Volkswagen Grand California – przytulny, wakacyjny dom na kołach dla 4 osób

Marzysz, by zostać podróżnikiem? Dzięki Grand Californii, zaspokoisz swoją tęsknotę za nieznanymi miejscami i pełną niezależnością. Ten uniwersalny samochód kempingowy jest w pełni wyposażonym domem na wakacje.

Powstająca w polskiej fabryce Volkswagena we Wrześni Grand California, jest bez wątpienia największym pojazdem kempingowym oferowanym przez markę Volkswagen Samochody Dostawcze. Produkowana jest w dwóch wersjach: 600 i 680, a liczby te określają długość pojazdu wyrażoną w centymetrach. Oba warianty odróżnić można od siebie również wysokością i wyglądem dachu – Volkswagen Grand California 600 jest wyższy od wersji 680 i posiada miejsce do spania na antresoli.

Volkswagen Grand California - przytulny dom na kołach dla 4 osób

Gdy już dotrzesz na miejsce, z Grand Californii z łatwością stworzysz przytulny dom dla czterech osób. Najpierw przygotujesz dla nich posiłek na w pełni wyposażonym bloku kuchennym z dwupalnikową kuchenką, zlewozmywakiem i dużą powierzchnią roboczą, sięgając po produkty do pokładowej, kompresorowej lodówki z zamrażalnikiem.

Volkswagen Grand California - przytulny dom na kołach dla 4 osób

Zjeść możecie wewnątrz pojazdu lub na zewnątrz, pod rozkładaną markizą, przy kempingowym stoliku z krzesłami. Po zakończeniu pełnego wrażeń dnia, możesz przygotować się do snu w kompletnej łazience z prysznicem i z toaletą – bez zmartwień, czy wystarczy wody, ponieważ Grand California dysponuje 110-litrowym zbiornikiem na wodę czystą i 90-litrowym na wodę brudną. Oba zbiorniki są wyposażone w czujniki poziomu, dzięki czemu wiemy kiedy je należy napełnić lub opróżnić. Zbiornik świeżej wody jest chroniony przed mrozem i zamontowany jest we wnętrzu pojazdu.

Dobry sen zapewnią miejsca noclegowe dla czterech osób, które w wersji modelowej Grand California 600 można przygotować na dwóch poziomach: w tylnej części samochodu i na wysuwanym górnym łóżku. W Grand Californii 680 natomiast, znajduje się jeszcze większe łóżko umiejscowione na dolnym poziomie, ale wzdłuż pojazdu, co zapewnia wyjątkowy komfort wypoczynku. Gdy noce są zimne, wnętrze pojazdu ogrzać można za pomocą gazowego lub elektrycznego systemu ogrzewania.

Volkswagen Grand California - przytulny dom na kołach dla 4 osób

Opcjonalnie, Grand Californię możemy wyposażyć w klimatyzację postojową 230V czy instalację do odbioru telewizji satelitarnej. Znajdziemy tu również gniazdka USB, gniazdka 230 V i jedno gniazdko 12 V. Dzięki nim, w kuchni możesz łatwo podłączyć czajnik i ekspres do kawy, a smartfony, tablety i laptopy – na przykład w jadalni lub sypialni.

Samochód może mieć na swym pokładzie wszystkie systemy bezpieczeństwa jakie znamy z Craftera. Są to m.in. asystent podjazdu, system zapobiegający kolizjom czołowym, autonomiczny hamulec, asystent utrzymania i zmiany pasa ruchu, asystent martwego pola, asystent wyjazdu z miejsca parkingowego, aktywny tempomat czy wspomaganie parkowania. Opcjonalnie dostępny jest także system wspomagania parkowania tyłem z przyczepą.

Ten duży kamper ze znakiem VW na masce napędzany jest turbodoładowanym silnikiem wysokoprężnym 2.0 TDI EU 6 SCR z technologią Blue Motion. Moc tej jednostki napędowej to 177 KM, a maksymalny moment obrotowy 410 Nm dostępny jest w zakresie 1500 – 2000 obr./min. Za zmianę biegów odpowiada 8-biegowa przekładnia automatyczna.

