Tragiczny wypadek motocyklisty. Nikt nie mógł nic zrobić

Największym wrogiem każdego motocyklisty jest brak rozsądku i brawura. Oto bardzo smutny tego przykład.

Jak wynika z zapisu monitoringu, z drogi podporządkowanej wyjechał kierujący Renault, kiedy po chwili nagle uderzył w niego motocyklista. Widać wyraźnie, że poruszał się z bardzo dużą prędkością i trudno tu mówić o wymuszeniu ze strony osobówki. Motocyklista spadł z maszyny, prosto pod koła jadącego z naprzeciwka samochodu, który również widać na nagraniu, jak zatrzymuje się po uderzeniu w płot.

Motocyklista niestety poniósł śmierć na miejscu. Według informacji portalu Kalisz24 INFO, ofiarą był 20-latek, który nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem. Jego kolega, który jechał za nim, zdążył bezpiecznie się zatrzymać.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze