Ważne zwycięstwo Roberta Kubicy

Robert Kubica i Maciej Baran pokazali wysoką skuteczność w drugim starcie w rajdzie zaliczanym do Mistrzostw Świata. Po objęciu prowadzenia po pierwszym etapie Rajdu Akropolu w kategorii WRC2, Polacy utrzymywali solidną przewagę i byli w stanie obronić ją bez problemów również ostatniego dnia.

Po Rajdzie Portugalii, Rajd Akropolu był drugą rundą w programie Roberta Kubicy w WRC2. Rajd rozpoczął się dla Polaków na dobre w piątek, kiedy po wygraniu dwóch pierwszych etapów objęli prowadzenie w tej kategorii. Zawodnicy wprowadzili auto do parku zamkniętego, będąc na prowadzeniu z przewagą blisko 40 sekund. Kubica potwierdził swoją dominację również w sobotę rano, ustanawiając serię czterech najszybszych czasów. Wtedy też kierowca Citroëna DS3 RRC powiększył swoje prowadzenie o kolejną minutę. Po trzech kolejnych zwycięstwach etapowych trakcie popołudnia, Polak zakończył drugi dzień z przewagą 2 minut i 20 sekund nad Jurijem Protasowem. Dzięki temu mógł kontrolować jego tempo w ostatnim dniu, składającym się z czterech dość równych oesów. Pomimo niewielkiej utraty przewagi, Robert Kubica sięgnął po wygraną w kategorii WRC2!

Rajd Akropolu przyniósł Robertowi Kubicy nowe doświadczenia
fot. Citroen

„Tak, to wielki dzień dla mnie.” – przyznał. „Na pewno to był bardzo, bardzo trudny weekend. Myślę, że Rajd Akropolu jest niezwykle trudną rundą, szczególnie dla kogoś, kto jak ja ma dwudziestoletnie doświadczenie w wyścigach na torze! Teraz nie mogę się doczekać Rajdu Sardynii, gdzie będę mógł wykorzystać to, czego nauczyłem się w ten weekend”.

Robert Kubica zajmuje obecnie szóste miejsce w klasyfikacji generalnej WRC2 z 33 punktami, po zaledwie dwóch rajdach.

Najnowsze

Motocykliści na rzecz walki z rakiem

Motocykliści przybrali różowe barwy i ruszyli na ulice West Fargo, by wesprzeć organizację Women’s Way, działająca na rzecz kobiet chorych na raka piersi.

Już po raz szósty różowa parada ruszyła ulicami w Północnej Dakocie. Każdy z uczestników miał na sobie coś w różowym kolorze – niektórzy chusteczki, inni zawieszki, jeszcze inni koszulki. Niektórzy z motocyklistów specjalnie zamówili koszulki z nadrukowanymi imionami znajomych kobiet, które walczą bądź walczyły z rakiem piersi.

fot. materiały prasowe

Organizatorką wydarzenia jest Amanda Larson, na co dzień działająca w branży motoryzacyjnej, która wpadła na ten pomysł kilka lat temu, gdy zachorowała jej teściowa. W pierwszej paradzie uczestniczyło 45 motocykli. W zeszłym roku było ich już ponad 300, a organizacja Women’s Way otrzymała darowiznę w wysokości 10 i pół tysiąca dolarów.

Women’s Way zajmuje się zwiększaniem dostępu do diagnostyki i leczenia kobietom bez ubezpieczenia zdrowotnego i zmagającym się z problemami finansowymi.

Najnowsze

Dyskusja stara jak koło

Nie ma chyba dnia, żeby w którymś miejscu w sieci nie pojawił się jakiś artykuł ze starej jak świat serii: „kto jest lepszym kierowcą: kobieta czy mężczyzna?”. Czas wysnuć z tego jakieś wnioski – niekoniecznie bezpośrednie.

Podstawowy wniosek jest taki, że odpowiedź na to pytanie jest po prostu niemożliwa. Jeden tekst dowodzi, że kobiety jeżdżą bezpieczniej – natychmiast pojawi drugi, oparty na założeniu, że kobiet-kierowców jest mniej i dane są przekłamane. Na jeden film dowodzący, że kobiety świetnie sobie radzą z parkowaniem, przypadnie drugi, dowodzący czegoś wręcz przeciwnego. Niezależnie od tego, jak będą prezentowały się wyniki badań i procentowy rozkład odpowiedzi respondentów, zawsze znajdzie się grupa, która albo się z tym nie zgodzi, albo wzruszy ramionami, stwierdzając, że takie oczywistości to dla nich żadne zaskoczenie. Przywilej w postaci płacenia niższych stawek ubezpieczeniowych z uwagi na bardziej bezwypadkową jazdę został kobietom odebrany, jednak nie w formie obniżenia stawek płaconych przez mężczyzn, a podwyższenia tych płaconych przez kobiety. Czy można to uznać za sygnał, że w oczach ubezpieczycieli kierowcy, niezależnie od płci, dysponują porównywalnymi umiejętnościami?

Jakimi kierowcami są kobiety?
fot. materiały prasowe

Na każdy głos wskazujący na nieobecność kobiet w najwyższej klasie motosportu przypadnie inny, przytaczający casus Susie Wolff, która odbyła całą drugą drogę od kartingu, poprzez Formułę Renault, Formułę 3, niemiecką serię DTM aż do roli kierowcy testowego w ekipie F1 Williamsa. I tak można kręcić się w kółko, wzajemnie wybijając sobie argumenty z ręki.