Najnowsze

Wysoka Grzęda Baja Poland – światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

Wysoka Grzęda Baja Poland będzie dla Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) imprezą, która wznowi sezon międzynarodowych rajdów terenowych.

Do tej pory odbyły się tylko Rajd Dakar na początku stycznia oraz Northern Forest Baja Russia i Manateq Qatar Cross-Cross Country Rally w lutym. Pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia, a także trudna sytuacja gospodarcza spowodowały, że wiele tegorocznych rajdów odwołano, a zaledwie kilka zmieniło swoje terminy na drugą połowę roku.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

Wysoka Grzęda Baja Poland dzięki wsparciu nowego sponsora tytularnego – producenta jaj ekologicznych Wysoka Grzęda, oraz stabilnych partnerów, czyli Miasta Szczecin oraz Miasta i Gminy Drawsko Pomorskie, utrzymała status rundy Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych Baja i będzie imprezą najwyższej rangi sportu samochodowego w Polsce. 

Baja Poland to aktualnie impreza najwyższej rangi sportu samochodowego w Polsce. Bardzo się cieszę, że udało się utrzymać status Pucharu Świata FIA w Rajdach Terenowych. Te prestiżowe zawody nie mogłyby się odbyć bez wsparcia Urzędu Miasta Szczecin, Urzędu Miejskiego Drawsko Pomorskie, Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko Pomorskie, 12. Brygady Zmechanizowanej oraz oczywiście sponsora tytularnego Fermy Wysoka Grzęda, za co bardzo dziękuję. Zachęcam zawodników do udziału w tych widowiskowych zawodach, które co roku dostarczają nam wielu emocji oraz niezapomnianych wrażeń. – mówi Prezes Polskiego Związku Motorowego Michał Sikora.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

W porównaniu z poprzednimi latami rajd się zmieni. Impreza została skrócona o jeden dzień – rozpocznie się w piątek 4 września, a zakończy w niedzielne popołudnie 6 września. Z kolei miasteczko rajdowe przeniesiono z nabrzeża szczecińskiej Łasztowni na lotnisko Szczecin-Dąbie oraz do Centrum Żeglarskiego w Szczecinie.

Rajd Baja Poland to jeden ze znaków rozpoznawczych Szczecina. Jest z nami już od 11 lat i rozwija się wspólnie ze Szczecinem. Zaczynaliśmy w roku 2009 na strzelnicy wojskowej przy ul. Szafera. W 2014 roku rajd przeniósł się do nowo otwartej Hali Widowiskowo-Sportowej przy tej samej ulicy, która stała się miejscem tętniącym sportem i rozrywką. Następnie rajd na kilka lat zawitał na zrewitalizowane nadbrzeże Łasztowni, które stało się centrum kulturalnym miasta. Teraz, ze względu na ciągły rozwój wydarzenia, rosnącą liczbę uczestników i kibiców, przenosimy się na teren lotniska Dąbie oraz do Centrum Żeglarskiego. – mówi Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

Lotnisko Szczecin-Dąbie oraz Centrum Żeglarskie zapewniają lepsze warunki do zachowania wymaganego dystansu społecznego oraz znacznie ułatwią komunikację pomiędzy miasteczkiem rajdowym i odcinkami specjalnymi.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

Mam nadzieję, że obecność Baja Poland podniesie atrakcyjność tych wyjątkowych miejsc, a widok obok siebie aut rajdowych, samolotów i żaglówek na terenie lotniska w Dąbiu i Centrum Żeglarskiego, będzie czymś niespotykanym. Zapraszam wszystkich zawodników do udziału w rajdzie. – dodaje prezydent Szczecina.

