Tylko dla Orlic 2017

Już w ubiegłym roku Orlice pokazały, że góry im niestraszne, gdy na klasycznych Enfieldach pokonywały pięciotysięczne himalajskie przełęcze. W tym roku nowy skład babskiej ekipy ponownie wyruszy w Himalaje.

Rozkoszując się hinduską kuchnią i widokami najwyższych gór świata odkrywać będą kolejne zakamarki Ladakhu. A zeszłoroczne „himalaistki” szykują się na tylko nieznacznie niższe góry – Tien Szan. Tym razem Ola Trzaskowska zabiera dziewczyny na wyprawę do Kirgistanu. Przed nimi dużo bardziej wymagająca offroadowa trasa. Pogranicze chińsko-kirgiskie to rzadko odwiedzane przez motocyklistów rejony. Strumienie, rzeki, skaliste przełęcze są tam codziennością. W planach mają odwiedzenie jezior Besh Tash, Kel Suu, Song Kul. Egzotyczne nazwy obiecują prawdziwą przygodę.

Zobacz jak było w zeszłym roku!https://www.youtube.com/watch?v=gURj1eQtXhg

Tien Szan to pasmo wysokich, siedmiotysięcznych gór. Słońce nie jest tu regułą, a śnieg potrafi sypnąć nawet w sierpniu. Asfaltu dziewczyny prawie nie spotkają, szutrowe drogi będą wytchnieniem po mocniejszym terenie. Zamiast pensjonatów i przygotowanych campów tym razem będą jurty i namioty. W ekipie bojowe nastroje. Wszystkie Orlice mają coraz większą wprawę w offroadzie, a za sobą himalajskie doświadczenie. O tym czy Kirgizi ugoszczą je właściwie częstując w swej jurcie baranim okiem dowiemy się już w sierpniu śledząc profil wyprawy na Facebooku.

Miejsc na offroadowy Kirgistan nie ma od dawna, ale w Himalaje można jeszcze pojechać.

Więcej o imprezach na stronie www.tylkodlaorlic.pl

Najnowsze

„Women’s Challenge 4×4” – rajd off-roadowy dla kobiet już 24 czerwca!

"Takiego rajdu jeszcze w Polsce nie było!" - zapowiada off-roadową przeprawę dla kobiet jego organizatorka, Dagmara Kowalczyk. Formuła rywalizacji, zaczerpnięta z malezyjskiego rajdu "Shemud 4x4", będzie opierać się na krótkich, technicznych odcinkach specjalnych, przejeżdżanych na czas. Zawodom patronuje Motocaina.pl.

„Women’s Challenge 4×4” to projekt, któryz jednej strony ma zachęcać do rozpoczęcia przygody z off-roadem, a z drugiej – umożliwić doświadczonym w jeździe terenowej zawodniczkom rywalizację na wymagających umiejętności odcinkach specjalnych. Uczestniczki zostaną zaklasyfikowane do jednej z trzech klas: „extreme” (najtrudniejsza, dla doświadczonych zespołów), „adventure” (dla początkujących) oraz „gość” – w tej ostatniej, jako drugi pilot, może startować mężczyzna. Jego zadaniem będzie pomoc damskiej załodze bezpośrednio na odcinku specjalnym.

– Będzie mógł doradzać zawodniczce, pokazywać, jak i gdzie kierować auto. W tej roli mogą sprawdzić się mężowie, synowie, ojcowie, bracia czy zaprzyjaźnieni fani off-roadu. Dla początkujących dziewczyn przygotujemy trasę, na której będą mogły przekonać się, ile frajdy daje jazda w terenieopowiada Dagmara Kowalczyk.

Przeczytaj też: „Shemud” – off-road w Malezji zarezerwowany dla kobiet

Rajd odbędzie się 24 czerwca 2017 roku w Wiśle. W centralnym punkcie miasta zaplanowano uroczysty start i metę, a na zlokalizowanym kilka kilometrów dalej torze „Pod Piramidą” – prywatnym obiekcie z różnorodnym terenem i przepięknym widokiem na całe Beskidy – odcinki specjalne. Na terenie toru znajdują się bar z domowym jedzeniem, a nawet plac zabaw. Wszystkie odcinki będą zlokalizowane bardzo blisko siebie i do każdego będzie można dojść pieszo.

