Volkswagen sadzi kwiatki

Volkswagen zachęca do aktywnych działań proekologicznych. W ramach akcji Think Blue wybrane miejskie skwery w Poznaniu, Gdańsku i Toruniu zakwitną na niebiesko. Przy nich staną huśtawki zachęcające do chwili relaksu i szukania inspiracji do ekologicznych gestów na co dzień.

Przy skwerach pojawią się także tablice z nasionami niezapominajki, które można zasiać w ogródku, na balkonie czy miejskim placu, by wesprzeć kiełkowanie idei Think Blue. Akcja ma inspirować do poznania idei Think Blue i podkreślić związany z nią czynnik zabawy i aktywności.

Niebieskie skwery to pierwszy element akcji promocyjnej Think Blue – globalnej idei Volkswagena, odpowiadającej na pytanie jak harmonijnie łączyć indywidualną mobilność z odpowiedzialnością za środowisko i działaniami proekologicznymi, które akcentują, że troska o naturę jest wspólną sprawą nas wszystkich. Inicjatywy w ramach Think Blue, podejmowane przez koncern VW na całym świecie, mają inspirować i motywować do brania odpowiedzialności za przyszłość środowiska. Podkreślają również, że ekologiczne działania nie wymagają rezygnacji z wygody, a co więcej, mogą dostarczyć sporo radości. W wielu krajach podjęte zostały już inicjatywy promujące działania proekologiczne: Włosi ustawili wielki kosz recyklingowy, Hiszpanie pobiegli w „niebieskim” maratonie, natomiast Australijczycy uczestniczyli w zawodach na przejechanie jak największej liczby kilometrów na jednym litrze paliwa.

Akcja „Think Blue” w Poznaniu
fot. Damian Kramski

Niebieskie skwery z tablicami pojawią się w Poznaniu, Gdańsku i Toruniu. W sadzeniu roślin będą uczestniczyć niebieskie drużyny Volkswagena oraz mieszkańcy miast. Nasiona niezapominajki, umieszczone na tablicach przy klombach, można samodzielnie zasiać w ogródku lub na balkonie, by przypominały o niebieskiej idei Think Blue.

Kolejnym etapem akcji będzie próba odzyskania dla mieszkańców zaniedbanych miejsc, poprzez odtworzenie zieleni lub stworzenie mebla miejskiego wpisującego się w ideę Think Blue i skłaniającego do zachowań ekologicznych, nawiązywania relacji społecznych oraz prowokującego do aktywności. Ostateczna forma mebli oraz lokalizacja w danym mieście wyłonione zostaną przez mieszkańców w głosowaniu na stronie VW na portalu Facebook.

W ramach idei Think Blue Volkswagen organizuje także konkurs, w którym wyłoniony zostanie najoszczędniej jeżdżący kierowca na świecie. W krajach biorących udział w „Think Blue. World Championship 2013” zostaną przeprowadzone lokalne eliminacje. W Polsce rozpoczną się one w połowie lipca, w ciągu kilku tygodni wyłonionych zostanie 20 najlepszych uczestników, którzy zakwalifikują się do krajowego finału. Przed rozpoczęciem rywalizacji, w której wyłoniony zostanie najlepszy proekologiczny kierowca w Polsce, uczestnicy przejdą specjalne szkolenie. Najlepszy z nich będzie reprezentował Polskę podczas światowego finału konkursu we wrześniu. Atrakcyjna, zachęcająca formuła oraz nauka eco jazdy to szczególne walory rywalizacji w „Think Blue. World Championship 2013”.

Sadzenie kwiatów i rewitalizacja przestrzeni miejskiej to początek rozprzestrzeniania idei Think Blue w naszym kraju. Volkswagen zapowiada kolejne inicjatywy zmierzające do promowania postaw proekologicznych i indywidualnego zaangażowania w działania na rzecz środowiska i bardziej „niebieskiego” myślenia.

