Volkswagen Tiguan idealny na babskie zakupy? Film

Scena niczym z serialu „Seks w Wielkim Mieście". Do auta wsiadają trzy, modnie wystylizowane kobiety. Za kierownicą siedzi mężczyzna, który wcale z ich obecności nie jest zadowolony. Dlaczego?

Jak podkreśla producent – „wiedzieć to móc”.
fot. Volkswagen

Po chwili okazuje się, że tym mężczyzną jest mąż jednej z Pań; pozostałe pasażerki to koleżanki, które intensywnie dyskutują, plotkują, obgadują, krytykują, a wszystko nad uchem biedaka za kierownicą. Tak rozpoczyna się najnowsza reklama Volkswagena Tiguana.

Producent aut z Wolfsburga oparł tę kampanię na stereotypie męża „pantoflarza”, starając się obrócić całą sytuację w żart. Jednocześnie przedstawia Tiguana jako auto stworzone do pokonywania najbardziej nieposkromionych tras. Samochód, który sprawdzi się  zarówno podczas wyjazdów na babskie zakupy, a także na „męskich wyprawach”.

Redakcja Motocaina.pl właśnie testuje obecną generację Tiguana i narazie jest nim zachwycona! Auto podczas długiego weekendu przejechało 970 kilometrów na jednym baku! Ma świetny system Park Assist ułatwiający parkowanie i jest… idealny??? Dowiedz się jak zakończył się nasz test już w przyszłym tygodniu!

Chyba już wiemy dlaczego Volkswagenowi tak trudno dotrzeć do pań, skoro reklamuje się w taki sposób. Na szczęście kobiety mają „głowy na karku” i same dobrze wiedzą, co jest dobre 😉

Zresztą, gdyby którakolwiek z pań zasiadła za kierownicą Tiguana podczas poniższego filmu reklamowego, zapewne każda zechciałaby poczuć możliwości napędu na wszystkie koła – 4motion, który dostępny jest w tym modelu.

 

Najnowsze

Karolina Lampel-Czapka zwycięża na Nürburgringu!

Karolina Lampel-Czapka drugi raz z rzędu wygrała Renault Race Festival - wyścig towarzyszący 24-godzinnym zawodom na torze Nürburgringu. Ustronianka wywalczyła pole position i prowadziła od startu do mety na 25-kilometrowym torze, będącym połączeniem słynnej Pętli Północnej z obiektem Grand Prix.

Start do wyścigu – Karolina rozpoczyna z pole position!
fot. Karolina Autosport

W górach Eifel padał deszcz i warunki były coraz trudniejsze. Karolina stopniowo zwiększała przewagę nad Clio Horsta Baumanna z miejscowego zespołu Ring Racing.

– W ostatniej chwili założyliśmy deszczówki, które w ogóle nie trzymały – powiedziała Karolina. – Ustawiliśmy samochód na sucho i nie był to trafiony setup. Pojechałam bardzo asekuracyjnie. Łatwo można było popełnić błąd, wypaść z toru. Dużo samochodów ucierpiało w wyścigu.

Przed startem była nerwówka, bo okazało się, że nie działają wycieraczki, a padało coraz mocniej. Starałam się wybierać taką linię, żeby przejeżdżać między kroplami deszczu! Wyścig był bardzo ciężki. Od pewnego czasu zmagam się z kontuzją łokcia, chodzę na rehabilitację. Przy tego typu pogodzie dużo było zrywanych ruchów za kierownicą i chyba jeszcze bardziej nadwerężyłam sobie łokieć. Wyścig raczej przypominał zmaganie drifterskie. Na każdym zakręcie stawiało samochód bokiem.

Cudowny widok – Polka na najwyższym stopniu podium!
fot. Karolina Autosport

Strasznie się cieszę, że po przerwie wreszcie mogłam uczestniczyć w zawodach. Bardzo mi już brakowało wyścigów. To wyjątkowo przyjemny weekend, inny od pozostałych – święto wyścigów nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich zawodników i kibiców. Na Nürburgringu jeżdżą Renault, Porsche, Mini, Seaty, no a po południu rozpoczyna się główna impreza, 24-godzinny wyścig w którym mam nadzieję, kiedyś wystartuję.

