motocaina.pl logo

"Tylko dla Orlic" - wyprawa zakończona z sukcesem!

18 listopada 2016
39
Kobieta i motocykl - to przestało już szokować. Według danych statystycznych mamy w Polsce siedemnaście razy więcej jeżdżących facetów niż kobiet. Znajmy więc proporcje 0 10 osobowa wyprawa polskich dziewczyn w Himalaje to duża sprawa - to tak jakby zrobić wyprawę dla 170 facetów.

Latem 2016 roku Orlice wyruszyły na swoją pierwszą wielką wyprawę. Poprzeczkę stawiały od razu wysoko… HIMALAJE. W sierpniu 2016 na klasycznych Royal Enfieldach Bullet 500 podbiły najwyższe przełęcze świata.

Razem przejechały przez kilkanaście przełęczy cztero i pięciotysięcznych, w tym przez trzy najwyższe dostępne dla ruchu kołowego. Odwiedziły stolicę Ladaku – Leh, słynne jezioro Pangong Tso oraz magiczne Tso Moriri. W Dolinie Nubry pośmigały po wydmach i najwyżej położonej pustyni świata. Odwiedziły szkoły na końcu świata i znajome mniszki… Działo się!

Dziewczyny pokonały 1800 kilometrów himalajskich dróg, przejechały kilka przełęczy liczących ponad 5 000 metrów, napotkały rzeki przecinające drogi, błotne osuwiska.

Prowodyrką kobiecego wyjazdu była LAeksandra Trzaskowsk, z wykształcenia socjolog i prawnik, z zamiłowania narciarka, motocyklistka enduro i obieżyświat. Współwłaścicielka firmy Advfactory.com. Od kilku lat pod tym szyldem prowadzi wyprawy motocyklowe w najdalsze zakątki świata, a tym razem postanowiła zabrać w Świat na motocyklach wyłącznie kobiety.

ORLICE W KINIE PRAHA, CZYLI POKAZ Z PIERWSZEJ BABSKIEJ MOTOCYKLOWEJ WYPRAWY W HIMALAJE. GWOŹDZIEM PROGRAMU JEST PREMIERA FILMU Z TEJ WYPRAWY.

W najbliższą środę, 23 listopada o godzinie 20.30 w warszawskim kinie Praha, Ola Trzaskowska opowie o tym wydarzeniu. Wyprawę nazwała Tylko dla Orlic. Pewnie będzie więc o czym posłuchać – I przejechały tę trasę na legendarnych, aczkolwiek mocno archaicznych Enfieldach.

Podobno nie jest wielką sztuką zrobić dobre zdjęcia w tych górach. Wystarczy wyciągnąć aparat i nacisnąć. Przekonamy się w środę czy równie łatwo zrobić film. Dziewczynom towarzyszyła bowiem kamera, oczywiście w rękach kolejnej dziewczyny. Co z tego wyszło na dużym ekranie zobaczą tylko Ci, którzy pojawią się w środę w kinie. To światowa premiera – nie przegapcie.

A w przyszłym roku Orlice pokażą się w innych górach Azji – niewiele niższych.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!