Układ EBD – jakie ma zadania?

EBD to układ wspomagający hamowanie podczas gwałtownych manewrów, w zależności od obciążenia pojazdu.

Rozwojowi elektroniki towarzyszy miniaturyzacja
fot. Bosch

EBD (ang. Electronic Brakeforce Distribution – elektroniczny rodział siły hamowania; niem. Elektronische Bremskraftverteilung) przenosi większe siły hamujące na te koła, które w sytuacji awaryjnej są mocniej obiążone (np. gdy hamujemy gwałtownie na mokrej nawierzchni lub wydobywamy się z opresji na zakręcie). Dzięki temu samochód zahamuje na krótszej drodze, niż w przypadku, gdy nie ma zamontowanego systemu.

Rozdział pomiędzy koła obu osi zależy od załadowania pojazdu (pakunki w bagażniku, ilość pasażerów na pokładzie), jego prędkości oraz okoliczności związanych z warunkami jazdy (atmosferyczne m.in.: wiatr, śliskość nawierzchni).

Porównanie hamowania auta z EDB. Od góry samochód z samym kierowcą, na środku: auto z kierowca i pasażerami + EDB, na dole: auto z kompletem pasażerów bez EBD
fot. Bosch

System ten ma za zadanie zapobiegać poślizgowi wzdłużnemu pojazdu. Jest montowany przeważnie w okolicy tylnej osi. Wystąpienie poślizgu rozpoznaje podobnie jak ASR, przez porównanie prędkości kątowej osi kół napędzanych i toczonych; odpowiednio do wyniku pomiaru reguluje indywidualnie ciśnienie w hamulcach danej osi. Pozwala to maksymalnie wykorzystać możliwą w danych warunkach przyczepność kół.

 

Najnowsze

Ostatnie treningi na Silverstone

To może być ostatni weekend wyścigów Formuły 1 na Silverstone Circuit w hrabstwie Nothamptonshire. W przyszłym roku kierowcy i wielbiciele F1 przeniosą się prawdopodobnie do Donington Park. Podczas piątkowych treningów kierowcy nie robili sobie jednak nic, ani ze stanu wojny jaki panuje pomiędzy FIA i FOTA, ani z tego, że to ich ostatnie przejazdy na torze Silverstone. Jak zwykle wzięli się do pracy.

W czasie pierwszego treningu przed GP Wielkiej Brytanii Sebastian Vettel i Mark Webber jako jedyni uzyskali czasy poniżej 1minuty 20 sekund. Zaraz za nimi uplasowali się kierowcy BrawnGP.
Wysoko, bo w połowie stawki znaleźli się Giancarlo Fisichella i Adrian Sutil  z teamu Force India.
Robert Kubica spędził sporo czasu w garażu. Wygląda na to, że jego bolid znowu przysparza mu sporo problemów. Polak przejechał najmniejszą liczbę okrążeń i niestety nie był w stanie uzyskać dobrego czasu. Jego wynik był prawie o 2,5 sekundy gorszy od rezultatu najszybszego dzisiaj rano Sebastiana Vettela.  
Tylko kierowcy Ferrari i Heikki Kovalainen z McLarena mieli zamontowany w swoch samochodach KERS.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Różnica