– Zależało mi, żeby każdy miał możliwość kibicowania na trasie i łatwego dostępu do odcinków specjalnych. Będzie można dotrzeć na nie nawet z małymi dziećmi i zobaczyć na przykład mamę w akcji – kontynuuje organizatorka.

Skąd wziąć samochód czy pojazd typu UTV? Jeśli nasze własne starania się nie powiodą, to warto się zwrócić do panów: oddajcie w tym dniu kierownicę swoich terenówek kobietom – tak jak to ma często miejsce w czasie off-roadowych Dni Kobiet, które z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością.

– Zależy mi, żeby coraz więcej osób na własnej skórze przekonało się, ile radości daje jazda 4×4, a off-road przestał kojarzyć się z rozjeżdżaniem lasów i stał się okazją do wspólnego, rodzinnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.  Zresztą do 20 czerwca można do woli trenować na torze „Pod Piramidą”, wiec jest okazja podszkolić umiejętności czy oswoić sie z autem – mów Dagmara Kowalczyk.

Już dziś wiadomo, że w „Women’s Challenge 4×4” wezmą udział m.in. żony doświadczonych zawodników, ale i dziewczyny – zupełne amatorki, które lubią nowe wyzwania. Czekają na nie nagrody, które ufundował czołowy producent wyciągarek, firma Dragon Winch. Patronem medialnym rajdu jest kobiecy portal motoryzacyjny Motocaina.pl.

Zapisy nadal trwają. Kontakt: biuro@womenschallenge.pl

Szczegółowe informacje o „Women’s Challenge 4×4” i formularz zgłoszenia: www.womenschallenge.pl  

Dołącz do wydarzenia na Facebooku!

Najnowsze

Top 10 stylowych, małych samochodów do miasta

Małe samochody miejskie nie muszą być stonowane i szablonowe. Na rynku można znaleźć wiele modeli, które podkreślą osobowość kierowcy. Co więcej można już na etapie zakupu dostosować wizualny styl auta do swoich potrzeb.

Mini One
Mini zmotoryzował Wielką Brytanię i od lat 60. uchodzi za jedną z motoryzacyjnych ikon. Jego następca produkowany jest od 2001 roku. Obecnie w salonach sprzedaży można kupić jego trzecią generację. Cena tego samochodu w wersji trzydrzwiowej zaczyna się 80 tys. zł za odmianę One. Najtańszy Mini napędzany jest silnikiem benzynowym o pojemności 1,2 litra i mocy 75 KM. Napęd przekazywany jest za pomocą manualnej skrzyni biegów o sześciu przełożeniach. Wyposażenie standardowe obejmuje między innymi czujnik kolizji, spojler dachowy, światła do jazdy dziennej oraz podgrzewanie lusterek zewnętrznych i dysz spryskiwaczy szyb. Na liście wyposażenia znalazły się ponadto – klimatyzacja, komputer pokładowy i radio z 4-wierszowym wyświetlaczem. Producent przewidział możliwość rezygnacji z emblematu modelu, a samochód można wyposażyć w dodatkowy tylny spojler kosztujący 838 zł. Na liście akcesoriów znalazły się również białe lub czarne sportowe pasy na pokrywie silnika (485 zł), chromowane wykończenia (662 zł) lub pakiet aerodynamiczny John Cooper Works. Samochód można doposażyć w białe lampy kierunkowskazów (353 zł) lub skorzystać z dostępnych pakietów wyposażenia dodatkowego w cenie od 7,4 tys. zł do około 25 tys. zł, w skład których wchodzą między innymi – w zależności od wersji zestawu – nowa kierownica, sportowe fotele, diodowe reflektory lub dwustrefowa klimatyzacja.