W nowym kalendarzu Pucharu Świata FIA są tylko cztery rajdy baja. Po Wysoka Grzęda Baja Poland zaplanowano jeszcze Baja Portalegre 500 oraz Dubai International Baja. Dlatego każdy kilometr tras w okolicach Szczecina, Drawska Pomorskiego i Dobrej będzie miał ogromne znaczenie dla walczących o tytuły. Na straty punktowe nikt nie może sobie pozwolić.

Przygotowaliśmy 444 kilometry odcinków specjalnych dla najlepszych kierowców i pilotów. Spodziewamy się podczas Wysoka Grzęda Baja Poland więcej gwiazd niż dotychczas. Zawodnicy mają bardzo dobrą okazję do walki o tytuły, bo rajdów jest mniej. Dodatkowo, jeżeli planują wystartować w Rajdzie Dakar 2021, to muszą się do tego solidnie przygotować i jak najwięcej trenować. Idealnie do tego nadają się wymagające trasy Wysoka Grzęda Baja Poland. – podkreśla dyrektor rajdu Marcin Fiejdasz.

Liderem Pucharu Świata FIA po pierwszej rundzie jest Władimir Wasiliew, który w dwóch ostatnich edycjach rajdu był trzeci i stawał na podium razem z Krzysztofem Hołowczycem i Kubą Przygońskim. Nikt częściej nie wygrywał tej imprezy od Hołowczyca, który ma na swoim koncie aż sześć zwycięstw. Z kolei Przygoński triumfował w Baja Poland w 2018 roku. Wszystko wskazuje na to, że ponownie w Polsce będzie ścigał się trzykrotny zwycięzca Rajdu Dakar Nasser Al-Attiyah. Katarczyk do tej pory dwukrotnie wygrywał Baja Poland. To główny rywal Przygońskiego w Pucharze Świata FIA i zwycięzca lutowego Rajdu Kataru, w którym Polak był trzeci.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

Do walki o zwycięstwo na pewno włączą się polscy i europejscy kierowcy. Spodziewany jest powrót Bernharda ten Brinke, który podobnie jak Wasiliew ma w swoim dorobku dwa trzecie miejsca w Baja Poland. Holender jest kierowcą fabrycznym zespołu Toyota GAZOO Racing i można go wymienić w gronie faworytów. Rękawicę podejmą też kierowcy dobrze znani z krajowych mistrzostw. Miroslav Zapletal stanie do walki nie tylko o podium, ale także w obronie tytułu mistrza Polski i mistrza FIA CEZ, a rajdowe małżeństwo Michała i Julity Małuszyńskich też celuje w najwyższe lokaty.

Wysoka Grzęda Baja Poland - światowa czołówka kierowców i najszybsze terenowe auta

W tym roku ponownie zobaczymy zaciętą walkę na trasach Wysoka Grzęda Baja Poland. Zapraszamy wszystkich zawodników do udziału w rajdzie i mamy nadzieję, że spodobają im się nie tylko trasy, ale także nowa lokalizacja bazy rajdu. – mówi dyrektor rajdu.

Wszystkich zawodników startujących w Wysoka Grzęda Baja Poland poznamy 28 sierpnia, kiedy zostaną opublikowane listy zgłoszeń do rajdu. 

Skrócony Program Wysoka Grzęda Baja Poland 2020

4 września – piątek
9.00-14.00 – Odcinek Testowy – Lotnisko Szczecin-Dąbie
17.40 – Prezentacja zawodników – Szczecin, ul. Szafera
18.00 – Odcinek Kwalifikacyjny “Szczecin” – Szczecin, ul. Szafera
20.45 – Wybór pozycji startowych przez 10 najlepszych kierowców – Lotnisko Szczecin-Dąbie

5 września – sobota
8.45 – Odcinek Specjalny “Drawsko Pomorskie” – Poligon Drawsko Pomorskie
14.35 – Odcinek Specjalny “Drawsko Pomorskie” – Poligon Drawsko Pomorskie

6 września – niedziela
8.50 – Odcinek Specjalny “Szczecin-Dobra” – Szczecin, ul. Szafera / Dobra
9.30 – Odcinek Specjalny “Lubieszyn-Dobra” – Dobra
12.30 – Odcinek Specjalny “Szczecin-Dobra” – Szczecin, ul. Szafera / Dobra
13.10 – Odcinek Specjalny “Lubieszyn-Dobra” – Dobra
14.30 – Ceremonia Mety – Lotnisko Szczecin-Dąbie

Najnowsze

Wybierasz się na leśną wyprawę? Nie traktuj pobocza jako parkingu!

Latem przy drodze można spotkać osoby sprzedające owoce sezonowe czy grzyby. Gwałtowne hamowanie i zjazd na pobocze w celu dokonania zakupu może jednak skończyć się wypadkiem. Pobocza nie należy traktować jako parkingu, ponieważ służy ono również do ruchu pieszych i niektórych pojazdów.

Na poboczach dróg biegnących przez pola czy lasy często można zauważyć sprzedawców jagód czy grzybów. Niektórzy kierowcy w takiej sytuacji wciskają hamulec w podłogę, by zatrzymać się na poboczu i skorzystać z okazji do zrobienia zakupów. W ten sposób narażają jednak bezpieczeństwo innych uczestników ruchu i przydrożnych sprzedawców. W 2019 r. na poboczu doszło do 1026 wypadków drogowych, w których zginęło 197 osób.

Zagrożenie wiąże się przede wszystkim z gwałtownym hamowaniem. Istnieje prawdopodobieństwo, że kierowca pojazdu jadącego za nami nie zdąży zareagować i w rezultacie najedzie na tył naszego samochodu. W najgorszym wypadku siła uderzenia może popchnąć auto na drzewo lub w kierunku osób sprzedających owoce. W dodatku skoncentrowani na punkcie sprzedaży możemy nie zauważyć innych osób znajdujących się na poboczu i doprowadzić do wypadku. 

Zgodnie z prawem poboczem może poruszać się m.in. pieszy, kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym czy osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem. Jeżeli zjeżdżając na pobocze, w porę nie dostrzeżemy takiej osoby, może dojść do tragedii – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Niezależnie od tego kierowca powinien pamiętać, że zatrzymanie na poboczu jest dozwolone tylko w przypadku, gdy jest ono oddzielone od jezdni linią przerywaną. Linii ciągłej w ogóle nie wolno nam przekroczyć. 

Nawet jeśli zgodnie z przepisami możliwy jest postój w danym miejscu, upewnijmy się, czy będzie to bezpieczne dla nas i innych uczestników ruchu. Nie traktujmy też pobocza jako parkingu. Najlepiej ograniczyć zatrzymywanie się tam do sytuacji awaryjnych 
– podkreśla Krzysztof Peła, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

 

Najnowsze

Ford Bronco powraca, żeby odebrać klientów Wranglerowi!

Amerykanie długo podsycali atmosferę przed premierą swojego odrodzonego, twardego offroadera, ale wreszcie zaprezentowali go oficjalnie. Jego wygląd, wyposażenie oraz rozwiązania nie pozostawiają złudzeń co do tego, jaki model nowość Forda bierze na celownik.

Bronco nie jest taką legendą i nie jest tak rozpoznawalny jak Wrangler, ale pod wieloma względami ten samochód wręcz do złudzenia przypominające klasycznego Jeepa. To zbudowany na ramie offroader ze sztywną osią z tyłu (z przodu na szczęście zawieszenie niezależne), występujący w wersji dwu- oraz czterodrzwiowej, pozwalający na zdemontowanie niemal wszystkich elementów nadwozia – dachu, zabudowy bagażnika oraz drzwi (które można schować do ochronnych toreb i ustawić w bagażniku). Pozostaje jedynie przednia szyba oraz chroniąca podróżnych klatka. Jakiś model wam to przypomina?

Jeep Wrangler Rubicon 392 Concept z 6,4-litrowym silnikiem V8 – istna petarda?

