Tuning World Bodensee

Dziś zaczyna się święto dla wielbicielek tuningu. Od 30 kwietnia do 3 maja otwiera swe podwoje wystawa Tuning World Bodensee w niemieckim Friedrichshafen, na której obok fabrycznych tunerów znanych marek, można zobaczyć ciekawe przeróbki aut według indywidualych pomysłów. Wystawę promuje bazujący na relacjach damsko-męskich zabawny film ze skąpo odzianymi kobietami.

Kobiety lubią piękne przedmioty. Doceniają designerskie zabiegi, zwracają uwagę na subtelnie zaprojektowane detale i mają zdolność bezkrytycznego podziwiania wyglądu obiektu westchnień. Bez trudu wyłapują w masie przeciętnych ubrań, mebli, bibelotów tylko te wyjątkowo urokliwe, umiejąc szybko odróżnić tandetę, od finezyjnego, oryginalnego projektu.

fot. Frendl

Wbrew powszechnej opinii płeć piękna uwielbia samochody. Jeśli kobieta staje się posiadaczką z niezwykłą pieczołowitością wybieranego auta, bardzo często stara się go zindywidualizować tak, by wyróżniał się z tłumu. Chce mieć zwykle niepowtarzalną maszynę, która odzwierciedla jej własny styl, osobowość i kreatywne myślenie. Jednocześnie daleko jej w tych zabiegach od tzw. wiejskiego tuningu, który jest raczej męską domeną, ze względu na odwieczny problem z występującym rzadko u panów wyrafinowanym gustem.

Odkąd na ekranach kin zagościł kultowy film „Szybcy i wściekli” z Michelle Rodriguez wcielającą się w rolę żywiołowej kobiety, która często lepiej niż koledzy zna się na rzeczy – czyli mechanice, tuningu i samej umiejętności jazdy podrasowaną maszyną – nie tylko w polskich dziwczynach obudziła się żądza udowodnienia, że wiedzą o motoryzacji i potrafią zrobić przy samochodzie znacznie wiecej, niż myśli przeciętny mężczyzna.

fot. Frendl

Niezależnie od kobiecych motywów dotyczących indywidualizowania auta, zawsze wszelkie zabiegi poprzedza dokładny rekonesans w zakresie tuningu wizualnego i / lub mechanicznego i baczna obserwacja obowiązujących (jak w modzie) motoryzacyjnych trendów. Taką okazję mają wszyscy fani zwykle horrendalnie drogich przeróbek, odwiedzając wystawę Tuning World Bodensee odbywającą się od 30 kwietnia do 3 maja w halach targowych w niemieckim Friedrichshafen.

Poniżej zabawny film promujący targi Tuning World Bodensee, w którym występuje załoga atrakcyjnych kobiet pracujących nad najnowszym modelem Forda Fiesty w wydaniu Loder 1899 (monachijska firma tunerska zajmująca się głównie przeróbkami Astona Martina, Jaguara, Forda i Land Rovera). W smutnej rzeczywistości okazuje się, że to zwykła Fiesta Mk3 z końca lat 80.

Najnowsze

Nicola Sands Media Managerem BSI

Nicola Sands jest Media Managerem BSI (Benfield Sports International) Speedway. W sezonie 2009 sprawuje pieczę nad akredytacjami dla mediów zarówno na Indywidualne Mistrzostwa Świata (SGP) czy też Drużynowy Puchar Świata (SWC). Jak nie trudno zauważyć, kobiety w coraz większej skali uczestniczą w speedway'u.

 
fot. Kinga Wachowska

Płeć piękna coraz prężniej działa w żużlu. Słyszymy już nie tylko o chęci uprawiania tej dyscypliny sportu przez dziewczyny, ale także o kobietach, które pełnią funkcję kierownika startu, czy też piastują tak poważne stanowiska jak Media Manager BSI Speedway.

