Urodzinowa Gymkhana w Rumunii

Jak można uczcić 40. Urodziny fabryki? Ford wpadł na bardzo ciekawy pomysł. Na terenie obiektu nakręcono rumuński odpowiednik Gymkhany.

Rumuński oddział Forda zorganizował nietypową akcję z okazji czwartej dekady funkcjonowania fabryki w Craiova. Zaprosił lokalnego kierowcę rajdowego – Simone Tempestini – który pokazał swoje umiejętności za kółkiem rajdowej Fiesty R5.

Szybko okazało się, że 22-latek radzi sobie za kółkiem sprawnie niczym Ken Block. Kierowca ma na koncie dwa tytuły rajdowego mistrza Rumunii, a wcześniej był mistrzem także w klasie Junior i WRC3. 

Fabryka w Craiova powstała w 1976 roku na potrzeby lokalnego producenta samochodów Oltcit, który był pod skrzydłami Citroena. W połowie lat 90. obiekt został przejęty przez koncern General Motors. Przez lata produkowano tam modele ze znaczkiem Daewoo i Chevrolet.

Ford został właścicielem fabryki dopiero w 2008 roku. Na początku produkowano tam model Transit Connect, a od 2012 roku B-MAX i EcoSport.

Jak przystało na Gymkhanę, w rumuńskim wydaniu nie zabrakło ostrego palenia gumy, pisku opon oraz efektownych slajdów. Zresztą, zobaczcie sami.

https://www.youtube.com/watch?v=DQsc7biEYvw 

Najnowsze

Dyskotekowy Lexus IS

Takiego auta jeszcze nie było! Lexus przygotował specjalną wersję modelu LS. Samochód został pokryty 41 999 diod LED. Czy specjalna wersja trafi do sprzedaży?

Świecący samochód jest elementem współpracy pomiędzy japońską marką a kanałem Vevo, który przygotował nowy teledysk brytyjskiej wokalistki Dua Lipa. Dlatego nie trafi do sprzedaży, ale będziemy mogli zobaczyć go w specjalnej wersji piosenki „Be the one”.

Diody pokrywające karoserię samochodu nałożono ręcznie. Gdyby ułożyć je w jednej linii, to osiągnęłyby długość ponad 800 metrów. Samochód oferuje trzy tryby pracy świateł. Pierwszy to „Attract”, który wyświetla zapętloną grafikę podkreślającą linie modelu IS. W trybie „Music Viz” tysiące LED-ów współgra z muzyką, a w trzecim „Gesture” możemy kontrolować animacje za pomocą ruchów ręki. Jest to możliwe, dzięki połączeniu systemu z konsolą do gier.

To już kolejny nietypowy projekt związany z Lexusem IS. Kilka miesięcy temu zespół składający się z pięciu osób zaprojektował i zbudował samochód wycięty z 1700 warstw płaskich tektur o grubości 1 cm, połączonych klejem na bazie wody.

Najnowsze

Volkswagen jednak wróci do WRC?

Tydzień temu żegnaliśmy Volkswagena w świecie rajdów. Jednak niewykluczone, że kibice będą mogli zobaczyć w przyszłym sezonie model Polo WRC na odcinkach specjalnych. Czyżby władze niemieckiego koncernu zmieniły zdanie?

Jeszcze kilka dni temu szefowie ekipy odpowiedzialnej za motorsport w Volkswagenie twierdzili, że wycofują się całkowicie ze świata rajdów. Teraz okazało się, że nadal trwają prace na uzyskaniem homologacji dla samochodu rajdowego. To wszystko z myślą o prywatnych ekipach.

Takie doniesienia potwierdził członek zarządu ds. rozwoju, Frank Welsch. W rozmowie z zagranicznymi dziennikarzami poinformował, że wiele prywatnych zespołów pyta o samochód. Decyzja o tym, czy polo WRC zostanie udostępnione jeszcze nie zapadła, ale samochód jest już gotowy w 99 procentach. To z kolei pozwala przypuszczać, że po uzyskaniu homologacji ekipa Volkswagena zmieni zdanie. 

