Volkswagen prezentuje pierwsze rysunki nowego mini-kampera. Kiedy premiera?

Mini-kamper bazuje na nowym modelu Caddy 5. W samochodzie znajdziemy wiele nowych funkcji. Jednym z przykładów jest całkowicie nowa koncepcja miejsca do spania – przeprojektowana od podstaw.

Kompaktowego mini-kampera opartego w całości na modelu Caddy, Vokswagen Samochody Dostawcze ma w swej standardowej ofercie od roku 2005. Od samego początku głównym zadaniem jego konstruktorów było zachowanie jak największej użyteczności na co dzień, a jednocześnie takie zaprojektowanie wyposażenia – toreb do przechowywania przedmiotów i strefy sypialnej – by można je było łatwo zdemontować. Dotyczy to również najnowszej generacji tego modelu. Mniejszy brat Californii jest absolutnie wszechstronny. Nadaje się dla młodej rodziny, dla sportowców, miłośników biwakowania lub grupy znanej jako „best agers”. Krótko mówiąc, jest przeznaczony dla wszystkich, którzy szukają maksymalnej elastyczności w samochodzie, by od czasu do czasu móc wyruszyć na spontaniczną mikrowyprawę.

Jedną z atrakcji, nowości w tym modelu, jest możliwość spojrzenia na gwiazdy przez szklany dach panoramiczny o powierzchni 1,4 metra kwadratowego. Ci, którzy wolą spać w ciemności lub chcą uniknąć budzenia ich rano przez słońce, mogą oczywiście zaciemnić wszystkie okna, w tym także szklany dach. Komfort snu na prawie dwumetrowym łóżku zapewniają sprężyny talerzowe, stosowane również w łóżkach w Californii i Grand Californii.

Volkswagen prezentuje pierwsze rysunki nowego mini-kampera. Kiedy premiera?

W tyle pojazdu sprytnie schowane są lekkie krzesła kempingowe i stół, także znane szerzej z modeli California i Grand California. Dwie praktyczne torby do przechowywania można zabrać ze sobą do domu, gdzie z łatwością włożymy do nich wszystkie potrzebne rzeczy. Torby te, po zamocowaniu ich na szybach w tylnej części pojazdu, służą też jako swoiste parawany chroniące prywatność wewnątrz samochodu.

Nowy Caddy wyposażony jest w 19 systemów wsparcia kierowcy. Wśród nich znajduje się system asystenta podróży – Travel Assist, który po raz pierwszy w historii w modelu Volkswagen Samochody Dostawcze umożliwia półautonomiczną jazdę w całym zakresie prędkości. Nowością w Caddy, znaną już z serii Crafter i Transporter, jest również system Trailer Assist, który znacznie ułatwia manewrowanie do tyłu z przyczepą, a także systemy Side-Assist i Rear Traffic Alert.

Volkswagen prezentuje pierwsze rysunki nowego mini-kampera. Kiedy premiera?

Podobnie jak systemy wspomagania kierowcy, innowacyjne są również nowe, czterocylindrowe silniki Caddy. Reprezentują one kolejny etap ewolucji jednostek napędowych, spełniają normy emisji spalin Euro 6 na rok 2021 i wszystkie są wyposażone w filtry cząstek stałych. Po raz pierwszy w jednostkach TDI – o mocy od 75 KM do 122 KM – zastosowano też nowy system podwójnego wtrysku. Dzięki dwóm katalizatorom SCR, a tym samym podwójnemu wtryskowi AdBlue, poziom emisji tlenków azotu (NOx) jest znacznie niższy w porównaniu z poprzednim modelem, dzięki czemu silniki TDI Caddy należą do najczystszych jednostek wysokoprężnych na świecie. Wydajny i zrównoważony jest również silnik benzynowy z turbodoładowaniem (TSI) o mocy 116 KM.

Światowa premiera nowego, kompaktowego kampera odbędzie się wirtualnie i zaplanowana jest na początek września tego roku.

Najnowsze

Kierowca BMW celowo doprowadza do kolizji, myśląc, że jest bezkarny

To klasyczna zagrywka agresywnych kierowców na drodze - gwałtownie zahamować przed innym samochodem. Jego kierowca się wystraszy i o to chodzi, a jeśli nie zdąży się zatrzymać, to przecież kolizja będzie z jego winy!

Gwoli sprawiedliwości autor nagrania również nie jest wzorowym kierowcą. Kierujący BMW zatrzymał się, ponieważ samochód przed nim skręcał w lewo. A skoro już stał, to umożliwił wjazd przed siebie dwóm pojazdom z drogi podporządkowanej.

„BMW i wszystko jasne”, czyli kierowca potwierdzający stereotyp

Czy wpuszczenie dwóch kierowców to dużo? Uważamy, że nie. Ot taki drobny przejaw uprzejmości na drodze, bez której poruszanie się po drogach byłoby czasami trudniejsze. Zupełnie odmiennego zdania jest autor nagrania, który zaczął trąbić na kierowcę BMW, a w opisie nagrania nazywa go „szeryfem kierującym ruchem”. Serio?

Kierowca BMW wyprzedza pasem awaryjnym

Kierowca BMW skorzystał z tego, że jedzie kabrioletem, machnął rękami w geście wyrażającym „no co trąbisz?”, a później pokazał nagrywającemu środkowy palec. No cóż… nie pochwalamy, ale rozumiemy. Później już było gorzej, ponieważ kierujący BMW gwałtownie zahamował i uderzył w niego autor nagrania.

Kierowca BMW próbował wymusić odszkodowanie?