Nicola Sands jest odpowiedzialna za wszelkie aspekty związane z akredytacjami dla mediów w sezonie 2009. Wszyscy, którzy są zainteresowani otrzymaniem akredytacji, czy to na SGP (Speedway Grand Prix) czy też na SWC (Speedway World Cup) zobowiązani są wysyłać zgłoszenia właśnie do Nicoli. Oprócz tego, zawsze podczas zawodów Nicola służy pomocą.

Jest to już kolejny sezon, w którym Nicola ma możliwość wykazania się jako Media Manager BSI. Jak nie trudno się domyślić jako reprezentantka piękniejszej części populacji jest jedną z niewielu kobiet zajmujących wysokie stanowisko w instytucjach związanych z żużlem. Miejmy nadzieję, że takie zjawisko już niebawem nie będzie niczym wyjątkowym.

Najnowsze

Krzysztof Kasprzak za „żużlówkami”!

Krzysztof Kasprzak jest jednym z najbardziej znanych polskich zawodników. W zeszłym sezonie reprezentował Polskę w rozgrywkach o mistrzostwo świata. W tym roku fani mogą podziwiać popularnego Kacpera w barwach polskiego klubu Unia Leszno, brytyjskiego Belle Vue i szwedzkiej Smederny Eskilstuny. Ale co ważniejsze, żużlowiec popiera udział kobiet w speedway'u.

Krzysztof Kasprzak
fot. K. Wachowska

Na blogu Kacpera już jakiś czas temu opublikowano wypowiedź zawodnika na temat dziewczyn, które chcą spróbować swoich sił na żużlowych owalach. Kobiety na żużlu? Czemu nie!

Jakiś czas temu ktoś zapytał mnie co sądzę na temat jazdy kobiet na żużlu… I może się zdziwicie, ale ja jestem jak najbardziej za! Oczywiście, każdy z nas wie, że żużel jest bardzo niebezpiecznym sportem i chyba to jest główny argument przeciw jeździe kobiet, ale z drugiej strony? Czemu nie? Myślę, że każda chętna dziewczyna powinna mieć możliwość spróbowania. Wtedy sama najlepiej oceni, czy jej fascynacja może się przełożyć na świetną jazdę, czy też marzenie o zostaniu „żużlówką” brutalnie minie się z rzeczywistością. A że zawsze uważałem, że nikt nie powinien nigdy stanąć na przeszkodzie do tego, by osiągnąć upragniony cel, to tym bardziej jestem za! Może nie do końca zgadzam się z tym, żeby dziewczyny stratowały w wyścigach z facetami, ale jeśli miałyby swoją własną, kobiecą ligę, to nie widzę żadnego problemu! Naprawdę mogłyby to być fajne zawody – nie tyko dla samych pań, ale i dla widzów, którzy przyzwyczajeni są do jednego modelu, obowiązującego w żużlu. Kiedyś w jednym z turniejów Zlata Stuha w Pardubicach, startowałem razem z dziewczyną i wcale od nas nie odstawała! Także, dziewczyny na żużel, marsz! Jeśli nie Polak zostanie Mistrzem Świata, to może Polce uda się wywalczyć ten tytuł. Powodzenia!

Nic dodać, nic ująć. Dziewczyny do boju!

Najnowsze

Wyrok FIA w sprawie McLarena

Jak się nie poprawicie to Was ukażemy! Czyli straszenie w wykonaniu FIA

Kilka dni temu Norbert Haug odpowiedzialny za współpracę firmy Mercedes-Benz z McLarenem straszył, że jest niewykluczone, że niemiecki gigant motoryzacyjny będzie musiał zrezygnować z udziału w wyścigach Formuły 1. Straty wartości 1,7 milarda dolarów jakie wykazał za pierwsze miesiące tego roku w swoim raporcie Daimler mogły z pewnością  być podstawą dla tego rodzaju oświadczenia. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że niedawne wypowiedzi Lewisa Hamiltona co do jego braku przekonania do występowania na torze obliczone były na to, aby wpłynąć na decyzję Trybunału co do konsekwencji kłamstw jakimi zawodnik i szefostwo zespołu McLaren Mercedes poczęstowali sędziów po GP Australii. Drobne zabiegi marketingowe?

