Edyta Klim

Trui Hanouelle „elektrogirl” rusza w podróż motocyklem elektrycznym

Trui ma zamiar pokonać trasę 7000 kilometrów z Belgii do Stambułu i z powrotem. W nieśpiesznym tempie - dziennie po ok. 200 km, gdyż na tyle pozwala bateria motocykla.

Trui jest już po pierwszych jazdach testowych i okazało się, że osiągnęła 226 i 252 kilometry na jednym doładowaniu. Motocykl elektryczny najwięcej prądu traci na drogach ekspresowych i autostradach, dlatego motocyklistka będzie je omijać. Poza tym jej celem nie jest sama podróż, a relacje z ludźmi podczas niej.

Audi A6 e-tron concept. Szybkie ładowanie i zasięg nawet do 700 km
Ta doświadczona motocyklistka zajmuje się grafiką, fotografią, uwielbia podróże, rozmowy z ludźmi, jest miłośniczką sztuki i poznawania kultur. To nie jest pierwsze, długodystansowe wyzwanie dla Trui, gdyż wcześniej wraz z koleżanką przemierzała na motocyklach kraje muzułmańskie (30 tys. kilometrów i 15 krajów), czego efektem była wspólna książka „Dziewczyny, muzułmanie i motocykle”.

Motocykl, jaki ma sprostać tej podróży to Zero DS ZF12.5, a na jego pełne naładowanie potrzebny jest czas 10 godzin (110 V lub standardowe 220 V). Waży ponad 200 kg i osiąga maksymalną prędkość 158 km/h. Ma 54 KM, a 100 km/h osiąga w 6,4 sekundy.

Trzymamy kciuki za powodzenie wyprawy, a śledzić jej postępy możecie na blogu: https://truihanoulleblog.wordpress.com/2015/07/

Najnowsze

Sejm uchwalił: straż miejska bez fotoradarów, droższe mandaty

Jest dobra wiadomość. Podczas ostatniego posiedzenia sejmowego przegłosowano, że straże gminne i miejskie zostaną pozbawione możliwości przeprowadzania kontroli prędkości przy pomocy fotoradarów. Zła jest taka, że przy okazji posłowie uchwalili przepisy zaostrzające wysokość kar za prędkość.

W sejmie odbyło się głosowanie nad nowelizacją ustawy, która trafi teraz do senatu. 404 posłów zagłosowało za zmianami, 18 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. 

Według nowych przepisów kary za przekroczenie prędkości będą teraz naliczane w związku z ogłaszanym przez ZUS przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce za poprzedni rok. W tym wypadku wychodzi, że jest to 3,8 tys. zł. brutto. 

Utrzymano nadal bufor w postaci 10 km/h, za które nie będzie wymierzana kara. Natomiast przy wskazaniu 11 km/h. powyżej dopuszczalnej prędkości, limit będzie wynosił 3 procent średniej pensji. Przy przekroczeniu od 21 do 30 km/h będzie to 5 procent średniej pensji, od 31 do 40 km/h 9 procent pensji, a od 41 do 50 km/h będzie to już 14 procent. Powyżej tego limitu będzie obowiązywała kara w wysokości 20 procent średniego wynagrodzenia, czyli ok. 760 zł. 

Oczywiście będą to stawki obowiązujące w terenie niezabudowanym. W mieście trzeba będzie pomnożyć stawkę razy dwa. Tak więc maksymalna kara za wykroczenie wyniesie teraz ponad 1500 zł. 

Kodeks przewiduje także zwyżki za notoryczne przekraczanie prędkości. Jeżeli kierowca po raz czwarty w ciągu 12 miesięcy od pierwszego mandatu przekroczy prędkość, dostanie mandat wyższy o kolejne 50 procent. W tym wypadku kara może wynieść nawet ok. 2300 zł. 

Dobra wiadomość jest taka, że straże miejskie i gminne nie będą już wykorzystywać kierowców do łatania lokalnych budżetów. Inspekcja Transportu Drogowego będzie obsługiwać fotoradary stacjonarne, a policja fotoradary mobilne. Jeśli samochód zostanie zarejestrowany na fotoradarze stacjonarnym, to wykroczenie zostanie przypisane w trybie administracyjnym do właściciela, a nie osoby kierującej samochodem. W takich przypadkach grozić będzie wyłącznie kara finansowa.

