Wielka kupa złomu ledwie trzymała się na pace niedopuszczonego do ruchu dostawczaka
Przewożone dostawczakiem niezabezpieczone metalowe elementy, mogły w każdym momencie wypaść na jezdnię i stworzyć poważne zagrożenie na drodze.
To co zobaczyli na DK50 w Spręcewie inspektorzy ITD z Olsztyna, na długo pozostanie w ich pamięci. Z tyłu jadącego samochodu widać było tylko wiszące w powietrzu felgi i niekompletne elementy nadwozia jakiegoś pojazdu. Tak załadowany złom, zasłaniał całkowicie tylny pas samochodu, w tym światła zewnętrzne. Dostawczaka natychmiast zatrzymano do kontroli.
Jechał złomem na złom, ale trafił na inspekcję złą
Okazało się, że metalowe elementy nie były też zabezpieczone i mogły wypaść na drogę. To realne zagrożenie bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego. Samochód nie miał również aktualnego przeglądu, więc jego dowód rejestracyjny został zatrzymany.
Jechał zdemolowanym autem, nie miał prawa jazdy, ale za to był pod wpływem narkotyków
Kierujący próbując „ratować” sytuację – w trakcie trwającej kontroli „oznakował” wystającą poza obrys pojazdu część ładunku, przywiązując na końcu kamizelkę odblaskową. To nie pomogło. Inspektorzy wydali zakaz dalszej jazy, a kierującego ukarali mandatem.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: