Toyota LQ Concept nie emituje spalin i oczyszcza powietrze

Na tegorocznym Salonie Motoryzacyjnym w Tokio Toyota zaprezentuje samochód koncepcyjny LQ, który za pomocą zaawansowanej technologii wchodzi w interakcję z kierowcą na wzór relacji międzyludzkich. LQ to nowa generacja Toyoty Concept-i!

Jako firma koncentrująca się na różnych aspektach mobilności, Toyota uważa, że dla ludzi niezwykle ważna jest swoboda poruszania się, bez względu na wiek czy poziom sprawności bądź umiejętności prowadzenia. Jednocześnie pojęcie mobilności wykracza poza fizyczne przemieszczanie się – liczą się także emocje związane z podróżą.

LQ to odpowiedź na oba te aspekty za sprawą spersonalizowanego awatara sztucznej inteligencji Yui oraz systemu zautomatyzowanej jazdy. Oba systemy – opracowane wspólnie z Toyota Research Institute (TRI) – sprawiają, że jazda samochodem staje się unikalnym doświadczeniem, opartym na relacji między pojazdem a kierowcą. Udało się to osiągnąć dzięki zdolności samochodu do uczenia się od człowieka i odpowiadania na jego indywidualne preferencje.

Awatar sztucznej inteligencji Yui to wirtualny towarzysz podróży, który rozmawia z kierowcą i pomaga mu w prowadzeniu. Sztuczna inteligencja nawiązuje kontakt z kierowcą poprzez interaktywną komunikację głosową, system sygnałów, ostrzeżeń i innych funkcji, które w zależności od potrzeby wzmagają czujność kierowcy lub łagodzą stres. Służą do tego m.in. oświetlenie wnętrza, ustawienia klimatyzacji czy zapach w kabinie. Yui może także wybrać muzykę dostosowaną do otoczenia samochodu oraz dostarczyć informacje na tematy, które w tym momencie interesują kierowcę. W dalszym rozwoju Toyota przystosuje Yui do współpracy ze smartfonami i innymi urządzeniami.

Wyświetlacz Head-Up Display z rozszerzoną rzeczywistością (Augmented Reality) to nowa technologia powiększająca zasięg wyświetlacza HUD, która jeszcze skuteczniej pomaga skupić się na drodze. Informacje takie jak ostrzeżenia systemów bezpieczeństwa czynnego o opuszczeniu z pasa ruchu czy znakach drogowych oraz wskazówki nawigacji mogą być wyświetlone w trzech wymiarach na tle widoku przed przednią szybą. Wyświetlacz ma przekątną aż 230 cali i głębię od 7 do 41 metrów przed samochodem. System został opracowany we współpracy z Panasonic Corporation.

Do komunikacji z kierowcą Toyota wykorzystała także podsufitkę i podłogę. Wbudowane w nie światła przyjmują różne kolory, by zasygnalizować, czy włączony jest tryb zautomatyzowanej czy też manualnej jazdy. Jednocześnie, w zależności od tego, do kogo zwraca się Yui, system podświetla miejsce na nogi kierowcy lub pasażera.

LQ przekazuje także informacje o jakości nawierzchni przy pomocy specjalnego urządzenia o nazwie Digital Micromirror Device (DMD) zainstalowanego w przednich światłach. System wykorzystuje milion drobnych lusterek do wyświetlenia kierowcy struktury nawierzchni na drodze.

Kabina LQ ma futurystyczny kształt z minimalną liczbą widocznych elementów, a jej linie płynnie przechodzą z wnętrza na karoserię. Interfejs Yui jest umieszczony na środku tablicy przyrządów, a nawiewy klimatyzacji są niewidoczne. Wyprodukowana w druku 3D konsola centralna została zaprojektowana w najbardziej korzystny sposób pod względem odporności i masy za pomocą optymalizacji topologicznej. To ułatwiło stworzenie nowoczesnego wnętrza z minimalną liczbą widocznych dla pasażerów konstrukcji wspierających. Szklana pokrywa zewnętrznych drzwi gładko łączy się z wewnętrzną stroną, tworząc zintegrowaną, elegancką całość.

Najnowsze

Hondę e otworzysz za pomocą cyfrowego klucza na smartfonie

Za pomocą rozwiązania CoSmA (Continental Smart Access), które zapewnia wygodny dostęp do samochodu za pośrednictwem smartfonu. Technologia będzie dostępna dla nabywców nowej elektrycznej Hondy e.

Rozwiązanie opracowane przez Continental – producenta opon i wiodącego dostawcę rozwiązań dla motoryzacji – polega na tym, że właściciele samochodów otrzymają kilka wirtualnych kluczy, które będą mogli wygodnie udostępnić rodzinie i przyjaciołom, aby mogli skorzystać z ich Hondy e. Wystarczy, że wirtualny klucz prześlą innemu kierowcy.

Oprócz sprzętu obsługującego Bluetooth Low Energy (BLE), CoSmA jest wyposażony w system zarządzania kluczami w chmurze Continental, gdzie są one tworzone i bezpiecznie przetwarzane. Technologia CoSmA jest kompatybilna z systemem Android i smartfonami Apple. Co więcej, nie jest zastrzeżona dla wyposażenia ani sprzedawcy konkretnego smartfona. Honda e wjedzie do europejskich salonów w 2020 roku.

Najnowsze

Nineboty lepsze i praktyczniejsze od rowerów oraz hulajnog elektrycznych?

Wraz z rozwojem elektromobilności, na polskich ulicach pojawiają się kolejne nowości. W niedługim czasie będzie można zobaczyć elektryczne samochody ciężarowe i dostawcze, a w miastach nowością będą nineboty, które mają szansę mocno zmienić dotychczasowy sposób funkcjonowania aglomeracji...

Choć w ostatnim czasie elektryczne hulajnogi to niekwestionowani władcy na ulicach polskich miast, to coraz częściej widuje się także ich alternatywę –nineboty. Ninebot to dwukołowy, samobalansujący pojazd, który wykorzystując technologię pochodzącą z segway’ów, zapewnia mobilność, jakiej nie jest w stanie zapewnić żaden inny pojazd. Ninebot często mylony jest z hoverboardami, jednak zastosowana w nim technologia jest dużo bardziej rozwinięta. 

„Ninebot to platforma elektryczna, która pozwala na 5-krotnie szybsze poruszanie się nie tylko na ulicy, ale także w miejscach trudno dostępnych nawet dla hulajnóg czy rowerów. Dzięki możliwości posiadania swobodnych rąk i zawracania dosłownie w miejscu, ninebot jest wysoce pomocny w pracy operatorów, fotografów, magazynierów, pracowników ochrony czy firm kurierskich, ogrodniczych i wielu innych. Jego małe gabaryty sprawiają również, iż urządzenie bez problemu można zmieścić w każdym bagażniku lub transportować w komunikacji miejskiej.” – wyjaśnia Jakub Tomasiczek, Dyrektor Generalny JBTS.

W Polsce zmienia się sposób przemieszczania na krótkich odcinkach, gdzie główną rolę odgrywają małe pojazdy elektryczne, hulajnogi, nineboty, rowery elektryczne lub napędzane energią elektryczną motocykle. Ostatecznie zwiększająca się popularność tego typu środków transportu wymusi zmiany w miejskiej infrastrukturze, przy okazji zmieniając miasta na czystsze i cichsze. 

„UTO, czyli urządzenia transportu osobistego, mają szansę mocno wpłynąć na rozwój transportu miejskiego w najbliższej przyszłości. Szacuje się, że średnio trasa jaką wykonujemy dziennie w mieście wynosi 25 km. Urządzenia UTO zostały więc tak zaprojektowane, aby mogły ten dystans nie tylko szybko pokonywać, ale aby w przypadku niesprzyjających warunków atmosferycznych umożliwiać ich funkcjonalny przewóz transportem miejskim. Zatem dzięki nim może pojawić się wiele usprawnień w infrastrukturze miast, zwiększając zainteresowane komunikacją miejską oraz minimalizując nadmierne użytkowanie samochodów. Oczywiście warto zaznaczyć, że aby ten plan odpowiednio zrealizować, trzeba postawić na odpowiednio wczesną edukację społeczeństwa odnośnie użytkowania urządzeń transportu osobistego oraz poszerzać świadomość bezpiecznego przemieszczania się na terenie miasta.”