Najnowsze

Jak wybrać pierwszy motocykl?

Każdy z nas przez to przechodził: przygotowania, wielki stres, obawy… i nagle przychodzi ten dzień,  kiedy stajecie się szczęśliwymi posiadaczami wymarzonego i wyczekiwanego  prawa jazdy kat A. Ekscytacja i radość trwają, a wy zaczynacie planować kupno odzieży, kasku, motocykla...

A kiedy opadają emocje związane z uzyskaniem uprawnienia,  pojawia się to pytanie, które każdy na początku swojej przygody z motocyklem sobie zadał: „Jaki motocykl wybrać jako pierwszy?”
I wtedy niespodziewanie pojawiają się kolejne, które dotyczą pojemności, mocy, typu i innych rzeczy, które są ważne, aby wybrać prawidłowo. Tylko co tak naprawdę znaczy „prawidłowo”?
Szukając odpowiedzi, przeglądacie strony internetowe, fora i nadal czegoś brakuje, to nie wystarcza.
I dlatego wraz z inspiracją odnalezioną na zajęciach narodził się pomysł stworzenia prostej ankiety skierowanej do motocyklistów – dla motocyklistów.
Ankieta stworzona z kilku krótkich i prostych pytań – odpowiedzi na nie, mam nadzieję, pomogą uporządkować myśli krążące wokół wyboru pierwszego motocykla. Wyniki ankiety to zebrane odpowiedzi motocyklistek i motocyklistów w różnym wieku i z różnych zakątków  kraju, którzy postanowili się podzielić swoim doświadczeniem i radami.

Honda CB500 – najlepszy wybór?
fot. materiały prasowe

Pojemność pojemności nierówna

W odpowiedzi na pytanie o pojemność pierwszego motocykla padają najczęściej odpowiedzi kolejno: 125cmm, 250cmm i, co najbardziej zadziwia – pierwszą trójkę zamyka 650cmm. Przyglądając się z bliska uzyskanym odpowiedziom zauważam, że ci, którzy posiadają większe doświadczenie, zaczynali na pojemnościach 125 i 250.

Natomiast pojemność 650 cmm była pierwszą dla tych, którzy jeżdżą od trochę krótszego czasu.
Można się domyślać, że był to przypadek albo kwestia pożądanej mocy, ale o czynnikach wpływających na to będzie mowa w części dalszej. Modele, które wybierane były jako pierwsze, różnorodnie rozciągają się od SHL M11 175cmm czy też MZ ETZ 250cmm aż do Suzuki GSX 750 i Yamahy XJ700S.  Czyli, jak widzimy – przypadki i świadome wybory nie muszą być jednorodne i ściśle określone, wszystko tak naprawdę zależy od właściciela.

Wybory jeżdżą parami
Czym motocykliści kierowali się przy wyborze swojego pierwszego jednośladu? Dla ponad  60% była to marka i cena, a za nimi kolejno widnieje przypadek i koszt eksploatacji.

W następnej kolejności zapytałam, czym tak naprawdę wg nich początkujący motocykliści powinni się kierować przy wyborze pierwszego motocykla. I tu już odpowiedzi były przejrzyste i proste, gdyż bez względu na wiek, płeć czy doświadczenie, ok. 80% motocyklistów postawiło na moc oraz wysokość i wagę. Kolejno zaś pojawiła się cena, koszty eksploatacji i na szarym końcu pozostała marka.
Podsumowując tę część śmiało można stwierdzić, że często przypadek to jedno z wielu imion pierwszego motocykla i chociaż może z czasem wybór okazuje się bardzo trafiony, to jednak widać, że z  biegiem lat, wraz z nabieraniem doświadczenia, to jednak moc wraz z wagą i wysokością powinny być wyznacznikiem dla początkujących podczas drogi  niełatwego wyboru.