Toyota Aygo (zdjęcie główne)
Druga generacja tego modelu została zaprezentowana w 2014 roku. Projektanci zadbali o oryginalną stylistykę, która została zainspirowana japońską kulturą młodzieżową J-Pop. Charakterystyczną cechą tego auta jest wzór X na przednim pasie. Podstawowa cena Aygo to 35 400 zł za odmianę X z 3-drzwiowym nadwoziem. O 500 zł taniej – dzięki ofercie specjalnej – można nabyć bogatszą wersję wyposażeniową Sprint. W wersji 5-drzwiowej Aygo Sprint kosztuje 35 900 zł. Napędzana silnikiem benzynowym 1,0 o mocy 69 KM miejska Toyota wyposażona jest między innymi w system wspomagający pokonywanie podjazdów, projektorowe światła główne i lampy do jazdy dziennej typu LED, klimatyzację manualną oraz komputer pokładowy i radio MP3 z portami USB/AUX. Średnią wersję wyposażenia X-play (41 400 lub 42 400 w zależności od nadwozia) już za 100 zł można uzupełnić w pakiet City – system multimedialny z 7- calowym ekranem i kamerą cofania oraz w lampy przeciwmgielne. Dodatkowo samochód może być wyposażony w pakiet zwiększający bezpieczeństwo – układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia i układ o niezamierzonej zmianie pasa ruchu w cenie 1 500 zł. W jaki sposób japoński producent podszedł do tematu personalizacji w tym modelu? Samochód występuje w 8 wersjach kolorystycznych dachu wraz z opcją dachu składanego. Co więcej, użytkownik może sam zaprojektować Aygo nie tylko pod kątem wyboru lakieru nadwozia. Najmniejsza Toyota daje największe możliwości dopasowania samochodu do swoich potrzeb stylistycznych – 8 barw grilla, tylnego dyfuzora i listew przedłużających, do tego dochodzi 21 modeli kołpaków i felg aluminiowych. Wnętrze również można modyfikować, wymieniając poszczególne elementy i zmieniając ich barwy – są wśród nich obudowa tunelu, kokpitu centralnego czy boczne nawiewy powietrza. Co więcej zabieg ten można wykonać również po zakupie samochodu dowolną ilość razy – panele te można po prostu dokupić w sieci marki.

Peugeot 208
Odświeżony model pojawił się w 2015 roku – zmiany objęły między innymi pas przedni, a we wnętrzu pojawił się nowy system multimedialny. Ceny samochodu startują od 41 700 zł z wersją trzy- lub pięciodrzwiową. W tej kwocie otrzymujemy auto z silnikiem 1,2 o mocy 68 KM. Na liście wyposażenia znalazły się między innymi tempomat i ogranicznik prędkości ze sterowaniem z kolumny kierowniczej, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz system audio CD MP3 z gniazdem AUX sterowny z kierownicy. Wyższe warianty można doposażyć w automatyczną klimatyzację dwustrefową w cenie 2 tys. zł. Producent przygotował kilka wariantów personalizacji wnętrza w cenie 1 800 zł – zmieniają one kolor niektórych elementów wykończenia kabiny, paneli i uchwytów drzwi oraz wykończenie dźwigni zmiany biegów. Dodatkowo kupujący może wybrać kilka opcji nadwozia – modyfikacje kolorystyczne obejmują między innymi atrapę chłodnicy, wykończenia lamp, zmianę barwy emblematu marki i modelu oraz wykończenia kolorystyczne kierunkowskazów w lusterkach.

Citroen C1
Samochód produkowany jest od 2005 roku, a w 2014 roku została zaprezentowana druga generacja tego modelu. Trzydrzwiowa odmiana startuje od kwoty 36 200 zł, natomiast za wersję pięciodrzwiową trzeba zapłacić 39 400 zł. Podstawowym silnikiem jest litrowa jednostka benzynowa o mocy 68 KM. Standardowo samochód jest wyposażony w system wspomagania ruszania na wzniesieniu, centralny zamek oraz przednie szyby regulowane elektrycznie, a także komputer pokładowy i system audio MP3 bez napędu CD. Samochód w najwyższej specyfikacji można doposażyć między innymi w pakiet bezpieczeństwa (Active City brake + Alarm niezamierzonego przekroczenia linii) kosztujący 2 200 zł oraz klimatyzację automatyczną i zmierzchowy włącznik świateł za 1 200 zł. W cenniku można znaleźć między innymi pakiety zmieniające barwę drążka dźwigni zmiany biegów, centralnej części kokpitu, osłon wlotów powietrza i obudowy lusterek zewnętrznych – do wyboru jest kolor czerwony lub biały. Dodatkowo użytkownik może spersonalizować elementy zewnętrzne – listwy okien, klamki lub dach.

Volkswagen up!
Miejski Volkswagen jest produkowany od 2011 roku i zastąpił model Fox, któremu nie udało się zdobyć popularności na naszym rynku. Ceny odmiany 3-drzwiowej zaczynają się od 36 890 zł, natomiast odmiana 5-drzwiowa kosztuje od 38 320 zł. Podstawowym silnikiem jest litrowa jednostka benzynowa o mocy 60 KM. Na liście wyposażenia można znaleźć między innymi reflektory przeciwmgielne, światła dzienne LED oraz obrotomierz. System audio jest dostępny w cenie od 1 420 zł, a klimatyzacja to koszt na poziomie 1 240 zł. Samochód można dodatkowo doposażyć w pakiety składające się z tylnych czujników parkowania, kierownicy, dźwigni hamulca ręcznego i gałki zmiany biegów obszytych skórą i systemu 6 głośników – koszt to 1 420 zł. W ofercie znajduje się 9 obręczy w pięciu różnych kolorach, które można połączyć z jednym z pięciu kolorów nadwozia. Dodatkowo deska rozdzielcza ma panele dostępne w kilku różnych kolorach. Całość można uzupełnić kolorowym dachem.

Fiat 500
Nawiązująca do stylu lat 60. i 70. „pięćsetka” to jeden z bardziej rozpoznawalnych samochodów tego producenta. Produkowana ponad pół wieku temu pierwsza generacja tego modelu dzięki swojej prostocie i niskiej cenie zyskała spore grono klientów i zdobyła status kultowej. Dzisiaj ceny tego modelu zaczynają się od 40 900 zł – samochód jest przy tym napędzany silnikiem benzynowym o pojemności 1,2 litra i mocy 89 KM. Na liście wyposażenia znalazły się między innymi centralny zamek oraz elektrycznie otwierane szyby, klimatyzacja manualna, komputer pokładowy oraz podstawowy model radia bez CD, ale z portami USB i AUX. W przypadku modelu 500 producent również zadbał o szerokie możliwości personalizacji. Samochód oferowany jest w kilkunastu wersjach kolorystycznych – pastelowych, metalizowanych i perłowych, w tym w podwójnym malowaniu. Dach można natomiast upiększyć jedną z kilku dostępnych folii ozdobnych w różnych wzorach, a panel deski rozdzielczej jest dostępny w kilku barwach. Gamę personalizacji uzupełniają naklejki na karoserię, obudowy kluczyków, emblematy boczne oraz np. pojemniki na kosmetyki.

Opel Adam
Samochód zaprezentowano w 2014 roku, a jego styl retro ma nawiązywać do stylistyki włoskiego modelu 500 i Mini. Ceny na polskim rynku zaczynają się od 43 500 zł, a auto napędza wtedy silnik 1,2 o mocy 70 KM. Na liście wyposażenia znalazły się między innymi elektrycznie sterowane szyby przednie, radio z wyświetlaczem oraz system wspomagania ruszania na pochyłościach. Dopłata do ręcznej klimatyzacji to 2,6 tys. zł, a audio z USB i Bluetooth powiększa cenę auta o 1 tys. zł. Samochód można doposażyć w pakiety kolorystyczne dachu oraz nakładki lusterek w odpowiednim kolorze w cenie 1,5 tys. zł lub pakiety Carbon zmieniające barwę lusterek, listwy osłony chłodnicy i obudowę lusterka wewnętrznego – cena 150 zł. Dodatkowo samochód można uzbroić w nakładki na progi oraz pakiet zewnętrznych elementów dekoracyjnych uzależniony od koloru lakieru na dachu i masce.