Martin Whitmarsh, szef zespołu McLaren Mercedes
fot. Mercedes

Sam Lewis już w kilka dni po wyścigu został ukarany odebraniem trzeciego miejsca. McLaren przykładnie zwolnił ze skutkiem natychmiastowym dyrektora sportowego Dave’a Ryana a nowy szef zespołu Martin Whitmarsh po kilku dniach napisał do FIA list z przeprosinami. O całym zajściu pisaliśmy w materiale „Lewis kłamczuszek„.

W środę 29 kwietnia Światowy Trybunał Sportów Motorowych podjął decyzję, że dodatkowo za „wprowadzenie w błąd” sędziów zespół zostaje ukarany zakazem startu w trzech wyścigach z zawieszeniem kary na okres 12 miesięcy. Wyrok wydany na podstawie Art. 151c Międzynarodowego Kodeksu Sportowego utrzymany zostanie w mocy w przypadku jeśli nie pojawią się nowe fakty w sprawie złamania przepisów przez zespół McLarena w trakcie GP Australii i nie popełni on następnych wykroczeń.

W uzasadnieniu zawieszenia kary sędziowie oświadczyli, że wzięli pod uwagę – otwarty i uczciwy sposób w jaki szef zespołu McLaren Martin Whitmarsh zwrócił się do trybunału i zmiany w kulturze jakim zespół został poddany.

Najnowsze

Bardzo mocna liga

Nie ma wątpliwości - sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski zbliża się nieubłaganie. W końcu, po pół roku przerwy, zawodnicy staną do pierwszej rundy RSMP - Rajdu Elmot. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, zawodnicy i ich sponsorzy przeciwstawili się kryzysowi i szykuje się naprawdę mocna liga.

Tomek Czopik tym razem będzie pilotowany przez Magdę Lukas
Fot. Piotr Nurczyński

Najnowszą niespodzianką jest powrót na trasy Tomka Czopika. Kierowca ten w zeszłym roku ogłosił odejście na emeryturę, jednak nie wytrzymał zbyt długo. – Naprawdę chciałem już odejść, nadal nie podoba mi się wiele rzeczy w naszym światku rajdowym, ale bakcyl rajdowania, który mam już zaszczepiony od 25 lat, przeważył. Jak tylko pojawiła się możliwość – nie wahałem się. Poza tym będę mógł niejako „ze środka” powalczyć z pewnymi patologiami, które dają w kość rajdom w Polsce. Na prawym Łukasza, zastąpi Magda Lukas, świetna pilotka i instruktorka w naszej Szkole Jazdy. Jest super, znaleźli się sponsorzy i pojedziemy autem od Zbyszka Steca – mówi szczęśliwy Tomek, którego na trasach zobaczymy w Mitsubishi Lancerze.

Frajdę swoim wiernym kibicom sprawił także czterokrotny mistrz Polski Leszek Kuzaj, który nie był pewny swoich występów w tym roku w RSMP. – Mimo panującego kryzysu wielu dobrych kierowców zebrało budżet, szykuje się mocna stawka nie tylko w samochodach S2000, więc walka toczyła się będzie każdego dnia rajdu o każdy punkt. Można ich będzie bowiem, w myśl nowego regulaminu, zdobyć znacznie więcej podczas jednego rajdu. Tak więc zarówno nam, jak i kibicom na pewno nie zabraknie emocji. Dzięki moim sponsorom – Castrolowi i BP – którzy nie pozwolili mi powiesić kasku na kołku, udało się zgromadzić budżet i wystartuję wraz z Robertem Hundlą Peugeotem 207 S2000 w pełnym cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Chciałbym oczywiście pojechać, jak chyba większość kierowców, w Rajdzie Polski, który w tym roku urósł do rangi eliminacji Mistrzostw Świata. Na razie są to tylko plany. W tej chwili mój budżet na ten start i na samochód WRC nie pozwala. Być może zaliczę za to sporadycznie kilka innych rajdów – komentował przed sezonem Leszek. Qzi będzie walczył na trasach Peugeotem 207 S2000.

