Volkswagen wyprodukował 111.111.111 samochód
Volkswagen kończy rok wyjątkowym jubileuszem: z taśmy produkcyjnej w fabryce w Wolfsburgu, 22 grudnia, zjechał 111.111.111 Volkswagen.
![]() |
|
fot. Volkswagen
|
Jubileuszowym samochodem jest Golf GTI w kolorze shadow blue metallic.
Pierwszym Volkswagenem, który zdobył wielką popularność był Garbus, wyprodukowany
w około 21,5 milionach sztuk. Przez dziesięciolecia Volkswagen konsekwentnie rozbudowywał swoją ofertę modeli. Zdecydowanie najpopularniejszym jest Golf z rekordową liczbą 28 milionów sprzedanych egzemplarzy. Oprócz Golfa do produkcyjnego jubileuszu swój wkład wniosły między innymi Passat (17,5 miliona) i Polo (11,5 miliona).
– Ten jubileusz produkcyjny jest także – a w zasadzie przede wszystkim – zasługą naszych pracowników ze wszystkich fabryk i biur na całym świecie. Aby wyprodukować ponad 111 milionów pojazdów potrzebne są: olbrzymia wiedza inżynierska i kilkudziesięcioletnie doświadczenie. – powiedział Hubert Waltl, Członek Zarządu ds. Produkcji marki Volkswagen.
| VW Garbus – pierwszy samochód producenta, który cieszył się dużą popularnością. |
![]() |
|
fot. Volkswagen
|
Marka Volkswagen produkuje swoje modele i podzespoły w 35 zakładach rozproszonych na całym świecie. W Niemczech są to fabryki w Wolfsburgu, Brunszwiku, Kassel, Emden, Hanowerze, Zwickau, Salzgitter, Dreźnie i Chemnitz, w Polsce w Poznaniu oraz Polkowicach.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element


Zostaw komentarz: