Triumph Speed Triple SE i Bonneville SE

Angielska marka przedstawia edycje specjalną modeli Speed Triple oraz Bonneville SE.

Bazująca na obecnym modelu specjalna edycja Speed Tripla niestety nie oferuje ani większej mocy, ani na przykład lepszego zawieszenia. W zamian za to dostaniemy biało niebieskie malowanie, karbonowy błotnik czy tank pad. Może to i niewiele, ale sam motocykl nam się podoba.

Speed Triple SE
fot. Triumph

Kurację kolorystyczną otrzymał również stylizowany na retro motocykl model Bonneville. Tu dominująca jest czerń skontrastowana z czerwoną rama i detalami. Jednoślad otrzymał także uchwyt dla pasażera.

Bonneville SE
fot. Triumph

Zmian, oprócz rzucającej się w oczy kolorystyki, nie ma zbyt wiele, ale maszyny wyglądają inaczej i świeżo. Poza tym należy pamiętać, że przerobienie kolorystyki jest najtańszą możliwością pokazania czegoś nowego klientowi i podbicia, przynajmniej na chwilę, zainteresowania danym modelem.

Najnowsze

Volvo prezentuje system wykrywający rowerzystów

Podczas genewskich targów Volvo pokazało system mający podwyższyć bezpieczeństwo na drogach.

Nowy wynalazek producenta samochodów nosi nazwę „Cyclist Detection with full auto brake”. Komputer pokładowy, oprócz „zauważenia” kogoś na rowerze, wykrywa ewentualny kurs kolizyjny z jednośladem i uruchamia hamulec awaryjny, pomagając uniknąć zderzenia. System jest bardzo podobny do tego, który zaprezentowało Volvo w 2006, wykrywającego pieszych na drodze.

fot. Volvo

Co skłoniło Volvo do rozszerzenia sytemu? Okazuje się, że według badań aż 50% zgonów rowerzystów na drodze spowodowanych jest zderzeniem z samochodem. Swoją drogą ciekawe, kiedy producent znowu rozszerzy system, tym razem o motocyklistów. Statystyki w tym aspekcie też nie są przecież zbyt dobre.

Nowy  “Cyclist Detection with full auto brake” trafi już w maju do modeli Volvo V40, S60, V60, XC60, V70, XC70 oraz S80.

Najnowsze

Kobiety na Night of The Jumps w Polsce!

Emma McFerran i Iwona Guzowska zaprezentują swoje możliwości podczas polskiej rundy NoTJ.

Emma McFerran wystartuje już Berlinie. Australijka, która jako pierwsza kobieta wykręciła Backflipa, wraca do FMX-u. Będzie to jej pierwszy występ w tak ważnej imprezie po poważnej kontuzji. Emma po „rozgrzewce” podczas berlińskiej rundy NoTJ przyjedzie też 23 marca do Polski, gdzie mamy nadzieję pokaże się od jak najlepszej strony.

Emma McFerran
fot. materiały prasowe

W Ergo Arenie 23 marca zobaczymy także Iwonę Guzowską, która wraz z Petrem Pilatem planuje wykonać Backflipa w tandemie. Ten bardzo trudny, wykonywany we dwoje trik ma na celu nie tylko pokazać umiejętności obojga, ale ma też wymiar charytatywny. Zebrane pieniądze przekazane zostaną na wyrównanie szans młodych ludzi pochodzących z biedniejszych warstw społecznych.

Bilety na polską rundę NoTJ, która odbędzie się 23 marca można nabyć na EBILET.PL, EVENTIM.PL, TICKETPRO.PL oraz w salonach EMPIK na terenie całego kraju.  Więcej informacji o wydarzeniu znajdziecie na stronie www.sportainment.pl

Najnowsze

Bielizna termoaktywna na motocykl Brubeck – test

Dla niektórych sezon motocyklowy wcale nie kończy się wraz z nadejściem pierwszych chłodów. Istnieje wiele sposobów, by się przed nimi ochronić. Grunt, to odpowiednia bielizna termoaktywna. Tym razem, po lupę wzięłyśmy produkty firmy Brubeck.

Choć byliśmy świadkami kilku ciepłych dni, to zachmurzone niebo i wszechogarniający ziąb ostatnimi czasy mogą sprawić, że wyjście na zewnątrz wydaje się przykrą koniecznością. Wracają magiczne wspomnienia „dni gorącego lata” i motocyklowych wojaży. Na przejażdżkę jednak nigdy nie jest za późno. Wystarczy jedynie odpowiednio się ubrać. Proste, czyż nie? A ubranie ma być nie byle jakie, bo o charakterze termoaktywnym. Tym razem do naszej redakcji trafiła odzież firmy Brubeck.

Trzeba przyznać, że bielizna termoaktywna to wspaniałe akcesorium. Producenci dwoją się i troją, by wykorzystać odpowiedni splot włókien, a następnie ułożyć i rozrzedzić materiał w najbardziej strategicznych (czyt. potliwych) miejscach, aby uzyskać najlepszy efekt użytkowania produktów przez klientów.

Pierwsza myśl? Dobre, bo polskie! Wszystkie akcesoria, jakie było dane mi testować zostały wykonane z grubej dwuwarstwowej dzianiny termicznej, która – według opinii wielu ekspertów i samego producenta – przeznaczona jest do użytkowania w ekstremalnych warunkach pogodowych. No dobrze – a jak to się ma w praktyce?