smart forfour
Druga generacja tego niemieckiego malucha pojawiła się w 2014 roku po dziesięciu latach od prezentacji pierwszej odsłony smarta z dwoma rzędami siedzeń. Samochód może pomieścić cztery osoby, a jego 5-drzwiowa odmiana jest dłuższa od wersji dwuosobowej o 80 cm i mierzy 349 cm. Ceny samochodu zaczynają się od 51 tys. zł, a na liście podstawowego wyposażenia znalazły się między innymi elektrycznie sterowane szyby, komputer pokładowy, automatyczny układ start-stop oraz tempomat, asystent ruszania na wzniesieniu i asystent bocznego wiatru. Za napęd odpowiada silnik o pojemności 999 cm3 i mocy 61 KM. Jak można doposażyć ten niewielki samochód? Producent oferuje siedem wersji wyposażeniowych, a dodatkowo samochód można uzbroić między innymi w dach panoramiczny czy pakiet dodatkowych schowków. Konfigurator przewiduje również możliwość wyboru barwy szkieletu tridion – konstrukcji, która zapewnia pasażerom bezpieczeństwo. Importer przygotował również linię dodatków – miłośnik tego modelu może się więc zaopatrzyć w sygnowane ubrania – np. koszulki, czapeczki lub torby sportowe oraz dedykowany uchwyt na tablet lub telefon. W ofercie personalizacji znalazło się także kilka wzorów felg do wyboru, które mogą zostać ozdobione nakrętkami na wentyl z logo marki. Całość uzupełniają naklejki na dach i chromowane listwy.

DS3
Samochód ten nawiązuje swoją nazwą do legendarnego już Citroena DS, a jego konstrukcja oparta jest na kompaktowym modelu C3 tego francuskiego producenta. Mierzący 394,8 cm długości hatchback oferuje pasażerom 5 miejsc. Cennik modelu startuje od 66 900 zł. Najtańsza wersja napędzana jest silnikiem 1,2 o mocy 82 KM z manualną skrzynią biegów. Na liście wyposażenia można znaleźć między innymi manualną klimatyzację, elektrycznie regulowane szyby przednie czy kierownicę obszytą skórą. Bogatsze wersje – najdroższa opcja jest wyceniona na ponad 131 tys. zł – zostały wyposażone między innymi w system wspomagający parkowanie czy światła LED. I w tym przypadku producent zadbał o możliwość personalizacji samochodu. Na liście znalazły się opcje zmiany koloru dachu, a bardziej wymagający mogą przystroić ten element karoserii graficznym motywem. W ofercie znalazło się też kilkanaście wzorów felg aluminiowych, różne wersje kolorystyczne tapicerki skórzanej, a także chromowane elementy nadwozia.

Hyundai i10
Model produkowany jest przez koreańskiego producenta od 2007 roku, a w 2013 roku pojawiła się druga generacja tego samochodu. Ceny i10 zaczynają się od 39 900 zł. Najtańsza wersja napędzana jest silnikiem 1,0 o mocy 66 KM. Na liście wyposażenia można znaleźć między innymi elektrycznie regulowane szyby przednie, komputer pokładowy i spojler dachowy. Samochód można doposażyć w zestaw klimatyzacji manualnej z radiem i regulacją wysokości fotela kierowcy oraz lusterkami i klamkami w kolorze nadwozia – cena pakietu to 3,9 tys. zł. Do wyboru jest dziewięć kolorów nadwozia, w tym trzy perłowe, a wykończenie wnętrza występuje w pięciu wersjach kolorystycznych – w połączeniu z odpowiednią tapicerką foteli użytkownik może spersonalizować barwę paneli drzwi, obudowy dźwigni zmiany biegów i kokpitu.

Najnowsze

Okulary przeciwsłoneczne w stylu Nissana

Tomáš Král, utytułowany słowacki projektant, postanowił oddać cechy najmniejszego modelu Nissana w przedmiocie niezbędnym każdemu kierowcy, tworząc oryginalne okulary przeciwsłoneczne.

Przed pochodzącym ze Słowacji Tomášem Králem, jednym z czołowych twórców wzornictwa przemysłowego w Szwajcarii, Nissan postawił jasne wyzwanie – stworzyć przedmiot, dekoracyjny lub użytkowy, inspirowany stylem nowego Nissana Micra.
„Jako projektant sztuki użytkowej zawsze staram się, aby tworzony przeze mnie przedmiot był funkcjonalny i odpowiadał potrzebom klientów, do których jest kierowany” – powiedział Tomáš Král.