Latają i polecają
Wiele się czyta na temat tego, który model nadaje się  „najlepiej’’ jako pierwszy i który jest najbardziej polecany.
Dlatego też wybrałam 6 motocykli, które wciąż gdzieś przewijają się w tych właśnie kategoriach.
Bezkonkurencyjna okazała się Honda CB500, która zgromadziła ponad 70% głosów, zarówno motocyklistek, jak i motocyklistów, co daje widoczny dowód na to, że kobiety nie powinny się bać pojemności 500cmm jako tej pierwszej!
Kolejny ze znaczącą przewagą nad innymi to Suzuki GSF400 Bandit, a zaraz za nim pierwszą trójkę zamyka znana wielu z kursów na prawo jazdy Yamaha YBR 250. Warto wspomnieć, że niewiele mniejszą liczbę głosów zebrała Honda VTR 250. Jak widać, nie sprawdza się zasada, że zaczynać trzeba od najmniejszej pojemności.

A może jednak Suzuki GSF400 Bandit?
fot. materiały prasowe

Uwaga: może uzależniać!

Aby podejść do tematu trochę psychologicznie, a zarazem dowiedzieć się o podejściu do pierwszego motocykla, ale już tym osobistym, zapytałam: „jak w jednym zdaniu podsumować początki w jeździe motocyklem?”
W odpowiedziach pojawia się wiele pięknych słów i zwrotów, które podkreślają, jak ważna w życiu jest właśnie pasja. Miłość do jazdy, połączona z respektem do maszyny i jej mocy, pozwala na przezwyciężenie początkowego strachu i uzyskanie  wolności, której nikt nie zabierze.
Wolność. To właśnie słowo powtarza się najczęściej i nie da się ukryć, że właśnie to uczucie daje radość z jazdy i sprawia, że nawet pomimo trudniejszych początków i czasem niepowodzeń serce rwie się na myśl o kolejnej podróży, o kolejnych przejechanych kilometrach. Pozwolę sobie zacytować wpis anonimowej osoby pod tym pytaniem:

„Pierwsza jazda na motocyklu uświadomiła mi, że to najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam i chcę to robić przez całe życie, motocykl uzależnia bardziej niż narkotyk i daje szczęście  miłośnikom tych maszyn”.

Kiedy siedzę na maszynie, totalny czuję luz…
Pierwszy motocykl. Tak samo jak wiele modeli jest wybieranych, tak i wiele opinii na jego temat. Dla jednych pojemność 250cmm to spełnienie marzeń, dla innych 500cmm jest tym tzw. „minimum” a jeszcze kolejni nie wyobrażają sobie niczego poniżej 650cmm. Mimo że jest to nasz indywidualny wybór, nie bójmy się zapytać kolegów i koleżanek z większym doświadczeniem, którzy z upływem lat w siodle mają nam do opowiedzenia ich perspektywę początków i tego, jakich dziś być może błędów by nie popełnili.

Analizując odpowiedzi widać wyraźnie, że centralizują się one wokół dopasowania pierwszego motocykla do warunków fizycznych, predyspozycji i potrzeb. Ważne, by przy wyborze kierować się rozsądkiem, a nie chwilową modą lub stwierdzeniem  „ktoś ma taki motocykl, więc też taki chcę”. Ważne, aby na pierwszym motocyklu po prostu dobrze się czuć! Bez strachu, kiedy ledwo sięgamy do ziemi, a nasze umiejętności nie pozwalają na swobodną jazdę. To na nim zaczyna się tę wspaniałą przygodę i pasję, która dla wielu staje się stylem życia.

Życzę wam, aby trudność przy wyborze tego pierwszego własnego motocykla zamknęła się do minimum i abyście z dumą po jego zakupie stwierdzili: „to jest to, to mój motocykl!‘’

Kończąc już pragnę z całego serca podziękować wszystkim motocyklistkom i motocyklistom, którzy wypełnili tę ankietę oraz osobom, które wsparły mnie w jej rozprzestrzenianiu. Wasze doświadczenie i rady na pewno w jakimś stopniu pomogą rozwiać niektóre z wątpliwości przy wyborze pierwszego motocykla.

