Volkswagen angażuje się w projekty klimatyczne. Priorytetem ochrona lasów

W drugiej połowie 2020 roku koncern Volkswagen wspierany przez Permian Global rozpocznie działania służące ochronie lasów tropikalnych.

Ochrona lasów przed wycinką oraz ponowne zalesianie przyczynią się do produkcji tlenu i w ten sposób zrównoważą tę część emisji dwutlenku węgla, której nie da się dzisiaj uniknąć i gdzie nie wykorzystuje się na razie energii ze źródeł odnawialnych. Wdrażane projekty, po uzyskaniu odpowiednich certyfikatów, pozwolą koncernowi na uzyskanie tzw. kredytów węglowych, które zostaną wykorzystane do zrównoważenia emisji dwutlenku węgla powstającej u dostawców Volkswagena, podczas produkcji samochodów i w logistyce.

Volkswagen angażuje się w projekty klimatyczne. Priorytetem ochrona lasów

W ramach zawartego porozumienia firmy zamierzają realizować projekty w Ameryce Południowej i Azji na łącznym obszarze miliona hektarów. Dają one różnego rodzaju pozytywne efekty: zapewniają ochronę zagrożonych lasów i służą zalesianiu nowych terenów, przynoszą długofalowe korzyści dla lokalnych mieszkańców dzięki tworzeniu ekologicznej alternatywy dla wycinki drzew, pozwalają zachować bioróżnorodność i przyczyniają się do realizacji celów Organizacji Narodów Zjednoczonych w dziedzinie zrównoważonego rozwoju (Sustainable Development Goals, SDGs). Wszystkie projekty będą niezależnie certyfikowane według najwyższych standardów, jak Verified Carbon Standard (VCS), Climate Community and Biodiversity Standard (CCB) czy Gold Standard.

Volkswagen angażuje się w projekty klimatyczne. Priorytetem ochrona lasów

Najnowsze

Mercedes Benz CL 55 AMG F1 – coupe rodem z samochodów wyścigowych na publicznych drogach

Ekskluzywne coupé, dostępne tylko w metalizowanym, srebrnym odcieniu, różniło się od standardowego odpowiednika jeszcze kilkoma innymi detalami, które podkreślały „genetyczne” pokrewieństwo z samochodem bezpieczeństwa Formuły 1. Ile kosztowało?

Limitowana edycja CL 55 AMG F1 nie była samochodem skromnym: miała mocny silnik AMG V8 o pojemności 5,5 litra. Jednostka ta rozwijała moc 265 kW (360 KM) przy 5500 obr./min i maksymalny moment obrotowy 530 Nm w zakresie od 3150 do 4500 obr./min. Maksymalną prędkość pojazdu ograniczono elektronicznie do 250 km/h. I jeszcze jedna wyjątkowa cecha: CL 55 AMG F1 był pierwszym dopuszczonym do ruchu samochodem na świecie korzystającym z ceramicznego układu hamulcowego.

 

Mercedes Benz CL 55 AMG F1

W przypadku pełnego hamowania z maksymalnej prędkości zapewniał on moc hamowania dochodzącą do 1471 kW (2000 KM). Tak imponująca skuteczność była wynikiem połączenia wewnętrznie wentylowanych tarcz hamulcowych z ceramiki wzmacnianej włóknami oraz 8-tłoczkowych zacisków firmy Brembo.

Mercedes Benz CL 55 AMG F1

Nie tylko cena CL 55 AMG F1, opiewająca na 330 000 marek niemieckich, świadczyła o jego ekskluzywności. Model powstał bowiem w ramach limitowanej edycji zaledwie 55 egzemplarzy, budowanych od lata 2000 do 2001 r. Od pierwszej chwili był więc obiektem kolekcjonerskim. Jeden z przedstawicieli tej niezwykle rzadkiej serii należy dziś do bogatej kolekcji pojazdów Mercedes-Benz Classic.

Mercedes Benz CL 55 AMG F1

Z zewnątrz coupé wyróżniała efektowna stylizacja AMG, a także 19-calowe felgi AMG z lekkich stopów, o szerokości 8,5 cala z przodu i 9,5 cala z tyłu, z oponami, odpowiednio, 255/40 ZR 19 oraz 285/35 ZR 19. Mniejsze ET felg pozwoliło na optymalizację rozstaw kół, co w połączeniu z poszerzonymi tylnymi błotnikami nadawało CL 55 AMG F1 muskularny wygląd. O szczególnie dynamiczne wrażenia z jazdy dbała sportowa konfiguracja zawieszenia ABC (Active Body Control).

Mercedes Benz CL 55 AMG F1

We wnętrzu do świata motorsportu nawiązywały przednie fotele o sportowym wyprofilowaniu i efektownym wzornictwie, czarno-srebrna skórzana tapicerka z wyhaftowanymi logo AMG, sportowa kierownica AMG obszyta perforowaną skórą, elementy ozdobne z włókna węglowego, dźwignia automatycznej przekładni z elementami z włókna węglowego oraz dywaniki z logo AMG.

Najnowsze

Seat Ateca 2020 – już niedługo odświeżone oblicze. Zobaczcie na zdjęciu tylne światła!

15 czerwca zostanie zaprezentowana odświeżona wersja pierwszego SUV-a Seata. Model Ateca od momentu zaprezentowania w 2016 roku sprzedał się w ponad 300 000 egzemplarzach, otwierając drogę kolejnym hiszpańskim pojazdom z segmentu – Tarraco i Arona.

Z tego co udało się do tej pory ustalić na zdjęciach szpiegowskich w trakcie testów odświeżonego Seata to możemy się spodziewać przeprojektowanego przedniego zderzaka, nowego grilla oraz reflektorów. Tylny zderzak z pewnością zostanie zmieniony a tylne światła otrzymają nowoczesną grafikę. Pod maską znajdziemy prawdopodobnie te same silniki, ale zmodernizowane w celu zmniejszenia emisji spalin. 

Więcej szczegółów dowiecie się tuż po premierze 15 czerwca. 

Seat Ateca 2020 - już niedługo odświeżone oblicze.

Najnowsze

Goodc

Stoffel Vandoorne zwycięzcą wirtualnej serii wyścigów Formuły E!

Kierowca Mercedes-Benz EQ, Stoffel Vandoorne, wygrał wirtualny „Race at Home Challenge”, zajmując drugie miejsce w Wielkim Finale, tuż za Oliverem Rowlandem, podczas gdy dotychczasowych lider klasyfikacji generalnej Pascal Wehrlein wpadł w poślizg już w drugim zakręcie.

Z powodu globalnej pandemii koronawirusa, organizatorzy Formuły E, by uatrakcyjnić kibicom oczekiwanie na wznowienie rywalizacji na torze, postanowili zorganizować wirtualne zawody „Race at Home”. Kierowcy i simracerzy w swoich domach wirtualnie rywalizowali przez dziewięć tygodni za pomocą oprogramowania symulatora rFactor, z dala od zagrożenia spowodowanego koronawirusem.

Przeczytaj też: Kierowca stracił miejsce w zespole przez oszukiwanie w sim racingu!

Przed Wielkim Finałem w klasyfikacji generalnej wirtualnych zawodów prowadził Pascal Wehrlein z Mahindra Racing, mający 14 punktów przewagi nad drugim Stoffelem Vandoornem z Mercedes-Benz EQ. Trzeci był zawodnik BMW i Andretti Motorsport, Maximilian Günther.

Kwalifikacje padły łupem Olivera Rowlanda – szybszego o 0,141 s od Pascala Wehrleina i 0,144 s od Vandoorne’a.

Po starcie wirtualnego wyścigu, już na drugim zakręcie, Sébastien Buemi zepchnął Vandoorne’a w samochód Wehrleina. Lider klasyfikacji obrócił się i spadł na 21 miejsce. Prowadził Rowland przed Vandoorne’em, Güntherem i Buemim. Wehrlein robił wszystko by powrócił na czoło stawki. Już podczas trzeciego okrążenia awansował na 13 pozycję. Ostatecznie ukończył wyścig na 12 miejscu.

Wielki Finał wygrał Oliver Rowland, przed Stoffelem Vandoornem i Maximilianem Güntherem.

Vandoorne zapewnił sobie tym samym zwycięstwo w całym „Race at Home Challenge”. Wspólnie ze swoim kolegą z zespołu, Nyckem de Vriesem, zagwarantowali Mercedesowi-Benz EQ zwycięstwo w klasyfikacji generalnej drużyn. Nissan e.dams i Mahindra Racing zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce.

Przeczytaj też: Emily Jones: najszybsza kobieta w sim racingu!

Vandoorne, tak podsumował swoje zwycięstwo:

Bardzo się cieszę, że to wygrałem. To był trudny, trudny dzień. Początek był naprawdę chaotyczny. Dotarłem do Pascala po naprawdę dobrym starcie, ale w drugim zakręcie zostałem uderzony w tył, co spowodowało, że on wpadł w poślizg.

Byłoby miło zobaczyć odpowiednią walkę na prawdziwym torze, ale w „realnym” ściganiu miałem sporo pecha w wielu wyścigach, więc to jest dla mnie zasłużona wygrana w tej serii.

https://www.youtube.com/watch?v=2eQBYTETaXQ

Zawody „Race at Home Challenge” oprócz zapewnienia rozrywki kibicom, miały jeszcze jeden, szczytny cel.

Świat gier pozwolił całej społeczności Formuły E uczestniczyć w wyścigach online na żywo, jednocześnie gromadząc fundusze na UNICEF, aby zapewnić dzieciom na całym świecie zdrowie, bezpieczeństwo i naukę podczas kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa.

Przeczytaj też: Motorsport w walce z COVID-19. Rywale łączą siły

Darowizny z konkursu zostaną przekazane przez UNICEF na kompleksowe projekty ratownicze na całym świecie, które przyczyniają się do dostarczania osobistego wyposażenia ochronnego dla pracowników opieki zdrowotnej i ustanawiania domowych programów edukacyjnych dla dzieci uczących się obecnie poza szkołą.

