Urzędnicy biorą na celownik nielegalny handel częściami samochodowymi

Krajowa Administracja Skarbowa zapowiedziała kontrole handlu częściami samochodowymi w internecie, pod kątem oszustw. Przy okazji mogą uderzyć w inny rodzaj działań, łamiących prawo.

Jak możemy przeczytać na stronie administracji rządowej, od czerwca do października urzędy skarbowe będą prowadziły czynności sprawdzające na terenie całego kraju. Celem jest przeciwdziałanie oszustwom podatkowym, związanym z handlem częściami samochodowymi, za pośrednictwem internetu. Głównie chodzi o części używane.

Policja zlikwidowała potężną dziuplę. Odzyskano setki silników i skrzyń biegów!

Z dalszej części komunikatu możemy się dowiedzieć, że nieopodatkowana sprzedaż części samochodowych pochodzących z demontażu, która dokonywana jest bez odpowiedniej rejestracji oraz zezwoleń, to nieuczciwa konkurencja i działanie na szkodę skarbu państwa. Zagraża także środowisku naturalnemu.

Policja odkryła dziuplę w środku lasu. Właściciel odparł, że ma zamiłowanie do demontowania samochodów

Krajowa Administracja Skarbowa nie wspomina o tym, ale podobne działania będą miały jeszcze jeden, istotny skutek. Część nieuczciwego handlu opiera się na obrocie częściami pochodzącymi ze skradzionych samochodów. W ten sposób urzędnicy mogą pomóc w wykryciu niejednej dziupli.

Najnowsze

Wycofała spod domu prosto w motocyklistę. I próbowała odjechać?

Tym razem w kolejnym odcinku telenoweli „Kierowcy ślepi na motocyklistów” mamy przypadek nietypowy, ponieważ miał on miejsce podczas cofania.

Trudno w to uwierzyć, ale na drogach nie brakuje kierowców, którzy nie zauważają obiektów tak „małych”, jak motocykle. Na obronę kierującej Zafirą można zauważyć, że cofała, przez co faktycznie motocykl mógł zostać zasłonięty przez słupek auta. Lecz motocyklistów było dwóch i jechali jeden za drugim! Obaj sprytnie schowali się za słupkami?

Czujny motocyklista cudem uchronił się przed potrąceniem

Kierująca Zafirą zupełnie nie miała świadomości tego, co robi. Wycofała do samej krawędzi jezdni, podczas gdy motocyklista uderzył w krawężnik i spadł z maszyny. Na szczęście poleciał prosto w krzaki, które zamortyzowały upadek.

Kierowca osobówki wyjechał prosto przed motocyklistę. Nic się nie dało zrobić

Opel natychmiast po zdarzeniu ruszył, a motocyklista szybko wyskoczył przed niego i zmusił do zatrzymania. Może bał się, że sprawczyni chce odjechać? Wnioskując po skręcie kół obstawiamy, że zamierzała tylko zjechać na pobocze.

Najnowsze

Policja wreszcie znalazła sposób na motocyklistów i quadowców niszczących lasy

Mówimy co prawda o pierwszej takiej akcji, ale służby już zapowiadają, że będą one organizowane częściej, a wszystko dzięki nowej „broni” policji.

Na temat problemu motocyklistów i quadowców niszczących tereny zielone, pisaliśmy już wielokrotnie. W ramach swojej pasji (którą w pełni rozumiemy) lubią sobie poszaleć po bezdrożach i poupalać w błocie. Niestety bardzo często robią to na terenach leśnych, gdzie obowiązuje absolutny zakaz poruszania się pojazdami silnikowymi i nie potrzebne są do tego żadne szlabany ani znaki. Lubią też jeździć po miejscach prywatnych, takich jak łąki oraz pola, co w oczywisty sposób także jest zabronione.

Crossowcy wjeżdżają na cudzy teren i są bardzo zaskoczeni, że właścicielowi się to nie podoba. Doszło do rękoczynów

Dlaczego to robią? Wielu z nich odpowie bez wahania, że nie ma innej alternatywy w pobliżu, „więc gdzie mają jeździć?”. Jakby kupno crossa nagle sprawiało, że wszyscy muszą się podporządkować takiemu motocykliście. Wjeżdżają oni też w miejsca niedozwolone w poczuciu bezkarności. Doświadczony rider z łatwością ucieknie leśnikowi (zwłaszcza pieszemu), podobnie jak patrolowi policji czy zdenerwowanemu właścicielowi terenu.

Artur Puzio i najgorsza akcja społeczna roku

Największy problem stanowi samo namierzenie takich osób, ale od niedawna coraz więcej jednostek policji dysponuje odpowiednim sprzętem. Mowa o dronach, które do tej pory zwykle były wykorzystywane do monitorowania miejsc niebezpiecznych, takich jak przejścia dla pieszych. Świetnie nadają się one także do przeczesywania terenów zielonych i lokalizowania osób na crossach i quadach.

Nadzieja polskiego enduro zaatakowana nożem! Napastnik dźgał go w klatkę piersiową!

Kieleccy policjanci wraz ze służbami leśnymi przeprowadzili ostatnio taką akcję i w kilka godzin zatrzymali pięciu motocyklistów i jednego kierującego quadem. Nie jest to dużo, ale już zapowiedziano, że podobne działania organizowane będą cyklicznie i bardzo możliwe, że podchwycą je także jednostki w innych częściach kraju. Dzięki temu może wreszcie rozniesie się w środowisku wieść, że skończyły się czasy bezkarności i upalania w lasach i na polach.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Projekt Porsche LMDh. Wiemy, kto stworzy podwozie wyścigowej hybrydy!