Tym bardziej, że prace rozwojowe nad samochodem pochłonęły spory budżet, a Volkswagen w obliczu afery Dieselgate musi się liczyć z każdym wydanym eurocentem. W przypadku wystawienia na sprzedaż rajdówki, koncern mógłby w jakimś stopniu zredukować poniesione koszty.

Zatem niewykluczone, że mistrzowski samochód pojawi się na trasach w przyszłym sezonie, gdzie będzie rywalizował z rajdówkami Citroena, Forda, Toyoty i Hyundaia.

Najnowsze

Rekordowo drogie LaFerrari na szczytny cel

Miało powstać tylko 499 egzemplarzy, ale Ferrari zadecydowało o budowie jeszcze jednego, nadprogramowego. Samochód zlicytowano na aukcji w celach charytatywnych, a kwota przerosła wszelkie oczekiwania.

Kilka miesięcy temu we Włoszech miało miejsce trzęsienie ziemi, które pochłonęło kilkaset ofiar. Dlatego szef Ferrari, Sergio Marchionne postanowił wspomóc ofiary kataklizmu i ogłosił produkcję jeszcze jednego egzemplarza limitowanego LaFerrari. 

Egzemplarz LaFerrari z numerem 500 trafił pod młotek podczas imprezy Ferrari Mondiali. Samochód wyróżnia się od pozostałych modeli emblematem z flagą Włoch umieszczonym na „nosie” oraz pamiątkową tabliczką w kabinie.

Licytację poprowadził znany dom aukcyjny Sotheby`s, a dochody trafią na konto organizacji National Italian American Foundation’s Earthquake Relief Fund. 

Po 10 minutowej batalii wylicytowano rekordową kwotę 7 mln dolarów. To aż o 1,8 mln dolarów więcej niż w przypadku egzemplarza z numerem 499. W ten sposób egzemplarz wylicytowany w ostatni weekend jest nie tylko najdroższym LaFerrari w historii, ale także najdroższym samochodem sprzedanym na aukcji w XXI wieku.

Przy okazji dom aukcyjny wystawił inne pamiątki wystawione przez Ferrari, które zasiliły budżet wspierający fundację. Za kwotę 36 tys. dolarów sprzedano m.in. dwa kombinezony Scuderia Ferrari F1 podpisane przez Kimiego Raikkonena i Sebastiana Vettela.

Najnowsze

Apple pracuje nad pierwszym samochodem

Koncern Apple jest podejrzewany od kilkunastu miesięcy o prace nad samochodem autonomicznym. Jednak informatyczny gigant co chwilę dementuje te doniesienia. Kilka dni temu znów pojawiły się kolejne spekulacje.

Przedstawiciele firmy z Cupertino do tej pory zaprzeczali lub milczeli w kwestii autonomicznego samochodu. Jednak kilka dni temu Apple wysłało oficjalne pismo do agencji NHTSA, wzywając do intensyfikacji prac nad kwestiami legislacyjnymi odnośnie takich rozwiązań.

Apple przygotowało pięciostronicowy list zaadresowany do rządowej agencji bezpieczeństwa drogowego. Firma zadeklarowała, że prowadzi bardzo zaawansowane prace związane z technologia samochodów autonomicznych współpracując w tej kwestii z koncernami motoryzacyjnymi. 

Agencja NHTSA przedstawiła niedawno projekt przepisów odnoszących się do samochodów autonomicznych, ale Apple chce żeby zastosowano mniej rygorystyczne przepisy dotyczące testowania takich aut. Chodzi między innymi o możliwość wprowadzania zmian w projektach bez konieczności szczegółowego informowania o tym. Władze firmy apelują, żeby nowi i dotychczasowi producenci samochodów byli traktowani równo.

O samochodzie od Apple mówi się już od jakiegoś czasu, ale firma nadal nie zdradza szczegółów. Medialne doniesienia o projekcie Titan mówią o tysiącu zatrudnionych pracowników, w tym wielu specjalistów od motoryzacji i sztucznej inteligencji.

Amerykańskie media podejrzewają, że Apple zaprezentuje swoje osiągnięcia dopiero pod koniec przyszłego roku. Pierwszy samochód ma być konkurentem dla produktów Tesli.

Najnowsze