Najnowsze

Rynek samochodów elektrycznych zagrożony przez koronawirusa? Eksperci branży widzą światełko w tunelu

Europejskie stowarzyszenie producentów samochodów ACEA podało, że udział samochodów elektrycznych w sprzedaży na rynku europejskim w pierwszym kwartale 2020 roku wyniósł 6,8%. To zdecydowanie więcej niż przed rokiem, zatem jakie zagrożenia czekają na rynek elektryków w trakcie pandemii koronawirusa?

Według Przemysława Rozmysłowicza, Chief Constructor w Elimen Racing, rynek samochodów elektrycznych mimo epidemii rośnie w tempie trzycyfrowym, a fabryki podzespołów w wyniku zakłóceń łańcuchów dostaw mogą trafić z powrotem do Europy i Stanów Zjednoczonych. Wszystko wskazuje na to, że branża pojazdów elektrycznych nie będzie dotknięta skutkami epidemii tak, jak rynek samochodów spalinowych.

Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie w pierwszym kwartale 2020 roku wyniosła 167 132 sztuki. Jest to wzrost o 100,7% w porównaniu z pierwszym kwartałem roku 2019. Wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się utrzymywał. Tylko w marcu i kwietniu 2020 roku premiery nowych elektrycznych modeli zapowiedziały takie marki jak: Dacia, BMW, Audi, Skoda, Mercedes, Kia, Nissan i Mitsubishi.

W związku z epidemią, problemem branży mogą stać się zakłócenia w łańcuchach dostaw podzespołów. Dotyczy to szczególnie zestawów baterii, gdzie bardzo wysoki udział w rynku mają producenci z Chin. Mówi się o możliwości opóźnienia niektórych premier na rynku motoryzacyjnym, również tych szczególnie oczekiwanych takich jak na przykład Volkswagen ID.3.

Producenci samochodów mogą być zmuszeni do przeniesienia produkcji kluczowych podzespołów do Europy. Jest to trend, który można zaobserwować już od dawna. Wdrożenie technologii określanych jako przemysł 4.0 prowadzi do skokowego wzrostu wydajności produkcji oraz do spadku zapotrzebowania na mniej wykwalifikowany personel. Wzrośnie znaczenie wiedzy związanej z procesami technologicznymi oraz szybkości reakcji na potrzeby nabywców. Przenoszenie fabryki na inny kontynent z powodu niższych kosztów wynagrodzeń przestanie być opłacalne. Korzystne stanie się za to umiejscowienie produkcji blisko najważniejszych rynków, czyli w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zakłócenia łańcuchów dostaw związane z epidemią mogą znacznie przyspieszyć te zmiany. Długoterminowo są to zjawiska bardzo korzystne dla europejskich rynków pracy.

Jednym z najważniejszych problemów, z którymi stykają się konstruktorzy samochodów elektrycznych jest zarządzanie zestawami baterii składającymi się najczęściej z kilku tysięcy elementów. Poszczególne ogniwa muszą się równomiernie ładować i rozładowywać, w przeciwnym razie może dojść do awarii lub nawet pożaru. Inżynierowie grupy Elimen opracowali unikalną, autorską technologię Battery Management System. Zarządza ona stopniem naładowania i temperaturą poszczególnych ogniw. Technologia może być wykorzystywana nie tylko w motoryzacji ale także w zarządzaniu systemami energetycznymi.

Pozostałe projekty firmy to konstruowanie i produkcja zespołów napędowych do wszelkiego rodzaju pojazdów elektrycznych, a także praca nad miejskimi systemami ładowania. Jedna ze spółek należących do grupy – Elimen Racing – będzie dostawcą samochodów wyścigowych i technologii ładowania dla powstającej w Wielkiej Brytanii elektrycznej formuły wyścigowej Rallycross. Są to wyścigi odbywające się na zamkniętym torze o mieszanej asfaltowej i szutrowej nawierzchni. Zdaniem Przemysława Rozmysłowicza – osoby odpowiedzialnej za integrację technologii w firmie Elimen, sporty motorowe dają doskonałe możliwości przetestowania technologii przed wprowadzeniem jej do produkcji seryjnej. Ekstremalne obciążenia, drgania czy zmienne warunki pogodowe pomagają w pracy nad uzyskaniem bezawaryjnych konstrukcji.

Przerwanie łańcuchów dostaw z Azji spowodowało również znaczący wzrost zainteresowania Klientów Elimen Racing – odbiorców modułowych systemów ładowania pojazdów elektrycznych. W oparciu o takie rozwiązanie – w całości zaprojektowane i wytwarzane w Polsce – można budować systemy ładowania o mocach do 350kW. Spółka realizuje już projekty związane z projektowaniem i dostawami modułowych układów ładowania samochodów elektrycznych. Tutaj również niebagatelną rolę w rozwoju produktów odgrywa możliwość testowania w ramach projektu e-motorsportu jaki Spółka realizuje.

Najnowsze