Nowe Bronco, tak jak największy konkurent, łączy proste kształty nadwozia z nowoczesnymi elementami, takimi jak diodowe reflektory. Podobnie sprawy mają się we wnętrzu, gdzie w niemal pionową deskę rozdzielczą wkomponowano duży ekran multimediów (standardowo 8 cali, opcjonalnie 12 cali), a podróżni mają do dyspozycji takie dodatki jak skórzana tapicerka, czy dwustrefowa klimatyzacja automatyczna. Nowemu Bronco bardzo daleko do spartańskiej terenówki, choć całe wnętrze jest wodoodporne, a w podłodze zamontowano odpływy.

Godne prawdziwego offroadera mają być za to możliwości terenowe nowego Bronco. Świadczy o tym już sam prześwit, który wynosi rekordowe 294 mm oraz głębokość brodzenia 851 mm. Kąt rampowy wynosi 29 st. a zejścia aż 37,2 st. Nietypowo rozwiązano napęd na cztery koła, który będzie występował w dwóch wersjach. Podstawowa zaoferuje skrzynię rozdzielczą z elektronicznym sterowaniem, którą można przełączać w czasie jazdy. Bardziej zaawansowana wersja ma sterowanie elektromechniczne i potrafi automatycznie przełączać się w tryb 4×4.

Nietypowe są także skrzynie biegów – bazowo otrzymujemy siedmiobiegową przekładnię manualną z biegiem pełzającym o niespotykanym przełożeniu 94,75:1. Opcjonalnie dostępna jest 10-biegowa skrzynia automatyczna, która pozbawiona jest jednak równie terenowego przełożenia. Bronco oferuje także siedem trybów jazdy oraz sporo ciekawych dodatków, takich jak system zmniejszający średnicę zawracania w terenie, terenowy tempomat oraz system jazdy (czy raczej pełzania) przy użyciu jedynie pedału gazu. Opcjonalnie oferowane są także blokady przedniego i tylnego dyferencjału, częściowo aktywny hydrauliczny stabilizator z możliwością odłączenia oraz amortyzatory Bilsteina. Ponadto auto może wyjechać z fabryki nawet na 35 calowych kołach, co miłośnicy offroadu bez wątpienia docenią.

Światowy debiut Land Rovera Defendera. Znamy polskie ceny!

Pod maskę nowego Forda Bronco trafią dwa silniki benzynowe – czterocylindrowy 2.3 EcoBoost o mocy 270 KM oraz V6 2.7 EcoBoost 310 KM, łączony tylko ze skrzynią automatyczną. Brak planów co do zastosowania diesla tylko potwierdza fakt, że Bronco niestety nie trafi do Europy. W Stanach pojawi się na początku 2021 roku, a ceny będą startowały z poziomu 29 995 dolarów.

Najnowsze

Pachołki na zakręcie bez żadnego ostrzeżenia? Dla polskich drogowców to nie problem

Roboty drogowe powinny być odpowiednio oznakowane. Ale komu by się chciało na te parę godzin znaki stawiać? Najwyżej sobie ktoś zderzak uszkodzi.

Autor nagrania jedzie po łuku drogi i zbliża się do skrzyżowania. Z daleka widzi, że ma zielone światło. Nagle zza zakrętu wyłaniają się słupki, które zagradzają jego pas oraz połowę pasa sąsiedniego. Stoją tam sobie, bez żadnych wcześniejszych informacji i oznaczeń.

Drogowiec uczy kierowcę jak zachować się na drodze

Kierujący nie jechał na szczęście szybko i zdążył w porę się zatrzymać. Szczęściem można nazwać też to, że nikt nie jechał tuż za nim, bo mogłoby dojść do kolizji.

Mężczyzna kierujący ruchem był pijany w sztok!

A skąd się wzięły słupki na środku drogi? Prawdopodobnie drogowcy odświeżali oznakowanie poziome przez noc. Pachołki ustawili tylko na czas schnięcia farby i widać nikt nie wpadł na to, że ustawiają je tuż za zakrętem, co może doprowadzić do potencjalnie groźnych sytuacji.

Najnowsze