Michał Bębenek marzył o aucie S2000, jednak nie zdołał zebrać prawie dwa razy większego budżetu i postanowił pozostać przy Lancerze. – Jestem bardzo zadowolony, że mogę już oficjalnie potwierdzić nasz udział w kolejnym sezonie rajdowym. Udało nam się zgromadzić budżet na pełny cykl startów w tegorocznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski oraz na udział w 66. Rajdzie Polski. Sezon rozpoczniemy dobrze wszystkim znanym Mitsubishi Lancerem Evo IX i zamierzamy włączyć się aktywnie w walkę o tytuł Mistrza Polski w klasyfikacji generalnej – powiedział Michał Bębenek.

Zeszłoroczni mistrzowie i wicemistrzowie Polski oraz wicemistrzowie Europy…
Fot. Piotr Nurczyński

W podobnej sytuacji był wicemistrz Polski Kajetan Kajetanowicz. Bardzo chciał spróbować swoich sił w aucie S2000. Dostał jednak propozycję od zespołu Subaru Poland i będzie walczył w Imprezie o jak najwyższe miejsca w rajdach. – Propozycja, jaką otrzymałem od Subaru Poland Rally Team, mile mnie zaskoczyła. Kiedy zaczęliśmy poważne rozmowy około dwa miesiące temu, wiedziałem, że wspólnymi siłami stworzymy zespół, który nie tyle udowodni,
ale raczej przypomni, że Subaru Impreza to auto, które może wygrywać w grupie samochodów produkcyjnych. Na prawym fotelu usiądzie w tym roku Jacek Rathe – bardzo doświadczony pilot rajdowy. Będziemy startować Subaru Imprezą N14, którą miałem okazję testować. Wierzę, że to auto ma jeszcze wiele nieodkrytych możliwości, które chcę szybko odnaleźć i maksymalnie wykorzystać – mówił jak zawsze uśmiechnięty Kajetanowicz. Na prawym fotelu wicemistrza usiądzie doświadczony Jacek Rathe.

Michał Sołowow z Maciejem Baranem jako priorytet postawili sobie starty w mistrzostwach Europy, jednak zamierzają także pojawić się przed polską publicznością. – Na razie jednak nie jesteśmy w stanie przedstawić pełnego kalendarza. Decyzję o tym, w jakich zawodach weźmiemy udział będziemy podejmować na bieżąco, analizując nasze wyniki i rozwój sytuacji – mówił Maciek Baran.

Peugeot Polska potwierdził także, że w ich zespole w tym roku startować będzie Tomasz Kuchar z Danielem Dymurskim. Zastąpili oni francuskich mistrzów Polski – Bryana Bouffier i Xaviera Panseri. W Renault Clio R3 w klasie A-7 walczyć będą Maciek Lubiak z Marcinem Jastrzębskim. Oficjalnie swój udział potwierdził także mistrz Polski w klasie A-6 Jan Chmielewski, którego na oesach zobaczymy w Citroenie C2-R2 Max. Radek Typa, startujący w zeszłym sezonie C2-ką, w tym roku wsiądzie do Lancera EVO X, a a na jego prawym fotelu usiądzie Maciej Wisławski – najbardziej doświadczony aktywny pilot w Polsce. – Starty z Maćkiem to ogromne wyróżnienie, przyjemność, ale i presja. Do tego dochodzi nowy samochód, który na razie dla wszystkich jest zagadką – mówi młody Radek Typa. – Z niecierpliwością czekam więc na rozpoczęcie Rajdu Elmot. Na razie staramy się nie robić żadnych założeń i nie stawiać sportowych celów. Przez trzy lata jeździłem zupełnie innymi autami i sam jestem ciekaw, gdzie jest moje miejsce w stawce czteronapędówek.

Już za niespełna trzy tygodnie pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. To właśnie tam okaże się jaki jest faktyczny układ sił oraz kto przez zimę ciężko pracował, a kto leniuchował…

Najnowsze