Toyota tworzy pierwszą stację wodorową w Melbourne

Toyota Australia zaprezentowała pierwszy etap inwestycji w produkcję zielonego, czyli produkowanego bezemisyjnie wodoru.

W Melbourne, na terenie zamkniętej fabryki Altona Victoria powstanie Hydrogen Centre, na który będzie się składała instalacja fotowoltaiczna, system bezemisyjnego generowania wodoru, publiczna stacja tankowania oraz centrum edukacyjne.

Toyota tworzy pierwszą stację wodorową w Melbourne

Inwestycja obejmuje panele fotowoltaiczne i bateryjny magazyn energii, które pokryją zapotrzebowanie na prąd całego kompleksu oraz będą zasilać instalację produkującą wodór w procesie elektrolizy wody. Gaz ten będzie wykorzystywany do zasilania pojazdów oraz w instalacjach stacjonarnych. 

Toyota tworzy pierwszą stację wodorową w Melbourne

Po uruchomieniu zakład będzie produkował przynajmniej 60 kg wodoru dziennie. Jego zadaniem na tym wstępnym etapie będzie pokazanie, że wodór to atrakcyjne paliwo dla transportu oraz efektywny sposób magazynowania energii. Hydrogen Centre przyczyni się do realizacji planu osiągnięcia zeroemisyjności netto w funkcjonowaniu Toyoty do 2050 roku, opisanego w globalnej strategii Toyota Environmental Challenge 2050.

Toyota tworzy pierwszą stację wodorową w Melbourne

W ciągu ostatnich dwóch lat Toyota rozbudowała swoje elektrownie słoneczne do łącznej mocy 1 156 kW. Zasilają one budynki firmy w Sydney, Altonie i Brisbane. Największy system 2200 paneli o łącznej mocy 605kW został zainstalowany na dachu Toyota Parts Centre w Sydney. Może on produkować rocznie do 874 MWh energii.

Najnowsze

Stefanie Hegels na czele zakładu Volkswagen Poznań we Wrześni

Stefanie Hegels zastąpi na tym stanowisku Christiane Engel, która w 2018 roku jako pierwsza kobieta w koncernie Volkswagen objęła funkcję dyrektora zakładu.

Stefanie Hegels pracuje w koncernie Volkswagen od niemal 24 lat i zajmowała różne stanowiska w obszarze logistyki. Jako absolwentka inżynierii przemysłowej kierowała ostatnio działem logistyki Volkswagen Samochody Dostawcze w Hanowerze. Rozpoczęła swoją karierę w roku 1996 w Wolfsburgu, a w 2005 przeniosła się do Emden, gdzie objęła kierownictwo działu dyspozycji i gospodarki materiałowej. Po trzyletnim pobycie zagranicznym w Volkswagen Group Rosja w Kałudze, wróciła do Wolfsburga i pracowała na kolejnych stanowiskach kierowniczych w obszarze logistyki koncernu. Od marca 2018 roku Stefanie Hegels kieruje logistyką marki Volkswagen Samochody Dostawcze.

Stefanie Hegels na czele zakładu Volkswagen Poznań we Wrześni

Christiane Engel  jako pierwsza kobieta w koncernie Volkswagen objęła w roku 2018 stanowisko dyrektora zakładu. Z tytułem inżyniera w dziedzinie planowania i optymalizacji procesów pracy rozpoczęła swoją karierę w 1992 roku w Volkswagen Saksonia, w obszarze Industrial Engineering. W następnych latach obejmowała kolejne odpowiedzialne stanowiska w koncernie Volkswagen, po czym w roku 2001 przeszła do spółki Auto5000 GmbH i została dyrektorem ds. organizacji pracy i zakładu. Od 2009 roku była odpowiedzialna za kierowanie obszarem Industrial Engineering w Volkswagen Group of America w zakładzie w Chattanooga (USA). W 2012 roku Christiane Engel została dyrektorem ds. organizacji pracy i Industrial Engineering w Volkswagen Samochody Dostawcze.

Stefanie Hegels na czele zakładu Volkswagen Poznań we Wrześni

 

Najnowsze

„Wejdę na ślepo na drogę, pewnie nic mnie nie zabije” pomyślał pieszy wchodząc pod auto

Piszemy czasami, że niektórzy piesi przejawiają zachowania samobójcze, co z pewnością oburza niektóre osoby. Ciekawi nas jak w takim razie określą zachowanie tego pieszego.