Podejrzewamy, że wciśnięcie hamulca było reakcją na ponowne trąbienie, a brak dźwięku w nagraniu ma tuszować zachowanie jego autora. Niemniej postępowanie kierowcy BMW było bardzo nierozsądne, a ponieważ na wideo dokładnie widać jak doszło do kolizji, policja jego uznała winnym zdarzenia. Kierujący autem z kamerą podkreśla to w opisie, dodając, że „naprawi auto z ubezpieczenia furiata”.

https://www.youtube.com/watch?v=f8PTDVkl_K4

Najnowsze

Motocyklista wystraszył starszego pana, ale później postawa godna pochwały

Taki już urok małych miejscowości - trzeba przez nie przejeżdżać spokojnie. Czasami zaskakująco wręcz łatwo w nich o niebezpieczne sytuacje.

Motocyklista przejeżdżając przez miejscowość Liw odkręcił nieco mocniej manetkę po zjechaniu z ronda. Nie jechał bardzo szybko (choć z pewnością ponad 50 km/h) ani agresywnie, ale dźwięk jego motoru i jego widok wystraszył starszego mężczyznę, który akurat przechodził przez ulicę. Przyspieszył kroku, ale niestety przecenił swoje możliwości i upadł na asfalt.

Trzyosobowa ekipa na skuterku wymusza pierwszeństwo na naszym znajomym rowerzyście

Rider widząc to zatrzymał się i pomógł panu stanąć na nogi i zejść na chodnik. Postawa godna pochwały, ale z drugiej strony czy można sobie wyobrazić inne zachowanie? Jakim trzeba by było być człowiekiem, żeby ominąć leżącą na asfalcie osobę, a do tego w podeszłym wieku? Która na dodatek leży na środku drogi po części za naszą sprawą.

Kolejny kierowca, który nie widzi motocykli. Tym razem ranny motocyklista i jego pasażerka

Panu prawdopodobnie nic się nie stało i spokojnie poszedł dalej. Niedługo po tym zdarzeniu motocyklista spotkał na swojej drodze bardzo interesujący samochód i to na żółtych blachach.

https://www.youtube.com/watch?v=GNs0Lr0N-cM

Najnowsze

Bus wepchnął osobówkę prosto pod koła ciężarówki!

Chwila nieuwagi na drodze może doprowadzić do tragedii - to oklepane stwierdzenie, ale zawsze aktualne, czego opisywana sytuacja jest (niestety) dobrym przykładem.

Do zdarzenia doszło na drodze krajowej numer 11 w miejscowości Kochłowy. Kierujący Nissanem zatrzymał się w oczekiwaniu na możliwość skrętu w lewo. Jadący za nim kierowca dostawczego Fiata nie zauważył go i uderzył w tył osobówki.

Osobówka wbiła się w ciężarówkę, a jej kierowca pojechał dalej

Samo zderzenie nie było groźne, ale na tyle niefortunne, że zepchnęło Nissana prosto pod koła jadącego z naprzeciwka ciągnika siodłowego z naczepą. Osobówka została uderzona w bok i zatrzymała się na ogrodzeniu pobliskiej posesji.

Podróżujący Nissanem 64-letni mężczyzna oraz 62-letnia kobieta zostali przetransportowali do szpitala. Niestety mężczyzna zmarł dzień później na skutek odniesionych orażeń. Jak się później okazało, był to wieloletni sołtys wsi Kochłowy.

Szeryf tak bardzo chlubi się swoją głupotą, że aż zrobił o niej Tik Toka

Sprawca wypadku, 52-letni mężczyzna był trzeźwy, podobnie jak wszyscy pozostali kierujący. Policja zatrzymała mu prawo jazdy i czeka go teraz rozprawa w sądzie.

Najnowsze

Kupił wymarzone Lamborghini z rządowej dotacji. Grozi mu teraz nawet do 70 lat więzienia

Pewien mieszkaniec Florydy postanowił wykorzystać pandemię koronawirusa, aby spełnić swoje marzenie i kupił nowego Lamborghini Huracan. Wykorzystał pieniądze z rządowej dotacji przeznaczone na pracowników. Za kilka dni posiadania wymarzonego samochodu, mężczyzna może nawet spędzić resztę życia "za kratkami".

W dobie szerzącej się pandemii koronawirusa wiele firm skorzystało z dotacji rządowych na ratowanie swoich biznesów jak i opłacenie wynagrodzeń pracowników. Wydawać by się mogło, że w tak trudnym czasie dla przedsiębiorców jest to priorytetowa sprawa, aby jak najszybciej pozyskać środki na dalszy rozwój swojej firmy i utrzymanie współpracowników. Nie myślał tak jednak pewien mieszkaniec Florydy, który postanowił wnioskować o 13,5 miliona dolarów. Ostatecznie od rządu otrzymał „jedynie” 3,9 miliona. Mimo tego, że otrzymał od rządu dotację mniejszą o blisko 10 milionów dolarów to nic nie powstrzymało go przed tym, aby spełnić swoje marzenia. 

Gdy tylko pieniądze z kornawirusowej dotacji pojawiły się na koncie firmowym, mężczyna ruszył na prawdziwe „łowy” w ekskluzywnych sklepach w Miami. Na koniec kupił w salonie Lamborghini pięknego, niebieskiego Huracana za blisko 350 tysięcy dolarów. Niestety, długo nie cieszył się swoim upragnionym, sportowym supersamochodem. Szybko został aresztowany a samochód i reszta pieniędzy zostały skonfiskowane przez policję. Mężczyżnie grozi teraz nawet do 70 lat więzienia za wyłudzenia. Szkoda nam jedynie pracowników zatrudnionych w firmach tego „pomysłowego” 29-latka. Nie wiadomo, czy otrzymali swoje wynagrodzenia i czy nadal mają pracę. 

 

Najnowsze