3. RENAULT RACE FESTIVAL
1. Karolina Lampel-Czapka (PL) Renault Megane Trophy 47.15,442
2. Horst Baumann (D) Renault Clio III +14,971
3. Peter Utsch (D) Renault Clio III +1.29,355
4. Jens Schäfer (D) Renault Alpine A110 +1.38,599
5. Helmut Baumann (D) Renault Clio III +43,203
6. Michael Schulze (D) Renault Clio III +1.43,956
7. Reinhard Sesterheim (D) Renault Clio II +2.40,980
8. Jana Meiswinkel (D) Renault Clio III +3.14,629
9. Marc Hurler (D) Renault Clio III +3.50,992
10. Stephan Ernst (D) Renault Clio III +4.32,441

 

Najnowsze

Molly Taylor wygrała w Wielkiej Brytanii

Molly Taylor zdobyła pierwsze miejsce w klasie, podczas treningowego startu w Rally Midlands. Doświadczenia zdobyte na asfaltowych odcinkach tego rajdu zawodniczka wykorzysta podczas kolejnych startów z Akademią WRC w Niemczech i Francji.

Molly Taylor
fot. materiały zawodniczki
Zawodniczka z nowym pilotem.
fot. materiały zawodniczki

Podczas rajdu Molly miała okazję przetestować asfaltowe ustawienia swojego Forda Fiesty R2, a także skorzystać z pomocy doświadczonego pilota – Seb’a Marshall:
– Moim celem było wykorzystanie tego rajdu do testów, a okazało się, że jako bonus wygraliśmy klasę i zajęliśmy 13 miejsce w klasyfikacji generalnej! Jestem zadowolona, że współpraca z nowym pilotem bardzo dobrze się układała – podsumowuje zawodniczka.

– Rajd był bardzo trudny, a dodatkowo zmienna pogoda sprawiała, że nie zawsze miałam dobrze dobrane opony. Do tego czasami, nie było możliwości ich dogrzać – więc to była niezła szkoła jazdy! – wspomina Molly.

Kolejny start Molly Taylor w Akademii WRC będzie miał miejsce w Finlandii pod koniec lipca, a w międzyczasie zawodniczka będzie miała okazję zaprezentować się na prestiżowym Goodwood Festival of Speed (1-3 lipca):
– Będę tam z takimi sławami jak: Kris Meeke, Dani Sordo, Ken Block, Jimmy McRae i Juha Kankkunen, Mark Webber – więc jestem bardzo podekscytowana. Będzie to niesamowite doświadczenie! – mówi Molly.

Najnowsze

Anioł na motocyklu?

Czy zastanawialiście się kiedyś, do ilu kilometrów na godzinę podróżuje z wami wasz Anioł Stróż? Nawet jeśli jesteście ateistami, warto "zwolić i wyluzować..."

„Zwolnijcie. Wyluzujcie” – Slow down. Take it easy”….
fot. slow-n-easy.ch

W Szwajcarii postanowiono wykorzystać motyw rock-and-roll’owego anioła w kampanii społecznej, który ma za zadanie uświadomić kierowcom motocykli, jakie zachowania są niebezpieczne na drodze. „Slow down. Take it easy” (tłum. „Zwolnij. Wyluzuj”) – tak brzmi hasło, akcji dotyczącej bezpieczeństwa na drodze, która prowadzona jest w tym kraju od roku. 

Jak podkreślają organizatorzy inicjatywy, jazda motocyklem to świetna zabawa, ale na jednośladowców czyhają na drodze niebezpieczeństwa. Na dwóch kółkach jesteśmy bardziej narażeni na ryzyko wypadku, niż w samochodzie. Motocykle są mniejsze gabarytami niż auta, dlatego są bardzo często lekceważone przez innych uczestników ruchu. Pomysłodawcy przypominają, że motocykle, ani tym bardziej sam motocyklista, nie posiadają przy gwałtownym hamowaniu strefy zgniotu.

Aby sprawić, żeby szala radości z jazdy nie przeważyła ryzyka związanego z pokonywania kolejnych kilometrów jednośladami, Stowarzyszenie Szwajcarskich Ubezpieczycieli (Association of Swiss Insurance) proponuje, aby swój wolny czas zainwestować w doskonalenie jazdy i poprawę swoich umiejętności. Ostrzegają oni również, że żadne znaki drogowe nie są w stanie zagwarantować motocyklistom bezpieczeństwa, jeśli ci nie dostosują prędkości do panujących warunków na drodze. Dlatego jak mówią – „Zwolnijcie. Wyluzujcie” – Slow down. Take it easy”….

 

Najnowsze

GP Walencji – Vettel znów wygrywa

Pomimo upału jaki panował w Walencji - temperatura toru wynosiła prawie 50 stopni Celsjusza - wyścig Formuły 1 nie był już tak emocjonujący jak ten w Kanadzie. Nie pomogły nowe mieszanki opon, ani dwie strefy DRS.