Poniższe nagranie pokazuje smutną rzeczywistość wielu polskich miejscowości. Mamy tu wąską drogę oraz symboliczne, nieutwardzone pobocze. Kierowcy nie mają źle, ale dla pieszych i rowerzystów to niezbyt bezpieczne miejsce.

Pieszy-samobójca wbiega przed samochód

Co gorsza niektórzy, nawet na takich drogach, kompletnie lekceważą swoje bezpieczeństwo. Zobaczcie poniższe nagranie. Pieszy w kapturze na głowie idzie złą stroną drogi i nagle wchodzi na jezdnię, prosto pod koła samochodu z kamerą. Kierowca na szczęście zareagował szybko i nic nie jechało z naprzeciwka, więc mógł ominąć pieszego.

Pieszy zderzył się z karetką. Trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć

Naprawdę zawsze staramy się nikogo nie urazić. Ale czy ktoś ma pomysł co miał w głowie ten pieszy, który nawet nie zerknął, czy przypadkiem nie naraża się na śmierć pod kołami samochodu?

Najnowsze

Wjechał w motocyklistę, żeby zepchnąć go z pasa

Wielokrotnie słyszeliśmy o motocyklistach niebezpiecznie przeciskających się między jadącymi samochodami. Ale kierowca samochodu przeciskający się koło motocyklisty?

Zarzewie konfliktu jest jasne – kierujący autem jechał szybciej od motocyklisty i nie spodobało mu się, że ten go spowalnia. Zamiast poczekać, aż motocyklista zjedzie na prawy pas, próbował go zepchnąć!

Motocyklista uderzył w tira na drodze szybkiego ruchu!

Inne wytłumaczenie jest takie, że kierowca samochodu wcale nie chciał zostać potencjalnym mordercą. Myślał, że zmieści się na jednym pasie z jednośladem, a kiedy zjechał na moment na pas zieleni spanikował, skręcił kierownicą w prawo i przez to uderzył motocyklistę. Całe szczęście rider utrzymał maszynę i nie upadł, bo cała sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie.

Motocyklista wyłamał lusterko innemu kierowcy. Takiej reakcji się nie spodziewał

Po zderzeniu się, samochód i motocyklista zjechali na pobocze, co również świadczy o tym, że kierowca auta „nie miał złych zamiarów”. Po prostu zachował się kompletnie bezmyślnie, narażając życie i zdrowie innego człowieka. Doprawdy brak słów…

Najnowsze

Droga ekspresowa i korek… jadący pod prąd? Polak potrafi

Kierowca jadący pod prąd drogą ekspresową lub autostradą, to niestety nic nowego w Polsce. Takiej sytuacji jednak nigdy jeszcze nie widzieliśmy. I mamy nadzieję, że więcej nie zobaczymy.

Na początku wyjaśnijmy, że przyczyna powstania tak niecodziennego zjawiska, jak korek jadący pod prąd drogą ekspresową, nie jest tajemnicą. Jak można się domyślić, i co potwierdza jeden z komentujących pod filmem, na S7 w okolicach Ostródy doszło do wypadku. Skutkiem tego zdarzenia oba pasy zostały zablokowane, a kierowcy widząc co się dzieje, postanowili zawrócić i zjechać z ekspresówki poprzednim zjazdem.

Chciał zawrócić na autostradzie, korzystając z kładki dla pieszych

I wszystko byłoby dobrze, tylko jakim cudem kierowcy postanowili? Zdarzają się sytuacje, w których policja pozwala na jazdę pod prąd, ale nie odbywa się to na takiej zasadzie, że funkcjonariusz widząc ogromny korek, drapie się po głowie i nagle mówi: „A, co tu tak stać będziecie! Zawróćcie sobie i wrócicie pod prąd do poprzedniego zjazdu. Tylko ostrożnie!”. Jeśli policja zezwala na taki manewr, to droga do wspomnianego zjazdu jest zamknięta, a przy zjeździe stoi patrol kierujący ruchem.

Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu

Tutaj ewidentnie mamy do czynienia z samowolką. Nigdzie nie widać policji, nikt nie przekierowuje ruchu z drogi ekspresowej. Jeden z komentujących pisze, że jechał w tym miejscu kilkanaście minut po autorze nagrania. Dotarł do korka stojącego przed wypadkiem, a 15 minut później policja udrożniła jeden pas.

Najnowsze