Niedzielny poranek. Szybka kawa, mała przekąska. Po spełnieniu formalności pora na przyjemności. Szybko włożyłam na siebie testowane produkty: bluzkę i kominiarkę, a całość dopełniłam kombinezonem i kaskiem. Zaraz po zamknięciu drzwi zostałam uderzona chłodem. „Nie, nie, nie – marsz pod kołdrę” – powiedziały wówczas jednogłośnie wszystkie części mojego ciała. Po krótkim dialogu i nakazie milczenia, mogłam już spokojnie zasiąść na motocyklu.

Choć słońcee przebija się przez chmury, wciąż jest zimno…
fot. Jan Zagrodzki; janzagrodzki.com

Ad rem – kominiarka świetnie dopasowuje się do kształtu głowy – nie odstaje, a żaden ze szwów nie uwiera głowy po nałożeniu kasku. Produkt został wykonany z 62% polamidu, 36% polipropylenu i 2% elastanu. Dzięki temu, kominiarka dobrze radziła sobie z odprowadzaniem wilgoci powstałej na zewnętrznej warstwie materiały w wyniku dłuższej przejażdżki. Co ważne, kominiarka „oddycha” nie tylko w okolicach twarzy, ale również na skórze głowy i karku.

Wydaje mi się, że warto tu wspomnieć o wykonaniu warstwy wewnętrznej testowanego egzemplarza. Producent wykorzystał jony srebra, które mają neutralizować rozwój bakterii i redukować niezbyt przyjemne zapachy. I rzeczywiście, coś w tym jest. Ani po pierwszym, ani po kolejnych użyciach nie dało się zaobserwować żadnych drażniących zjawisk.

fot. Jan Zagrodzki; janzagrodzki.com

Jest jednak jeden minus, niezbyt znaczący, jednak testowana kominiarka była w kolorze białym. W takim wypadku nawet najnowsze rozwiązania technologiczne nie mogą poradzić nic na zabrudzenia, które są natychmiastowo widoczne. Na szczęście, z praniem kominiarki nie ma problemów, zaprogramowanie pralki na temperaturę 40 stopni zupełnie wystarcza, by uporać się z wszelkimi zabrudzeniami nie pozbawiając tym samym właściwości termicznych produktu.

fot. Jan Zagrodzki; janzagrodzki.com

Teraz pora na słów kilka dotyczących t-shirtu. Bluzka początkowo wydała się bardzo nieodporna na uszkodzenia mechaniczne. Bałam się, że materiał po zaczepieniu o rzep przy kombinezonie może się porwać. Szczerze powiedziawszy, sprowokowałam taką sytuację i ku mojemu zdziwieniu – nic takiego nie miało miejsca. T-shirt idealnie przylegał do ciała i dzięki płaskim szwom nie pozostawił na ciele żadnych śladów odcisku w miejscach szycia materiału. W momencie startu pomyślałam jedno: „ciepło”. Zaczęłam się bać, że po godzinie jazdy będę pływać. Do niczego takiego nie doszło, a co więcej nadmiar potu produkowany przez organizm koszulka bezproblemowo odprowadzała, a w miejscach newralgicznych zapewniała szybki przepływ powietrza.

Ponadto, bluzka po kilku praniach nie rozciągnęła się, nie utraciła też głębokiego czarnego koloru. Jazda motocyklem zaś przy dosyć niskiej temperaturze wciąż sprawiała przyjemność. Co ważne, materiał jest zupełnie miękki w dotyku i nie spowodował jakichkolwiek podrażnień na skórze.

fot. Jan Zagrodzki; janzagrodzki.com

Podsumowując, na hasło Brubeck mówię: absolutnie tak! Nie dość, że produkty mają szerokie zastosowanie – na przykład bluzka idealnie sprawdza się podczas codziennego, porannego biegania – to, w dodatku przyzwoicie radzi sobie podczas jazdy motocyklem. Nikt mi teraz nie powie, że sezon motocyklowy ma jakiś koniec – wystarczy jedynie dobra bielizna termoaktywna.

Najnowsze

Moto-Auto-Klub w Warszawie zaprasza na Rajd Pań 2013

Organizator zaprasza wszystkie panie na specjalny Rajd, który odbędzie się 9 marca. Celem imprezy jest uzyskanie uprawnień ratownika drogowego PZM oraz pogłębienie swojej wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków.

Impreza polega na przejechaniu trasy (w normalnym ruchu drogowym) wg wskazań organizatora i rozwiązywaniu zadań ratowniczych, tzn. jadąc wyznaczoną przez organizatora trasą uczestnik spotyka pozorowane wypadki drogowe, jego zadaniem jest udzielić pierwszej pomocy i zabezpieczyć miejsce wypadku. Jest to zatem sprawdzenie w praktyce wiadomości otrzymanych na kursie podstawowym.

Podczas rajdu organizowane są także próby sprawnego kierowania pojazdem, polegające na tym, że na wydzielonym zamkniętym placu ustawiona jest próba sprawności, np. slalom, i każdy uczestnik musi ją pokonać w jak najkrótszym czasie. Dodatkowo uczestnicy w trakcie imprezy rozwiązują testy z przepisów ruchu drogowego, ratownictwa itp.

Czas trwania kursu-imprezy ok. 4-5 godzin.
Każdy uczestnik otrzymuje zaświadczenie ukończenia kursu, materiały ratownicze (np: folia NRC, ustnik, flary ostrzegawcze), kamizelki ostrzegawcze, legitymację ratownika drogowego oraz oznaczenia ratownicze samochodu.

Wpisowe: 100 zł. Załogi należące do klubu 50 zł.

Więcej informacji o imprezie znajdziecie na stronie: www.mak.waw.pl.

Najnowsze