„W większości przypadków wystarczy że zabierzemy pojazd UTO do pociągu, aby w odwiedzanym mieście załatwić większość spraw. W razie potrzeby możemy skorzystać na miejscu z carsharingu lub komunikacji publicznej. Działania tego typu spowodują znaczne usprawnienia w ruchu na terenie miast, zwiększenie zainteresowania komunikacją miejską, a w efekcie – zmniejszenie korków.”

Elektromobilność w Polsce nabiera tempa, a pojazdy elektryczne to coraz częściej spotykany element miejskiej przestrzeni. Widząc tą rosnącą popularność i idącą za nią potrzebę rynku, oferta pojazdów elektrycznych dostępnych w sklepie Xiaomi365.pl – oficjalnego dystrybutora Xiaomi w Polsce sukcesywnie się powiększa. Obecnie, klienci mogą liczyć na wiele nowoczesnych urządzeń ze stajni chińskiego giganta, w tym m.in. elektryczne hulajnogi M365, M365 PRO czy Nineboty S. 

Najnowsze

Alpine A110S po raz pierwszy w Polsce na Warsaw Motor Show

Alpine A110S zostanie po raz pierwszy zaprezentowane w Polsce podczas targów Warsaw Motor Show odbywających się w dniach 25-27 października br. w PTAK Warsaw Expo w Nadarzynie.

Alpine A110S zostanie po raz pierwszy zaprezentowane w Polsce podczas targów Warsaw Motor Show odbywających się w dniach 25-27 października br. w PTAK Warsaw Expo w Nadarzynie. Alpine Katowice zaprasza na stoisko F206 w godzinach otwarcia targów. Więcej informacji na temat wydarzenia na stronie warsawmotorshow.com

A110S to lekkie coupe (1114 kg) z mocnym silnikiem, precyzyjnym układem jezdnym i sportowym zawieszeniem. W porównaniu z innymi wersjami A110 model A110S z mocą silnika zwiększoną o 40 KM jest najszybszą i najbardziej potężną wersją w ofercie. Moc maksymalna 292 KM jest uzyskiwana przy prędkości obrotowej 6400 obr./min, czyli o około 400 obr./min wyższej niż w innych wersjach. 

Moment obrotowy wynosi 320 Nm i jest dostępny w zakresie od 2000 obr./min do 6400 obr./min, czyli o 1400 obr./min więcej niż w silniku o mocy 252 KM. Silnik A110S ma nie tylko większą moc, ale również zapewnia więcej emocji. Napęd jest przenoszony na tylne koła za pośrednictwem 7-biegowej, 2-sprzęgłowej przekładni Getrag. Elektroniczny układ różnicowy wbudowany w hamulce umożliwia A110S bardzo ostre i natychmiastowe wyjście z zakrętu przy minimalnym obrocie kół.

Nowa wartość mocy oznacza, że A110S ma stosunek mocy do masy 3,8 kg/KM, co jest korzystne w porównaniu z innymi wersjami, których stosunek mocy do masy wynosił 4,3 kg/KM. Samochód osiąga 100 km/h ze startu zatrzymanego w 4,4 sekundy. Cena A110S zaczyna się od 284 400 zł.

Najnowsze

Chiny podbiją europejski rynek baterii do elektryków?

Chiny to bezsprzeczny lider produkcji baterii do samochodów elektrycznych. Tamtejsi producenci zawdzięczają swoją pozycję między innymi preferencjom jakie zapewniał im przez lata lokalny rząd. Czy teraz będą chcieli podbić Europę?

Rozwój motoryzacji w ostatnich latach polegał przede wszystkim na cyfryzacji procesów oraz elektryfikacji mechanizmów. Samochody elektryczne są dziś motorem innowacji i przyszłością tej branży. Liderem na rynku baterii do takich pojazdów są Chiny. To stamtąd pochodzą najwięksi producenci baterii EV na świecie. W 2018 r. globalna moc zainstalowanych baterii osiągnęła 106 GWh, co oznacza wzrost o 55 proc. rok do roku. Udział w rynku dziesięciu największych producentów baterii EV na świecie osiągnął 81 proc. i są to wyłącznie firmy z Azji. W rankingu Instytutu Badań Gaogong najwyższe pozycje pod względem globalnych udziałów w produkcji EV zajmują CATL (Chiny), Panasonic (Japonia) oraz BYD (Chiny). Pozostałe to LG, SDI, Guoxuan High-Tech, AESC, Farasis Energy, Lishen I BAK Power.

Do tej pory koncernom reprezentującym inne niż Chiny kraje trudno było przebić się do czołówki i zostać docenionymi na arenie międzynarodowej. Wkrótce jednak może się to zmienić. W czerwcu tego roku Państwo Środka zmniejszyło gwarantowane subsydia dla producentów samochodów elektrycznych o 47-60 proc. oraz zapowiedziało całkowite ich wycofanie w 2020 r. Co więcej, Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informatycznych Chin zniosło tzw. „Białą Listę”. Powstała ona, aby kierunkować i wspierać rozwój przemysłu baterii samochodowych, poprzez promowanie najlepszych praktyk i wysokiej jakości produktów.

Na liście, która powstała w 2015 r. znajdowali się ci chińscy producenci baterii, którzy spełniają wysokie standardy techniczne. Dla odbiorców – dużych koncernów samochodowych – był to swoisty przewodnik. Jeśli dany producent baterii EV znajdował się na Białej Liście, stawał się naturalnie dostawcą pierwszego wyboru. Tym samym konkurencji z innych państw trudniej było walczyć o kontrakty z chińskimi wytwórcami. Ostatni raz Biała Lista była aktualizowana w 2016 r. i objęła 57 chińskich producentów. Poprzez wycofanie listy Chiny otworzyły rynek baterii do pojazdów elektrycznych dla międzynarodowych koncernów.

Teraz zagraniczne firmy produkujące jednostki EV będą mogły konkurować z chińskimi producentami na równych prawach. W zamyśle chińskich władz, konkurencja ze strony zagranicznych firm ma stać się dla producentów z Państwa Środka katalizatorem do ekspansji międzynarodowej i inwestycji za granicą. Ruch chińskich producentów na zachód to bardzo dobra wiadomość dla Europy. Dzięki gwałtownemu wzrostowi rynku nowej energii, nasz kontynent będzie przyciągał azjatyckich producentów baterii EV. Nie bez znaczenia jest też fakt, że to tu siedziby mają najwięksi globalni gracze rynku motoryzacyjnego. Komisja Europejska pomaga w nadrabianiu zaległości Pomimo szybkiego rozwoju w ostatnich latach, na tle całego rynku EV, europejscy producenci baterii pozostają daleko w tyle. Pojemność wszystkich akumulatorów litowo-jonowych produkowanych w Unii Europejskiej stanowi mniej niż 4 proc. dostępnej na świecie. Jednocześnie szacuje się, że od 2025 r. wartość europejskiego rynku EV może sięgnąć nawet 250 mld euro rocznie. Komisja Europejska zdecydowała się zwiększyć inwestycje i wspierać innowacyjność akumulatorów produkowanych w UE. W październiku 2017 r. KE powołała European Battery Alliance (EBA).

Jest to inicjatywa, która ma promować innowacyjne rozwiązania i wspierać potencjał produkcyjny baterii w Europie. Z kolei w kwietniu tego roku KE ogłosiła plan działań mających na celu wspieranie w Europie rynku baterii EV w wymiarze całego łańcucha wartości. Budżet UE zapewnia już sporo możliwości finansowania badań i innowacji, jeśli chodzi o technologię baterii EV. Program ramowy UE w zakresie badań naukowych i innowacji na lata 2014–2020 „Horyzont 2020” zakłada przyznanie 1,34 mld euro na projekty dotyczące magazynowania energii w sieci i mobilności niskoemisyjnej. W tym roku w ramach European Battery Alliance, KE uruchomiła konkurs do sfinansowania z programu „Horyzont 2020” technologii EV o łącznej wartości 114 mln euro. W przyszłym roku finansowanie obejmie projekty baterii dla sektora transportu i energii w wysokości 132 mln euro. 