Mając niemal nieograniczone możliwości artysta w zasadzie od razu pomyślał o okularach przeciwsłonecznych. Stanowią niezbędny dodatek na wiosnę i lato, a ich okrągły kształt przywodzi na myśl świat samochodów i sportową jazdę. To był strzał w dziesiątkę!

„Zaprojektowałem okulary pasujące zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie. Kolory ich oprawek odpowiadają barwom lakierów, w jakich dostępna jest nowa Micra. Są wśród nich kolory odważne, wręcz jaskrawe, jak i bardziej eleganckie i stonowane, w zależności od gustu użytkownika” – dodał Tomáš.
 
Styl okularów nawiązuje do licznych zaokrągleń i obłości we wnętrzu Nissana Micra. „Klapki nawiewu, koło kierownicy, przyciski na desce rozdzielczej, a przede wszystkim połączone płynną linią zegary na tablicy przyrządów stanowiły dla mnie główną inspirację” – wyjaśnia artysta. I dodaje: „Zależało mi na tym, żeby okulary przywodziły na myśl główne cechy nowego miejskiego Nissana: sportowy wygląd, nowoczesność i dynamikę. A dodatkowo zapewniały komfortową i bezpieczną jazdę w słoneczne dni”.
 
Stylowe okulary mają podkreślić osobowość kierowcy nowego Nissana Micra nie tylko wtedy, gdy siedzi za kierownicą swojego samochodu, ale także w każdym innym miejscu i sytuacji – na ulicy, przy porannej kawie na tarasie, w czasie wycieczki w góry czy na plaży.

Nowa Micra stanowi wdzięczny obiekt inspiracji dla projektantów: od lampy węgierskiego duetu Position Collective, poprzez kolekcję ubrań Przemka Gibaszewskiego, szezlong oraz wiszącą lampę Czecha Martina Žampacha, aż do okularów przeciwsłonecznych słowackiego artysty Tomáša Krála.

 

Najnowsze

Zanieczyszczenia – największy wróg układu klimatyzacji

Sezon na serwisowanie klimatyzacji w pełni. Niestety kierowcy wciąż zamiast dbać o "klimę" przez cały rok, przeważnie udają się do warsztatu dopiero, kiedy zrobi się ciepło i zauważą, że układ nie pracuje tak jak powinien. Usterki klimatyzacji zdarzają się dość często, dlatego warto zdawać sobie sprawę z tego, co z reguły jest ich przyczyną.

Uszkodzenia najważniejszych elementów układu klimatyzacji najczęściej wynikają – pośrednio lub bezpośrednio – z obecności zanieczyszczeń. W momencie wyjazdu samochodu z fabryki, układ klimatyzacji jest szczelny i hermetyczny. Niestety z czasem, ze względu na zużywanie się poszczególnych elementów, mogą pojawiać się w nim nieszczelności. Problemem może być także niewłaściwa obsługa serwisowa. Wystarczy drobny błąd, by do układu dostała się wilgoć, która może spowodować uszkodzenie sprężarki klimatyzacji, a także przyczynia się do powstawania mikro-nieszczelności w przewodach układu klimatyzacji. Zły wpływ na pracę układu ma także dostarczenie do niego powietrza, podczas wymiany czynnika chłodniczego. To właśnie czynnik transportuje olej w układzie klimatyzacji.

Wśród częstych błędów mechaników, zajmujących się obsługą klimatyzacji, znajduje się także dodanie innego oleju niż dedykowany przez producenta sprężarki, zalanie niewłaściwej ilości oleju lub oleju niskiej jakości, który ze względu na niewłaściwe przechowywanie wchłonął wilgoć. Trzeba pamiętać o tym, że oleje typu PAG nie mieszają się z olejami typu PAO i POE, pracują w innych zakresach temperatur. Co gorsze, olej PAO podany do oleju PAG tworzy substancję parafinopodobną, która może zatkać zawór regulacyjny, co może spowodować zatarcie sprężarki, a nawet zablokować obieg czynnika chłodzącego.