Już za dwa lata prototypy wyposażone w hybrydowy zespół napędowy będą rywalizować w nowo utworzonej najwyższej klasie dwóch najważniejszych mistrzostw świata samochodów sportowych: Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA (WEC) oraz północnoamerykańskiej serii IMSA WeatherTech.

Prototyp Porsche LMDh od 2023 roku będzie walczył o zwycięstwa w generalnej klasyfikacji długodystansowych klasyków na torach Daytona i Sebring oraz w Le Mans. Fabryczne pojazdy będzie wystawiać niedawno utworzony zespół Porsche Penske Motorsport.

Przepisy dla kategorii LMDh (skrótowiec od „Le Mans Daytona Hybrid”) przewidują, że wszystkie prototypy nowej topowej klasy mają być oparte na podwoziu jednego z czterech zatwierdzonych producentów (Multimatic, Oreca, Dallara lub Ligier). Maszyny powstaną na podwoziu, które każda marka może łączyć z własnym, indywidualnie zaprojektowanym nadwoziem. Mimo rygorystycznych przepisów producenci mają dużą swobodę w zakresie zespołu napędowego; nie ma specyfikacji dotyczących np. konstrukcji i pojemności silnika spalinowego. Moc jednostki w połączeniu ze znormalizowanym zespołem hybrydowym będzie wynosić około 680 KM. Podstawową masę własną pojazdu określono na 1030 kilogramów.

Porsche zdecydowało się na współpracę w z Multimatic.

Multimatic to prywatne, globalne przedsiębiorstwo dostarczające komponenty i systemy oraz świadczące usługi inżynieryjne dla przemysłu motoryzacyjnego. Do głównych kompetencji firmy należą projektowanie i produkcja złożonych mechanizmów, elementów nadwozia, układów zawieszenia, a także projektowanie i rozwój lekkich konstrukcji kompozytowych. Ponadto Multimatic zajmuje się projektowaniem oraz produkcją niszowych aut drogowych i wyścigowych.

Firma od wielu lat jest kluczowym partnerem Porsche Motorsport – ostatnio dostarcza m.in. amortyzatory do nowego Porsche 911 GT3 Cup, a wcześniej jej elementy zawieszenia były montowane w Porsche 919 Hybrid Evo, które w 2018 roku ustanowiło szereg rekordów okrążeń na takich torach jak północna pętla Nürburgringu. a także w bolidzie Formuły E Porsche 99X Electric oraz 911 RSR startującym w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA.

Fritz Enzinger, wiceprezes Porsche Motorsport, wyznał:

Multimatic to dla nas najbardziej oczywisty i logiczny wybór. To bardzo ceniona firma. Znamy ją i jej doświadczonych specjalistów od wielu lat i jesteśmy absolutnie przekonani o jakości ich pracy. Nie musimy nawiązywać z nimi zupełnie nowych relacji biznesowych – możemy od razu przystąpić do pracy. To bardzo ważne i właśnie tego potrzebujemy, by opracować nową wyścigową maszynę. Aby mieć pewność, że jesteśmy w stanie wykonać perfekcyjną robotę i szybko uzyskać to, czego potrzebujemy, musimy wyeliminować wszelkie tarcia. Współpraca z firmą Multimatic ma jeszcze jedną przewagę – jej część, podobnie jak nasz partner Penske, ma siedzibę w Mooresville w Karolinie Północnej. Krótkie odległości i bezpośrednie linie komunikacyjne będą stanowić ogromne ułatwienie w rozwoju przyszłego prototypu LMDh i podczas samych zmagań.

Najnowsze

Kierowca celowo potrącił motocyklistę. Chciał mu dać nauczkę czy wymusić odszkodowanie?

W ostatnich latach poprawiła się kultura i wyrozumiałość kierowców wobec motocyklistów. Nadal jednak są tacy, którzy zamiast zgodnie korzystać z innymi z dróg, szukają zaczepki.

Kiedyś doświadczeni motocykliści przestrzegali swoich początkujących kolegów, przed kierowcami którym nie podoba się, że motocykl wyprzedza korek i zajmuje pierwsze miejsce przed sygnalizacją świetlną. Dzisiaj sytuacja jest zgoła inna i nie tak trudno o kierowcę, który widząc motocykl w lusterku, stara się mu zrobić więcej miejsca.

Kierowca uderzył w motocyklistę. Zrobił to ze złośliwości?

Ten kierowca Laguny nie należy do takich osób. Nie utrudnił co prawda motocykliście przejechania koło siebie, ale gdy zapaliło się zielone światło, szybko ruszył, zbliżył się niebezpiecznie do ridera i trącił go swoim lusterkiem.

Potrącił motocyklistę, bo sam nie wiedział gdzie chce jechać?

Ewidentnie zrobił to celowo, tylko po co? Chciał ukarać motocyklistę, że ten go wyprzedził? Po zatrzymaniu wywiązała się dłuższa dyskusja, w której kierowca Renault próbował wmówić motocykliście winę za kolizję oraz udowodnić, że nie mógł go wyprzedzić i zająć miejsca przed nim (chociaż nie najechał na żadną linię). Ostatecznie panowie się rozjechali, ale motocyklista zgłosił sprawę na policję.

Najnowsze