Liczba
okrążeń

1

15

Sebastian Vettel

Red Bull

1:19,400

 20 

2

14

Mark Webber

Red Bull

1:19,682

0,282

19

3

22

Jenson Button

BrawnGP 

1:20,227

0,827

20

4

23

Rubens Barrichello

BrawnGP

1:20,242

0,842

 29 

5

7

Fernando Alonso

Renault

1:20,458

1,058

26

6

3

Felipe Massa

Ferrari

1:20,471

1,071

 23

7

9

Jarno Trulli

Toyota

1:20,585

1,185

32

8

1

Lewis Hamilton

McLaren Mercedes

1:20,650

1,250

26

9

16

Nico Rosberg

Williams

1:20,815

1,415

32 

10

21

Giancarlo Fisichella

Force India

1:20,838

1,438

25

11

20

Adrian Sutil

Force India

1:20,913

1,513

22

12

2

Heikki Kovalainen

McLaren Mercedes

1:21,029

1,629

22

13

6

Nick Heidfeld

BMW Sauber

1:21,103

1,703

24

14

4

Kimi Raikkonen

Ferrari

1:21,179

1,779

27

15

11

Sebastien Bourdais

Toro Rosso

1:21,384

1,984

23

16

10

Timo Glock

Toyota

1:21,386

1,986

32

17

17

Kazuki Nakajima

Williams

1:21,489

2,089

26

18

8

Nelsinho Piquet

Renault

1:21,525

2,125

30

19

12

Sebastien Buemi

Toro Rosso

1:21,590

2,190

37

20

5

Robert Kubica

BMW Sauber

1:21,801

2,401

16

Sebastian Vettel
fot. Red Bull

Popołudniowe treningi także odbywały się pod dyktando kierowców Red Bulla. Od samego początku 90 minutowej sesji Mark Webber
i Sebastian Vettel nie pozostawiali wątpliwości co do swoich apetytów na zwycięstwo na Silverstone. Następne zespoły muszą nadrobić ponad pół sekundy na okrążeniu, aby móc walczyć
z niemiecko – autralijską parą. Zaskoczeniem jest bardzo dobry wynik Adriana Sutila. Kierowca Force India uzyskał trzeci czas popołudniowej sesji. Bardzo możliwe, że prowadzący w klasyfikacji 2009 zespół Brawn GP miał przewidziany na dzisiejszy dzień zupełnie inny program zajęć, ale czy 8 wynik Rubensa Barrichello i dopiero 17 czas Jensona Buttona jest tylko skutkiem innych założeń, okaże się
w sobotnich kwalifikacjach.
Nic nie wskazuje na to, aby zamontowanie systemu KERS wydajnie pomogło kierowcom Ferrari czy Heikkiemu Kovalainenowi, który okazał się o 0,35 sekundy wolniejszy od swojego kolegi z zespołu, Lewisa Hamiltona jadącego bez systemu odzyskiwania energii.
Robert Kubica podobnie jak w porannej sesji przebywał na torze najkrócej ze wszystkich zawodników. Po przejechaniu sześciu okrążeń Polak zjechał do swoich mechaników, którzy zdemontowali tylną część samochodu. Dopiero na 30 minut przed końcem sesji udało mu się nieco poprawić czas jednego okrążenia, dzięki czemu uzyskał 11 wynik.

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Czas

Różnica

Liczba
okrążeń

1

15

Sebastian Vettel

Red Bull

1:19,456

39 

2

14

Mark Webber

Red Bull

1:19,597

0,141

35

3

20

Adrian Sutil

Force India

1:20,141

0,685

41

4

17

Kazuki Nakajima

Williams

1:20,209

0,753

 36 

5

7

Fernando Alonso

Renault

1:20,237

0,781

36

6

23

Rubens Barrichello

BrawnGP

1:20,244

0,788

26

7

1

Lewis Hamilton

McLaren Mercedes

1:20,417

0,961

35

8

9

Jarno Trulli

Toyota

1:20,458

1,002

40

9

16

Nico Rosberg

Williams

1:20,468

1,012

42

10

8

Nelsinho Piquet

Renault

1:20,608

1,152

37

11

5

Robert Kubica

BMW Sauber

1:20,622

1,166

23

12

10

Timo Glock

Toyota

1:20,733

1,306

37

13

22

Jenson Button

BrawnGP 

1:20,762

1,311

37

14

2

Heikki Kovalainen

McLaren Mercedes

1:20,767

1,403

28

15

6

Nick Heidfeld

BMW Sauber

1:20,932

1,476

35

16

11

Sebastien Bourdais

Toro Rosso

1:20,945

1,489

36

17

17

Felipe Massa

Ferrari

1:21,005

1,549

37

18

4

Kimi Raikkonen

Ferrari

1:21,132

1,676

38

19

21

Giancarlo Fisichella

Force India

1:21,413

1,957

40

20

12

Sebastien Buemi

Toro Rosso

1:21,668

2,212

37

Najnowsze

Kryzys w Formule 1

Wojna pomiędzy FIA i FOTA trwa. Korespondencja prowadzona pomiędzy Federacją i Stowarzyszeniem Zespołów nie prowadzi chyba do zażegnania sporu. Sytuacja wygląda naprawdę poważnie. Kto będzie jeździć w przyszłym roku w F1?

Max Mosley, dożywotnia władza absolutna?
fot. BMW Motorsports

18 czerwca Max Mosley złożył podobno ostateczną ofertę zespołom, które nie zgadzają się z propozycją nowych przepisów, jakie miałyby zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Oferta ta zakłada podniesienie limitu budżetowego z 40 do 100 mln Euro. Jednocześnie Max Mosley zaznaczył, że zespoły muszą zgodzić się na przedłużenie do 2014 Concorde Agreement, i że nie jest on przeciwny przedstawianym przez FOTA propozycjom co do zmian dotyczących sposobu działania Federacji,
w tym Trybunału Apelacyjnego. 
Stowarzyszenie Zespołów wydało w nocy
z 18-tego na 19-tego czerwca oświadczenie,
w którym podtrzymuje swoje stanowisko, w sprawie udziału w Mistrzostwach Świata Formuły 1
w sezonie 2010.

