo dodałam gazu i wiedziałam, że napięcie które towarzyszyło mi od pierwszej chwili, gdzieś znika, jakby zostało za nami. Skrzynia biegów zredukowała przełożenia, a Jaguar mówił do mnie każdym swoim cylindrem. Jego, jeszcze chwile temu, miękki baryton zmienił się w gardłowy sound Roda Stewarda. Silnik śpiewał, a ja w jego objęciach mknęłam pustą, krętą drogą.

Był tak stabilny, jakby przyklejony do jezdni. Sprawiał wrażenie, jakby nic nie było go w stanie wytrącić z równowagi. Czułam się pewnie w jego objęciach. Dałam się ponieść chwili. Jakbyśmy tańczyli, balansując w każdym zakręcie. Jedyne co słyszałam to ryk silnika i delikatne popiskiwanie opon, gdy zbyt ostro wchodziłam w zakręt. Każde dociśnięcie pedału gazu powodowało uślizg tylnej osi. Był on jednak tak przewidywalny, że nie czułam strachu. Teraz to on poddawał się moim ruchom. Był posłuszny i cierpliwy. Nasza podróż była tak absorbująca, że straciłam zupełnie rachubę czasu. Mogłabym dać się tak wozić w nieskończoność. Emocje, jakie wyzwala Jaguar F-Type, to jak działa na wszystkie zmysły jest trudne do opisania…

Na koniec pozwoliłam się odwieźć w miejsce, w którym się spotkaliśmy. Zgasiłam silnik i siedzieliśmy tak w ciszy, nie mówiąc nic jeszcze przez chwilę… Dłuższą chwilę. Podziwiałam jego elegancką powierzchowność. Wyrafinowane przeszycia na desce rozdzielczej i fotelach, zimne aluminium na kierownicy i zegary zatopione w głębokich tubach. Wreszcie wysiadłam i zatrzasnęłam drzwi. Na pożegnanie przesunęłam palcem po jego muskularnej karoserii. Poczułam ciepło bijące spod maski. Oddalając się powolnym krokiem, ostatni raz rzuciłam spojrzenie w jego stronę. Stał tam w nonszalanckiej pozie, zawadiacko puszczając do mnie oko kierunkowskazem. Wróciłam do domu, stanęłam przed lustrem i uśmiechnęłam się do siebie. Wiem doskonale, że taką minę, może wywołać tylko jazda Jaguarem.

NA TAK
– wszystko

NA NIE
– w dalszym ciągu pozostaje w moich marzeniach.

Dane techniczne Jaguar F-Type

Silnik:

Benzynowy, doładowany V8

Pojemność skokowa:

5000 cm3

Moc:

495 KM przy 6500 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

625 Nm przy 2500-5500 obr./min

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 8 biegów

Prędkość maksymalna:

300 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

4,2 s

Długość/szerokość/wysokość:

4470/1923/1309 mm

Najnowsze

Test Mercedes Vito Tourer 119 CDI 190 KM – pasażerska klasa biznes

Mercedes Vito powstał po to, by służyć firmom w ich codziennej działalności. Auto można skonfigurować na wiele sposobów. Do wyboru są trzy długości nadwozia, dwa rozstawy osi i szereg możliwości adaptacji wnętrza od furgonu, po wersję po przewozu osób. Vito można więc potraktować jako rodzinnego vana dla dużych rodzin.

Nasz testowy egzemplarz ma rozstaw osi 3200 mm i z długością 5140 mm plasuje się w samym środku konfiguratora. W aucie znalazło się miejsce dla 8 osób i dużej ilości bagażu. Kufer ma pojemność prawie 1000 litrów, więc każdy z pasażerów spakuje się na wyjazd bez problemu. Aby dostać się do wnętrza należy podejść do samochodu z prawej strony, bo właśnie tu znajdują się duże, przesuwne drzwi. Na szczęście działają lekko, więc nawet kilkuletnie dzieci nie powinny mieć problemu z ich otwarciem i zamknięciem.

Wnętrze można aranżować na wiele sposobów. Fotele można ustawić klasycznie w dwóch rzędach po trzy w kierunku jazdy, ale drugi rząd można obrócić tyłem do kierunku jazdy tworząc z tyłu rodzinny klub lub salę konferencyjną. Można też wymontować cały tylny rząd tworząc przestrzeń dla nieograniczonej liczby bagaży. To bardzo dobra wiadomość dla ojców, bo materace plażowe będzie można napompować już w domu, ale także dla mam, bo dzięki nadmiarowi przestrzeni, już nigdy nie usłyszą, że coś nie zmieści się na wyjazd. Mercedesem będziecie mogły przewozić kapelusze i buty w dowolnej liczbie i do tego każde w swoim pudełku. Czy to nie pojazd idealny? Jeśli jesteście zapalonymi sportowcami, w Mercedesie Vito zmieścicie bez problemu cały sprzęt, a i w razie potrzeby będziecie mogli w nim spać.

Fotele są jednak ciężkie i nieporęczne, więc trzeba regularnie uczęszczać na siłownię, żeby sprawnie manewrować nimi wewnątrz auta. Mają one także wiele wystających metalowych elementów konstrukcyjnych, więc trzeba uważać, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Najlepszą opcją przy „meblowaniu” wnętrza tego Mercedesa będzie zatrudnienie do pomocy drugiej osoby. Pamiętajcie więc, żeby dobrze żyć przynajmniej z jednym sąsiadem. W przeciwnym wypadku siniaki i ból w krzyżu murowane.