LwG!

Najnowsze

Jorge Lorenzo rozpoczyna rehabilitację

Podczas wyścigu MotoGP w Assen zawodnik Yamaha Factory Racing, Jorge Lorenzo, udowodnił, że należy walczyć do samego końca, nawet... ze złamanym obojczykiem. Hiszpan dojechał do mety jako piąty i został okrzyknięty bohaterem wyścigu, choć to Valentino Rossi stanął na szczycie podium. Teraz Lorenzo rozpoczyna rehabilitację.

Ubiegły weekend był naprawdę ciężkim i bolesnym doświadczeniem dla Lorenzo. Podczas drugiego czwartkowego treningu jego motocykl wpadł w poślizg. W wyniku tego fatalnego wypadku zawodnik złamał w dwóch miejscach lewy obojczyk. Jorge niezwłocznie został odesłany do szpitala w Barcelonie, gdzie lekarze przeprowadzili operację połączenia złamanych kości obojczyka. Po zabiegu medycznym zawodnik wrócił na tor w Assen.

Jorge Lorenzo pokazał, co znaczy prawdziwa wola walki
fot. materiały prasowe

Ostatecznie „Por Fuera” otrzymał pozwolenie na udział w wyścigu i ruszył z ostatniego, dwunastego pola. Choć wydawałoby się, że przedarcie się do czołówki było wprost niemożliwe, Lorenzo uparcie mijał kolejnych zawodników. Przez chwilę podejmował nawet próbę pościgu za Marcem Marquezem, jednak prawdopodobnie doznany uraz nie pozwolił mu na dalszą walkę i ostatecznie dojechał do mety jako piąty.

Teraz zawodnika czeka rehabilitacja. Podczas wizyty w szpitalu w Sant Cugat na przedmieściach Barcelony stwierdzono, że „wysiłek fizyczny podjęty przez Hiszpana w czasie GP w Assen nie spowodował żadnych komplikacji ani konsekwencji”. Dr Teresa Sola, która objęła opiekę nad Jorge, dodała, że zawodnikowi pozostała jedynie rehabilitacja, która przywróci go do pełni sił.

Wygląda na to, że Lorenzo wróci już na następną rundę na Sachsenring cały i zdrowy, a przede wszystkim przygotowany na zwycięstwo. W klasyfikacji generalnej zajmuje drugie miejsce i mamy pewność, że ta sytuacja niebawem może się poprawić.

Najnowsze

Promocyjne lato 2013 z Suzuki

Z okazji rozpoczęcia lata Suzuki Motor Poland ogłasza promocję. Przy zakupie motocykla V-Strom lub skutera Burgman 400, klient bezpłatnie otrzyma komplet akcesoriów o wartości ponad 3400 zł, a także wydłużoną, trzyletnią gwarancję na pojazd.

Wraz z nadejściem lata i upragnionych wakacji, Suzuki zaprasza do skorzystania z wyjątkowej oferty. Przy zakupie V-Stroma lub Burgmana 400, Suzuki gratis doda zestaw o wartości nawet 3475 zł, w tym kufer oraz komplet odzieży (wybrane spodnie i kurtkę, odzież przeciwdeszczową i rękawice) z motocyklowej kolekcji Suzuki na rok 2013.

fot. Suzuki

Korzystając z promocji, można wybrać najbardziej odpowiedni zestaw akcesoriów – kolekcja Suzuki 2013 oferuje specjalistyczne serie w zależności od preferencji motocyklisty. Turystyczna seria „Traveler” składa się z kurtki typu ¾ oraz wygodnych, 2-warstwowych spodni, a w skład sportowej serii „GT” wchodzą 3-warstwowa, sportowa kurtka oraz 2-warstwowe spodnie. Kupujący otrzyma również wybraną odzież przeciwdeszczową z serii „ProDry”, dostępną w formie jednoczęściowego kombinezonu lub kurtki i spodni. Wraz z odzieżą, można otrzymać także rękawice dostępne w trzech wariantach: całosezonowe turystyczne „Storm”, wodoodporne „Zonda” oraz dopasowane lub sportowe Bora.