Osiem zespołów stowarzyszonych w FOTA (bez Williamsa i Force India) podkreśla ponownie, że biorąc pod uwagę globalną sytuację gospodarczą zespoły ograniczają wydatki oraz nieustannie pracują nad inicjatywami wspomagającymi teamy o mniejszych zasobach finansowych. Zgodnie także z założeniami są one skłonne zobowiązać się do współpracy z FIA do 2012 roku.

FOTA stwierdza jednak w swoim oświadczeniu, że FIA i właściciel praw komercyjnych prowadzi kampanię mającą na celu podzielenie Stowarzyszenia, a jego życzenia są ignorowane przez władze.
Co więcej, zespoły zarzucają właścicielom praw komercyjnych, że od 2006 roku wstrzymują oni pieniądze należne poszczególnym teamom. Dla szefów zespołów stało się ostatnio jasne, że nie mogą dłużej narażać na szwank podstawowych wartości sportu i dlatego nie mogą zgodzić się na zmianę swojego stanowiska w sprawie udziału w wyścigach w sezonie 2010.

Najważniejszy fragment oświadczenia jasno stwierdza, że zespoły nie mają wyboru i rozpoczną przygotowania do stworzenia własnych Mistrzostw, w których współzawodnictwo oparte będzie na wartościach jakie wyznają ich uczestnicy i partnerzy. FOTA jednoznacznie stwierdza, że seria ma mieć przejrzyste i jednolite przepisy i w taki sam sposób będzie zarządzana, co ma zachęcać nowe zespoły do uczestnictwa i oferować fanom i partnerom większą dostępność Formuły 1.  

Oświadczenie zostało wydane w imieniu BMW-Sauber, Brawn GP, Scuderia Ferrari, McLaren-Mercedes, Red Bull Racing, Scuderia Toro Rosso i Toyoty.

Na ile uparty jest Max Mosley? Co naprawdę kieruje poczynaniami 69-letniego Prezesam FIA ? Czy stanowisko zespołów jest absolutnie usztywnione? A może powstanie nowej serii zrobiłoby dobrze światkowi FIA? Czy wielbiciele F1 pójdą za FOTA? Czy FIA może pozwolić sobie na to, aby wyliczone powyżej nazwy zespołów nie pojawiły się w tabeli wyników Grand Prix F1 w sezonie 2010? Wszystkie te pytania pozostają dzisiaj bez odpowiedzi. Miejmy jednak nadzieję, że nie będzie potrzeby zmiany tytułu w menu naszego portalu, z F1 na Mistrzostwa FOTA. Chociaż, może byłoby jeszcze ciekawiej…

Najnowsze

Magda Wilk startuje na Hockenheim

Niemiecki tor Hockenheim znany jest przede wszystkim z rozgrywanych wyścigów cyklu Formuły 1. Jednak już w najbliższy weekend polskim kibicom będzie mógł się kojarzyć także z zawodami Kia Lotos Cup. Wśród zawodników, którzy staną na starcie, nie zabraknie Magdy Wilk w Picanto.

Magda Wilk chciałaby utrzymać dobre miejsce
Fot. Dominik Kalamus

Kierowcy cee’dów i Picanto będą mieli okazję poznać drugi, po Hungaroringu, tor należący do najbardziej prestiżowych miejsc w świecie wyścigów. Świetna infrastruktura i znakomita organizacja zawodów sprawia, że rywalizacja na takich obiektach daje kierowcom ogromną satysfakcję sportową. Wszyscy startujący w markowych serialach Kia Lotos Cup znają niemiecki tor w podobnym stopniu: z przekazów telewizyjnych, on-boardów czy symulatorów komputerowych, wszyscy więc będą uczyli się toru i poznawali jego tajemnice. 

Magda Wilk opowiedziała nam o swoich wrażeniach tuż przed wyjazdem do Niemiec: – Nie znam toru w Hockenheim, oglądałam jedynie on-board’y z przejazdów. Nie przepadam za grami komputerowymi i nie „jeździłam” w Play Station na tym torze, więc będę poznawała go w czasie treningów i kwalifikacji. Postaram się o jak najlepszy wynik, ale jak będzie – zobaczymy.

