Uwaga kierowcy – nadchodzą ostre zmiany w przepisach!

Uwaga kierowcy – nadchodzą ostre zmiany w przepisach!

09 grudnia 2016
1
Od przyszłego roku kierowcy muszą być czujni. Rząd przygotowuje sporo zmian w przepisach, które mają być dużo ostrzejsze, a tym samym poprawić bezpieczeństwo na drogach.

Z początkiem tego roku ze wszystkich dróg na terenie kraju zniknęły przenośne i stacjonarne fotoradary, a tym samym kierowcy przyspieszyli. Oczywiście od razu miało to przełożenie na statystyki. 

We wrześniu 2015 r. na polskich drogach miało miejsce 2938 wypadków w których zginęło 261 osób, a 3440 zostało rannych. Rok później liczby wyglądają już dużo gorzej. W tym samym miesiącu było 3137 wypadków, a w wyniku tego 304 zabitych i 3678 rannych. 

Dlatego w kilku resortach zapaliła się czerwona lampka, a minister sprawiedliwości przytoczył kolejne statystyki. W samym zeszłym roku z powodu przedawnienia ponad tysiąc sprawców groźnych wykroczeń uniknęło kary. Na dodatek spośród 1400 osób skazanych za jazdę bez uprawnień tylko cztery otrzymały sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Ostrzejsze kary

Dlatego resort sprawiedliwości przygotowuje spore zmiany w kodeksie wykroczeń, kodeksie postępowania karnego oraz prawie o ruchu drogowym. Cel jest prosty – zaostrzyć kary wobec piratów. Na początek sądy będą obligatoryjnie powiadamiane o wszystkich wykroczeniach i przypadkach zatrzymania prawa jazdy u sprawcy. Za dostarczanie takich informacji będzie odpowiedzialna drogówka oraz centralna ewidencja kierowców. Obecnie bardzo często sądy pobłażają piratom drogowym ze względu na brak wiedzy na temat wcześniejszych wykroczeń.

Rząd zamierza zaostrzyć kary dla kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Kto zabił lub ciężko ranił człowieka trafi do więzienia na co najmniej dwa lata bez możliwości zawieszenia tej kary. Obecne przepisy przewidują dziewięć miesięcy pozbawienia wolności, a karę do roku więzienia można zawiesić.

Wykroczenia nie będą się przedawniać po dwóch latach, ale po trzech. To pozwoli policji, prokuraturze i sądom zyskać niezbędny czas na skuteczne ukaranie sprawców.

Osoby, które kierują autem mimo utraty prawa jazdy będą narażone na karę dwóch lat więzienia. Oprócz tego na te osoby zostanie nałożony zakaz prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat. W przypadku złamania tego zakazu będzie grozić kara do pięciu lat więzienia, zamiast obecnych trzech.

Kierowcy, którzy nie zatrzymają się do kontroli policyjnej będą mogli trafić za kratki nawet na pięć lat, a sąd będzie mógł zakazać prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat. Obecnie obowiązujące przepisy traktują to jako wykroczenie, które jest zagrożone grzywną i karą do 30 dni aresztu. 

Nowy taryfikator mandatów

Szykują się też spore zmiany w taryfikatorze mandatów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt, który przewiduje punkty za nowe wykroczenia. Dla przykładu za jazdę po pasach dla pieszych będzie można „zarobić” punktów, a parkowanie w miejscu dla niepełnosprawnych będzie można dostać siedem punktów. Dotychczasowy taryfikator przewidywał pięć punktów karnych. Wzrosną stawki za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, rozmawianie przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego, przewożenie dziecka bez fotelika czy nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce obniżyć maksymalną prędkość w godzinach nocnych w terenie zabudowanym z 60 do 50 km/h. Pojawi się też definicja "urządzenia transportu osobistego" odnośnie takich urządzeń jak rolki, hulajnogi i segwaye. Użytkowników będą musieli korzystać z dróg dla rowerów.

O odpowiednią kulturę jazdy zadba resort infrastruktury wprowadzając nowelizację rozporządzenia o sygnałach i znakach drogowych. Pojawi się znak nakazu jazdy na suwak przy zwężeniach drogi. Kierowcy jadący prawym pasem będą zobligowani do wpuszczania pojazdów z lewego pasu. Kto nie będzie się stosował do tych zasad – dostanie mandat.

Młodzi kierowcy na okresie próbnym

Po wejściu w życie systemu CEPiK 2.0 młodzi kierowcy nie będą mieli łatwo. Co to dla nich oznacza? Będą objęli tzw. okresem próbnym przez okres dwóch lat od daty zdania egzaminu na prawo jazdy. 

W ramach ograniczeń przez 8 miesięcy od zdania prawa jazdy nie mogliby przekraczać prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym, 80 km/h poza terenem zabudowanym oraz 100 km/h na autostradzie i dwujezdniowych drogach ekspresowych. Na tylnej szybie obligatoryjnie pojawi się symbol zielonego listka, a pomiędzy 4. a 8. miesiącem od zdobycia prawa jazdy kierowca powinien odbyć kurs bezpiecznej jazdy. Do tego przez okres próby nie będzie mógł podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy. W okresie 2 lat od uzyskania prawa jazdy dopuszczenie się jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji lub trzech wykroczeń polegających na spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, bądź kierowaniu w stanie po użyciu alkoholu lub przekroczeniu prędkości powyżej 30 km/h, będzie oznaczać utratę prawa jazdy.

Trudniejsze przeglądy

Być może od przyszłego roku zmienią się również przepisy dotyczące przeglądów technicznych. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce utrudnić praktyki związane z "załatwianiem" przeglądów. 

Podczas wizyty na stacji kontroli pojazdów diagnosta będzie fotografował samochód, a na przedniej szybie przyklei nalepkę potwierdzającą dopuszczenie samochodu do ruchu. Kierowcy będą musieli wozić ze sobą dodatkowy świstek. Oprócz prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia OC trzeba będzie okazać zaświadczenie o dopuszczeniu pojazdu do ruchu. 

Będzie to rozwiązanie, które uderzy w kierowców jeżdżących bez ważnych badań technicznych. Opłatę trzeba będzie uiścić z góry. Spóźnialscy kierowcy, którzy zgłoszą się na przegląd po dacie ważności, zapłacą podwójnie. Przy spóźnieniu o ponad miesiąc, będą się musieli zgłosić na badania do jednej z 16 stacji w kraju prowadzonych przez Transportowy Nadzór Techniczny.

    Komentarze

    Kamil
    11 grudnia 2016 14:35
    No i bardzo dobrze. Kultura jazdy i brawura kierowców woła o pomstę do nieba. Szkoda, że trzeba bata w postaci przepisów, bo zdrowego rozsądku brakuje :/