W obliczu rosnącej konkurencji na rynku rodzimym oraz europejskim, chińscy producenci baterii EV podjęli pewne działania, aby umocnić swoją pozycję za granicą. Dobrze to ilustruje aktywność inwestycyjna wiodących graczy z Państwa Środka na naszym kontynencie. Branżowy gigant Contemporary Amperex Technology Ltd (CATL) zainwestuje do 1,8 mld euro w rozbudowę europejskiej bazy produkcyjnej i badawczej w Niemczech. Inwestycja zakłada budowę bazy produkcyjnej baterii litowo-jonowych oraz centrum badań, rozwoju i testowania produktów. Farasis Technology planuje budowę fabryki akumulatorów w Saksonii-Anhalt w Niemczech. Wartość tej inwestycji to ponad 600 mln EUR. Niemiecki zakład będzie odpowiedzialny za produkcję ogniw elektrycznych, modułów do baterii i akumulatorów. Szacuje się, że budowa fabryki zostanie ukończona do końca 2022 r., a jej początkowa wydajność będzie wynosić 6 GWh rocznie. Będzie ją można zmodernizować do 10 GWh rocznie, co przekłada się na zapewnienie napędu dla 60 000–80 000 pojazdów.

Również w lipcu tego roku SVOLT Energy ogłosiło plan wydania 2 mld EUR na budowę w Europie fabryki baterii o mocy 24 GWh. SVOLT Energy to spółka zależna chińskiego producenta samochodów Great Wall Motor. Dwie fabryki autobusów elektrycznych w Europie: jedną na Węgrzech, a drugą we Francji ma również inny gigant rynku EV, chiński koncern samochodowy BYD. Polska hubem rynku baterii w Europie Na tle innych krajów europejskich, ma już dziś uprzywilejowaną pozycję, jeśli chodzi o lokalizację fabryk baterii EV, należących głównie właśnie do inwestorów z Azji. Zakład produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych ma tu już koreańska LG Chem. Na początku tego roku KE zatwierdziła kwotę 36 mln euro pomocy publicznej od polskiego rządu dla nowej fabryki baterii do pojazdów elektrycznych. Suma ta wesprze inwestycję LG Chem o wartości 325 mln euro, na budowę nowego zakładu produkcji baterii litowo-jonowych w województwie dolnośląskim. Ponadto w marcu tego roku koreańska spółka SK Innovation Co., Ltd. ogłosiła plany budowy nowego zakładu produkcji separatorów stosowanych w bateriach EV w województwie śląskim. Wartość inwestycji wyniesie ok. 335 mln euro. Co ważne, Polska zaczęła przyciągać inwestorów chińskich również z górnego segmentu łańcucha dostaw baterii EV.

Firma Capchem z siedzibą w Shenzhen, która produkuje baterie litowe, kondensatory chemiczne i półprzewodniki, zbuduje w Godzikowicach zakład produkcji materiałów do baterii. Powinien on produkować 40 000 ton elektrolitu do akumulatorów litowo-jonowych, 5000 ton rozpuszczalnika NMP (N-metylo-2-pirolidon) oraz 5000 ton CNT (nanorurki węglowej) rocznie. Guotai Huarong, jeden z trzech największych dostawców elektrolitów na świecie, także postanowił zainwestować 45 mln dolarów w budowę fabryki w Godzikowicach. Co więcej, w marcu 2019 r. polska PCC Rokita i chińska Shandong Shida Shenghua podpisały umowę o rozpoczęciu przygotowań do inwestycji w produkcję i sprzedaż w Europie węglanów organicznych (surowca do elektrolitu stosowanego w baterii litowo-jonowej).

Powody takich inwestycji wydają się oczywiste. Wejście w sektor produkcji baterii EV w Polsce daje przewagę na poziomie geograficznym, umożliwia producentom bliskość dostaw, zwiększa ich udział w rynku europejskim i przybliża perspektywę globalizacji firmy. Również uruchomienie European Battery Alliance będzie odgrywać ważną rolę w zrównoważeniu łańcucha wartości baterii EV w Unii Europejskiej. Będzie ona nadal przyciągać chińskie inwestycje w całym łańcuchu dostaw baterii EV. A Polska, która już okazała się sprawdzonym wyborem dla azjatyckich producentów, z pewnością może pozyskiwać coraz więcej chińskiego kapitału związanego z rynkiem produkcji baterii EV.

Najnowsze