Suzuki dodatkowo oferuje wydłużoną, trzyletnią gwarancję na motocykle zakupione w  ramach promocji „Lato z Suzuki”.

Promocja ważna do wyczerpania zapasów lub odwołania.

Najnowsze

Polka w finale Toyota Dream Car Art Contest

2013 Toyota Dream Car Art Contest to siódma edycja konkursu plastycznego dla dzieci i młodzieży, organizowanego corocznie przez Toyota Motor Corporation.

Konkurs składa się z dwóch etapów.

W pierwszym dzieci i młodzież w 3 kategoriach wiekowych (do 10 lat, 10-12 lat i 13-15 lat) biorą udział w rywalizacji krajowej, przedstawiając wizję wymarzonego samochodu. Oprócz wartości plastycznych pracy, jury bierze pod uwagę koncepcję i ideę pokazywanego pojazdu.  Ważny jest tytuł pracy oraz opis funkcji, spełnianych zadań, przydatności i celów, do jakich wykorzystywany jest narysowany lub namalowany przez autora pojazd.

Polską część konkursu nosi nazwę „Samochód marzeń”. W tym roku odbyła się po raz trzeci. Do polskiego etapu konkursu przyjęto 1865 prac.

W drugim etapie prace laureatów (w tegorocznej edycji trzy w każdej z kategorii wiekowych wybranych przez jury polskie) oceniane są w Japonii.

Co roku zwiększa się zasięg terytorialny konkursu i liczba uczestników: dwa lata temu w 50 krajach zgłoszono łącznie 120 000 prac; w tym roku do konkursu zgłoszono 612 000 prac z całego świata.

Nagrodzone prace
fot. Toyota

W tym roku jury w Japonii przyjrzało się ponad 600 pracom laureatów konkursów krajowych. Z nich wyłoniło prace 30 autorów; 18 laureatów w 3 kategoriach wiekowych (3 medale złote, 6 srebrnych, 9 brązowych, w tym nagrodę specjalną prezydenta Toyota Motor Corporation) oraz 12 reprezentantów finalistów.  Ta trzydziestka wraz z towarzyszącymi im rodzicami lub opiekunami pojedzie odebrać swoje nagrody do Japonii. Pięciodniowa wycieczka odbędzie się pod koniec sierpnia; jej głównym punktem będzie ceremonia wręczenia nagród 28 sierpnia, na której nagrodzeni poznają werdykt jury.

W tegorocznej edycji konkursu wielki sukces odnieśli Polacy. W nagrodzonej trzydziestce znaleźli się 15-letnia Aleksandra Szendzielorz i 14-letni Antoni Ruszkiewicz.

Ola  wywalczyła w tym roku drugie miejsce w kategorii 13-15 lat, tworząc „Toyotę sterowaną umysłem”, zapewniającą pomoc niepełnosprawnym. Praca Antka  zatytułowana „Urban Power” zajęła trzecie miejsce w konkursie krajowym. Jurorów przekonała śmiała wizja autora, przedstawiająca pojazd napędzany strumieniem energii miejskiego zgiełku.

Ola i Antek nie po raz pierwszy biorą udział w konkursie Toyota Dream Car Art Contest. W ubiegłym roku zostali laureatami konkursu krajowego i obydwoje otrzymali zaszczytny tytuł finalisty konkursu międzynarodowego. Ich tegoroczne prac są jeszcze ciekawsze; obydwoje myślą poważnie o wykorzystaniu swych uzdolnień zawodowo.

Dwa lata temu, kiedy Toyota Motor Poland po raz pierwszy przystąpiła do konkursu, do Japonii wyjechała Ania Wąsowska.

Najnowsze