Jeśli uda się wam już poukładać wszystko jak należy, można wreszcie zająć swoje miejsce. O ile z tyłu jest bez szału, tak po prostu poprawnie, o tyle z przodu jest już całkiem wygodnie. Wysoka pozycja za kierownicą daje poczucie panowania na drodze. Widoczność do przodu i na boki jest wręcz doskonała. Siedząc ponad dachami samochodów osobowych będziecie mieli dokładny ogląd na to co dzieje się na drodze i to kilka aut do przodu. Ma to bezpośredni wpływ na orientację kierowcy, jego reakcje na drodze, a to bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo jazdy. Deska rozdzielcza jest różna od tej w klasie V. Tam super elegancja, niczym wyjęta z Mercedesa klasy C, tu swym designem bardziej przypomina te z aut dostawczych. Nie ma się co dziwić, bo też i przeznaczenie Vito jest bardziej użytkowe, a samochód ma być przede wszystkim bardziej dostępny cenowo. Podstawową wersję Tourer można kupić już za 94 600 złotych netto, co brzmi prawie jak okazja. Nasz testowy, doposażony egzemplarz producent wycenia na trochę ponad 170 000 złotych netto.

Wracając do deski rozdzielczej, to wyposażona jest we wszystko, co potrzebne. Są więc schowki, półeczki i gniazdo usb. Samochód wyposażony jest w czujniki parkowania i kamerę cofania, co przy tak dużych gabarytach Vito jest absolutnym „must have”. Zadziwiająco lekko manewruje się nim na parkingu, a i w trasie Mercedes zachowuje się jak auto osobowe. Oczywiście nie możemy mówić o precyzji prowadzenia, porównywalnej z kombi, ale bardzo blisko mu do dużych SUV-ów.

Do prędkości 120 km/h we wnętrzu jest przyjemnie cicho. Powyżej tej prędkości robi się głośniej, a szum opływającego powietrza bardziej natarczywy. Mając na pokładzie 8 osób, nie będziecie jednak przecież pędzić jak autem GTi. Jazda autostradą jest komfortowa za sprawą ogromnego rozstawu osi, ale nadwoziem nie buja zbytnio na boki, więc leki na chorobę lokomocyjną nie będą potrzebne. Vito wyposażone zostało w 7–biegowy automat, który sprawia, że jazda jest jeszcze bardziej komfortowa. Biegi zmieniane są bardzo płynnie, a redukcja szybka.

Gdy już wybierzecie się w długą podróż na drugi koniec Europy, będzie was czekać pewna niespodzianka na stacji benzynowej. Aby dostać się do wlewu paliwa musicie otworzyć drzwi kierowcy. Niby drobiazg, ale jeśli na dworze będzie zimno, automatycznie wnętrze samochodu wychłodzi się, dlatego pamiętajcie o tym, żeby na eskapady zaopatrzyć się w koce dla pasażerów. Zbiornik paliwa ma standardowo 57 litrów, co wydaje się niewielką pojemnością, ale samochód spali w trasie nie więcej niż 8 litrów na 100 kilometrów. Z resztą i tak nie wytrzymacie długo krzyku dzieci wołających o przystanek na „siku”, więc będziecie się musieli zatrzymać, choćby pod pretekstem zatankowania samochodu. Opcjonalnie możecie go zamówić ze zbiornikiem o pojemności 70 litrów.

Podsumowując, Mercedes Vito idealnie nadaje się do przewozu osób w firmie, taksówkę, czy dużą bagażówkę. W czasie wolnym doskonały będzie także dla dużych rodzin. Jest duży, pojemny i bezpieczny. Do tego pali niewiele, jak na swoje gabaryty, a i mocy mu nie brakuje. Nic tylko korzystać z programu 500+. Pamiętajcie tylko, żeby zawsze mieć pod ręką kogoś, kto pomoże wam poprzestawiać fotele.

NA TAK
– olbrzymie wnętrze;
– możliwość przewiezienia 8 osób;
– wygodna pozycja za kierownicą;
– doskonała widoczność;
– mocny i elastyczny silnik;
– niskie zużycie paliwa.

NA NIE
– ciężkie fotele drugiego i trzeciego rzędu;
– skomplikowane mocowanie foteli;
– skromna deska rozdzielcza rodem z „dostawczaka”;
– utrudniony dostęp do wlewu paliwa.

Zdjęcia: PremiumMoto.pl 

Dane techniczne Mercedes Vito Tourer 119 CDI 190 KM

Silnik:

Wysokoprężny, doładowany R4

Pojemność skokowa:

2143 cm3

Moc:

190 KM przy 3800 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

440 Nm przy 1400 – 2400 obr./min

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 7 biegów

Prędkość maksymalna:

206 km/h (dane Mercedesa Klasy V)

Przyspieszenie 0-100 km/h

9,1 s (dane Mercedesa Klasy V)

Długość/szerokość/wysokość:

5140/1928/1880 mm

 

Najnowsze