Start wyścigu
fot. Pirelli

Start do wyścigu przebiegł bardzo spokojnie. Vettel nie utracił swojego pierwszego miejsca, jak i Webber. Sporo emocji podczas startu dostarczył kibicom Massa, który wystrzelił jak z procy i wyprzedził zarówno Alonso jak i Hamiltona.

Niestety, dobierając się do skóry Webberowi, zjechał z optymalnej linii jazdy, co bardzo skrzętnie wykorzystał Alonso, odzyskując straconą pozycję. Najbardziej pechowo wyścig rozpoczął Pietrow, który startując na oponach pośrednich nie był w stanie utrzymać tempa kierowców na miękkiej mieszance.   Przez wiele okrążeń w czołówce było bez zmian. Drobny błąd popełnił jedynie Massa, jednak przestrzelenie zakrętu nie miało większych konsekwencji, ponieważ przewaga nad Hamiltonem była dość spora. Po zjazdach także nie odnotowano większych zmian. Pechowcem był tylko Schumacher, który wyjeżdżając z alei serwisowej nie tylko przekroczył białą linię (za co nie został ukarany) oraz zderzył się Pietrowem, który tylnym, prawym kołem uszkodził skrzydło Niemca.


Ciekawie zaczęło się robić, kiedy Mark Webber próbując dogonić Vettela, został przyblokowany przez jednego z kierowców HRT, tracąc nie tylko czas do Vettela, ale również przewagę nad Alonso. Hiszpan bardzo sprytnie to wykorzystał i na 21. okrążeniu używając systemu DRS oraz Kers wyprzedził Webbera awansując na drugie miejsce.

Najdłużej na torze pozostawał Sergio Perez, który po problemach w Kanadzie, w pełni sił wrócił do ścigania. Sporo problemów mieli podczas wyścigu kierowcy McLarena. Jenson Button narzekał na niedziałający system Kers, a Hamilton tak bardzo zniszczył tylne opony, że na każdym okrążeniu tracił po sekundę lub nawet dwie do goniącego go Massy. Kolejnym problemem, tym razem dla wszystkich, była fatalna jazda kierowców HRT, którzy stwarzali sporo problemów podczas dublowania i nie tylko. Dość odważną strategią popisał się zespół Toro Rosso, stosując u Alguersuariego taktykę dwóch postoi, podczas gdy reszta jechała na trzy.

Ogólnie rzecz ujmując, po bardzo emocjonującym wyścigu w Kanadzie, nawet końcówka wyścigu nie dorównywała tej sprzed dwóch tygodni i kibice mogli czuć się trochę sennie. Ciekawie było jedynie w dalszej części klasyfikacji, gdzie Buemi, di Resta, Kobayashi i Pietrow, przez to że musieli przepuścić liderów wyścigu znaleźli się bardzo blisko siebie, co zaowocowało kilkoma manewrami wyprzedzania. Sporo problemów miał Pietrow, który wyprzedzając Kobayashiego,wiedział, że nie zmieści się w nawrocie i był zmuszony oddać pozycję z powrotem Japończykowi. Końcówka była dość spokojna. Webber po otrzymaniu informacji o problemach ze skrzynią biegów, tak jak Hamilton, Massa oraz Button niemal tempem turystycznym dojechał do mety. Wyścig po raz kolejny wygrał Vettel.

Vettel ponownie numerem jeden.
fot. Pirelli

Drugi na mecie zameldował się Alonso, trzeci Webber z kłopotami. Hamilton ostatecznie dojechał czwarty, a Massa po problemach podczas postoju ( mechanicy nie mogli dokręcić lewego, tylnego koła. Wadliwa okazała się nakrętka ) dojechał jako piąty.

Wadliwa nakrętka popsuła szyki Massie.
fot. Pirelli

Tuż za nim znalazł się Button, który mimo wszystko jeszcze gonił czołówkę. Największym szczęściarzem był chyba Alguersuari, który po dobrym występie w Kanadzie, znów dojechał w punktowanej dziesiątce, a to dzięki ryzykownej, ale w końcu opłacalnej strategii. Przed nami dwa tygodnie przerwy. Ciekawie będzie podczas nadchodzącego GP, a to dlatego, że nie tylko nie będzie można zmieniać mapowania silnika, ale będzie obowiązywał zakaz używania dmuchanego dyfuzora. Czy dzięki takim zakazom pokona ktoś w końcu Vettela? Zobaczymy, za dwa tygodnie.

Czy Alonso w końcu pokona Vettela?
fot. Pirelli

 

 

Najnowsze