Najnowsze

Polej Lamborghini wodą, a zobaczysz…

Kiedy bawiłyśmy się w dzieciństwie matchboxami, które zmieniały kolor pod wpływem ciepłej wody, nikt nie pomyślał, że ktoś może wpaść na podobny pomysł w dorosłym życiu. Zobacz Lamborghini, które zmienia wygląd pod wpływem wody!

Jakiś czas temu wspominałyśmy o niemieckim artyście zajmującym się pracami graffiti, który postanowił zaaplikować nietypowe malowanie na jednym z samochodów. Kolejny jego projekt to Lamborghini Gallardo, u którego skrywa się pod lakierem Captain America. 

Wystarczy wylać na niego kubeł ciepłej wody, aby grafika ukrywająca się pod termoaktywną farbą ujrzała światło dzienne. Artysta podczas rozmowy z dziennikarzami ujawnił, że to nie jest jego ostatni projekt. Następne będą również poświęcone bohaterom z komiksów Avengers.

Zobaczcie, jak wygląda auto po oblaniu go wodą.

 

Najnowsze

Rozbili nową Mazdę MX-5 kilkaset metrów od salonu

Czasami zdarzają się w życiu gorsze dni, ale pewne małżeństwo z USA może mówić o naprawdę sporym pechu. Kilka chwil po odebraniu całkiem nowej Mazdy MX-5, auto zostało uderzone przez potężnego Forda F-150.

Ta historia miała miejsce kilka tygodni temu w Stanach Zjednoczonych, gdzie pewna para odebrała długo wyczekiwany i jeden z pierwszych egzemplarzy Mazdy MX-5, znanego na rynku amerykańskim jako Miata. Była to specjalna wersja Launch Edition wyprodukowana w limitowanym nakładzie. Niestety, po tym jak wyjechali z salonu, kilkaset metrów dalej auto miało stłuczkę z dużo większym pickupem. 

Ford F-150 uderzył w tył Mazdy, która z kolei uderzyła samochód stojący przed nią. Auto roztrzaskało się z obu stron. Na szczęście pasażerom się nic nie stało, ale samochód nadawał się do poważnego remontu. Przed właścicielami była długa batalia z ubezpieczycielem oraz likwidacją szkody.

Kilka dni później, po podzieleniu się historią na jednym z internetowych forów, do właściciela rozbitej Mazdy zadzwonili przedstawiciele amerykańskiego oddziału japońskiej marki. 

Mazda postanowiła zamienić w ramach gestu rozbity egzemplarz na całkowicie nowy, w identycznej specyfikacji. Pierwsza rozbita na świecie Mazda MX-5 trafiła w ręce koncernu, który wykorzysta ją do badań, a małżeństwo może się cieszyć i mówić o szczęściu w nieszczęściu. To był naprawdę świetny gest ze strony Mazdy.

 

Najnowsze

Od 0 do 100 km/h w 1,779 sekundy. Czy to możliwe?

Dzisiejsze supersamochody nie mają problemów z przebijaniem bariery trzech sekund w rozpędzaniu się do 100 km/h. Grupa studentów ze Stuttgartu uzyskała sporo lepszy czas.

Wyobraźcie sobie, że przyspieszenie do setki trwa mniej więcej tyle, ile wymówienie Waszego imienia i nazwiska, a czasami nawet krócej? Niemożliwe? Nie dla studentów ze Stuttgartu, którzy właśnie ustanowili nowy rekord w przyspieszaniu do tej prędkości. 

Najnowszy wynik należy do ekipy Green Team Formula Student i wynosi 1,779 sekundy. Studentom udało się poprawić poprzedni wynik 0,006 sekundy. Ten rezultat udało się uzyskać przy pomocy elektryczneg0o bolidu napędzanego na wszystkie koła z silnikiem o mocy 136 KM. Cały zestaw waży 160 kg, a stosunek mocy do wagi jest dużo korzystniejszy niż w Bugatti Veyron czy Porsche 918. 

Rekord jest na razie nieoficjalny i zostanie potwierdzony przez ekipę od rekordów Guinessa w przyszłym tygodniu. Tymczasem zobaczcie jak bolid przyspiesza do setki.

 

Najnowsze