Wdając się w meandry abstrakcyjnych rozważań, nie zapominajmy o jednym – że każdy kierowca, niezależnie od płci, pozostaje jednostką indywidualną. Są świetni kierowcy płci męskiej i kierowcy beznadziejni, i to samo tyczy się pań. Sama płeć jeszcze niczego nie definiuje. Nie rodzimy się mistrzami kierownicy. Wszyscy jednak mamy szanse, by się takowymi stać.

Najnowsze

Na motocyklu w lepszą przyszłość

10-letnia Eulalia mieszka w Peru wraz z rodzicami i szóstką rodzeństwa. W pobliżu jej domu w regionie Puno nie ma żadnej szkoły. Każdego poniedziałku jeździ więc w towarzystwie taty do szkoły z internatem, założonej w ramach programu CARE.

Tata Eulalii jest ubogim i niewykształconym pasterzem alpak. W zasadzie motocykl to jego największy majątek. Pragnie, żeby jego dzieci miały lepszą przyszłość i zapewniony byt. Dlatego co poniedziałek zabiera Eulalię i odwozi ją motocyklem do szkoły, a następnie znowu odbiera w weekendy. Szkoła, do której uczęszcza Eulalia, jest częścią programu humanitarnego CARE, umożliwiającego dostęp do edukacji dzieciom z najbiedniejszych rodzin. W ubogim peruwiańskim regionie Puno wiele dzieci nie chodzi do szkoły w ogóle, ponieważ każda para rąk się liczy w walce o utrzymanie rodziny. Najmłodsi często są nielegalnie zatrudniani w kopalniach złota.

Eulalia z tatą i młodszym bratem. On też niedługo pójdzie do szkoły
fot. materiały prasowe

Szczególną uwagę CARE poświęca dziewczętom – takim jak Eulalia. Chodzi o to, by dać im poczucie niezależności, celu i wiary we własne siły. Eulalia najbardziej lubi matematykę, ale jak z dumą zapewnia jej tata, interesuje ją „wszystko”.

Kiedyś zostanie nauczycielką. Być może codziennie będzie przemierzać tę trasę na motocyklu, tak jak dzisiaj, by przekazywać wiedzę dzieciom, które – jak niegdyś ona – marzą o lepszej przyszłości.

Najnowsze

Jak zamontować fotelik dla dziecka?

Poświęcamy czas i energię, by naszym pociechom zapewnić bezpieczeństwo. Często jednak bagatelizujemy zagrożenia, które mogą mieć miejsce podczas jazdy samochodem.

Przewozimy dzieci bez zapiętych pasów, w fotelikach niedopasowanych do ich wzrostu i ciężaru. Wychodzimy z założenia, że sama konstrukcja auta gwarantuje bezpieczeństwo. Nic bardziej mylnego.Według badań, przewożenie dzieci w odpowiednio dobranych fotelikach obniża prawdopodobieństwo obrażeń śmiertelnych o 71-75 proc., a obrażeń ciężkich o 67 proc.

Najbezpieczniej zamontować fotelik pośrodku tylnej kanapy, pod warunkiem, że miejsce to jest wyposażone w mocowanie Isofix lub trzypunktowy pas bezpieczeństwa. Wspomniane miejsce zapewnia ochronę podczas zderzenia bocznego – dziecko jest oddalone od strefy zgniotu. W innym przypadku, sugeruje się umiejscowienie fotelika na tylnej kanapie za pasażerem. Pozwala to na bezpieczne wsiadanie i wysiadanie, a dodatkowo daje możliwość nawiązania kontaktu wzrokowego z dzieckiem.

fot. ŠKODA

Najmłodsze dzieci, w wieku do lat 12, mogą być przewożone w foteliku na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy, tylko w przypadku dezaktywowania poduszki powietrznej pasażera. Dzieci powyżej 12 lat, nie przekraczające 150 cm wzrostu, nie muszą podróżować w foteliku.

Dla bezpieczeństwa bardzo duże znaczenia ma odpowiednie zamontowanie fotelika. Dzieci ważące do 18 kg powinny być zabezpieczone trzy- lub pięciopunktowymi pasami bezpieczeństwa. Najmłodsi pasażerowie, o wadze do 9 kg, powinni być przewożeni w fotelikach tyłem do kierunku jazdy. W ten sposób ich słaby jeszcze kręgosłup i główka są lepiej chronione.

O ile to możliwe, nie używajmy poduszek podwyższających. Nie chronią one przy uderzeniach bocznych, a w przypadku zderzeń czołowych – wyślizgują się spod dzieci.

Przyzwyczajanie najmłodszych do zapiętych pasów zwiększa świadomość już później dorosłych użytkowników samochodów. Pamiętajmy, że zdecydowana większość wszystkich ofiar wypadków wśród dzieci w wieku 0-6 lat, to pasażerowie pojazdów – aż 70,6 proc.

Należy pamiętać, że od 1999 roku obowiązują przepisy nakazujące przewożenie dzieci do lat 12 i nieprzekraczających 150 cm wzrostu w dopasowanych do ich wieku oraz wagi fotelikach, bądź siedziskach podwyższających ich pozycję i umożliwiających prawidłowe zapięcie pasów bezpieczeństwa dla dorosłych.

 

Źródło: Szkoła Auto ŠKODA

Najnowsze