Zawodnicy będą mogli wyjechać na tor po raz pierwszy w piątek, podczas treningów. W sobotę odbędą się kwalifikacje, natomiast prawdziwa walka ruszy w niedzielę tuż przed południem. Zwycięzców kolejnych rund poznamy pół godziny po starcie Formuły 1 w Wielkiej Brytanii na równie znanym torze Silverstone.

Raczkowskiego czeka walka z Gasenko
Fot. Dominik Kalamus

Lider wśród cee’d Kamil Raczkowski stanie na starcie w pełni sił i gotów do walki – Chciałbym, żeby Scyzory, rodzina i firma Kager po wyścigach trzeciej rundy też mieli powody do zadowolenia. Mam od nich wielkie wsparcie i bardzo mnie to motywuje. Postaram się wygrać- mówił przed startem. Walka na pewno będzie zacięta, gdyż po piętach depcze mu Andrzej Gasenko. Jednak do końca sezonu pozostało jeszcze bardzo wiele rund, więc praktycznie każdy ma szanse na zwycięstwo.

Wśród Picanto bryluje niepokonany w 3 rundach Michał Kijanka, który przyznał, że lubi nowe wyzwania, ale będzie próbował wygrać i utrzymać prowadzenie. 16 punktów traci do lidera Maciej Kopański.
Trzecie miejsce w generalce zajmuje wspierana przez Motocainę Magda Wilk. – W Poznaniu szczęście mnie nie opuściło i mam nadzieję, że do końca sezonu będzie nadal trzymać. Jeździć zaczynamy dopiero od piątku i tak na prawdę jest kilka krótkich treningów przed czasówką, na których będziemy zapoznawać się z torem. Nie będzie łatwo. Tor wygląda na mało wymagający w porównaniu do innych. Niestety za dużo na nim prostych i na pewno tutaj przewagę będą miały mocniejsze auta. Wiem, że dzięki wsparciu Motocainy oraz ITBoom, jak i nastawom auta przygotowanym przez Nowicki Auto Serwis mogę dużo osiągnąć. Podobnie jak w Poznaniu dam z siebie wszystko, aby dalej utrzymać pozycje w czubie – dodała Magda na koniec.

Trzymajmy kciuki za naszą zawodniczkę!

Najnowsze

Dzień Szakala

Szakal, a ściśle Jackal 2, to najnowszy nabytek brytyjskiej armii. W sumie zakupiono 400 sztuk pojazdów  łączących w sobie cechy pojazdów aeromobilnych oraz lekkich samochodów opancerzonych. Wydaje się, że wyłaniają się nowe trendy w preferowanych aktualnie konstrukcjach.

Jackal 2 w akcji.
Fot. UK MoD

Pojazd powstał na bazie podwozia Supacat, czyli pojazdu znanego z działań aeromobilnych, choć nie tylko. Pamiętamy Supacaty, korzystające w pełni z napędu 6×6, jak sprawnie poruszały się na zgliszczach Pentagonu w dniu 11 września.

Sprawdzone podwozie stanowiło bazę dla Jackal 2, przeznaczonego do działań w rejonie Afganistanu. Ma ono gwarantować bardzo dobrą mobilność, chociaż zrezygnowano z jednej osi napędowej (4×4). Inne cechy pojazdu dla sił aeromobilnych to odkryty przedziały załogowy. Dno oraz nadwozie do wysokości barków żołnierzy, posiada wysoki poziom ochrony. Jaki? Na razie nie wiadomo. Chociaż porównując masy całkowite Supacata – 2750 kg oraz Szakala 6650 kg wydaje się, że jest on rzeczywiście dość wysoki.

Niepełna ochrona przedziału załogowego, przy bardzo mocnej dolnych fragmentów wozu, to pewnego rodzaju novum – odpowiedź konstruktorów na ataki ładunkami improwizowanymi IED, które dominują w Afganistanie. 
Producenci Jackal 2 stawiają na dynamikę. Stosunkowo wysoka prędkość maksymalna oraz przyspieszenie mają utrudniać trafienie przez przykładowo talibskich snajperów. Silnik Cumminsa o pojemności 6,7 dm3 i mocy 360 KM rozpędza pojazd do 129 km/h oraz do imponujących 89 km/h w terenie. Nie mała w tym rola automatycznej przekładni Allison z hydrokinetycznym przetwornikiem.

 

A to już Coyote. Czyżby nowa jakość wsród pojazdów opancerzonych?
Fot. UK MoD

Pojazdem pochodnym, nieco dłuższym i cięższym jest Coyot, korzystający już w pełni z podwozia Supacta 6×6. Jego masa całkowita wynosi 10500 kg.

Najnowsze