Po pierwsze – nie szkodzić
Bywa, że zabójcze dla niektórych części układu klimatyzacji zabrudzenia, dostarczają do układu sami kierowcy lub mechanicy. Niebezpieczne są różnego typu dodatki, wprowadzane, by wyeliminować drobne nieszczelności. Paradoksalnie, taka ingerencja może spowodować więcej zła niż pożytku.  Uszczelniacz lub dodatek uszlachetniający może wejść w reakcję z gumowymi elementami układu klimatyzacji, co może spowodować zatkanie zaworu regulacyjnego sprężarki i zaworu rozprężnego. To z kolei prowadzi do zatarcia sprężarki, a zatem blokady układu klimatyzacji. Wprowadzane dodatki mogą także spowodować napęcznienie uszczelek w układzie klimatyzacji, a także w samej sprężarce, co doprowadzi do rozszczelnienia układu.

Innym często spotykanym mankamentem związanym z obsługą układu klimatyzacji jest wprowadzanie niecertyfikowanego kontrastu. Niska jakość substancji może doprowadzić do zmniejszenia lepkości oleju, co spowoduje nieprawidłowe smarowanie, a co za tym idzie zwiększone tarcie. Ten sam problem spowoduje wprowadzenie do układu zbyt dużej ilości kontrastu, dlatego warto w tym zakresie trzymać się zaleceń producenta.

Szczególnie wrażliwy na jakość oleju jest kompresor. Podzespół ten pracuje pod ciśnieniem i jest narażony na zużycie w standardowym procesie eksploatacji. Słabe smarowanie znacznie przyspiesza jego degradację.

Jak zanieczyszczenia niszczą klimatyzację?
Brud krążący w układzie klimatyzacji z czasem odkłada się na poszczególnych podzespołach. Najbardziej narażony jest zawór ciśnieniowy, który posiada w sobie iglicę. Po pewnym czasie spiętrzające się zanieczyszczenia uniemożliwiają jej prawidłową pracę. Awaria zaworu skutkuje koniecznością przeprowadzenia tzw. „dużego serwisu”. Wymieniając bowiem sam zawór ciśnieniowy, znajdujący się w kompresorze, możemy liczyć tylko na chwilową poprawę działania układu. Skoro zawór uległ awarii, gdyż został zapchany przez brud, to z całą pewnością zanieczyszczenia znajdują się w całym układzie klimatyzacji.

Bywa, że mechanicy przy okazji wymiany kompresora, spowodowanej jego zatarciem, pozostawiają w układzie niewymieniony: skraplacz, filtr-osuszacz i zawór rozprężny. To duży błąd! Procedura płukania układu w przypadku tych podzespołów jest nieskuteczna. Płukanie należy przeprowadzić po demontażu tych podzespołów, a przed prawidłowym zamontowaniem nowych. Wiadomo, że zalegające w elementach układu zanieczyszczenia, po ponownym przywróceniu jego pracy wydostaną się i nadal będą w nim krążyć.

– Wymieniając wszystkie niezbędne części eksploatacyjne oraz dokonując czyszczenia i płukania układu, w zgodzie z zaleceniami producenta oraz przy użyciu certyfikowanych narzędzi, możemy przywrócić fabryczną sprawność klimatyzacji. – tłumaczy Dawid Kowalewicz, Dyrektor Produkcji w firmie Lauber, zajmującej się profesjonalną regeneracją części samochodowych. – Czystość układu klimatyzacji jest istotna ze względu na jego pełną sprawność i wydajność.

Jakość kosztuje… mniej niż myślisz
Decydując się na wymianę części układu klimatyzacji nie warto oszczędzać na jakości, co nie jest tożsame z ponoszeniem dużych wydatków. W przypadku elementu szczególnie narażonego na uszkodzenia, czyli kompresora, najlepiej sprawdzają się części producentów dostarczających swoje wyroby na pierwszy montaż. Ich cena rynkowa jest jednak wysoka, co sprawia, że dobrym rozwiązaniem jest wybór kompresorów regenerowanych. Prawidłowo zregenerowany kompresor pierwszomontażowy nie odbiega parametrami pracy oraz trwałością od produktu fabrycznie nowego. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób chcących przywrócić układ klimatyzacji do pełnej sprawności, jednocześnie optymalizując koszty całej operacji.

Najnowsze